Czy korzystając z pulpitu wielokrotnie łapaliście się na tym, że przydał by się wam dock, który nie dość że zawierał by ikonki do programów, które użytkujecie najczęściej, a do tego pokazywał by programy, które uruchomiliście i nic więcej?

Na windows jest kilka takich dock’ów – sam pokazując taki każdemu w późniejszym czasie instalowałem go znajomym – bo im się to spodobało 🙂

A czy linuks posiada takie proste, funkcjonalne docki – bez udziwnień i super efektów? No jest kilka takich, ale trochę im brakuje do bycia wygodnymi. Chyba, że ja mam za wysokie wymagania 😉

Dla mnie dock ma pokazywać to co uruchamiam, to co dodaje do niego jako ikonkę programu i aby nie zasłaniał mi okna – graficznie, efekty czy inne bajery mnie nie cieszą i w moim mniemaniu – są nie potrzebne. Dock to dock – nie chce nawiązań do maca, czy windows 7 – chce normalny prosty ale funkcjonalny dock.

I nie powiem, wypróbowałem kilka takich fitcherów – awn, cairo, czy nawet kirby… ale żaden nie przypadł mi do gustu. Po za tym, dock ma też mieć jedną zaletę – być lekkim dla komputera i jego podzespołów.
Dodam tylko, że w swojej pamięci mam instalację cairo-dock na ubuntu 8.xx – gdzie na moim starym komputerze klasy 1GHz CPU – cały system zaczął się wieszać i „kaszleć” podczas korzystania z cairo-dock.
Obecnie widząc cairo-dock nie muszę się martwić o każdy zabrany RAM, czy procent CPU ale kiedyś to się naprawdę liczyło.

Więc… 😉
Więc wszystkie wymienione i nie wymienione docki nie spełniły moich oczekiwań. Mnie bardzo trudno zadowolić samą ideą, czy graficznymi fajerwerkami, już nie wspomnę o tym, że użytkowo tym bardziej.

No i… mam swój upragniony dock, taki jaki wreszcie mi się marzył. I może ma kilka mankamentów, ale mogę je przeboleć.
1. nie ma graficznych bajerów
2. jest prosty
3. ma funkcjonalność zbliżoną do Unity
4. JEST LEKKI
5. sprawuje się idealnie

Tak, to prawie ideał – w moim zamyśle oczywiście 😀
A nazywa się: plank
I może brakuje mu możliwości przesuwania ikonek, czy „głębszych” ustawień jak: zmniejszenie ikonek, czy zmiana pozycji – ale mi to jakoś nie przeszkadza. Na lxde (ubuntu) sprawuje się idealnie…

Tu macie prezentację:

Instalacja w Ubuntu:
w terminalu > edytujemy plik wpisując komendę: sudo nano /etc/apt/sources.list
(jeśli nie mamy nano, to instalujemy – o czym zostaniemy powiadomieni)
więc do otwartego pliku dodaje ten zapis:

Dla oneiric (11.10):
deb http://ppa.launchpad.net/ricotz/docky/ubuntu oneiric main

Dla natty (11.04):
deb http://ppa.launchpad.net/ricotz/docky/ubuntu natty main

Dla maverick (10.10):
deb http://ppa.launchpad.net/ricotz/docky/ubuntu maverick main

Zapisujemy plik (ctrl+o (o jak ola)) i wykonujemy aktualizację repo, mama nadzieję że dodaliście odpowiednie repo dla waszej wersji Ubuntu 😉
sudo apt-get update
I instalujemy dock:
sudo apt-get install plank

Po instalacji w menu powinna się pokazać nowa ikonka.
Aby dodać dany program do docka, trzeba go uruchomić (niestety) i nacisnąć na niego prawym, zaznaczając: dodaj aktywator. Po zamknięciu programu, ikonka pozostanie w docku. Nie jest to chyba trudne 😉
Aby skasować dany aktywator do programu, wystarczy odznaczyć wcześniej zaznaczoną pozycję.

Tak naprawdę nic więcej nie ma (chyba żeby wspomnieć o dodatkowych oknach w chrome, czy deadbeef – tak, dock wykrywa ten player i pozwala nam na zmianę piosenki czy przewijanie z jego poziomu). Co w moim odczuciu daje nam dock idealny.

Chcąc mieć dock zaraz po uruchomieniu: dodajemy go do listy programów uruchamianych podczas startu pulpitu.

