Spoglądając na film, który przedstawia nowe wcielenie systemu windows, można powiedzieć jedno. Jeśli im się to uda, inne systemu polegną kolejny raz. Dlaczego tak uważam? To proste 🙂 System windows od wersji XP (choć tutaj to zalążek) – miał być prostym i łatwym w obsłudze, a do tego szybkim centrum rozrywki, czy zaspokojeniu potrzeb normalnego człowieka – jeśli chodzi o korzystanie z komputera: działające gry, możliwość instalacji wszystkich sterowników, wykrywalność tego co podłączymy do komputera, a do tego możliwość przeglądania internetu, słuchania muzyki czy oglądania filmów. I to, że bez kodeków nic nie zrobimy to mało kogo to obchodzi, ważne że uruchamiając komputer, nie musimy się martwić o nic – tylko użytkować. Tą idee usprawniono w windows vista, wprowadzając inny wygląd i rozwiązania, które tylko w niektórych miejscach poprawiono w 7 i wypuszczono na rynek jako nowy system. Prawda jest taka, że windows 7 to poprawiona vista, pracujący na jądrze visty i mający wszystko to co vista miała tylko inaczej podane i w niektórych tylko miejscach poprawione. Jeśli ktoś dobrze poszuka, odnajdzie pierwsze opisy z wydań testowych 7, gdzie jest mowa o nowym jądrze i poprawie działania o jakieś 3 razy szybciej niż vista, a nie którzy pisali o 4 krotnym lepszym i szybszym działaniu niż vista. Ale bodajże w 3 wydaniu testowych pierwszych wersji 7 zmieniono jądro na to z visty i wszystko wróciło do punktu wyjścia. Dlatego nie rozumiem ludzi, którzy podniecają się windows 7, no ale to tylko szczegół.

Filmik pokazuje koncepcję przyszłego windowsa, który może pojawić się w przyszłym lub 9 wydaniu.
Ta koncepcja pokazuje tylko, w jakim kierunku chce podążać windows, aby to co cały czas próbują zrobić z komputera wreszcie stało się faktem – czyli takim centum rozrywki, informacji i kontaktów ze znajomymi. Ale aby takie coś miało byt, muszą się rozpowszechnić na globalną skalę monitory, ekrany dotykowe – inaczej ta koncepcja nie będzie miała prawa bytu. Jeśli spojrzeć na rynek elektroniki to tablety robią furorę, ale co będzie jak rynek się nasyci? Przecież rynek się nie nasycił odnośnie komputerów, a co dopiero tablety czy inne wynalazki.
Laptopy miały zastąpić komputery, nie zrobiły tego. Telefony dotykowe miały zmieść z powierzchni ziemi klasyczne telefony, tak się nie stało. Tablety mają zniszczyć netbooki i laptopy – raczej też tego nie zrobią. Podobnie jak po przewidywalnym końcu laptopów w momencie kiedy był szał na netbooki. Podobna sytuacja miała mieć miejsce z DVD, jakoś nie zauważam aby era tego nośnika się skończyła – można go dostać wszędzie, a filmy nadal pojawiają się na ten nośnik. Nie widać też, aby nastała era końca magnetofonów z radiem… nadal można je kupić. Więc czy windows ma prawo bytu bez tego czym jest teraz? Moim zdaniem może kiedy człowiek wymyśli hologramy, latające taksówki i doleci żywy do ostatniej planety naszego układu słonecznego – inaczej komu będzie potrzebne coś, co będzie na jednym ekranie – a będzie dla wszystkich.
O windows 8 mówi się jako o systemie w chmurze. Problem w tym, że tak wiele ludzi na to czeka że aż nie mogą się doczekać, a szczerze – czy taki system ma sens bytu, czy jest sens go tworzyć? To nie lepiej dać możliwość zalogowania się na konto w przeglądarce i korzystania z tego ten systemu?

Ale warto zobaczyć, jak może wyglądać windows 9… bo raczej na 8 bym nie liczył. Powód – jeszcze 7 się dobrze nie zadomowiła, a już by miano ją pogrzebać za życia – trochę to były by bez sensu i raczej nie przysporzyło popularności nowemu systemowi. Ponieważ patrząc na XP i kiedy on wyszedł, to nie dziwi fakt, że posiada on około 60% wszystkich windowsów na świecie – jeśli ludzie nie chcą zmieniać systemu, który nie dorównuje temu, który podbił serca ludzi – czyli XP, a do tego działa on bardzo dobrze na starszych komputerach. Więc tak jak vista i 7 nie zastąpiły XP, jak i innych wersji systemu, można gdybać – że kolejny system też tego nie zrobi, co najwyżej osoby którym spodobała się 7 pozostaną przy nim, nie chcąc przesiadać się kolejny raz na nowy system, jeśli ten który mają nie zdążyli się na użytkować 🙂

