ubuntu 11.04 – stable

Chyba od wczoraj można już pobrać Ubuntu 11.04 w wersji stable (czyt. normalne wydanie).
Dlaczego się nikt nie cieszy?

Ja się nie cieszę, bo od momentu kiedy wyszło 10.10 siedziałem już na paczkach 11.04. Zawsze tak robię i wychodzę z taką metodą najlepiej. Obecnie zaczną się problemy z aktualizacjami i nie działającym systemem po aktualizacji – znając życie.

I chcę tu napisać oficjalnie: u mnie nie działa campiz – błąd jest znany podobno od jakiegoś czasu, ale nawet skasowanie compiz i Unity, i ponowna instalacja – błędu nie naprawia. Ale już wywalenie sterowników nvidia, tak: efekty nie działają😉 więc to żadne rozwiązanie. Źródła problemu można się doszukać w compiz (które za nie odpowiada, ale…) ale też problem może leżeć po stronie xorg-server albo mesa – trzeba też się przyjrzeć tym podmiotom, które są związane z compiz. I nie będę tu ukrywać, że Ubuntu od chyba zawsze miało problem z xorg’iem – który wywalał błędy, powodował czarny ekran czy po prostu nie pozwalał na załadowanie się systemu. Dlatego najlepiej jest robić aktualizację ręcznie (nie automatycznie) i powoli: kilka paczek np. 20 i sprawdzenie, czy po wylogowaniu się i zalogowaniu wszystko działa🙂 Dlaczego proponuję tę metodę: ponieważ w razie awarii, będziecie mogli skupić się na 20 paczkach i która z nich zawiodła. Przed aktualizacją też najlepiej skasować wszystkie ustawienia jakie macie (co jest trudne), ale niejednokrotnie to one powodują konflikty i błędy. Oczywiście trzeba wiedzieć: co skasować😉

Canonical dopuścił do oficjalnych wydań Ubuntu z innym pulpitem: lubuntu. Jak sama nazwa sugeruje jest to Ubuntu oparte na lxde. Ale mamy też do wyboru kubuntu, które… co nie jest dziwne bazuje na KDE4. Jest też xubuntu bazujące na xfce. Więc każdy wybierze coś dla siebie🙂 Oczywiście nie pomijając Ubuntu, z którego można zainstalować wszystkie powyżej wymienione pulpity.
Martwi mnie jednak pewne tendencja wersji Ubuntu opartych na innych pulpitach. A mianowicie: co one wnoszą do zmian w tychże pulpitach, czy normalnego wydania Ubuntu. Czytając o zmianach w xubuntu – zastanawiałem się, czy nie lepiej dać możliwość zaraz po połączeniu się z internetem wybór: czy ktoś chce inny pulpit niż ten standardowy, czy nie? Lxde to około 50 MB – więc to żaden problem, ale już xfce, to trochę więcej. A moim zdaniem, lxde nadaje się do normalnego użytkowania nawet lepiej niż xfce, które przypomina mi gnome2 z jego początków istnienia (takie jest moje odczucie co do tego pulpitu), a którym lekkim jakoś nie mogę nazwać (podobna zasobożerność co gnome2).

I chcę tu napisać i poruszyć pewną kwestię, o której już pisałem: stabilność Ubuntu.
Nie można mówić, że Ubuntu jest niestabilne – ponieważ nie jest to windows. A tym samym nie można zwalać winy na cały system. System linux to różne sterowniki, odnośniki czy podzespoły odpowiedzialne za działanie danej rzeczy np. za dźwięk odpowiada pulseaudio, ale jest też przecież alsa i oss. Za grafikę odpowiada nouveau, nvidia i nv a nawet vesa (nie wspominając, że odnośnie grafiki mamy też xorg-xserver, jak samego xorg). Odnośnie tego co widzimy po instalacji: to pulpit, który możemy sobie zmienić na lxde, xfce, kde, openbox czy e17. Zwalanie wszystkiego na system (jako całość) to pokazanie, który system jest dla nas bazowym, albo który system odwołuje się do tegoż stwierdzenia, że Ubuntu jest niestabilne. Oczywiście mowa o windows, w którym: zawieszanie się, podwieszanie i problemy to wina całego systemu. Ponieważ tam nie mamy innego wyboru sterownika do dźwięku czy grafiki jak: standardowe od wina lub od producenta. A tutaj jak się nam spodoba możemy nawet używać vesa jako sterownika grafiki – nasz wybór😉 Dlatego chcę napisać to jasno i klarownie: jak system się wam zawiesza, oznacza to że robi to jakaś rzecz, jakaś cząstka, a nawet może to czynić jeden plik. I teraz wystarczy dość do tego co robi zawieszkę „całego systemu” – choć bardziej prawdopodobne, że zawiesza się pulpit, aby naprawić problem i nadal użytkować system. Ponieważ jeśli by zalogować się do terminala, jesteśmy w stanie nadal operować systemem (aktualizacja, kasowanie paczek czy programów), jak i przeglądanie internetu (elinks), a nawet rozmowę z kolegami (EKG2) – to pokazuje w tym momencie, że to nie system się zawiesza, ale pulpit albo jakiś jego element. To też powinno pokazywać, że ciągłe mówienie: że jakakolwiek dystrybucja jest niestabilna – to tylko pokazanie, że nie mamy pojęcia o systemie linux, oraz jak on działa, jak i na jakich zasadach się on opiera, już nie wspominając o tym, że nie wiemy w tym przypadku nawet czym jest linux – a nasza niewiedza nie daje nam prawa do wypowiadania się, kiedy tak naprawdę nawet nie wiemy, co nam ten pulpit – a w waszym mniemaniu system – zawiesza, czyniąc go niestabilnym🙂

