twórcy GNOME-shell – wizjonerzy, czy może ignoranci

Jest to pierwszy tekst, w czasie kiedy jakoś próbuję się poskładać… mam nadzieję że mi się on uda.

Gnome-shell może być wizjonerskim spojrzeniem na działanie pulpitu i w pewnym sensie rewolucyjne lub okaże się ignorancją i porażką.

Choć wiele portali, blogów i stron albo rozpływa się nad gnome-shell, albo gnoi ten projekt i to w dosłownym tego słowa znaczeniu – nie ma czegoś takiego, aby ktoś był po środku.
I ostatnio dorwałem PSXextreme w którym od dość długiego czasu mówi się o urządzeniach mobilnych, tabletach, telefonach, systemach iOS i Android czy dystrybucji internetowej, jak i graniu w internecie. Obecnie każdy szanujący się FPS MUSI mieć dobrego multi inaczej jest skazany na niebyt po jakimś czasie, taka jest kolej rzeczy. Ale wracając do tematu… Przyglądając się tabletowi i jego obsłudze, odkrywam że gnome-shell zostało podporządkowane takiemu urządzaniu, a nie komputerom. Twórcy G-S prawdopodobnie tworząc zamysł pulpitu i jego organizacji musieli brać pod uwagę to, że rynek kreują netbooki i znając ich zapędy tworzyli taki pulpit, aby był on wygodny i dla netbooka i na normalne komputery. Ale obecnie kiedy g-s już się pojawiło, tendencja się zmieniła i na rynku powoli ale sukcesywnie zaczynają królować tablety i telefony z systemami.
I zastanawiające jest, że oryginalnie g-s miało mniejsze ikonki, co zostało zmienione w finalnej wersji, podobnie też z działaniem „podgląd” (w wersji PL). Teraz najechanie na brzeg od razu aktywuje podgląd tego co mamy otwarte lub zminimalizowane. Do czego zmierzam? Wyobraźcie sobie, że trzymacie tablet w rękach jadać pociągiem: jak go trzymacie? Jedna ręka (prawa) gdzieś w połowie, aby mieć możliwość przewijanie stron i menu, jak i szybkiej decyzji odnośnie najbliższych przycisków. Zaś druga ręka (lewa) znajduje się gdzie? Raczej blisko lewego górnego brzega tabletu, aby mieć możliwość wyprowadzenia zaznaczenia czegoś paluchem, albo szybkiej reakcji. Jeśli sobie to wyobrazimy, dochodzimy do wniosku, że kciuk przy takim ustawieniu jest lekko w powietrzu, a tym samym w każdej chwili możemy nim „dziabnąć” w lewy górny róg. Inna metoda trzymania to: prawa dłoń tam gdzie w poprzednim przykładzie, a lewa po przeciwnej stronie. Takie obłożenie daje nam gwarancję szybkiego odniesienia się do lewego górnego roku. A co tam się znajduje w gnome-shell? Właśnie: przycisk, który jest do wszystkiego – „Podgląd”. Inna metoda trzymania, to oparcie dolnej części o nas samych i trzymanie tabletu o góry, za jego kant – w ten o to sposób, mamy wolną lewą rękę, a tym samym reakcja na przyciśnięcie „podgląd” jest momentalna i w tym przypadku intuicyjna.
To pokazuje, w jaki rynek celują twórcy gnome.
I nie ma się co oszukiwać, gnome3 to tylko nazwa, która normalnie już nie funkcjonuje, to tylko nazwa potoczna. Panele jakie były w gnome2 to kłamstwo, ponieważ nawet po zaznaczeniu innej wersji pulpitu, trzeba się wylogować i zalogować. A to powoduje, że powraca g-s, bo pulpit wykrył że mamy kartę grafiki, która uruchomi gnome-shell i on się uruchomi.
Twórcy openSuse zapowiedzieli, że gnome-panel jaki istniał w gnome2 umarł i już nie wróci. Też się z tym zgadzam, bo to prawda.

Jeśli myślicie że gnome-shell jest dedykowany na normalne komputery, to ja bym zaczął szukać innego pulpitu. Ewidentnie widać, na co porwali się twórcy gnome3. Tu chodzi kasę i jeszcze raz kasę i tylko o to. Ponieważ jeśli jakaś firma zechce wprowadzić gnome-shell na tablety, będzie potrzebować wsparcia a twórcy gnome dostarczą go, oczywiście jeśli ktoś zapłaci.

Szkoda tylko, że wszystko zostało zrobione kosztem normalnych użytkowników, oraz OGROMNEJ społeczności gnome2. Obecnie trzeba się zastanowić, czy zawierza się i nadal ufa twórcom gnome, czy może wreszcie czas się obudzić i poszukać sobie innego pulpitu, który dostarczy nam podobnych wrażeń jak gnome2.

