Wczoraj postanowiłem (kolejny raz) sprawdzić nowe KDE4, czyli kde 4.7 beta 1. Które na Arch linux jest od jakiegoś czasu.

I jeśli miałbym być szczerym, no to będzie problem 😉
KDE w wersji 4.7 to… zmiany, ale zmiany których na pierwszy rzut oka nie zauważymy. To dziwne, ponieważ wcześniejsze kde, które miałem (czyt. 4.6.3) było dopracowane i znośne. No oprócz kwin, który mocno rypał w CPU i GPU (Xksy). Testując wersje snapshots – doznałem szoku. Różnica w działaniu była widoczna gołym okiem, otwarcie okna było natychmiastowe, a włączone efekty zabierały tylko około 3% CPU i około 5% GPU. Tak, to było coś – mocny skok jakościowy. Ale z powodu problemów, wróciłem do kde 4.6.3 i wczoraj postanowiłem sprawdzić wersję beta.

I tu już się lekko zawiodłem 😦

Nie wiem dlaczego, ale wiele z tego co testowałem z snapshots nie ma. Może to wina tego, że snapshot kompilował normalny użytkowników, który niwelował wszystkie błędy przy pomocy innych użytkowników – a wersja kde-unstable to wersja przygotowana przez dev archa.
I prawdopodobnie w tym bym szukał konfliktu tego, że testując 4.7b1 otrzymałem środowisko graficzne, które nie przejawia żwawości, lekkości i tego wszystkiego czym ludzie się tak podniecają. Inna sprawa to samo kwin, który generuje masę graficznych błędów, ale o tym trochę później.
Tak naprawdę środowisko zachowuje się tak samo jak kde 4.6, tylko wykorzystanie procesora spadło.

Odnośnie błędów….
Zabawa: zminimalizuj i maksymalizuj (2x PPM) zawiesiło mi okno, a później cały system. Inna sprawa, to obniżenie obciążenie procesora i ramu przez menadżera efektów – u mnie jest nie wielka różnica. w porównaniu do snapshot’a to jak niebo i ziemia – nie ma porównania. Kompletnie brak jakiejkolwiek optymalizacji i to się czuje. Wzrokowo, kde 4.6.3 i 4.7 w mojej ocenie to podobne działania i zachowania się tych samych programów, czy elementów pulpitu. A nawet uruchamianie (panel powitalny) jest dłużej wyświetlany co skutkuje tym, że po ukazaniu się pulpitu – wszystko jest idealnie załadowane. W kontekście kde 4.6.x panel powitalny znika zaraz po pojawieniu się dużego kwadrata z logo KDE, a co za tym idzie – niektóre elementy pulpitu widocznie się doładowywują – więc różnica w przeczekaniu tego stanu.

W przeciągu 3h godzin mój laptop w pewnym momencie się wyłączył (zabezpieczenie przed przegrzaniem – stary trochę procesor już jest ;), więc mu wybaczam). Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wskaźnik CPU nie pokazywał wysokiego użycia…przedział 30/50% (film na YT) o dziwo na lxde nie miałem nigdy na swoim archu takich problemów, a nie powiem – że czasami sobie zagrałem 2h w jakąś grę czy uruchomiłem jakiś program, ale nigdy mi się laptop nie wyłączył, bo przegrzałem CPU.
Inne błędy, to nie mieszczące się powiadomienia w dymku, czy błędy ikon po zmianie rozmiaru panelu, jak i też problemy z organizacją elementów na panelu.

To dziwne, ponieważ nawet wczesna wersja kde 4.7 (czyt. snapshot) nie przejawiała takich błędów i problemów.

I zapomniał bym dodać: dodatki do panelu, plasmamoidy (tak to u nas w Polsce nazywają) które np. skompilowaliśmy ręcznie nie działają z nowym kde – warto mieć to na uwadze, jeśli używacie dodatków do pulpitu, których nie ma w standardzie (nie zostały dodane przez twórców danej dystrybucji) – mogą one nie działać z nowym kde.

Moim zdaniem wersja na archa to nie jest to co mogło lub miało być. Wina może tu leżeć po stronie dev archa, którzy po prostu stworzyli paczki i wrzucili je do repo – nie robiąc nic ponad tą rzecz. Wiem, że oni nie są od grzebania w tych plikach, ale mimo wszystko ja nie zauważam różnicy między beta a wydaniem SC… wybaczcie.

I mogę napisać, że w skrajnych przypadkach (nie pełna aktualizacja) mogą nie działać: panel ustawień, dodatki plasmy, czy ogólnie pulpit może nie być wstanie się uruchomić.
Jak dla mnie to szału nie ma… ale jak napisałem. W archu KDE po prostu wrzuca się do repo, nie robiąc z nim nic więcej – a to powoduje, że pulpit działa dość podobnie do poprzednika.

