Od 3 dni ACTA nie schodzi w internecie z piedestału.
Jeśli chcecie wiedzieć, to nadal nie popieram ACTA, która ma walczyć z: podróbkami, piractwem. Jak i też NIE określa: czym jest treść szkodliwa.
Co to oznacza w kontekście systemu linux?
A no to, że takie korporacje jak Apple i Microsoft mogą stwierdzić, że linux zagraża im interesom i może być uznany przez nich jako treść szkodliwa, swoistą podróbkę systemu, ponieważ jednym słusznym systemem jest: Windows lub OS X.
Tak, to nie żart.
ACTA daje takie prawa Apple i Microsoftowi.
ACTA uderza w piratów, jestem za – piractwo jest złe.
ACTA uderza w podróbki z Chin i innych krajów, które produkują podróbki – popieram.
Nie popieram jednak decydowania przez firmy, co jest oryginalne i nie szkodliwe, a co jest.
Ponieważ przepisy te uznają iż to firma ma wyznaczyć karę dla danej osoby czy organizacji.
To firma decyduje o tym: co jest dla niej szkodliwe a co nie.
Czy osoby, które mają linuxa powinny się bać?
Szczerze… nie wiem. Po prostu nie wiem, bo przepisy są tak ogólnikowe, że mogą one wchodzić z buciorami do naszego życia.
Oznacza to, że stwierdzenie: co mam przeglądać, co czytać kto jest właścicielem danej rzeczy, czy to co mam na sobie nie jest podrabianiem kogoś, czy to co mówię nie zostało gdzieś już użyte, że kubek z którego piję co rano kawę może być treścią szkodliwą, bo zostanie uznany za podróbkę. To wszystko sprawia, że ACTA jest chorymi przepisami, które wprowadzają swoisty komunizm w podejmowaniu decyzji, myśleniu, wolności wyboru – który przestaje istnieć itd.
I jak napisałem: 26 stycznia ACTA może zabić prawie cały internet, ponieważ większość korporacji zacznie wyznaczać kary dla osób i podmiotów w internecie, które mogą zostać uznani jako osoby, które rozpowszechniają treści szkodliwe.
A to dlatego, że NIE MA powiedzianego: czym są treści szkodliwe i co będzie uznane za podróbkę.
Dlatego dziwię się, że światek linuxa siedzi cicho.
A to dlatego, że ACTA jak napisałem może uderzyć w system linux, ponieważ Microsoft i Apple stwierdzą iż linux jest treścią szkodliwą.
Tak to jest wg. ACTA to na co te przepisy pozwalają.
A wszystko przez to, że dane regulacje prawne na jakich opiera się linux mogą w jednej chwili stracić na ważności, ponieważ to ACTA będzie decydować o legalności i treści szkodliwej, a nie przepisy określające legalność i możliwość korzystania z linuxa.
A wszystko przez to, że jeśli osoba która publikuje filmiki może zostać uznana za przestępce, ponieważ dla jakiejś tam firmy będzie ona działać na szkodę danej firmy. Podobnie może być z blogerami jak ja, oraz systemem linux.
Warto to monitorować i walczyć, nawet jeśli linuxa to nie ruszy, to o to, że chce się nam zabrać wolność myślenia, wolność słowa, wolność wyboru – a to co jest właściwe czy nie, będzie o tym decydować jakaś korporacja czy firma.
Jestem przeciwko ACTA… i nie popieram tych przepisów, tyle