W tekście Linux potrzebuje… – określiłem, co można było by zrobić lub stworzyć – aby system linux zaczął się „opłacać” 😉

Ale podczas jego pisania wypadła mi z głowa pewne myśl, którą spróbuję przedstawić tutaj, czyli w drugim tekście o tym, czego potrzebuje system linux.

—————————————–
Mało osób może interesować się firmą google, która wykorzystała linux’a do stworzenia systemu android – obecnie najpopularniejszego systemu na telefon w USA, nie wiem jak tam z Europą – ale też chyba sobie dobrze ten system radzi 🙂

Google już od jakiegoś czasu mówi o googleOS – systemie na netbook’a i to też jest linux.
Co w tym dziwnego?
Google zrobi to, czego nie zrobiła żadna firma, która tworzy daną dystrybucję, czyli: wpakuje grube pieniądze w reklamę. Reklamę, o której będzie wielu mówiło, pisało i rzygało. Zaczną się porównania i testy. Wyszukiwarka google jak i inne, zapełnią się tekstami o tym systemie, będąc jedyną informacją na temat linux’a jeśli chodzi o pierwszą stronę. Stronę, która decyduje o popularności czegoś albo i nie. A google się już postara o to, aby o jego systemie mówiło się dużo i wiele. Pojawi się reklama na stronach i portalach.
System może być krapem – ale ważne, że będzie się o nim mówiło. Google już znalazło partnera, który puści system na netbook’u. Co to oznacza? A to, że nie trzeba będzie się babrać z instalacją, bo system już będzie zainstalowany i (mam nadzieję) zoptymalizowany pod dany sprzęt.

A przy czymś takim nie daleko do uruchomienia nowych usług, wprowadzenia gier, czy zachęcenia do przejścia na ten system.
Google to potęga usług w internecie, a za jakiś czas zacznie on być potęgą odnośnie dostarczania tego, czego chcą i potrzebują użytkownicy.

I w poprzednim tekście nie bez przyczyny wspomniałem o śmietance. Śmietance, którą spije google…

A co to będzie oznaczać dla nas, użytkowników innych dystrybucji/systemów?
Nic, po prostu nic. Ponieważ nas to nie będzie obejmować.
Google pokazało, że choć korzysta z dobrodziejstw linux’a to nie wkłada w jego rozwój ani grama własnych pomysłów.
I teraz będzie tak samo. Jeśli google się uda (a przy intensywnej reklamie) może się udać. Nikt nie wspomni słowa linux, ale googleOS.
Pytanie teraz: gdzie będą inne dystrybucje, nie koniecznie na netbook’a?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s