Będzie to tekst, który może wiele osób zniechęcić. Będzie to tekst, który zdenerwuje i wywoła falę negatywnych uczuć. Będzie to tekst, który dotknie rdzennych użytkowników systemu linux i Ubuntu. Będzie to tekst anty Ubuntu, gdzie chce przestawić kilka mankamentów tego systemu.
Będę nie miły i wredny, jeśli jesteś fanem – nie czytaj.

Ubuntu, jeśli ktoś chce mi wytknąć że nie wiem czym jest linux, to napiszę, że mam na swoim laptopie Arch linux, który działa mi sprawnie, mam na nim KDE 4.6 beta i wszystko lub nawet więcej niż na Ubuntu zainstalowane. System ten nie zmiennie mieści się na 10 GB… – więc teksty w stylu, że nie wiem czym jest linux, albo że go nie użytkuję – proszę zachować dla siebie. Ponieważ jeśli był bym taką ciemną masą, to bym nie odkrył problemów w kadu (komunikator), nie wytykał błędów twórcom e17 (DR17), czy nie pytał się twórców pidgin-a o to kiedy naprawią błąd z emotkami do GG. Nie boję się dyskusji z twórcami programów i wytykania im błędów, ponieważ chce, aby to co używam było lepsze też dla innych. A jak widzę i ktoś by tak przeczytał to co napisałem o Ubuntu w przeciągu tego roku, okazało by się, że wiele moich idei i zamysłów właśnie zostanie użytych do Ubuntu. A to tylko dlatego, że to się samo nasuwa – użytkując ten system.

