…filmik nie jest mój i szczerze, to takie pokazywanie systemu linux nie jest dobre – ale jak ktoś się na to złapie, to już jego sprawa 🙂

Chciałem tylko pokazać, że można mówić o systemie linux dobrze, tylko co potem?

Reklamy

6 myśli na temat “linux vs windows (mydlenie oczu?)

  1. „Chciałem tylko pokazać, że można mówić o systemie linux dobrze, tylko co potem? ”

    Nic. Po prostu pokaż znajomym z Windowsem i powiedz co o tym filmie sądzą, nawet jeśli nadal będą stali w zaparte to i tak zasiejesz w nich ziarno niepewności.

    Lubię to

    1. Szczerze, nie zmienią systemu bo ten co mają im działa. I gdzie tu ta niepewność?

      ps.
      Pokazywałem swojego laptopa i co że efekty fajne, jak im to nie potrzebne, aby użytkować system.

      Lubię to

      1. Bo go źle im pokazywałeś! Do mnie kumpel przychodził jakiś czas sprawdzać pocztę i Allegro bo mu laptop nawalił. Po prostu siadał przy kompie, odpalał Firefoksa i sprawdzał co trzeba. Dopiero po paru dniach obczaiłem, że jako człowiek wychowany na XP w ogóle nie używał Se7en ani Visty. Widział je co prawda na obrazkach czy filmach ale nie używał. Dopiero po paru dniach powiedziałem mu magiczne słowo „Linux”, które zadziałało jak płachta na byka. Wcześniej nie miał problemów z obsługą Amaroka, czy Dolphina. Wniosek – człowiek musiałby i tak nauczyć się obsługi Windowsa w Se7en. System ten różni się od XP wieloma rzeczami min. rozkładem katalogów użytkownika. Tę samą naukę przeznaczyłby także na naukę Linuksa, ale sama nazwa działa na niego jakby nagle miał zaliczyć całą fizykę kwantową. Wniosek zmień opinię o Linuksie pokazując takie filmy, przeprowadzając eksperymenty takie jak powyższy, pokazując sposoby wykorzystania komputera dzięki Linuksowi jakich nie znał na Windowsie (przecież Windows dla niektórych to tylko gry i NK.pl), a nie ciągle każdy Linuksowiec powtarza, że Linux jest trudny. Tak, Linuksowcy to powtarzają bo przecież fani Windowsa nie wiedzą jak ten Linux wygląda, a co dopiero się go używa!
        !

        Lubię to

      2. „Szczerze, nie zmienią systemu bo ten co mają im działa. I gdzie tu ta niepewność?”

        To po co mają wymieniać. Szczerze mówiąc ja bym kijem nie tknął Linuksa jakby mi Windows działał jak należy. Powiedz mi czy wymieniłbyś pralkę, która ci działa na inną tylko dlatego, że tamta ma na obudowie napisane Linux. Nie sądzę. Jeśli coś mi działa to znaczy, że zamiennik dla nich albo działa, albo nie działa i to jest ta niepewność, która nie pozwala im używać Linuksa.

        Krótko mówiąc pokaż znajomym, jak ci dobrze działa system, kiedy przyjdą do Ciebie abyś im naprawił Windowsa to wtedy taki pokaz na pewno zrobi na nich wrażenie, a jak nie to niech poszukają sobie innego serwisu i zobaczymy wtedy co zrobią!

        „Pokazywałem swojego laptopa i co że efekty fajne, jak im to nie potrzebne”

        Efekty nie mają być fajne one mają poprawić estetykę wyglądu i być użyteczne. Od zabawy to Windowsiarze mają gry więc żadne efekty na nich wrażenia nie zrobią! Pokaż im że potrafisz korzystać (i korzystasz często) z kostki lub wirtualnych pulpitów i jakie to wygodne, a następnym razem jak im na ekranie Windowsa zabraknie miejsca na pewno pomyślą o twoich efektach. A na razie to pokazałeś im że twój system potrafi obsłużyć zaawansowaną technologię, czyli dla nich jest zbyt skomplikowany. Tez mi reklamę zrobiłeś!

        Lubię to

  2. Tak patrze na ten Zorin OS, i niby fajne, super i w ogóle… Ale, do przeglądania internetu, oglądania filmów, komunikacji z innymi ludźmi czy grania w pasjansa wystarcza KAŻDY system operacyjny. Więc teraz można sobie zadać pytanie, czy poważnie, chcemy się bawić w środowiska UNIXowe, gdzie – teraz już mniej – niektóre rzeczy trzeba robić spod konsoli, gdzie sterowniki do grafiki, które są instalowane automatycznie często są mega złe i trzeba robić to ręcznie, gdzie głupi klient Gadu-Gadu dla zwykłego zjadacza chleba, który tylko włącza komputer, patrzy w neta/gada z kimś i wyłącza, może sprawić trudność przy instalacji. O bardziej zaawansowanej konfiguracji już nie mówię.

    Zapominacie czasem, że Linux został napisany przez programistów, dla programistów, i mimo, że istnieją bardzo fajne dystrybucje dla ludzi, wciąż bardzo odbiegają prostotą obsługi od Windowsa, który z założenia miał być dla mas.

    Ponadto, jako przyszły inżynier, nawet nie wyobrażam sobie całkowitego odcięcia od Windowsa, ze względu, choćby, na programy inżynierskie, których na Pingwina nie ma.

    Jako serwer, nie ma nic lepszego (ale tutaj potrzebni są ludzie, którzy potrafią używać konsoli). Lecz do domu… zależy dla kogo. Więc, proszę, przestańcie na siłę wciskać ludziom, jaki to Linux nie jest super, a Windows jest zły. Jest to kwestia zapotrzebowania i prywatnego „widzimisię”.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s