Wielu użytkowników danych dystrybucji uważa za złe, że ktoś jedzie po ich dystrybucji.
Ale np. ja nie mam już swojej stałej dystrybucji, użytkuję Ubuntu, archa i mam też fedorę.
Każdej poświęcam trochę siebie, po trochu. Najwięcej siedzę na Ubuntu i archu – a fedora jest od tak, bo chciałem sobie sprawdzić ten systemd i inne rzeczy, które posiada fedora. Mam pełny obraz wszystkich 3 dystrybucji. A ubuntu jestem związany od wersji 5.x i 6.x – aż do teraz. Z archem wiąże mnie prawie 2 lata? kurcze aż tyle? No ale coś koło tego 🙂

Ale nie o tym chciałem tutaj napisać. Wielu z was uważa, że atak na windows to zła metoda przekonania kogoś do linux’a i wybrania jakiejkolwiek dystrybucji.
Więc mam pytanie: Czy Canonical reklamuje się? Czy wykupiło w google reklamę? Czy redhat reklamuję fedorę? Czy jakakolwiek firma reklamuje swoją dystrybucję? Ja nie widziałem reklamy ani w google, ani nawet spotu, czy skrawka. Jedyna reklama jest na stronie… lub stronach każdej dystrybucji. Czy uważacie że to wiele, że to dużo? Nawet nie wiem czy jest strona ubuntu na FB, nie wiem czy fedora ją ma, czy canonical ją ma, nie wiem czy ubuntu ma pełnoprawne konto, czy canonical je ma – nie użytkowników, ale ta firma, czy ubuntu ma masę stron, filmów i spotów, na różnych stronach społecznościowych – jeśli nie, to o czym my mówimy.
Walenie jakiś info na twitter, czy identi.ca nic nie da – tam trzeba wyjechać z czymś mocnym.

Google, które wyjdzie z chromeOS uderzy z reklamą jak to robi z chrome. A które mocno ciągnie w górę.

Jedna informacja o „kafelkach” w najnowszym windows i cały świat zatrząsł się w posadach. Blogi, strony, portale, fb i inne rzeczy nadawały o nowym GUI w windows. To nawet informacja o nowym systemie Apple na macbooki i ipady zrobiła większy szum niż nowe wydanie KDE, czy gnome3. Już nie wspomnę o tym, że Unity obeszło się bez rozgłosu odnośnie Ubuntu.

Ten blog miał być pewną dozą informacji i pokazaniem linux’a jak i pokazaniem, że nie wszystko złoto co się świeci.
I był bym hipokrytą gdybym pisał o samych fajnych i przyjemnych rzeczach, ale nie napisał o tych złych i zepsutych elementach. Nikt nie chce być okłamywanym, a na pewno ja nie mam zamiaru nikogo okłamywać.

I może czas sobie uświadomić, że ubuntu, fedora, opensuse i mint jak i pozostali stają w szranki z takim windows „8”, który przyciągnie kolejny raz masę dzieci i ludzi.
Nawet Apple targetuje w rodzinę i wykorzystanie systemu przez każdego w rodzinie i po to są nowości w najnowszym wydaniu – aby zachęcić takie babcie i wnuczków do przekonania rodziców, aby kupili macbooka, bo babcia takiego kupuje – bo to fajny system…

A co ma do pokazania linux?
KDE, gnome3… a może wojny między nami i wojny fedora kontra ubuntu, albo jesteś głupi bo masz ubuntu, debian jest cool itd.?
A może czas, wreszcie, na reklamę? Na mocne uderzenie…
A jak na razie to nic się nie robi. Linux sam od siebie ma się sprawdzić i przekonać mają się do niego ludzie. A jak oni mają to zrobić? Z dupy mają się przesiąść?