Więc zaczynamy…
Ubuntu system prosty, stworzone zostało w nim kilka rzeczy, które mają pomóc początkującym. Nie chce tu pisać, że te rzeczy są źle zrobione, albo wyglądają marnie pod względem wyglądu, jak i samej obsługi. Wiele osób przekonało się do Ubuntu, ponieważ jest dobre pod względem szybkości i działania. Ale to nie jest zasługa Ubuntu, każda dystrybucja, którą zainstalujemy będzie działać dobrze i szybko 🙂 Ludzie, którzy przyzwyczajeni się do windows instalując Ubuntu pozostają przy nim, ponieważ nie chce im się sprawdzić inne dystrybucje. Tak samo jest z windows, ludzie instalują XP, nie dlatego że nie mają innego systemu, ale bo się do niego przyzwyczaili, podobnie jest z 7 czy vista. Ludzie nie chcą zmieniać systemu, co miesiąc aby sprawdzić: jak to u innych wygląda i co zostało zrobione. Podobna sytuacja ma się w Ubuntu… i nic tego nie zmieni. Ludzie użytkujący windows sukcesywnie wprowadzają swoje myślenie na teren systemów linux: Po co mi coś nowego? Po uj mam instalować inny system? Po gów* mi inny system? Co ty do mnie mówisz o tym, że zainstalowałeś sobie sabayon linux? Spierd*, wracam do swojego Medal of honor (lub WoW)…
Ubuntu nie jest w tej materii lepsze. Instalując od podstaw Ubuntu 10.10 miałem ku nowej instalacji nadzieje na poprawę sytuacji zainstalowane softu. I jak już to napisałem wcześniej, mocno się zawiodłem różnorodnością programów. Kpina, tak to mogę nazwać. Tak naprawdę w nasze ręce oddaje się system nie kompletny i podstawowy, a do tego w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ubuntu nie posiada nic od siebie, dosłownie nic. Wszystkie programy to elementy Gnome, nic ponad to, a nawet jeszcze mniej – ponieważ wiele programów zostało wyrzuconych, podobno miejsce zajmowały. A na co wam to miejsce było potrzebne, porno chcieliście na płycie ukryć, bo nie rozumiem. Ubuntu to ponad 33000 paczek – ta liczba może przerażać, ale co się w niej znajduje takiego wartościowego. Nie które rzeczy to starocie z czasów wersji 9.10, przenoszone z wydania na wydanie.
Sytuacja wygląda tak: normalny człowiek to chce sobie na swoim komputerze umilić życie, więc: chce sobie pograć, chce poczytać co się w świecie dzieje i chce zając sobie czas.
Instaluje Ubuntu i… nie ma żadnego spełnionego założenia swoich planów. Jest do dupy? Nie do końca, ponieważ linux ma tą przewagę nad windows, że nie trzeba tu włazić na strony i pobierać cokolwiek, tutaj wszystko zrobi za nas program i system. Ale to nie zmienia faktu, że jest łyso 😦
Gry? Jakie gry… FPS żadnej nie ma, platformówki nie ma, wyścigówki nie ma, RPG nie ma – nic nie ma. A jak sobie coś zainstaluje to i tak muszę czekać, aż się pobierze plik wagi czasami 400MB.
Szokiem było dla mnie, skasowanie liferea! Jak już, to Canonical mogło dać prism z google reader-em. Przeglądarka to leciwe wydanie 3.x – to chyba żart, to nie lepiej dać chromium, które ma aktualizację co dziennie, albo wydanie 4.0 beta, gdzie aktualizacja też pojawia się co dziennie.
Z tym zajęciem sobie czas, to też dupa blada – bo co robić na Ubuntu, bez dodatkowych sterowników. Efektów nie ma, bo trzeba doinstalować stery nvidia (nouveau – działa komuś rozdzielczość 1280×800 na laptopie i efekty compiz, oraz gry chodzą płynnie? – na arch linux animacja zadziałała, ale gry nie działały płynnie).
Trzeba sobie powiedzieć jasno, po instalacji Ubuntu czeka nas pobranie prawie lub ponad 1,2 GB danych, aby system był w miarę pełny i sprawny. Inaczej czeka nas nuda… i zasypianie przed monitorem. Nawet nie ma takich gier jak jag, aby zając sobie czas podczas ściągania czegoś innego.
I teraz fakt, którego nie zauważa wiele osób: inne dystrybucje oferują to samo lub więcej. Tak, tak w innych dystrybucjach mamy dosłownie te same programy i te same gry. Każda dystrybucja oferuje dosłownie TO SAMO, ale różnie podane i opakowane. Te same programy, ten sam pulpit. Ikonki, theme wyglądu okna – to można pobrać sobie i Fedora lub opensuse będzie wyglądać jak Ubuntu 🙂 bez łachy…