— aktualizacja —
Patrząc na to kiedy wyszedł windows XP (październik 2001) a kiedy pojawiła się vista (styczeń 2007) – co daje prawie 6 żywotności, a przez 4 lata promowano XP do granic możliwości, to można by zadawać sobie pytanie: po co wprowadzać nowy system, jeśli ostatni się nie obył?. Tylko w tamtym czasie sytuacja komputerów była inna. Ludzie dopiero nabywali komputery w masowym kupowaniu, składali z części lub odkupowali od likwidowanych zakładów za bardzo niską cenę, wymieniając nie które tylko podzespoły. W tamtym czasie osoby, które miały komputer – w 60% wiedziały co mają w komputerze i co to potrafi. W obecnej chwili taka wiedza nie jest wymagana, ktoś kupuje komputer i gówno go obchodzi co się tam znajduje, ważne aby było dobre, można było zainstalować i zagrać w nowe gry, które ktoś kupi dziecku w markecie. W tym przypadku dostaniemy windows7, który na moją modłę jeszcze nie rozwinął skrzydeł. Ponieważ jeśli chodzi o system windows to żywotność tego systemu liczy się do kilku lat – 5 lat. A przecież 98 do XP ma się tak jak maluch do fiata uno – czyli całkowity skok jakościowy i programowy. Takiego skoku nie było odnośnie XP – vista – gdzie, moim zdaniem, zamiast dopracować system vista, programiści zlepili go z kawałków i dali do sprzedaży – efekt wszyscy znają – masa narzekania na wszystko. Podobnie jest z 7, gdzie wobec XP to raczej skoku jakościowego nie ma, a jest to spowodowane tym, że XP działa na starych komputerach (firmy, instytucje czy urzędy) i zmiana na nowy system pociągała by duże koszty i przyzwyczajanie się do nowego systemu. A tego nikt nie chce…

Nowy system windows w postaci jakiej obejrzeliście w moim mniemaniu to pokazanie, że M$ nie ma pomysłu na rozwój windows-a. Ponieważ trójwymiar w windows 8 może i będzie (jeśli się pojawi) ładnie wyglądał i będzie się fajnie prezentował, ale w momencie kiedy nasz sprzęt go uruchomi, bo jeśli nie – to system stanie się czymś pokroju Me lub windows 2000 – system, który jest, ale nic nie zniósł i nie zdobył popularności.
Ponieważ, aby przyszły windows przejął schedę po XP musiał by pożyć z 6 lat, a przy tym otrzymywać naprawdę dobre wsparcie programistów – inaczej win$ jest skazany na wymieranie, chyba że M$ zacznie postrzegać użytkowników jak ludzi, a nie jak sakiewki.

Advertisements

4 myśli na temat “przyszłość systemu windows

  1. Wiele już takich rzeczy zapowiadano… WinFS, MinWin, Singularity… a w gruncie rzeczy nadal mamy ten sam Windows. Microsoft z upodobaniem pielęgnuje przyzwyczajenia konsumentów. Trochę się na tym przejechali robiąc tak długą przerwą pomiędzy XP a Vistą, ale chyba już wyciągnęli wnioski. Podobno w Win 8 ma być nowy trójwymiarowy interface Wind (ale co to takiego i ile będzie w tym nowości?). A XP odejdzie prędzej czy później choćby wraz z wymianą sprzętu.
    Narazie nic nie zapowiada zmiany stanu obecnego czyli: Windows dla mas, Linux dla pasjonatów i Apple dla zamożnych.

    Lubię to

    1. Pytanie, komu będzie potrzebny trójwymiarowy pulpit? I patrząc na popularność XP, to raczej tylko komputery które posiadają na dyskach 7 będą potrafiły go uruchomić, a to oznacza jeszcze mniejszą popularność niż 7.
      Po za tym ja tylko czekam, aż zacznie się większe zainteresowanie systemem linux i w tym momencie windows zostać ze swoim trójwymiarem jak innymi rzeczami samo 🙂 Więc niech lepiej zrobili by system, który został by zoptymalizowany na dzisiejsze standardy ale był w stanie działać na komputerach klasy procesora 1Gh inaczej pojawi się system, na który nikt nie spojrzy – przecież 7 nie rozwinęła jeszcze skrzydeł, a już by ją zastępowano…

      Lubię to

  2. Nie jestem już tak wielkim fanem windowsa jakim kiedyś byłem, bo system ten coraz bardziej mnie irytuje, ale nie zgodzę się z twoim porównaniem Win XP do Win 7. Win 7 to WIELKI skok w jakości. Działa na dosyć starych komputerach, wystarczy wyłączyć zbędne bajery. Poza tym już zaczyna przeganiać XP pod względem udziału w ogólnych instalacjach Windows. Ja i tak pewnie zostanę przy dwóch systemach, bo powiedzmy sobie szczerze – na linuxie nie zagrasz na poważnie 🙂

    Lubię to

  3. Nie ma może tutaj wielu gier, ale też nie można powiedzieć, że nie ma w co grać. Wiele gier choć nie ma super grafiki wciąga na wiele godzin, ciesząc za każdym razem:) np. hedgewars (opanuj wszystkie bronie, ustawiając własny zestaw, i własne zasady odnośnie rozgrywki, a się przekonasz jak komputer cię wyłupie), nie wspominając już o grze sieciowej… tu to nie którzy małolaci są lepsi… od starszych. Gra urban terror – jak zagrasz w tą grę i nie dasz się zabić jesteś dobry… tam umiera się naprawdę gęsto i często. Platformówki, logiczne – są i takie, wystarczy potworzyć program do instalacji i znaleźć te wszystkie gry, sprawdzić i kiedy zauważysz że przez prostą grę straciłeś prawie cały dzień, to chce zobaczyć czy to było tak na niby czy na poważnie 😛

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s