Już jest Firefox 4.0… tylko, że.. właśnie tyle czekania na nową wersję, która ma dorównać konkurencji obecnej już od jakiegoś czasu. Nie będę się zagłębiać w szczegóły co zostało zmienione odnośnie wersji 3.6.x ponieważ można by trochę na wymieniać. Na pewno ładowanie się stron jest dużo szybsze niż u poprzednika, co chyba w tej materii jest najważniejsze, ponieważ wszystko inne pozostaje bez zmian: rozszerzenia, theme czy dość szybkie działanie. Problem w tym, że po jakimś czasie kiedy to Google pokazała chrome i zaczęła promowanie ten przeglądarki ludzie zaczęli patrzeć na twórców FF, co oni na to. Ale nic się nie działo, przez długi czas. Opera w tym czasie usprawniła swój program, dodając mniej potrzebne rzeczy, ale na pewno przyspieszając przeglądanie stron. Firefox był w tym momencie w fazie pre, albo jeszcze beta. A co dla mnie oznacza nowe wydanie Firefox-a… będę pisał z perspektywy Firefox 4.0, ale pobranego z serwerów Mozilla, a nie wersji która znajduje się w repozytoriach danej dystrybucji. Dlaczego nie piszę z perspektywy tego liska, który jest w repo? Bo nie posiada on możliwości aktualizacji wewnątrz przeglądarki. Inaczej pisząc, ktoś kto ma Firefox z repo musi czekać na aktualizację w repo, którą dokona dana osoba, czy opiekunowie paczek czy wersji – a ja nie mam zamiaru czekać, jeśli Firefox oferuje mi aktualizację także w systemie Linux (w ten sposób użytkuje FF od wersji Alpha – robiąc aktualizację i przechodząc przez kolejne etapy składania wszystkiego do kupy). 🙂 Z Firefox 4.0 jestem od momentu kiedy pojawiła się wersja z nazwą kodową, a później kiedy była pierwsza wersja przed Alpha. I z wydania na wydanie przyzwyczaiłem się do drobnych zmian, czy poprawek, które pobierałem co dziennie, przy aktualizacji. Tak, pobierając FF4.0 z serwerów posiadacie możliwość samodzielnej aktualizacji, jak i działa powiadamianie o aktualizacji 🙂 fajna rzecz, a jak cieszy. Szkoda, że chrome tego nie ma, a w opera na system Linux aktualizacja to na razie pic na wodę… Oczywiście nie muszę pisać że wersja na Linux ma wersję 32 bit i 64 bit 🙂 warto o tym pamiętać, kiedy to posiadamy system 64 bit i chcemy sobie obejrzeć coś na YouTube – wtyczka Adobe Flash 64 bit obowiązkowa. Dość dawno sprawdzałem, czy działa wtyczka 32 bit i kiedyś działała, obecnie nawet nie mam ochoty tego sprawdzać 😉 jeśli 64 bit mi działa. To co wywyższa obecną wersję w systemie linux, wobec innych przeglądarek – to działanie i szybkość. U mnie opera (wersja beta), zawiesza karty, zawiesza przeglądanie, zawiesza się czasami całkowicie, ma problemy z kartami i podglądem, a przy kilku kartach potrafi zatrzymać się i nie wiem na co czekać, nie ładując ani jednej karty, po za tym otwarcie 12, czy 24 kart w opera to koszmar, przeglądarka ma problemy z przydzieleniem transferu odnośnie danej strony, czy tego co ma zostać załadowane w osobnej karcie. W Firefox jeszcze mnie to nie spotkało, naprawdę. Otwarcie czasami 30 kart, albo więcej gwarantuje mi że mój procesor zostanie lekko w kość, ale ani razu nie doświadczyłem zwisu przeglądarki, zawieszenia się czy upadku. Strony nie zawieszają się podczas ładowania jak to bywa u mnie w operze, co sobie bardzo chwilę. Podoba mi się też to, że mogę sobie operować całą górą odnośnie obłożenia wszystkiego… – fajna rzecz, a sprawia że idea jednego przycisku nie jest mi potrzebna do niczego. Dlatego polecam pobranie sobie przeglądarki z serwera Mozilla, co gwarantuje wam aktualizację w systemie Linux (to co mają użytkownicy Windows od bardzo dawna), możliwość decydowania o wtyczkach, czy brak zabawy w szukanie po systemie odpowiednich katalogów, aby coś dograć.

A tak wygląda obłożenie w moim Firefox 4.0 od pierwszej wersji beta…

A jeśli ktoś chce pobrać sobie firefox 4.0 z serwera, to zapraszam tutaj:

>> wersja dla systemu linux 32 bit

>> wersja dla systemu linux 64 bit

>> wersja dla windows – wystarczy że wpiszą sobie adres: firefox.pl – a zostaną przeniesieni na stronę mozilla, gdzie będą mogli pobrać stosowną wersję dla siebie.

>> wersja dla mac-a

ps. A tutaj: Adobe flash linux 64 bit…

ps2. Raczej nie muszę pisać co należy zrobić z archiwami i gdzie je rozpakować 😉 i że trzeba wykonać dowiązanie na pulpit, czy panelu pliku: firefox (nie robimy dowiązania do firefox-bin). Wtyczkę flash kopiujemy do UTWORZONEGO katalogu w firefox, czyli: plugins

=-=-=-=-=
Powered by Blogilo

Advertisements

2 myśli na temat “firefox 4.0 – wreszcie jest

  1. To ja napiszę co należy zrobić z archiwami i gdzie je rozpakować, jak ja to zrobiłem:

    sudo tar -C /opt/ -xf ~/Pobrane/firefox-*.tar.bz2
    sudo ln -s /opt/firefox/firefox /usr/local/bin/firefox

    Reszta to kwestia gustu, ja np. mam to w „paluszkach” czyli Mod4+F . Teraz sprawdzę czy wrócę do FF. 🙂

    Lubię to

  2. Obecnie wróciłem z Chrome na Firefox 4. Nowy Firefox działa bardzo stabilnie u mnie przy wielu kartach, działa lepiej od Chrome, nawet często płynniej. Szkoda, że jesienią Mozilla wyłączyła obsługę WebGL dla mojej karty… zresztą Google ostatnio w lutym zrobiło to samo. I teraz jest pozbawiony WebGL i nie daje się tego aktywować.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s