Skype, openshot, vlc, hotot, hedgewars, inscape, blender – wszystko to działa tak samo: czy to u kolegi na fedora, czy u kuzynki na opensuse, czy może u brata na gentoo czy u nas na Ubuntu. Różnice między systemami są tak nie wielkie, że instalując komuś inną dystrybucję – nie zauważy ona różnicy, dziwiąc się: ale przecież tu jest to samo, co tam. Kurcze, odkrycie ameryki, dosłownie 🙂
A czy ktoś próbował zainstalować w Ubuntu KDE? Też masz problemy jakieś, system nie chce działać?
Wiele osób mówi, że Ubuntu nie jest stabilne. Ale co to znaczy? Nie rozumiem tego pojęcia 😦
Jak system może nie być stabilny? Że się zawiesza, to o to chodzi? A założę się, że wykonując te same czynności na ich dystrybucji, system tak samo się zawiesi 🙂
Co tu dużo pisać, czy ktoś zauważył, że fedora wyszła nie dawno i posiada ona nowsze elementy niż ubuntu 10.10. Wykonując aktualizację systemu na innym laptopie, zadziwia mnie ilość pobieranych poprawek po 2 tygodniach użytkowania – a przecież system powinien być dopracowany po wydaniu, ale żaden system nie jest.
Z inne strony…
Człowiek, chcąc poszerzyć swoje horyzonty i zainteresowania nie ma jak tego zrobić. Grafika, gimp – nie ma nowej wersji rozwojowej (jest ale w launchpad, dodana przez użytkownika), inne programy graficzne – hmmm… jest coś tam, ale rewelacji nie ma (inkscape, gthumb, mypaint – sami musimy zainstalować) a czy ktoś z was widział co potrafi mypaint?. Gry – w tym miejscu kłania się getdeb, bo inaczej będziemy siedzieć na starych wersjach z przed roku – dobrze że Ubuntu podpiera się paczkami od Debian-a, bo inaczej to po za samym pulpitem i kilkoma programami, wszystko było by stare, ale i tak to nie zmienia faktu, że gry proste, logiczne, zajmujące mało miejsca, i które zajęły by nam czas kiedy reszta będzie się pobierać – nie ma, to co oferuje Ubuntu to już żart i to na kółkach. Nie ma tak naprawdę żadnego panelu, który zaraz po instalacji pozwalał nam za zainstalowanie tego, czego nam brakuje, a co używamy. I chyba lepsze było by, jak by sam system Ubuntu proponował nam grę w czasie pobieranie zaznaczonych pozycji, nawet jeśli była by to gra flash, lub zestawienia gier flash 🙂
Pomyślcie sami: instalujemy Ubuntu, podłączamy się pod router, czy łączymy się z internetem i… otwiera się nam okno, z dużymi okonkami programów. Teraz wybieramy sobie to co zawsze instalujemy do słuchania muzyki, filmów i tego wszystkiego co zawsze instalujemy 🙂 a po zatwierdzeniu, pokazuje się nam kilka gier logicznych we flash z rankingiem i możliwością uczestnictwa w turnieju lub nabijając coraz większą ilość punktów. Gdzie jest lista globalna, lokalna (kraj) i pomiędzy znajomymi. A takie gry jak karty (tysiąc, kanasta, brydż, piłka (jak w szkole, na kartce papieru), kalambury, domino… – takie mini centrum rozrywki, ale z rankingami i osiągnięciami. Gdzie wszystko jest powiązane z evolution (wiadomości wysyłane), czy rozmowa na żywo (empathy), gdzie wiadomości są wysyłanie przy pomocy botów, które działają w sieci jabber. I wszystko się pobiera, a my sobie umilamy czas 🙂 A przecież dużo lepiej się gra w 4, gdzie człowiek nawet nie zwraca uwagi jak mu czas mija 🙂
Ale właśnie – trzeba chcieć… i dlatego linux jak i inne dystrybucje zawsze będą gonić konkurencję, ponieważ takie rozwiązanie szybciej pojawi się w windows 8, albo macos, niż w systemach linux.
Czas wreszcie przejrzeć na oczy… a przecież można i na tych grach zarobić, jak by ktoś pomyślał. Przecież można zrobić gry, które będzie można sobie kupić za 3$ lub 1$ i grać z innymi, którzy nie kupią gry, ale otrzymają jej okrojoną wersję, ale za darmo.
Kurcze, przecież w tych systemach można cuda wymyślić i jeszcze więcej. To nie windows, który jest włożony w twarde ramy pulpitu, czy DirectX.
Czas zrozumieć, że qt jak i gtk dają dużo większe możliwości tworzenia niż jest to u konkurencji. A mamy na to dowód: android i chromeOS – coś co ma jądro linux-a, zostało stworzone w oparciu o elementy systemu linux, ale reszta to już rzeczy stworzone dla lepszego działania i użytkowania.