I kończąc ten tekst chcę napisać, że Ubuntu jest jedną z prostszych dystrybucji, po Opensuse i Fedora. nowe środowisko graficzne może niektórych odrzucić, dlatego Canonical przygotowało inne wersje Ubuntu (z innym pulpitem), jak i każdy użytkownik ma możliwość instalacji innego pulpitu na działającym systemie🙂 Ubuntu także pokazuje, co zrobić aby początkujący użytkownicy mogli wejść w świat systemu linux bez uprzedniego przygotowania – co w moim odczuciu jest dobre.
Dystrybucja odstraszy zaawansowanych użytkowników, którzy znajdą dla siebie coś innego – i choć sam już nie jedno potrafię nadal mam na dysku Ubuntu. Jest to spowodowane tym, że Ubuntu ma pokaźną bazę programów i pulpitów. Projekty, które rozwijają się w Canonical lub przy udziale tej firmy są czasami naprawdę ciekawe i pokazują, że czasami wystarczy pomysł aby go zrealizować np. libreoffice. I nie można się nie zgodzić, że Ubuntu jeszcze pokaże innym dystrybucją, że wystarczy chcieć aby coś stworzyć np. Unity.

Czego MOIM ZDANIEM będziemy mogli się spodziewać w wersji 11.10.
Początków integracji z nowym serwerem graficznym, rozbudowy Unity i rozwijania compiz, położenia większego nacisku na integrację Unity z programami, reklamowanie i zwiększenie nacisku na społecznościowe aspekty jak: ubuntuone, kupowanie muzyki, może pojawienie się filmów i wejście w wirtualną wypożyczalnię, na pewno pojawi się więcej programów do kupienia (może nawet jakieś exclusive dla Ubuntu w ramach jego sklepu). Może też Canonical podejmie walkę z gnome i zacznie tworzyć własne programy – nie zdziwił bym się, a nawet bym chciał. Ponieważ może wreszcie twórcy gnome ze swoją bazą programów by się ruszyli do pracy i działania😉 Na pewno twórcy Ubuntu będą chcieli jeszcze bardziej uprościć pewne rzeczy w systemie linux i wyłożyć początkującym pewne rzeczy w systemie tak, aby nie musieli się oni zastanawiać: co zrobić i do czego to jest.
Jednego czego się boje to więcej uproszczeń i większy nacisk na początkujących. Ponieważ taka kolej rzeczy sprawi, że Ubuntu może stracić wszystkich tych użytkowników, którzy są już trochę doświadczeni. Ale jak napisałem, boje się tego i mam nadzieję, że to się nie stanie🙂
Obecnie przesiaduje na Arch’u ponieważ jak już wspomniałem: compiz na moim Ubuntu nie pozwala na normalne użytkowanie tegoż systemu. Ale jak znam siebie: dojdę do źródła problemu i naprawię to co zostało zepsute😉 a teraz życzę miłego użytkowania i odkrywania nowej wersji Ubuntu…🙂

6 thoughts on “ubuntu 11.04 – stable

  1. Co do Lubuntu, jak i Kubuntu oraz innych *ubuntu, to z Canonical ma wspólną końcówkę. Lubuntu być może w przyszłości będzie rozwijane przez Canonical.

    A co do stabilności systemu.. Racja. Ludzie zapominają o tym, że są różne dystrybucje, ale nadal to jest Linux. Jednak moim zdaniem fakt, że ktoś zajmuje się stworzeniem systemu niejako wymusza na twórcy komponowanie systemu w całość, która ma działać. Bo różne dystrybucje to Linux, plus dodatki (GUI, programy, etc). Ale, jak zauważyłeś – u Ciebie na Archu Compiz działa bez zarzutu, a na Ubuntu już nie. Czy to wina podzespołów czy jednak wina systemu – czyli otoczki wokół tego czystego Linuksa, która dobierana jest przez twórcę danej dystrybucji?

    Lubię

  2. Niestety u mnie aktualizacja nie wszyła i chyba narazie dam sobie z tym spokój. Gdyby nie kopia zapasowa systemu zostałbym z niczym.

    Lubię

    • 🙂 skąd ja to znam… a tak bardziej poważniej. Zazwyczaj (jak już to napisałem) wszystko psuje xorg-xserver (warto czasami wrócić do poprzedniej wersji – nawet jeśli jest to uciążliwe i sprawdzić czy system zadziała.

      Lubię

      • W moim przypadku chyba jest jakiś problem z aktualizacją pakietów Pythona do wersji 2.7. Taj czy inaczej na razie zostaję na tym co działa. Szkoda że Ubuntu nie jest dystrybucją ciągłą.

        Lubię

        • 🙂 aktualizację pythona z 2.6 do 2.7 najlepiej robić ręcznie😉 ponieważ aktualizacja kasuje pewne zależności i instaluje nową wersję. Ale aby wszystko się udało, NAJPIER TRZEBA MIEĆ ZAKTUALZOWANE WSZYSTKO INNE🙂 a python’a zostawić sobie na koniec. Na innym laptopie tak zrobiłem i wszystko działa…

          Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s