efekty pulpitu w linux: compiz, kwin

W systemach linux istnieją dwie idee efektów 3D (na pulpicie): compiz – element gnome, choć może być używany w konkurencyjnych pulpitach, i kwin – część składowa pulpitu KDE i nie może być używany jako osobny manager efektów z powodu silnego powiązania z KDE.
Słowem wytłumaczenia: każdy z managerów efektów, potrzebuje kilku rzeczy odnośnie swoich głównych miejsc przeznaczenia (czyt. pulpitów). I choć compiz nie wiele potrzebuje od gnome, aby działać na innym pulpicie, to kwin potrzebuje zainstalowania prawie CAŁY pulpitu KDE. Piszę prawie, ponieważ wystarczy zainstalować kilka innych rzeczy i mamy działający pulpit KDE. Co nie jest potrzebne w compiz, tutaj wystarczy kilka zależności od gnome.

W ten o to sposób dochodzimy do różnic między kwin a compiz. W obu przypadkach chodzi o efekty na pulpicie, ale każdy z manager-ów inaczej do tego podchodzi.

compiz – charakteryzuje się dużą ilością opcji ustawień efektów. Jego budowa opiera się na kilku zależnościach, np. dobór tylko podstawowych rzeczy, czy może chcemy mieć więcej opcji ustawienia sobie efektów. Instalacja dodatkowych efektów, to zazwyczaj jedna dwie paczki, które znajdują się w każdym repozytorium danej dystrybucji. To sprawia, że mamy wybór: co chcemy. To też powoduje, że twórcy compiz nie muszą przebudowywać innych dodatkowych efektów, jeśli chcą coś zmienić tylko w głównym trzonie programu. Problemem jednak jest rozwój, który moim zdaniem jest wolniejszy niż kwin, który zaś jest rozwijany przy każdym wydaniu pulpitu KDE. W compiz rozwój odbywa się bez ingerencji w pulpit gnome, co sprawia, że może on działać w oparciu pulpit gnome, jak i KDE. Analogicznie, jeśli mamy gnome – nie musimy posiadać compiz, ale też nie będziemy posiadać kwin. Odnośnie wydajności napiszę trochę niżej🙂

kwin – manager „efektów” w KDE. Nie znam osoby, która wiedząc o compiz używała kwin w gnome. Kwin to jednolita struktura. Nie posiada dodatkowych wtyczek, paczek czy możliwości doistalowania innych efektów. Jest rozwijany razem z pulpitem KDE, co daje jego twórcą możliwość zmian, jak i dodanie czegoś nowego, gdzie użytkownicy mogą dużo szybciej zapoznać się ze zmianami dokonanymi w kwin. Jednakże to ma swoje minusy w postaci braku optymalizacji, jak i dość wysokiego poboru mocy GPU (procesor karty graficznej), jak i samego procesora. Twórcy podobno z wydania na wydania, poprawiają błędy jak i optymalizują kod kwin, co może się wydać dobrą informacją przy każdym wydaniu KDE.

Wydajność:
W tym przypadku kwin przegrywa już w momencie startu. Uruchamiając KDE z efektami pulpitu, zauważymy że wskaźnik wykorzystania procesora oscyluje w przedziale ~15% do nawet 21%, oczywiście zależy jakie efekty mamy włączone w kwin. Ale nie zmienia to faktu, że pobór mocy jest przez kwin bardzo wysoki – nawet jeśli nic nie robimy na pulpicie. W przypadku compiz, kiedy nic nie robimy na pulpicie – pobór mocy oscyluje w przedziale ~3% do 5% – oczywiście compiz jest włączony. Piszę ze swojego doświadczenia i swoich obserwacji, na moim laptopie. Ale jeśli zapytać inne osoby, okazało by się, że miały by podobne wskazania procesora.
Ale przecież nikt nie po to ma zainstalowanego linux-a, aby się w niego gapić😉 W tym przypadku kwin przegrywa kolejny raz. Ponieważ przy normalnym użytkowaniu, potrafi on użyć nawet ~50% do 60% naszego procesora – choć zdarzyło mi się, e kwin pobrał sobie 80% mocy mojego laptopa. Compiz w tym przypadku jest lepszy, ponieważ w jego przypadki, przy wykorzystaniu w normalny sposób system (pulpit), compiz zabierze nam tylko ~30% do 50%. Nie zdarzyło mi się, aby compiz używał więcej niż 40 do 50%, choć to i tak trochę zawyżone procenty, gdzie przy kwin odczuwalne jest zwolnienie systemu, jak i samych programów.
W przypadku pulpitu KDE, po instalacji compiz i przesiadce – odczujemy znaczne przyspieszenie pulpitu i jego działań, jak i efekty będą pokazywać się i animować z widoczną szybkością i płynnością.

Wnioski i zakończenie tekstu:
Ten wpis nie ma być reklamą compiz, ponieważ ten manager efektów 3D broni się sam. Ten tekst nie ma być też ukazaniem w złym świetle kwin, ponieważ każdy kto użytkuje KDE i ma włączony kwin (efekty), po ich wyłączeniu lub instalacji compiz przekona się: jak bardzo kwin wpływa na działanie pulpitu KDE, jak i użytkowanie tegoż pulpitu. Ten tekst nie ma być też żadnym ringiem, ani vs – ten tekst ma pokazać dwa odmienne podejścia do urozmaicenia pulpitu efektami. Problem w tym, że kwin nie dorównuje w żadnym aspekcie compiz. Mogę tylko dodać, że rozwojowa wersja compiz (obecnie 0.9.2) została jeszcze bardziej przyspieszona i zoptymalizowana, czego nie można powiedzieć o kwin, który ma większe zaplecze – przecież jest INTEGRALNĄ częścią KDE, a nie wykorzystuje tego.

