… ale się ucieszyłem. Nie wiem czemu, ale się ucieszyłem… chyba bardziej niż gdy pojawiła się F15 🙂

I choć może nigdy nie przepadałem, ani za fedorą, ani za openSuse – to mimo wszystko cenię sobie pracę twórców Novella.

I może wielu z was się zawieść czytając informacje: co nowego w pierwszym wydaniu testowym 12.1.
Ponieważ większość rzeczy jest już połowicznie w fedora 15, choć kilka rzeczy brak, jak jądro 39 – w fedora jest 38 (nie piszę o wersji rozwojowej, bo tam już jest 39 😉 ) – ale reszta to podwaliny na nową wersję dystrybucji.

Może to dziwne, ale większy szum zrobiło pierwsze wydanie susła niż finalne i testowe wydania fedory. Wpisując frazę w google: fedora 15 to odniesienia do gnome3, niż samego wydania alpha czy beta. Odnośnie openSuse, prym na razie wiodą serwisy zachodnie, ale są też i Polskie. Ale mimo wszystko rozgłos Fedorze dała deklaracja wobec lojalności wobec gnome niż nowości w nowym wydaniu. Takie ja mam odczucie i zdanie na ten temat. Ponieważ sam bym nie powrócił na chwilę do fodory, gdyby nie właśnie fakt odnośnie gnome3 w innym przypadku zakodował bym sobie, że jest nowa fedora i nic więcej.

Ale jak widzicie, mimo wszystko bardziej jestem skłonny do testów opensuse – chyba tylko dlatego, że nie psuła (ta dystrybucja) się ona tak często jak fedora po wykonaniu aktualizacji do wydania rozwojowego – gdzie ani razu nie wyszło mi to na zdrowie.

To może też być dziwne, bo mając 11.1 i wykonując aktualizację do 11.4 – system po ponownym uruchomieniu normalnie się uruchamia. Robiąc podobną rzecz w fedorze – czyli mam fedora 13 i robię aktualizację do 15 – taki bajer się nie dość że nie uda, to jeszcze system się posypie. Wiem bo sprawdzałem i to nie raz, na różne sposoby.

Dlatego cieszy mnie, że ukazała się pierwsza eMka 12.1 – ciekawe co zostanie zrobione przy kolejnym wydaniu 🙂

ps.
Obecnie moja fedora umarła. Powodem zgonu była aktualizacja do testowej wersji. Aktualizacja nie została nawet wykonana w połowie… a już wiele plików ma problemy z zależnościami i niektórymi plikami. Winić można za to system aktualizacji fedory, który zakłada podmianę zmian w plikach, a nie całych paczek. Z jednej strony jest to dobre, ale powoduje to też problemy podczas próby chęci testowania nowego wydania.
Co dziwne, np. w Ubuntu czy wymienianym wyżej opensuse – stosuje się pobieranie całych paczek, a co za tym idzie – powrócenie do poprzedniej wersji wadliwej paczki jest dużo prostsze niż zabawa z szukaniem wadliwego pliku w systemie – gdzie nie wiemy czy podmieniając go inne pliki się nie wysypią 🙂

Po za tym, nie chcę tu narzekać, ale gnome-shell w fedora 15- co dziwne nie przejawia mi lepszego działania niż to ma się na arch linux, czy miało na Ubuntu. W odróżnieniu od opensuse gdzie KDE zawsze przejawia lepsze dopracowanie i dużo większą szybkość niż u innych – a to pokazuje, że nie wystarczy tylko wrzucić paczeki do systemu i zintegrować ich z systemem, trzeba też przysiąść nad tym, aby zoptymalizować je do danego typu systemu 🙂 Co twórcy susła potrafią zrobić…

ps2.
Wybieram wersję z gnome – zawsze jest możliwość przecież instalacji KDE czy inne pulpitu 🙂 ale znając życie wersja z KDE zwiera masę tego, czego ja nigdy nie użyję 😉

Pierwsze teksty odnośnie testów za jakiś czas…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s