W środowisku linux wyróżniamy kilka elementów odpowiedzialnych za naszą belkę, gdzie widzimy tytuł i przyciski do zamykania okna czy minimalizacji. A są to: compiz, metacity, kwin i mutter.
Odnośnie efektów to w linuksie mamy: compiz i kwin (KDE). Compiz w obecnej chwili nie jest dedykowane gnome, jak to było kiedyś, dlatego też nie posiada przypisanego środowiska.

Większość osób korzysta z compiz, który nie dość że posiada bogatą konfigurację, to jeszcze bardzo dobrze sprawdza się na słabszych komputerach – niskie użycie procesora (sam używałem go do efektów na starym komputerze z GF2 – zamknięte sterowniki).
Po piętach depcze mu kwin, który jest wykorzystywany na pulpicie KDE do generowania efektów.

Mamy też mutter, z którego korzysta tylko gnome3 (gnome-shell) i nie posiada on na obecną chwilę żadnych ani efektów, ani ich zmiany czy dostosowania pod nas – tak naprawdę to mutter jest menadżerem okien, a nie efektów 😉
Mamy też metacity, które było wykorzystywane w gnome2 i pulpitach opartych na gtk2 (biblioteka), a które jest zostało zastąpione w nowym wydaniu pulpitu gnome przez mutter.

Tak to wygląda na obecną chwilę. Jedno warto tutaj wspomnieć, że odnośnie metacity – uruchomienie compiz nie wiązało się z żadnymi problemami. Ponieważ compiz gładko wykorzystywał możliwość korzystania z theme z jakiego korzystało metacity jak i jego możliwości po prostu uruchamiając gkt-window-decorator. W końcowym rozrachunku, po uruchomieniu compiz, belka nie ulegała zmianie na inną, a do tego edytując ustawienia metacity, dawało to efekt także przy uruchomionym compiz.
Inna sprawa, że jest też compiz-kde, które umożliwia wykorzystanie theme, jak i konfiguracyjne rzeczy belki z jakiej korzysta (KDE).

Warto tutaj wspomnieć, że użytkownicy pulpitu KDE, nie muszą używać tylko kwin. W każdej chwili mogą oni użyć compiz do generowania pulpitu. Wystarczy w ustawieniach, w domyślnych urządzeniach itd. ustawić zamiast kwin > compiz. Pulpit od razu poprosi o potwierdzenie zmiany i ją uruchomi. Wtedy wykonujemy zmianę efektów tak jak to się robi w compiz – panel.

Miałem pisać o belce programów w compiz – a rozwodzę się się o kwin i jakiś efektach.
Robię to po to, aby ktoś kto nie ma pojęcia na temat tego, jak u niego działają efekty, poznał trochę teorię i zainteresował się tym – co generuje na naszym pulpicie efekty i sprawia, że wszystko jest takie giętkie czy plastyczne. Ponieważ to że coś jest przezroczyste, to nie jest standard, ale efekt działania menadżera okien + menadżer efektów.
A to pozwala nam na możliwość zmiany np. efektów minimalizacji, czy animację otwierania się i zamykania się okna. Już nie wspominając o tym, że nie tylko to możemy sobie zmienić…

Więc, jak już wspomniałem – w compiz możemy użyć dekoracji metacity lub kwin (kde). Ale to nie wszystko 🙂 Mamy też emerald… to pełno prawny menadżer okien, który działa z compiz.
Wiem że to może dziwne – ponieważ wyżej napisałem, że menadżer okien działa cały czas, a efekty możemy lub nie sobie uruchomić. A tutaj piszę, że teraz jest na odwrót 🙂 właśnie o to chodzi, że dlatego został stworzony emerald. Podczas gdy mamy uruchomione compiz – to właśnie ten moduł staje się menadżerem okien, wskazując przy okazji – kto ma być odpowiedzialnym za pokazanie belki 🙂
emerald posiada własne okno odnośnie ustawień i zarządzania nim. W tym przypadku compiz nie odpowiada za generowanie cienia koło okien, czy rozmycie tytułu, albo ułożenia przycisków na belce. Za to już odpowiada emerald i to od naszej woli zależy: gdzie będą przyciski, w jakim miejscu, jak będzie wyglądał tytuł – gdzie będzie i czy będzie. Jaki będzie cień, ile jego będzie – to wszystko już ustawiamy w panelu emerald. Compiz nie ma w tym kontekście nic do gadania 😉

A jeśli chcecie sprawdzić możliwości każdego z menadżerów/generatorów belki – to wystarczy je zainstalować:
np w Ubuntu:
sudo apt-get install compiz-gnome
sudo apt-get install compiz-kde
sudo apt-get install emerald

Warto też wyszukać sobie paczkę z theme do emerald’a 🙂 Lub pobrać coś z sieci – masę futurystycznych i czasami odjechanych theme można znaleźć do emerad’a 🙂

Odnośnie innych dystrybucji, to instalacja przebiega tak samo. Tylko program do instalacji się zmienia. Oczywiście nie muszę tutaj pisać, że musicie mieć zainstalowane compiz 😉

Jeśli zaś chodzi o kwin – to tutaj można tylko napisać, że KDE pod tym względem nie ma możliwości zmiany menadżera okien. Twórcy KDE za to pozwalają na zmianę theme belki czy ułożenia jej elementów, ale w obrębie tego na co sami nam pozwalają.

Teraz już wiecie dlaczego wiele osób na KDE wybiera compiz 😉 Po prostu pozwala on na więcej, a wystarczy go zainstalować 🙂

Więc teraz wypada mi tylko zachęcić do zabawy z theme emerald, czy zabawą ustawieniami compiz – a sami się przekonacie, że to co daje wam windows to nic, w porównaniu do tego co daje compiz 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s