Wczoraj postanowiłem zamienić mojego Arch linux na chakra linux… powodem była instalacja gnome3 na moim archu, która rozwaliła mi system (pliki konfliktowały ze sobą, programom brakowało jakiś plików – nie chciało mi się nad tym siedzieć).

Więc wykonałem nową instalację archa, ale jak wiadomo konfigurowanie, jak i doinstalowywanie programów w arch linux to żmudna rzecz – a mi się za bardzo nie chciało z tym bawić, więc postawiłem na chakra – przecież to trochę zmieniony arch, ale już z działającym pulpitem i innymi rzeczami.
No to tyle wstępu… reszta w dalszej części tekstu 🙂

Wybrałem wersję 2011.04 – która na obecną chwilę jest w fazie testów przed oficjalnym wydaniem.
Co pierwsze rzuca się w oczy?
>> Wreszcie dopracowany i ładny instalator 🙂 instalatory z mageia czy ubuntu mogą się skryć – takie jest moje osobiste zdanie.
>> ładne i fajne ładowanie się KDE
>> szybkie ładowanie się systemu
>> Wybór zamkniętych sterowników
>> Dopracowane KDE
>> stabilne i szybkie działanie
Ale też rzuca się w oczy kilka innych rzeczy – tych mniej przyjemnych:
>> choć CPU nie wykazuje nawet 3% (na obu rdzeniach), procesor buczy jak samochodowy odkurzacz
>> brak programów GTK – instalacja po przez specjalny program i specjalnie przygotowane paczki (ale wielkiego wyboru nie ma)
>> baza programów – to co mamy w chakra to nawet nie jest ułamek co posiada Arch (nie wspominając o aktualizacjach)
>> brak wsparcia dla AUR
>> programy KDE i tylko qt, nie ma innego wyboru

…to mankamenty i plusy jakie wyłapałem po wczorajszym i dzisiejszym dniu użytkowania.
Mógł bym się przyczepić do ustawień klawiatury, które wywalają się po zaznaczeniu układu PL, ale po wyłączeniu tego, wszystko działa – więc tylko o tym wspominam.
I choć użytkuje mi się chakra bardzo przyjemnie i miło – doskwiera mi pewien brak programów, jakiś alternatyw.

I jeśli miał być szczery, to chakra nie jest zła, ale jeszcze jej wiele do doskonałości brakuje. Zamykający się program do instalacji, czy problemy odnośnie instalacji, albo mała ilość programów – to nie jedyne bolączki tegoż systemu.
Mi np. brakuje alternatyw dla programów w KDE – ponieważ to co daje mi chakra nie jest złe, ale też za dobre też nie jest. Przeglądarka rekonq jest szybka i dobra, ale już ma problem z flash-em, a gnash (alternatywa adobe flash player) nie jest instalowana podczas instalacji systemu (można go sobie zainstalować ręcznie, ale i tak jest jego stara wersja w repo). Program do rss też można używać, tylko jedno pytanie – jeśli użytkowałem inny program, co wtedy?
chakra nie posiada zainstalowanych od razu narzędzi do kompilacji paczek ze źródeł – co może i jest wytłumaczalne, tylko że mimo wszystko to arch, albo raczej przerobiony arch – ten system jest stworzony do kompilacji, albo mi się tylko tak wydaje.
Kolejną rzeczą jest brak wsparcia dla AUR… szkoda, że twórcy odcięli się od społeczności.

Tak naprawdę chakra jak już napisałem – nie jest zła. U mnie działa stabilnie i szybko. Jednak brak kilku rzeczy w repo obliguje mnie to kilku modyfikacji w pacman.conf i mirrorlist – aby przejść na Archa repo. Ale i tak jest z tym wiele zabawy…
I nie wiem, co mam napisać o tej dystrybucji… na pewno spodoba się początkującym – choć program do instalacji programów mógł by być lepszy, ale z innej strony trochę wytrwałości i wszystko się go zrozumie. Problemem może być fakt pewnych nieścisłości w tej dystrybucji a arch-em. Ponieważ dużo lepsze i przyjemniejsze okazuje się wklepywanie poleceń, niż program do tego samego, ale w formie graficznej. A przecież pacman to naprawdę dobre narzędzie do instalacji…

Dla początkujących z małymi ambicjami chakra jest dobrą dystrybucją, ale mocno przypomina mi Sabayon linux: własne paczki, które czasami są starsze od tych w repo oryginalnego systemu.

Mankamentem może też być to, że wiele osób po zaznajomieniu się z chakra może się zrazić do arch-a – a to nic fajnego.
Choć jeśli uda mi się przeskoczyć z chakra na repo arch-a i dokonać udanej aktualizacji, wtedy chakra będzie dobrą dystrybucją, która da nam zalążek działającego systemu, ale już reszta będzie pochodzić od oryginału 🙂

Reklamy

2 myśli na temat “chakra linux 2011.04 – Milestone4 – mały test

  1. Ekhm… a to Chakra nie odcieła się aby całkiem od Archa? Zdaje się że oni określają się już jako całkiem oddzielne distro. Ale kłucić się nie będę.

    Polubienie

    1. Jeśli tak, to dlaczego udało mi się przejść z chakra na
      Archa i to instalując pacman i pacman-mirrorlist od archa, a później dokonując kilka aktualizacji i kasacji – i mieć działający system, a do tego opierając się na instalacji chakra, a paczki mieć z repo arch – i to bez instalacji arch linux od podstaw 😉
      Tak się odcięli, że mi to zajęło około 2h, z instalacją dodatkowych programów, a kasowaniem tych co ma chakra…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s