A tutaj się słyszy: adobe olewa linux, steam nie na linux, ubuntu dostaje niedopracowane unity, nie ma gier na linux, mandriva umiera (z powodu pieniędzy), darmowe rozwiązania są gorsze i tak naprawdę nie akceptowane przez rząd, urzędy i uczelnie – a można jeszcze do tego dodać: android nie chwali się że jest linuksem, chromeOS też tego nie będzie robić. A to pokazuje, gdzie duże firmy mają ten system i ludzi którzy go użytkują. Bo nikt kto ma na swoim laptopie, czy netbooku linux’a nie przejdzie na chromeOS. Ale nowi użytkownicy i owszem… bo właśnie nie będzie powiedziane, że to linux. A google pokaże po prostu możliwości i do czego jest chromeOS – wywali mocną, chamską i dosadną reklamę.
A mi to pokazuje, że wszyscy twórcy powinni właśnie tak tworzyć reklamę i strony, aby pokazać: to potrafi nasza dystrybucja, to ma, tak wygląda – chcesz wypróbować – pobierz za darmo, wypróbuj. Strony powinny walić w oczy, zabijać animacją, robić z ludzi miazgę – a strona ubuntu: statyczna i trochę chaotyczna. Strona fedory, prosta ale już (moim zdaniem) lepiej, ładne opływowe grafiki i obramowania, opensuse to też statyczna strona w starym stylu. Zobaczcie sobie strony Apple – co oni walą na pierwszy plan, animacje – co a nich jest? Windows, zero statyczności – strona ma być przedsmakiem tego co dana osoba pobierze, zamówi.

Wielu z was nie poprze moich słów, ale linux (dystrybucje) nie mają reklamy. My jako użytkownicy powinniśmy nią być. Ale czy jesteśmy? Nie… walczymy między sobą, jak by każdy był wrogiem, nie tędy droga.

Dużo też leży po stronie danych twórców, którzy nie słuchają społeczności – ale tylko z niej korzystają.

Ale zdania nie zmienię, linux potrzebuje ostrej, mocnej i targetującej wszystkie środowiska reklamy. Bez tego można sobie robić co chce, tworzyć co się chce i krzyczeć – bez reklamy, jest to o dupę rozbić. I tyle w tym temacie 🙂

ps.
chakra pokazuje, że choć system bazuje trzonem do archa wybija się ponad przeciętność tym, że istnieje tylko na qt i nawet libreoffice zostało oczyszczone z gtk. I jak widać po distrowatch chakra pnie się w górę – a przecież nie różni się ona od archa, więc co ludzi przyciąga do tej dystrybucji?
To, że o niej mówi się wszędzie, pokazując przy okazji KDE i samo działanie 🙂 społeczność ostro działa w temacie chakry i widać pierwsze rezultaty.

Reklamy

18 myśli na temat “ubuntu, fedora, opensuse, mint… i co z tego.

  1. Witam.Od kilku miesięcy „działam „na linuxach.Zaden ze mnie specjalista.Po prostu byłem ciekawy.Mam minta11+kde.I chakre,której za grosz nie moge rozkminić(nie wiem jak stery ati zainstalować).Ale do rzeczy.
    Jednym z najwiekszych problemów wg mnie to wlaśnie społeczność i częste chamskie odzywki,ignorancja i arogancja dla nowych, nie za bardzo dających sobie radę użytkowników.Oczywiście prawdą jest,ze nic nikt nie musi,nie ma obowiązku pomagac no ale…Oczywiście brak gier,reklamy czy programów też.Ale ilość i rozrobnienie dystyrybucji również nie pomaga.Do tego taki gnome3 wychodzi i po instalacji sterów własnościowych system nie wstaje.No sory,jak tak to ma wyglądać to za cholere sie nie przebije.Odpalamy sobie compiza w nowym ubuntu i prawie każdyk”klik” a unity krzaczy.instaluje emeralda w kubuntu i nie ma co marzyć o zmianach bo nie ma w nim żadnych motywów.Noż kurde same takie „kwiatki”.To co ujdzie windowsom(problemy z kompatybilnością,niestabilność wolne działanie)w linuxach przy 1 czy2% udziale i ogólnie nikłej wiedzy na ich temat miejsca mieć po prostu nie może.
    Ma,m kolege ,programiste.Zawsze uwazal,ze to linux jest do tyłu i kopiuje z win czy maca.Przyszedł do mnie bo mu nagadałem…I jak zobaczył wirtualną kostkę,przełączanie pulpitów skrolem,przemieszczanie aplikacji między pulpitami,rozpadające sie okna,przesuwające itd to mu kopara opadła.Mówi,o k…ale win7 to drętwota przy tym…
    Konkludując linuxy(wg mnie kde szczególnie)mają olbrzymi potencjał,który marnowany jest przez ww przeze mnie przyczyny.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Zgadzam się… ale uważaj, bo zaraz odezwą się inni i będzie problem, bo hańbisz linux’a 😉

