Paczki Ubuntu 10.10 ściągałem już tydzień po wyjściu 10.04. Podobnie będzie teraz, gdzie będę powoli przechodził na Ubuntu 11.04, nawet nie przyglądając się jak osoby, które wykonają aktualizację się posikają z achów i ochów na temat nowego wydania. Serwisy znowu będą trąbić o nowym Ubuntu i prawie każda firma będzie sikać w majtki, ponieważ Ubuntu znowu zdobywa rzesze ludzi.
Taaaa…
W dobie dominacji windows i parcia do przodu przez Apple – linux jako trzeci gracz, może przegrać nawet z systemami, które działają na stronie internetowej. Wiele osób zapomniało, że taki gigant jak Google dorabia się na systemie linux a nikt z tego nie ma za wiele kasy. Android przecież to linux, jego chrome os to linux. Wszyscy po cichu szeptają, że ten gigant wyniesie nas na salony. Moim zdaniem: Gówno prawda!! Google ma gdzieś inne dystrybucje, to on ma zdobyć popularność, to on ma zdobywać użytkowników. To jego przeglądarka chrome zdobywa sobie kolejnych użytkowników, to jego inicjatywy popierają najwięksi. Linux tu nie ma nic do powiedzenia, zostanie wycyckany i pozostawiony a Google będzie chełpił się sławą i pracą innych.
Czas wreszcie aby twórcy dystrybucji, zaczęli patrzeć w przyszłość, która nie będzie różowa.
Google przedstawi swój system, będzie go dopieszczać jak robi to z chrome, wypuści nową wersję, która będzie działać lepiej i będzie dzięki temu łatać dziury. A linux, będzie tak gdzie był.
Można to porównać do sytuacji chrome i chromium. Czy chromium posiada oficjalne paczki? Nawet ściągając wersję snapshot ściągamy paczkę o nazwie: chrome-linux. Chromium ma wkład w rozwój i wyłapywanie błędów w wersji na system linux. Kto z użytkowników windows ma zainstalowane chromium?

To był wstęp, na otrzeźwienie… 🙂
Z Ubuntu 10.10 mam kontakt, jak już napisałem, od samego początku tworzenia. Wprowadzanie nowych paczek i naprawa błędów. Podniecanie się nowymi informacjami: unity, indykator w belce (wow!), przyciski w belce, nowy wygląd, oryginalnie włączona obsługa rbga po instalacji, kolejne filmiki gnome-shell, odświeżone paczki programów, poprawki bezpieczeństwa, nowe programy… itd.

Poprawione błędy względem 10.04…

Pół roku, od kiedy wyszedł 10.04 testuje, a raczej aktualizuje i wyczekuje. Wyczekuje czegoś nowego. Informacje o nowościach typu, „centrum aplikacji” jakoś mnie nie zachwycił. Indykatory, przecież Ubuntu ma swoje powiadomienia, więc jakoś też nie bardzo mnie to zdziwiło.
Nowości o przyciskach i wykorzystaniu belki? Nie wierzyłem w to! Szkoda, że nie poszli drogą google i nie zlikwidowali tego, tak jak w chrome, ale co ja mogę 🙂
Czy naprawdę pojawiły się jakieś fajne nowości??
Jak dla mnie posucha od wydania 9.04.
Z mojego punktu widzenia, dystrybucje są podobne do siebie, nie ma czegoś takiego że w jednej znajdę to a w drugiej całkiem coś innego. KDE to KDE, a gnome to gnome. A człowiek chce czegoś nowego, świeżego. Nie kolejnego programu, nie nowych menu, nie nowych powiadomień, ale naprawdę coś mocnego, co odróżniało by ten system od drugiego. Marzy mi się, aby ktoś instalując Ubuntu powiedział: o kurwa mać, ale zajeb!! Nie no, tego to w mojej poprzedniej dystrybucji nie było!!! O ja pikam!! To jest super, na to bym nie wpadł!! – wiecie o co mi chodzi 😀 A czy ja zainstaluje fedora czy opensuse czy ubuntu mam to samo. Twórcy dystrybucji powinni wreszcie pomyśleć, że gapiąc się na ten sam pulpit poprawiany przez tyle lat, chcę czegoś nowego innego, tego co może mi dać tylko ta jedna dystrybucja. A tak nie jest…
Te same programy, te same katalogi, te same pliki konfiguracyjne…

Czy nowe Ubuntu jest na miarę nowości – nie. to poprawki, aktualizacje, trochę zmian – ale za wiele tego nie ma. Oczywiście osoba, która posiada 10.04 z jęzorem będzie wyczekiwać wersji stabilnej, aby ją pożreć bez popitki 😉
Mnie ciekawi, co naprawdę zostanie wymyślone z gnome-shell i czy naprawdę będzie takie rewolucyjne. Czekam na gnome3, gdzie gnome-shell ma być tylko dodatkiem, więc czym będzie nowe gnome3??

Co w tym czasie pokaże KDE i inne pulpity? Czym nas zaskoczą…

Bo może się okazać, że wojna patentowa wybuchnie na dobre i wiele rzeczy umrze śmiercią sądową.

Na pewno aby przejść bez problemów na nowe Ubuntu będzie potrzeba czyta instalacja, ponieważ wiele plików konfiguracyjnych nie jest kompatybilna ze sobą, do nowych wydań programów i modułów systemu.
Kolejny raz wiele osób podniesie krzyk o nie działające podzespoły urządzeń i laptopów. Wiele ludzi już po wydaniu zacznie nagminnie dręczyć twórców wysyłanymi raportami błędów.
Kolejny raz 2 tygodnie po wydaniu stable pojawią się poprawki w zmasowanej ilości i będą napływać przez jakiś tydzień. Ludzie kolejny raz będą narzekać na dźwięk, grafikę lub brak zniwelowana problemów.

Ale ciesze się że jest Ubuntu i w taki sposób to wszystko się odbywa, bo to cowydaniowa akcja, na którą aż miło się patrzy. Ile ludzi ściąga i używa Ubuntu. Jaki wielki obowiązek spada na Canonical, że aż tyle osób przyciąga do siebie 🙂
Oby tylko to co zostało zapowiedziane w najnowszym wydaniu okazało się prawdą, ponieważ pokłada się w nim wielki nadzieje zmian, które mają zmienić Ubuntu i wybić je kolejny raz ponad inne dystrybucje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s