Tak naprawdę, można powiedzieć, że system linux w obecnej postaci nigdy nie zadziwi i nie ujmie ludzi. Problemy z samym systemem, obowiązek kompilacji, nie których programów – obowiązek znajomości poleceń, rozeznania w programach sprawia, że system ten staje się trudny w opanowaniu, a zastosowane w nim rozwiązania są nie do końca zrozumiałe dla innych osób.
A przecież wystarczyło by trochę zastanowić się, co można zrobić, aby było jeszcze prościej i wygodniej, niż jest.
Więc Ubuntu w obecnej postaci, to namiastka systemu 😦 ale może się to kiedyś zmieni, bo jak nie – to zawsze system linux będzie daleko w tyle, za murzynami.

Advertisements

Jedna myśl na temat “tekst ANTY ubuntu (jesteś fanem ubuntu, nie czytaj)

  1. Gry mnie nie interesują, no mam proforma jakiś pasjans, mahionga, i może kiedyś dodam jakieś kulki a cy co. Powiem też że, ku mojemu zdziwieniu instalacja Ubuntu 14 ściągana zawsze poprawnie z poziomu Windows wysypywała się bywało że już po godzinie i nie jeden raz bez dotykania i oddychania nawet. 😉 I tu się bardzo zdziwiłam kiedy raz ściągam z poziomu prawie rozsypanego Ubuntu tę samą kopie iso, nagle system nie do popsucia, wszystko działa, nic się nie sypie. Czyżby mój wypasiony niegdyś w kosmos Windows sabotował już sam fakt ściągania płytki Linuxa? No nie jestem paranoiczką, ale tak by wychodziło bynajmniej u mnie.
    Co prawda dalej nie potrafię zrozumieć jak sprawić by Milena czytała zaznaczony tekst w Firefoksie a opisy instalacji na przykład milena_gtk są tragiczne, wręcz schizofreniczne jak większość porad w sieci, jedyne gdzie prowadzą to do kolejnych paczek, do jakich potrzebne są kolejne paczki w paczkach, a z każdą kolejny problem bo zaś jakaś paczka z paczkami jest potrzebna i tak zanim w końcu odpale milena_gtk muszę przywracać rozsypany na własną rękę system do postaci z przed próby. Pewnie jest prosty sposób żeby zrobić aktywator polecenia dla Mileny ale gdzie się o tym dowiedzieć? Skoro nie dokopałam się przez miesiąc nigdzie a i na stronie producenta mileny tym bardziej nie. I to jest tylko jeden problem, bo mam też pecha mieć 64bitowy sprzęt i chciała bym na przykład w VB odpalać takież płytki, owszem każdy ma, tylko gdzie jest ta poprawka do WirtualBoxa? Życia braknie, by mieć system nie tylko do ciupania w tetris, i oglądania YouTube, nawet nie marzę o profesjonalnym streamingu z kamerki jako studiu TV ani nie chcę instalować przez Vin Windowsowskich gigantów. No trudno, puki co oglądam YT, pisze komentarze, i gadam se przez skype i to na tyle 🙂

    Moim skromnym zdaniem, z poziomu użytkowniczki jaka nie bardzo opanowała Linuxa, że jest OGROMNA ilość śmieci na temat porad i nie wiele więcej. A Twórcy jakichś programów, nie wpadli na pomysł by zrobić tak:
    Pobieram „syntezator” Milena na przykład. I czy to przy wyborze w Centrum aplikacji mam ptaszki, czy przy samej instalacji zapytania typu tak/nie w konsoli, czy okienkowo jakie komponenty a nawet NIE! jakie funkcjonalności chcę mieć i używać, mam czytać zaznaczony tekst z przeglądarki czy nie, chcesz mieć guzik czytaj na ekranie lub nie i nie obchodzi mnie 4 lata studiów jakich to ja paczek potrzebuje i jak mam je skonfigurować a te jakich to potrzebują i jak je skonfigurować bo instrukcją warunkową powinny być dodawane automatycznie i konfigurowane czy kompilowane BOSCH. Na co mnie mechanizm Milena bez aplikacji? A co mnie po Milena abc jak ja nie chce tworzyć eboków tylko jestem prawie niewidoma.
    Ale nie ma sprawy, jak za rok sama zechcę sobie coś napisać i wypuścić w obieg, bo akurat języki programowania są dla mnie proste, to nie omieszkam dopracować co by to nie było. I tak mogła bym też wymieniać jeszcze tydzień w sporej mierze zgadzając się ku własnemu ubolewaniu z Autorem Powyższego Artykułu. Tym czasem idę dalej grzebać w śmieciach, tracąc cenne życie i czas 😛

    Uparcuszkek, zakochana w Ubuntu 😛

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s