      Odnośnie radeona to tu masz link do metody instalacji w archu, ale myślę że da się to zrozumieć i wykorzystać w chakra 🙂 readeon install

      Odnośnie emeralda polecam paczkę z końcówką theme to już mint, czy ubuntu 🙂 dodaje to trochę motywów do emeralda 🙂

      Polubienie

      1. Dzieki za linka…ale chyba na razie odpuszcze.Odnośnie emeralda to i w fedorze 15kde sie krzaczył,w kubuntu i mincie w ogóle nic nie ma.Nie wiem może coś z jądrem(hehe)2.6.38 jest nie teges…
        A odnośnie tych pieniaczy i krucjatowców .To jest faktycznie problem i mało mnie interesi czy ktoś sie wkurzy czy nie.Więcej szkody niż pożytku robią.
        Wypróbowalem juz chyba z 15 distro i właściwie to wszystkie działają tak samo.Co prawda mam mocnego kompa ale nie rozumiem troche marudzących ,ze np.kubuntu linie chodzi w porównaniu np. z sabayonem.u mnie dziala to wszystko identycznie.
        no tylko na fedorze 14kde emerald z compizem działal zajefajnie.Reszta praktycznie to samo.
        Zamiast ci wszyscy developerzy,dystrybutorzy czy tam kto wie jeszcze kto połączyć swoje sily to rodrabniają sie i pierdyliard praktycznie identycznych distro robia i tylko ból głowy mają tacy nowi zawodnicy jak ja.

        Polubienie

        1. nie ma 🙂 jutro poprawię… jako autor bloga tylko ja to mogę… 🙂 na prośbę komentującego.

          Polubienie

    1. Uważam, że znaleźliby się darczyńcy. Skoro trackery torrentowe utrzymują się z finansów ich użytkowników, to dlaczego nie miałby być możliwe zrobienie ‚zrzuty’ wśród społeczności? Skoro społeczność tak bardzo wielbi swoje distro, to nie rzuciłoby na jego rzecz parę złotych? Policzmy tak ‚na oko’. 67745 użytkowników zarejestrowanych na forum ubuntu, z czego 20% by coś kopsnęło czyli jakieś 13,5k użytkowników. Niech no każdy da ze 2 zł i mamy 27k PLN w budżecie na start. To jest mało? Może i mało na jakąś rozbujaną reklamę, ale to mało to zawsze więcej niż nic. Nikt przy tym nie ucierpi, społeczność i samo distro może tylko na tym zyskać.

      PS: Jestem użytkownikiem ubuntu od wersji 6.10 jednak ostatnio przesiadłem się na KDE i myślę o Mint… Unity to porażka.

      Polubienie

      1. Tak, to jest mało, jeśli reklama ma odnieść długofalowy efekt w postaci wyraźnego (chociaż 0,5% w górę np. w ranking.pl) wzrostu liczby użytkowników.

        Społeczność i distro nie zyskają zbyt wiele, jeśli taka kampania nie wyjdzie poza internet – a przy budżecie o takiej wysokości nie ma na to szans.