9 thoughts on “twórcy GNOME-shell – wizjonerzy, czy może ignoranci

  1. Osobiście Gnome 2 traktowałem jak niezamalowane płótno obrazu, które każdy mógł ozdobić według własnego „widzi mi się”.
    Teraz Shell czy też Unity są całkowicie „pomalowane”, więc jak tu coś zmienić w tej „kompletnej” wizji ?
    Czy teraz np. Cairo-Dock, AWN mają rację bytu w takim „już kompletnym” Gnome-Shell ?
    Co z alternatywnym menu – czy w Shellu zamiast tego pełnoekranowego badziewia mogę zobaczyć np. Mint-menu, Gnomenu albo Cardapio ?

    Czy w takim Gnome 3 … wróć …Gnome-Shell mamy więcej możliwości konfiguracji niż w Gnome 2 ?
    Co zostało dodane, czego jest więcej ?

    Całe szczęście że ludzie od xfce/lxde nie wpadli na podobne „kompletne” pomysły … póki co.

    ps. Obecnie to każda gra musi mieć multi co by wydłużyć czas po którym gra ląduje na rynku wtórnym.
    No i nie zapominajmy o płatnych DLC do gry dostępnych na tydzień przed premierą gry.
    I teraz najlepsze, często to DLC jest już na płycie z grą – my je tylko odblokowujemy płacąc drugi raz za to samo.

    Lubię

    • To co napisałem jest prawda i zgadzam się z tym.
      I mam nadzieję że twórcy lxde nie wpadną na pomysł aby uprościć ich pulpit, bo w moim odczuciu, nie będzie już na co się przesiąść, choć…😉

      Lubię

  2. Prewencyjnie przed Ubuntu 11.04 na swoim Mavericku doinstalowałem sobie LXDE … tak na wszelki wypadek, co by się bliżej zapoznać z tym środowiskiem🙂
    Co za czasy …

    Lubię

  3. Myśl że GNOME-shell był pisany pod tablety prześladuje mnie o czasu kiedy… No właśnie Jak się fani „nareszcie GNOME 3 będzie” skrzyknęli to powtarzali że tradycyjne panele GNOME będą dostępne i powtarzali to jak mantrę. Ja też tak mówiłem. Ale gdzieś tam w głowie kołatała myśl że gnome-panel umrze. Prędzej czy później.

    Podobna sprawa była kiedyś z KDE. Otóż przy budowie KDE4 był pomysł żeby przepisać KDestkop na Qt4. Stwierdzono jednak że KDesktop nie pozwoli na pełne wykorzystanie nowego framework’a a co za tym idzie i tak w przyszłości został by porzucony. Postanowiono więc o śmierci KDesktop.

    Pewnie devowie GNOME pouczenie reakcją użytkowników KDE postanowili „wyjść użytkownikom na przeciw” i zostawili namiastkę paneli. A że skorzystanie z nich jest nieco utrudnione to już problem użytkowników.

    Lubię

    • Nie będzie to odpowiedź złośliwa, ale dająca do myślenia: wyjść użytkownikom na przeciw to nie to samo, co ” A że skorzystanie z nich jest utrudnione to już problem użytkowników”.
      Jeśli przeanalizuje te dwie frazy to jawi mi się coś, co z założenia ma działać, ale ktoś zawalił sprawę i nie działa😉
      A tak naprawdę i poważnie: to gnome nie wyszło na przeciw użytkowników, skazując ich na błędy, problemy i środowisko, które na każdej dystrybucji robi miazgę ze systemu, ponieważ wiele plików i ustawień konfliktuje ze sobą. A do tego, nie wiadomo czy się uruchomi, skazując nas na czerń w tyłku. Ponieważ najpierw trzeba mieć to działające g-s, a dopiero później się martwić: jak przejść na ograniczone panele jakie były one w gnome2🙂

      Lubię

  4. Zauważyliście migrację na inne środowiska po wyjściu ubuntu 11.04 ?:P Ostatnio na forum ubuntu gość polecał kubuntu, zupełnie nowy gość..

    Lubię

    • Sam zainteresowałem się KDE3 na Ubuntu jak i dużo wcześniej wypróbowałem lxde i mogę napisać, że w kontekście tego, że są to pulpity na których może działać compiz (bez unity) sprawia, że są łakomym kąskiem. A tak po za tym, jeśli by nie informacja o tym, że ustawienia Unity można było by „zresetować” no to bym nawet nie spojrzał na to środowisko (dziwne działanie i brak tray’a). Po za tym, Canonical pracowało nad tym projektem dopiero 6 miesięcy albo i mniej, więc poczekajmy na wydanie 11.10 które będzie decydujące w tej kwestii. Bo jest na co czekać🙂

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s