Na identi.ca wiele osób pisze o chakra i kde 4.6.4 które tam się pojawiło. Ponieważ wersja 4.6.4 choć niby się pojawiła – to oficjalnie jej nie ma. Ponieważ kde 4.6.4 to poprawki, które chyba zostały zauważone w wersji 4.6.3 i wymagały one szybkiego poprawienia – choć z drugiej strony jest ich niewiele 🙂

Jedno jest pewne: wszyscy jarają się kde w charka – więc wiedz, że coś się z tymi ludźmi dzieje 🙂
Choć wiele osób na identi.ca pisze o fedora 15 i gnome3 – więc w tym temacie raczej to standard, że z tymi co nie widzą o co chodzi – coś się dzieje…

ps.
Przesyłam dwa filmy na YT pokazujące nowości jakie wyłapałem w kde 4.7b1 – arch.
Pokazałem też, na czym polega ten bajer z przełączaniem się między rodzajem pulpitów. Inna sprawa to taka, że nie jest mi to do niczego potrzebne – osoby które będą chciały się pochwalić , to tym bajerem zaświecą w towarzystwie. Poprzedni sposób z przełączeniem się pomiędzy pulpitem jednym a drugim z poziomu menu ustawień pulpitu – w moim odczuciu było lepszym rozwiązaniem i tam można by wprowadzić, lepsza organizacja i kustomizacja.
Jedyny plus to taki, że już teraz możecie pomyśleć o stworzeniu 30 pulpitów, które będą miały 3 wersje: normalny pulpit, pulpit z dodatkami na pulpicie i wersja netbook – różnice to: ilość badziewia na pulpicie, inna tapeta i tylko tyle. Ponieważ: panele i inne rzeczy plasmy, dock (co zostanie pokazane na filmie), czy pliki na pulpicie nie zmieniają się, nawet theme wszędzie jest takie samo. Rewolucja była by, jak by każde ustawienie niosło inne obłożenie paneli, możliwość posiadania innych plików na pulpicie.

ps2.
Z tego co zauważyłem twórcy kde „odnowili” trochę programy które wchodzą w skład kde – ale są to tak małe zmiany, że uważam że nie warto o nich pisać. Ponieważ co to za zmiana dla akregotor(a) że otrzymał możliwość wysłania info o rss który nas zainteresował do twitter’a czy identi.ca – kiedy nadal nie mamy możliwości połączenia się np. z czytnikiem rss google (reader). Jest to fajne, ale tylko w momencie kiedy ręcznie dodajemy rss do programu, w innym przypadku co zrobić, kiedy jesteśmy u kogoś i chcemy mu pokazać wybrany news, który mamy na swoim komputerze np. coś śmiesznego a dany rss dodaliśmy ręcznie? Z pomocą przychodzi opcja z mikroblogami, no ale czy twitter ma być takim naszym zbiorem wszystkich naszych rss (i aktualizacji, i każdej wiadomości), czy raczej piszemy tam rzeczy, które nas zainteresują lub co robimy w danym temacie. I skąd będziemy wiedzieć, że dany news nam się kiedyś przyda?
Mi ta opcja wydaję się po prostu zapychaczem, który ma pokazać że twórcy nie próżnują i pracuja na pełnym polu kde. Szkoda, że po aktualizacji nie dostałem tego super bajeranckiego Delphin’a – z tym brakiem menu, które zostało ukryte w jednym przycisku.

A myślałem, że wersja beta 1 mnie po prostu powali i zabije, a tutaj się okazuje że mam mieszane uczucia, bo nie widzę tego aby 4.7 była tą ogromną zmianą jakościową i ilościową.
Wiecie, jak bym używał kde 4.5 i skoczył do 4.7b1 no to bym został zabity, ale tak :|.

Inna sprawa: cienie i inne ładne rzeczy. Nie liczcie na cień pokroju emeralda czy compiz – kwin generuje jednostajny cień dla okna, ale już w temacie menu – cień jest po prostu zbyt słaby wizualnie, aby zwrócić na niego uwagę. Brakuje też zmian odnośnie oddania do naszych rąk większej ilości ustawień kwin i efektów. To przekłada się na to, że nadal w porównaniu do compiz – kwin to tylko nikłe ustawienia i marna nadzieja, że wreszcie będziemy mogli zagłębić się w najgłębsze odmęty efektów kde – i tak dobrze że chodzisz tyle można sobie ustawić, na ile pozwalają nam twórcy kde, bo kiedyś to i w tym temacie było jeszcze gorzej.
W porównaniu do ustawienia cienia np. w compiz (pojawiające podpowiedzi mają intensywny cień) twórcy KDE powinni pomyśleć, nad oddaniem użytkownikom większej ilości ustawień efektów, bo te to tylko namiastka.

Ale można tu śmiało napisać: kde 4.7 niesie lekki powiew nadziei że kolejne wersje będą lepsze i pokarzą pazur… 🙂

Advertisements

4 myśli na temat “kde 4.7 beta 1

  1. Może to drobiazg, ale czy nie denerwują cię wyskakujące zakładki z ustawieniami apletów na pulpicie ?
    Wystarczy tylko tam przejeżdżać kursorem, a zakładka i tak wyskoczy – nie zawsze chowając się po wszystkim, tak jakbym zawsze chciał coś tam ustawiać … a tylko tędy przejeżdżałem.
    Dość irytujące.

    ps. widocznie oprócz compiza także za kwin’em nie przepada desktop recorder …

    Lubię to

  2. @andrzej001 szczrze, to mnie denerwuje kilka rzeczy, no ale ja to uchodzę za dziwaka, więc już się do samego siebie przyzwyczaiłem. Ale nagrywając filmy – bo było ich 3, ten który można oglądać i 2 inne gdzie pokazywałem działanie tych super plasma activities – które mnie osobiście nie zachwyciły – no ale ja to ja 😉 I powiem ci szczerze, że mnie denerwowało to, że kiedy ich potrzebuję to pokazują się po jakimś czasie, a jak ich nie potrzebuję to od razu się pokazują. Inna sprawa, że są inne w moim odczuciu zbędne. Każdy aplet można przemieszczać „łapiąc” co myszką i przesuwając, tak jak się to robi na panelu.
    Ale zastanawiam się nad napisaniem pewnego tekstu… ponieważ zaczynam się martwić o przyszłość KDE.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.