        Nawet Microsoft musiał wyjść poza internet i promował IE8 na billboardach.

        Polubienie

      2. Mój komentarz gdzieś wcięło, więc jeszcze raz.

        Tak, to jest mało, jeśli reklama miałaby odnieść długofalowy skutek w postaci wzrostu liczby użytkowników nawet o ten 0,5%. Społeczność i distro za taki budżet nie zyskają wiele więcej niż chwilowy rozgłos, do tego prawdopodobnie ograniczony jedynie do internetu.

        Nawet Microsoft musiał wyjść w świat i reklamować IE8 na billboardach.

        Polubienie

        1. Zacytuję sam siebie:
          „Może i mało na jakąś rozbujaną reklamę, ale to mało to zawsze więcej niż nic.”

          Odnośnie:
          „Ograniczony jedynie do internetu”
          Gdzie chciałbyś jeszcze reklamy? Moim zdaniem internet to jedyne sensowne miejsce na reklamę dystrybucji linux.

          Skleić parę porządnych oficjalnych promo różnych pulpitów na youtube, kupić reklamę w google i zainwestować w rozwój stron internetowych dystrybucji. Koniec, niczego więcej na początek nie trzeba.

          PS: Wiedziałem, że skądś znam to nazwisko. Krzysztof Wójcik jest pierwszym polskim milionerem – chodzi mi o ten program w TV 😉

          Polubienie

        2. Popularne nazwisko, ale nie o tym chcę tu rozmawiać.
          Reklama wyłącznie w internecie trafi w większości do osób już zorientowanych w temacie. ZU (bo to do nich ją adresujemy, mam rację?) albo te filmiki na YT obejrzą i zapomną, albo nie dotrą do nich w ogóle. Jeśli mówimy POWAŻNIE o promocji Linuksa, to wypada wyjść poza internet, tak jak np. zrobił to Microsoft z kampanią IE8 – skoro już tak samych siebie cytujemy.

          Zazdroszczę optymizmu i wiary w to, że kilka filmików na YT oraz reklamy w Google załatwią sprawę. Wiele fajnych projektów i inicjatyw byłoby dziś powszechnie używanych, gdyby to tak działało.

          Udowodnijcie mi, że się mylę, pokażcie, że się da, wtedy odszczekam swoje słowa.

          Polubienie

  2. Kiedy pisałem tutaj o zmianie licencji, aby wszyscy twórcy mogli dać reklamy (które można było wyłączyć) do prezentacji w instalatorze, aby twórcy mogli zarobić i każdy przyczynił by się do tworzenia danej dystrybucji – to pisano: że to głupi pomysł, nie wypali, że to bez sensu.
    A może właśnie ta kasa mogła by iść na reklamę i propagowanie danej dystrybucji – nikt o tym nie pomyślał.

    ps.
    odnośnie mint – zapraszam do „fenomen mint(a)”

    Polubienie

    1. A ja właśnie cenię sobie Linuksa za brak reklam. Jeśli miałyby się pojawiać reklamy, to co z tego, że można by je wyłączyć? One by były. I by zaśmiecały. Powstałby chaos, syf i mogiła. I cały Linux wyglądałby jak GG10.

      Polubienie

  3. Przykro mi, że znowu się przyczepię ale widać, że na reklamie i jej działania to się w ogóle nie znasz. Po pierwsze znowu artykuł w stylu „ktoś musi coś zrobić, bo jak nie to nic nie będzie”, po drugie piszesz, o jakiejś wyobrażonej wizji takiego filmiku, a nawet nie masz sprecyzowanych planów co w takim filmiku ma być zawarte, czy reklama dystrybucji, czy samego Linuksa. Krótko mówiąc jeśli ty nie masz pojęcia co w takim filmiku ma być zawarte dlaczego uważasz, że ktoś inny także będzie wiedział i dlaczego uważasz, że to odniesie jakiś skutek.

