Ostatnio w rozmowie ze Slawulem przez jabber’a dotarliśmy do tematu kobiety i linuks. Pokazał mi on stronę, gdzie dziewczyny piszą w formie bloga o tematach nie związanych z linuksem, ale ogólnym pojęciem geek’a – znalazł się tam też wpis o Ubuntu, który mówił jasno: czego używają redaktorki na swoim komputerze czy laptopie.
I olśniło mnie… a raczej zaćmiło – niepotrzebne skreślić 😉

Nie tylko faceci używają linuksa, ale są też kobiety i dziewczyny, które nie dość że mają na swoim sprzęcie (bez podtekstów) system linuks 🙂
I zacząłem się trochę zastanawiać – bo przejrzałem kilka stron tegoż bloga/stron i stwierdziłem, że kobiety inaczej patrzą na system i mają inny target, jak i zamysł odnośnie systemu.

Po pierwsze ma być wygodny, ma być normalny bez udziwnień i co najważniejsze – ma być ładny – no i ma być dość prostu i użyteczny.
No co się tam patrzycie, dziewczyny mają inny punkt widzenia niż faceci. Faceci to buszują w openbox, lxde, lukierkowym kde4 lub kanciastym i topornie wyglądającym xfce – a dziewczyny? A one wybiorą sobie to co ładnie wygląda, przy czym nie muszą się męczyć i denerwować, a do tego ma to mieć fajne rozwiązania i być wygodne – reszta czyli jak dla facetów: szybkość, dodatkowe funkcje, dziwne menu, grzebanie w ustawieniach, zapychanie sobie pulpitu, zmienianie co tydzień na inny pulpit – to nie dla dziewczyn. One wolą spokój i gdzieś coś tam sobie zrobić, aby było to fajne, ładne i dla nich pasujące do reszty 🙂 – reszta jest drugorzędna.

I tutaj objawia się to o czym faceci zapominają… a chodzi o to, że kobiet nie obchodzi co to za system, jaki on się nazywa (choć może później chcą coś o nim wiedzieć i znać nazwę), ale one chcą z niego po prostu korzystać, a do tego cieszyć się różnymi małym smaczkami udogodnień (fajne obłożenie ikonek, menu, mała ilość rzeczy na panelu, wygoda korzystania z tych rzeczy).
Ale u kobiety też, jest silniejsze przywiązanie do czegoś i szukania na to rozwiązania 🙂
Jeśli kobiety to będą czytać, to przepraszam, ale jesteście pod tym względem wścibskie i dociekliwe – ale moim zdaniem jest to pewne zaleta, niż wada. Choć to potrafi doprowadzić faceta do białej gorączki 😉

To trochę jak z ich ubiorem – wszystko musi być na tip top. Jak znajdą rozwiązanie, aby wszystko im odpowiadało i pasowało – no to jesteśmy w niebie. Ale jak tylko coś jest nie tak – uwierzcie mi, nie ma przebacz – i albo szukają naprawy sytuacji, aż nie znajda rozwiązania, albo system jest skreślany.

I mam ważenie, że dużo szybciej przekonać kobietę do zainstalowania czy przesiadki na system linuks, niż faceta – który używa windowsa. Ponieważ jak już napisałem, dla kobiety będzie się liczyć: czy będzie ładniejszy, czy będzie ona mogła sobie ustawić np. panel, czy będzie szybszy od tego co ma obecnie na laptopie, czy nie będzie zajmował tyle miejsca co windows i jego śmieci, ale też czy będzie miał programy, których ona używa.
I pokazując, nie tłumacząc pewne programy, rozwiązania, pomysły zawarte w linuks są one wstanie przekonać dziewczynę/kobietę do zmiany systemu 🙂 ale nie faceta.
Faceta który użytkuje windows, nie przekonasz – choć byś wbijał mu do głowy same walory i tak będzie miał to gdzieś.
Najśmieszniejsze, że szybciej jego żona czy dziewczyna się do tego przekona niż taki zatwardziały windowsowiec.

A wiecie dlaczego? Bo kobieta nie zastanawia się nas pierdołami, ona chce mieć dobry system z które ma zamiar korzystać, a nie rozmyślać nad zmianami pulpitu, czy wybrać takie a siakie sterowniki, czy drukarka będzie działać (no chyba że dużo drukuje), czy drugi monitor da się podłączyć i inne niuanse.

A już nie wspominam, że dziewczyny do wielu rozwiązań dochodzą same, lub uczą się ich jak by od nawa – ale potrafią zaakceptować coś co im podają twórcy danego distro, podobnie też z pulpitem, czy pojmowaniem danego systemu wg. własnych kobiecych kryteriów, przy okazji zaznajamiając się z nim i ucząc jednocześnie.

I wiecie co… trochę mi głupio się przyznać, ale to nam facetom bije czasami palma – bo szukamy dziury w całym, zamiast coś po prostu przyjąć z godnością i używać. A my jakieś dywagacje odwalamy…
I to pokazuje, na co patrzą faceci, a na co kobiety – niby dwa bieguny i dwa spojrzenia tak odmienne, a skierowane na ten sam system – paradoksalnie, twórcy danej dystrybucji muszą brać pod uwagę oba te spojrzenia i się z nimi zmagać.

I jak myślicie, które distra wypadają pod tym względem najlepiej?
Bo w moim odczuciu Ubuntu w tej materii pokazuje klasę, której chyba trochę brak u innych dystrybucji…

Ale jedno można tu napisać: nie tylko faceci użytkują system linux, są też kobiety – tylko one nie dyskutują na tematy na jakie rozmawiają faceci, ponieważ one wolę zainteresować się tworzeniem czegoś, albo bawieniem się systemem, nie grą ale systemem i odnajdywaniem w nim smaczków, które będą je cieszyć, smaczków które będą utożsamiać je z tym czego używają i jest tylko tych kobiet/dziewczyn – czego nie zrozumieją faceci i tu jest ta różnica 😉

ps.
Dla kobiet nic dziwnego jest w twarzy ukochanego jako tapeta na pulpicie, czy swojego dziecka. A facet… 😉
… choć patrząc na mnie, miałem to gdzieś jak mi ktoś zwrócił uwagę, że mam ukochaną na pulpicie – a co kogo to obchodzi – jaką mam tapetę i co na niej jest.

Reklamy

2 myśli na temat “z(u)buntowane kobiety i dziewczyny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s