Dość ważne… ale nie ujęte w tekście:
Jednak kwin w jednym góruje nad compiz. Mowa oczywiście o wykorzystaniu sterowników do kart graficznych. Compiz do działania potrzebuje w przypadku nvidia zamkniętych strowników, odnośnie ATI sterowniki mogą powodować wiele problemów z użytkowaniem kwin, a w przypadku Intela to nawet nie wiem czy compiz potrzebuje mocnej karty czy słabej – efekty i tak działają.
Kwin wystarczą otwarte sterowniki, aby pojawiły się przezroczystości na pulpicie, przenikanie czy inne efekty. Oczywiście nie wszystkie efekty zadziałają, ale większość powinna się uruchomić i działać płynnie i bez zacinana. Co sprawa, że jeśli ktoś nie posiada mocnej karty graficznej lub karty która potrafi uruchomić compiz, jest duże prawdopodobieństwo, że kwin uruchomi się, a do tego dostarczy efekty na nasz pulpit. Tylko w tym przypadku musimy wybierać, czy zależy nam na efektach pulpitu, czy na szybszym działaniu pulpitu.

===aktualizacja===
W komentarzu pod tekstem pojawiła się sprawa kwin i integracji z pulpitem KDE. W miejscu warto napisać: kwin nie odpowiada za integrację. Po wyłączeniu kwin zniknie nam przezroczystość paneli, animacja menu, pokazywanie się „ukrytych” paneli, czy giętkie okna, zniknie nam przezroczystość w powiadomieniach. Tak, to wszystko nam zniknie, ale… nie zniknie nam przezroczystość w „widok katalogu” – a przecież kwin nie działa, a jednak są one cały czas przezroczyste. W KDE 4.6 dodano pozycjonowania okna po najechaniu na brzeg lub róg pulpitu ( taki zarys do jakiej wielkości zostanie zmieniona wielkość okna, patent wzięty od windows) – to dziwne, że bez kwin mamy nadal taką możliwość wykorzystania tego patentu. Podobnie z podglądem uruchomionych programów na panelu: nie mamy podglądu jako obrazka, ale pokazuje się nam nazwa danego programu – co oznacza, że to też nie jest zależne od kwin. Podobnie jest z przełączaniem się między pulpitami, czy innymi rzeczami na pulpicie. I co warto napisać: każdy widżet dany na pulpit ma przezroczyste tło, jeśli takie posiada, jak napisałem bez działania kwin.

Co wynika z tego co napisałem?
Że pulpit KDE tak naprawdę nie opiera się na kwin, ale tylko do niego odwołuje. Inaczej pisząc, programy, panele, pokazywanie się menu, animacje – to wszystko są odwołania do kwin, który im tego dostarcza. W innym przypadku, jakim cudem compiz potrafił by nadać przezroczystość panelom jeśli po wyłączeniu kwin, nie przechwycił tego odoniesienia. I taka uwaga: kwin działa jako normalny podzespół w KDE, compiz zaś nie wiem czy ma odniesienie w uruchomieniu się.

2 thoughts on “efekty pulpitu w linux: compiz, kwin

  1. „Co nie udało by się w compiz, gdzie trzeba by zainstalować prawie cały pulpit gnome.” naprawdę to wynika z zależności pakietów?
    Na początku używałem Beryla jeszcze na karcie GF440MX. Jakoś od tamtej pory nie mogę się rozstać z compizem. Jest kilka rzeczy których wciąż mi brakuje w kwin. Natomiast zaletą kwin jest jednak integracja z KDE objawiająca się większą kulturą współpracy z pulpitem. Niestety compiz wciąż powoduje u mnie błędy w wyświetlaniu np. video (włączenie opcji „cofaj przekierowanie okien pełnoekranowych” rozwiązuje problem ale wtedy znowu sypią się inne rzeczy). Ponadto od jakiegoś czasu kwin działa całkiem płynnie.

    Lubię

    • Pisząc ten tekst byłem trochę zblazowany, więc gdzie nie gdzie mogłem napisać coś co się nie zgadza. Zadanie zostało poprawione🙂
      Odnośnie błędów, można zobaczyć co się dzieje, po wylączeniu compiz i czy wraca problem po uruchomieniu do ponownie. Z tego co ja zauważyłem, compiz różnie działa na różnych dystrybucjach. Na jednej wszystko ładnie szybko działa, a na innej ta sama wersja potrafi zamulić (nie będę pisał o jakie dystrybucje chodzi). A co do działania kwin, to dziwię się że działa on na sterownikach nv – choć obecnie to nie wiem czy nv nie jest nouveau – ale mniejsza z tym. Compiz działa u mnie tylko na sterownikach nvidia, a to minus. Po za tym, compiz przy nic nie robieniu wykazuje ~2% CPU, zaś na kwin i nic nie robieniu mam od 15% do nawet 21% CPU. I z tą integracją, to nie do końca kwin za nią odpowiada, ale inne rzeczy od KDE korzystają z kwin.

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s