    >>”Wielu użytkowników danych dystrybucji uważa za złe, że ktoś jedzie po ich dystrybucji.”

    Jeśli ktoś pisze nieprawdę to chyba mają powód. Jeśli napisze ktoś bolesną prawdę to najwyżej można focha strzelić ale zawsze to będzie prawda.

    >>”Wielu z was uważa, że atak na windows to zła metoda przekonania kogoś do linux’a i wybrania jakiejkolwiek dystrybucji.”

    Osobiście uważam, że najlepiej poczekać aż użytkownik Windowsa sam zaatakuje swój system, a potem podsunąć mu swoją kandydaturę. To na pewno skuteczniejsze.

    >>”Czy Canonical reklamuje się? Czy wykupiło w google reklamę? Czy redhat reklamuję fedorę? Czy jakakolwiek firma reklamuje swoją dystrybucję? Ja nie widziałem reklamy ani w google, ani nawet spotu, czy skrawka. Jedyna reklama jest na stronie… lub stronach każdej dystrybucji. Czy uważacie że to wiele, że to dużo? Nawet nie wiem czy jest strona ubuntu na FB, nie wiem czy fedora ją ma, czy canonical ją ma, nie wiem czy ubuntu ma pełnoprawne konto, czy canonical je ma – nie użytkowników, ale ta firma, czy ubuntu ma masę stron, filmów i spotów, na różnych stronach społecznościowych – jeśli nie, to o czym my mówimy.
    Walenie jakiś info na twitter, czy identi.ca nic nie da – tam trzeba wyjechać z czymś mocnym.”

    Tak akurat Canonical reklamuje się filmikami i to w ostatnim okresie bardzo dobrze. Tak, wykupiło w Google reklamę (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę słowo „Canonical”), Tak, RedHat reklamuje Fedorę (jako swe zaplecze testowe dla RedHat Enterprise, a te znowu ma bardzo silną reklamę w prasie komputerowej). To, że Ty nie widziałeś tych reklam nie znaczy, że ich tam nie ma. Może przez to, że jako użytkownik Linuksa nie potrzebujesz już ich widzieć, co prowadzi do konkluzji, że są umieszczone na stronach fanów innych systemów, gdzie ty nie wchodzisz. To czy strona Ubuntu na „fejsie” jest oficjalna nie ma wielkiego znaczenia, większą reklamę Ubuntu ma z nieoficjalnych witryn np. OMG!Ubuntu!

    Twitter w stanach jest bardzo popularny. I jeśli piszę, że coś w Stanach jest popularne to jest to popularne tam miej więcej jak u nas nazwisko Kowalski. To co w Polsce jest uznawane za popularne w Stanach jest tylko marginesem, więc masz porównanie do ilu osób może taki Twitter trafić. Ogólnie to firmy zabijają się o to żebyś wstawił ich kanał sobie do Twittera, bo to coś w stylu „jestem zainteresowany waszym produktem i bardzo naiwny”

    >>”Google, które wyjdzie z chromeOS uderzy z reklamą jak to robi z chrome. A które mocno ciągnie w górę.” i „A google pokaże po prostu możliwości i do czego jest chromeOS – wywali mocną, chamską i dosadną reklamę.”

    A co niby ma reklamować w dniu premiery ChromeOS: Ubuntu lub inną dystrybucję? Teraz widzisz, że nie można zrobić reklamy o całokształcie Linuksa siłami jednej dystrybucji, co powinno mieć dla Ciebie wymowę, że powinno istnieć wiele dystrybucji bo jedna może przejąć Linuksa w celu, który tobie może nie odpowiadać jak np. ChromeOS, a tak masz wybór.