W lxde dodaje się frazę @plank do pliku: /etc/xdg/lxsession/LXDE/autostart – i po sprawie. Teraz podczas każdego uruchomienia lxde, będzie na dole witał nas opisywany dock.
I wielu z was może męczyć to, że dock jest na dole… ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby panel (ustawiony standardowo przez dany pulpit), który macie na dole dać na górę, a belka programów chowała się pod tenże panel – zyskacie miejsce, które wcześniej rezerwował sobie dla siebie panel – oczywiście mowa o lxde czy xfce – bo w Unity, czy gnome-shell dół jest pusty. Jeśli zaś chodzi o KDE, to tam raczej nikt nie będzie się bawił z dockiem – chyba, że ktoś nie wie o dodatku plasma: smooth-tasks. Ale przecież, nawet w KDE nic nie stoi na przeszkodzie przesunąć panelu na górę i ustawienia mu, aby okna wchodziło pod niego – a na dole działał by nam dock 🙂

Jak widzicie… jak się chce, to można sobie nie dość że ułatwić życie, to jeszcze sprawić – aby to ładnie wyglądało i było funkcjonalne 🙂 bez graficznych udziwnień i super efektów, które nic nie wnoszą do funkcjonalności danego docka.
Takie jest moje zdanie.

ps.
W archu dock instalujemy przez AUR, wiec posiadanie yaourt obowiązkowe:
sudo yaourt -S plank-bzr

ps2.
I prawdopodobnie twórcy danego dock jeszcze rozszerzą jego funkcjonalność, która już teraz jest naprawdę bardzo dobra 🙂

Advertisements

13 myśli na temat “dock idealny: plank – linux (ubuntu, arch)

    1. Oj z tym będzie problem – bo ja pierwsze co robię to kasuje mono z Ubuntu. A że obecnie korzystam z lubuntu – to na nim nie ma ani grama mono.
      Więc z docky będzie problem…

      Lubię to

      1. Nie ważne z jakich framerowków oprogramowanie korzysta, ważne by miało jakościowy kod i samo było jakościowe, zaznacz do instalacji, a odpowiednie biblioteki samo pobierze 😉

        Lubię to

        1. Przepraszam, ale ja od początków Ubuntu kasuje mono – jest mi ono zbędne w systemie. Tak po prostu robię, bo mono nie daje mi nic po za kilkoma programami, które mogę mieć w gtk, czy qt.
          A funkcjonalnością nie odstają od tych w napisanych w mono.

          Jeśli chodzi o dock, to mając już opisywany wyżej zamysł, na co mi inny – który pociąga za sobą instalację masy innych plików, których nie wykorzystam 😉

          Jak napisałem, odnalazłem swój idealny dock… 🙂 i raczej po przebojach z dokami w arch’u – poprzestanę na tym co już mam.

          🙂
          Ale dziękuję za propozycję…

          Lubię to

        2. Dociąga tylko pare bibliotek libmono, Twój dock na bank też dociąga jakieś zależności, czy te, czy tam te, na responsywność systemu, czy zasobów nie wpłyną, dodatkowego miejsca nie zajmą, nie musisz instalować całego mono, ale skoro znalazłeś już dock idealny, to faktycznie, chyba nie ma potrzeby 🙂

          Lubię to

    1. u mnie też by się sprawowało, ale chyba mam inne wymagania odnośnie dock-a. Ponieważ ma on być także lekki, jak i funkcjonalny – bo wygląd to już rzecz dla mnie drugorzędna 🙂
      A opisywany przez mnie dock w przeciągu 4h zajmuje tylko około 8MB ramu 🙂 i zerowe użycie CPU, podczas nie korzystania, a jak korzystam to max 8% tylko procka potrzebuje do działania – więc pod tym względem jest to dla mnie (choć mam dwa rdzenie i 3G ramu) wynik naprawdę bardzo dobry 🙂

      …jak napisałem – odnośnie docków i nie tylko – trudni mi dogodzić 😉

      Lubię to

  1. @savpether – ten dock, o którym napisałem pobrał mi tylko dwie paczki i do tego python-a, które ważyły kilka kilo. Ponieważ reszta już jest w systemie 🙂

    Ale mam na uwadze to co zaproponowałeś… więc jak się zdenerwuje może zacznę poszukiwać na nowo dock’a i zobaczę co w tym docky jest takiego – fajnego 🙂

    Lubię to

  2. ” I wielu z was może męczyć to, że dock jest na dole… ”
    Ale Plank można ustawić na górze , z boku lewo, prawo.
    Robi sie to tak: wciskasz klawisz Ctrl i najeżdżasz myszą na dock i klikasz prawym przyciskiem myszy a otworzy sie menu i wybierasz właściwości ( propeties ) i wyskakuje Ci okienko z ustawieniami ( szerokość wielkośc położenie od krawędzi, styl ,…)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s