Nie będzie to tekst obiektywny, ale nie obiektywny.
To co tutaj napiszę to moje wnioski i doświadczenia.
To co dalej przeczytasz to moje zdanie na pewne zagadnienia przeglądarki internetowej OPERA.
I wiem, że użytkownikom opery się ten teks nie spodoba – i wiem, że w naszym kraju jest ich bardzo dużo.
Więc może zacznijmy…

Od trzech dni (jak na przeglądarkę, którą się cały czas używa do przeglądania internetu – to bardzo dużo) próbuje się przekonać do nowej opery 11.50. I nawet nie jest źle… naprawdę, nie żartuje. I choć wcześniej używałem chrome, to opera śmiało może stać się zamienieniem. Czy zastąpi mi chrome? Nie wiem, na razie ogarniam operę 🙂 Chrome jest tak proste w ustawieniu, że można je porównać do ciosanego kloca drewna.
Więc pobawiłem się trochę w ustawieniach opery i nie powiem – nawet można do pewnych rzeczy się przyzwyczaić – jak sobie je ustawimy 😉 inaczej adios opera.
Tak, tak nad opera trzeba trochę posiedzieć… tzn. ustawić.
Kolejna rzecz, której mi brakowało – to przeskakiwanie między kartami za pomocą kółka myszy. Racja – działa to po przez naciśnięcie PPM i kółko – ale warto sobie wyłączyć podgląd kart 🙂 – to nawet znośne się to staje – ale ten PPM… hmm – trochę nie potrzebnie go wcisnęli.
Odnośnie przeglądania stron – na kilku kartach opera radzi sobie znośnie, choć jak ma do załadowania masę grafiki – to zaczyna zachowywać się dziwnie. Tzn. ładowanie się strony staje się straszne powolne. np. jak przeglądam kilka fotoblogów – to opera, potrafi trzy blogi ładować nawet kilka min i tak coś nie zostanie załadowane. Jeśli idzie o proste strony to jest szybko, nawet z prostymi grafikami sobie szybko radzi.
Problemem w operze jest jednak flash i jego elementy. Opera emuluje wtyczkę flash – co gwarantuje nam wycie wiatraczka i mocne obciążanie CPU. Jeśli nie oglądamy nic we flash’u no to opera jest najmniej zasobożerną przeglądarką 🙂

I muszę tu wspomnieć o takich bajerach jak: rozsuwany panel kart, czy widgest w karcie z tymi okienkami ze stronami.
Żadnego z tych bajerów nie używam 🙂 Są mi one nie potrzebne…

Klient poczty – dzisiaj właśnie poddałem go testowaniu i powiem, że na odbierania, pisania i odpowiadania na maile – nadaje się dość dobrze. Jeden mankament: aby sprawdzić pocztę, napisać mail’a trzeba otworzyć operę trochę to dziwne, kiedy chcę tylko maila, a nie przeglądać internet.

I kolejna sprawa: zasobożerność na 10 kartach. Jeśli choćby na trzech znajdą się dość duże i liczne reklamy – opera przestanie być taka optymalna. CPU mocno zacznie się nam grzać, a opera z niego korzystać. Jedynym wyjściem było by wprowadzenie obsługi flash’a w kodzie, a nie po przez inny plik – emulowanie.

I podsumowując: jako użytkownik chrome/chromium opera nadaje się jako taki zamiennik na chwilę dla chrome. Na stałe raczej opera to raczej trochę musiała by się zmienić, aby być bardziej wygodna. Bajery od twórców mnie nie chwytają za jaja i są mi zbędne do przeglądania internetu. Jako klient poczty, opera sprawdza się – jedyny mankament: aby być na bieżąco trzeba mieć cały czas otwartą operę. To też skłania do użycia Unity – istnego własnego serwera na komputerze.
Wszystko jednak się rozbija o to: ile korzystamy z przeglądarki w ciągu dnia. Bo jeśli przeglądamy strony tylko jakiś czas, a później robimy coś innego: słuchamy muzyki, oglądamy film, czy nawet gramy – opera się nie sprawdzi. W tym przypadku lepiej było by mieć program pocztowy. No i to powolne ładowanie dużych grafik na fotoblogach, czy innych stronach – to mogły by działać lepiej.

Wiec można powiedzieć, że obecnie pozbyłem się firefox na rzecz opery. I tak naprawdę nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do firefox’a. Czekam też na kolejne wydanie wczesnej opera-next i informacje o zmianach. Bo opera zaczęła się rozwijać w dobrym kierunku – nie chodzi mi o kolejne zbędne dodatki i głupie rzeczy – ale na czystej instalacji (L)Ubuntu i instalacji z paczki tar.xz – opera działa dużo lepiej niż wersja z .deb. I nie wiem czy m to jest spowodowane.
I jak już napisałem, jeśli opera dorobiła by się tylko kołka do zmiany kart i przyspieszono by ładowanie stron, jak i ulepszono by pobór CPU dla filmów flash i innych elementów – to kto wie, może Opera naprawdę stać się konkurentem dla „liska”.
Tylko niech zostanie zmienione jeszcze jedno: niech pojawią się rozwijane listy bookmarks – bo te łamane mu to jakoś mało wygodne, choć może tylko dla mnie 😉

ps.
Zauważyłem, że opera ma dziwne sprawdzanie pisowni. Niektóre wyrazy, choć zawierają błąd – są interpretowane jako dobrze napisane – a to nic dobrego.

Reklamy

2 myśli na temat “przeglądarka internetowa: OPERA – nie obiektywnym okiem

  1. It is the outburst of flavours that people become inclined towards eating different
    types of cuisines. Wondering how much money you can expect to make as an athletic trainer.
    We use IMRT to treat many types of cancer, although this page will only focus on its
    use for prostate cancer.

    Polubienie

  2. These courses provide high quality study materials with high definition
    videos as practical training. Several training centers offer
    extent level of programs with talented faculties. Adversities are
    a part of living, and we choose the way we react to each
    adversity in our lives.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s