    >>”Jedna informacja o „kafelkach” w najnowszym windows i cały świat zatrząsł się w posadach. Blogi, strony, portale, fb i inne rzeczy nadawały o nowym GUI w windows. ”

    Zrób takie „kafelki” na Linuksa, a zaręczam ci, że każdy o tym napisze. I żebyśmy się źle nie zrozumieli: tu nie chodzi o kopiowanie tego co ma już Microsoft tu chodzi o wymyślenie czegoś nowego co będzie lepsze od tych „kafelków”. Krótko mówiąc MS wpadł na ten pomysł pierwszy, więc ma przewagę. Możesz więc pisać, że:

    >>”adobe olewa linux, steam nie na linux”

    ale Linux nie wymyślił nic innego w zamian, więc jest gorszy. Możemy więc ciągle gonić to co ma Windows i pozostawać w jego cieniu, albo wymyślić coś o czym napiszą wszystkie portale i mieć przewagę. Tak to niestety działa.

    >>”To nawet informacja o nowym systemie Apple na macbooki i ipady zrobiła większy szum niż nowe wydanie KDE, czy gnome3. Już nie wspomnę o tym, że Unity obeszło się bez rozgłosu odnośnie Ubuntu.”

    Zacznijmy od tego, że reklama o nowym wydaniu KDE i GNOME3 trafiła tam gdzie miała trafić, czyli do posiadaczy starszych wersji tych środowisk. Ktoś kto nigdy nie miał do czynienia z Linuksem i tak by nic nie zrozumiał z tego technicznego bełkotu. Wniosek: najpierw trzeba w świadomości konsumenta zapisać czym jest w ogóle KDE i GNOME (ciekawe ilu Windowsiarzy wie co to jest środowisko graficzne?).

    >>”Nikt nie chce być okłamywanym, a na pewno ja nie mam zamiaru nikogo okłamywać.”

    Reklama to głównie przejaskrawianie danego produktu, czyli teoretycznie okłamywanie, bo nie możesz w reklamie powiedzieć całej prawdy, o tym że nie ma gier, Photoshopa i Flash chodzi jak chce i nie możesz tego napisać na głównej stronie dystrybucji, a to przecież prawda i pokazuje, że „nie wszystko złoto co się świeci”

    >>”KDE, gnome3… a może wojny między nami i wojny fedora kontra ubuntu, albo jesteś głupi bo masz ubuntu, debian jest cool itd.?”

    Sam podsycasz tę wojnę artykułami takimi jak: https://myswiat.wordpress.com/2011/06/17/fenomen-minta/

    >>”A jak na razie to nic się nie robi. Linux sam od siebie ma się sprawdzić i przekonać mają się do niego ludzie. A jak oni mają to zrobić? Z dupy mają się przesiąść?”

    Nie, z Windowsa! Problem w tym, że wiele osób nie ma zamiaru bo „Linux sam z siebie się jeszcze nie sprawdza”. Wniosek możesz zmusić, oszukać ich żeby zainstalowali, ale na pewno nie pozostanie on długo na dysku jeśli ” sam z siebie się jeszcze nie sprawdzi”

    >>”A tutaj się słyszy: , ubuntu dostaje niedopracowane unity, nie ma gier na linux, mandriva umiera (z powodu pieniędzy), darmowe rozwiązania są gorsze i tak naprawdę nie akceptowane przez rząd, urzędy i uczelnie – a można jeszcze do tego dodać: android nie chwali się że jest linuksem, chromeOS też tego nie będzie robić. A to pokazuje, gdzie duże firmy mają ten system i ludzi którzy go użytkują. Bo nikt kto ma na swoim laptopie, czy netbooku linux’a nie przejdzie na chromeOS. Ale nowi użytkownicy i owszem… bo właśnie nie będzie powiedziane, że to linux.”

    I może warto najpierw naprawić właśnie te powyższe problemy zanim zaczniemy ludziom wciskać coś co dla nich jest niedopracowane.

    >>”A mi to pokazuje, że wszyscy twórcy powinni właśnie tak tworzyć reklamę i strony, aby pokazać: to potrafi nasza dystrybucja, to ma, tak wygląda – chcesz wypróbować – pobierz za darmo, wypróbuj. Strony powinny walić w oczy, zabijać animacją, robić z ludzi miazgę – a strona ubuntu: statyczna i trochę chaotyczna. Strona fedory, prosta ale już (moim zdaniem) lepiej, ładne opływowe grafiki i obramowania, opensuse to też statyczna strona w starym stylu. Zobaczcie sobie strony Apple – co oni walą na pierwszy plan, animacje – co a nich jest? Windows, zero statyczności – strona ma być przedsmakiem tego co dana osoba pobierze, zamówi.”

    Wchodzę właśnie na: http://windows.microsoft.com/pl-PL/windows/home i jakoś oprócz reklam to dynamiki żadnej nie widzę!

    >>”Wielu z was nie poprze moich słów, ale linux (dystrybucje) nie mają reklamy.”

    Pewnie, że cię nie poprę, bo mają – tylko kiepską.

    >>”My jako użytkownicy powinniśmy nią być. Ale czy jesteśmy? ”

    Mądre rozumowanie. Rozwinąłbym je na twoim miejscu w większy artykuł.

    >>”Dużo też leży po stronie danych twórców, którzy nie słuchają społeczności – ale tylko z niej korzystają.”

    Proponowałbym więc, aby społeczność pokazała twórcom „jak to się robi i że jest to możliwe”. Czymkolwiek to jest.

    >>”Ale zdania nie zmienię, linux potrzebuje ostrej, mocnej i targetującej wszystkie środowiska reklamy. ”

    Wiesz, każdy marketingowiec ci to powie, że nie ma lepiej targetującej reklamy od sprzedaży bezpośredniej. Więc czas chyba abyś wziął tę płytkę z Ubuntu lub innym Linuksem i przeszedł się po znajomych z mała prezentacją. Pokaż im, że Linux jest lepszy od Windows. Jeśli tego nie potrafisz to znaczy, że żaden filmik też nie odniesie sukcesu.

    >>”ps.
    chakra pokazuje, że choć system bazuje trzonem do archa wybija się ponad przeciętność tym, że istnieje tylko na qt i nawet libreoffice zostało oczyszczone z gtk. I jak widać po distrowatch chakra pnie się w górę – a przecież nie różni się ona od archa, więc co ludzi przyciąga do tej dystrybucji?”

    Na pewno nie krzykliwa reklama, bo takiej jeszcze od deweloperów Chakry nie uświadczyłem. Na pewno niezły kawał pracy jaki włożyli w poprawianie KDE i wydaje mi się, że to jest właśnie droga do sukcesu Linuksa. Skoro według ciebie Ubuntu „dostaje niedopracowane unity” pomimo tego, że jest najpopularniejszą dystrybucją, a Chakra pnie się w górę tym, że jest dopracowana to wniosek jest prosty. Popularność szkodzi, a niesława wzmaga ambicje bycia lepszym. Co mi z tego, że dystrybucja wydaje fortunę (i to rozumiem, że z moich składek) na reklamę jak jest niedopracowana to wolę wspierać tę niszową, bez reklam.

    >>”To, że o niej mówi się wszędzie, pokazując przy okazji KDE i samo działanie społeczność ostro działa w temacie chakry i widać pierwsze rezultaty.”

    Społeczność chwali Chakrę za jej rozwój, społeczność jest podzielona w temacie Unity więc go nie chwali, proste? Po co więc reklama Ubuntu jak sam twierdzisz, że Chakra lepiej się rozwija?

    Zawszę się dziwiłem ludziom, próbują propagować metody dystrybucji Windowsa wśród deweloperów Linuksa. Czy Windows dzięki popularności jaką osiągnął zdołał osiągnąć status systemu stabilnego, szybkiego i bezpiecznego. Nie sądzę! Teraz te wszystkie wady powoli docierają do coraz popularniejszego Androida. I co, gdzie jest w tym momencie ten super stabilny, bezpieczny i szybki Linux? Nie ma go! Więc co oni chcą reklamować?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s