Będzie to luźna forma przemyśleć… a więc spokojnie, jest ze mną wszystko o.k – albo jest gorzej, jak kto woli 🙂

Przemyślenia będą dość krótkie, ale mam nadzieję że treściwe.

Chodzi o KDE i zmiany jakie nastąpiły z wersji na wersję.

Obecnie po nowej i czystej instalacji Archa zainstalowałem sobie kde – czyli 4.7. Ale to niby nic, nowa wersja więc musiała ona być do zainstalowania. Ale jak już wam pisałem na tym moim blogu, w czasie deszczu zainstalowałem kilkakrotnie openSuse – w starej wersji. I co się stało… albo co mnie naszło. Okazuje się, że wersja chyba to jest 4.2 – jest w moim odczuciu lepsza niż ta obecna. Chodzi o drobne smaczki, których mi tutaj brakuje. Activities nie używam, bo nie widzę potrzeby, a więc z tej nowości jako że nie korzystam, to jest mi o tyłek rozbić. Ale już inne rzeczy dają do myślenia, np. lista dodatków jaki można sobie dodać do panelu lub pulpitu – wcześniej była to przewijana z góry na dół lista – teraz jest to element panelu – komu to przeszkadzało, mi nie. A nawet powiem wam, że lepiej mi się przeglądało taką listą, niż ciągłe skakanie w poziomie. Ciekawe co by się stało, jak by wszyscy na raz w przeglądarkach zmienili przeglądanie z góry na dół, na przeglądanie stron w poziomie. Wiem, ciekawie by było, ale mnie by to po pewnym czasie zaczęło męczyć. Wiem, teraz ładnie to wygląda – ale tak szczerze, czy coś ma ładnie wyglądać, czy być funkcjonalne??

Innym drobnym wizualnie akcentem był – numerek obok ustawiania wysokości panelu. Jak dla mnie cyferka pokazywała mi wielkość, co było dobre – bo mogłem sobie ustawić 42, 24 czy inną wartość – a teraz: lecę na przysłowiową pałę i jeszcze ani razu nie ustawiłem sobie tak, aby wszystkie ikonki były wyraźne.

Kolejna sprawa, nie wiem komu to przeszkadzało, ale mi w poprzednich KDE4 podobało się, jak można było ustawić sobie pasek przewijania pod względem obrania koloru w momencie przesuwania go. Działało to trochę na zasadzie jak ma to mac ze swoim suwakiem. I w obecnej wersji tego nie ma – komu to przeszkadzało – nie wiem. Mi się to spodobało, że mogę sobie takie coś ustawić.

I teraz tak sobie myślę, że nie wiem dlaczego – ale twórcy KDE wywalili wiele rzeczy, które umilały, pomagały i upiększały nasz pulpit, takie drobnostki które rzutowały na naszym odbiorze pulpit i już tego nie ma.

To pokazuje, że twórcy oddając coś użytkownikom – coś innego zabierają. Szkoda, że nikt nie pomyślał, że może ktoś z tego korzystać, a idea pulpitu powinna wyglądać tak: nie zabieramy niczego, a dodajemy. Dlatego dziwię się, że odebrano mi coś – co prezentowało się naprawdę fajnie.

I ktoś mi powie, że KDE to wolność? Nie jest to prawda. Opisane powyżej zmiany są takimi ogranicznikami, godzeniem się z twardą polityką innych. To że mogę sobie ustawić panel i elementy na nim nie świadczy jeszcze że jestem wolny. Wiele rzeczy dopiero się pojawia, ale wiele rzeczy znika, bezpowrotnie i na wieki. Nie mam na to wpływu, coś się komuś nie spodoba – delete. Jeśli to nazywamy wolnością, to ja naprawdę jej nie rozumiem. Bo dla mnie wolność, to zmiany na lepsze, upraszczanie tego co mamy, nie zmienianie tego co jest, ale dodawanie do tego co już jest to co jest nowe. A jak potrzeba to oddanie ludziom dwóch metod, niech sami podejmą decyzję – tak jak to jest z menu w KDE4, klasyczne i to od KDE – można sobie wybrać. Dlaczego tego nie zrobiono z wyborem dodatków do pulpitu – wybór ten na panelu lub ten jako lista przeciągana w dół.

I nie chcę, aby nie zrozumiano mnie źle, ale uważam – że kasowanie i zabieranie czegoś w zamian za coś – to żadna wolność, ale właśnie ograniczanie ludzi. Bo decyduje się za mnie, co mam używać i w jaki sposób – a to mi się nie podoba. Tym samym decyduje się za mnie (jak bym był ślepy i głuchy i do tego głupi) co jest mi potrzebne, a co nie.

Dlatego chcę wskazać, że nawet KDE rządzi się własnymi prawami i w każdej chwili, przy kolejnej aktualizacji może się okazać, że to co używaliśmy jako upiększacz, czy coś mieliśmy włączone – a po aktualizacji okaże się, że już nie ma tych ustawień – dotrze do nas, że nawet KDE nas ogranicza, tylko w trochę innym stylu.

Reklamy

Jedna myśl na temat “przemyślenia o KDE4

  1. Muszę przyznać, że dziwią mnie takie posty?!

    >>”4.2 – jest w moim odczuciu lepsza niż ta obecna.”

    Dwa i pół roku używania KDE i dopiero zauważyłeś, że czegoś ci w nim jednak brakuje, co było kiedyś. A kilka razy wcześniej pisałeś jakie to zmiany w KDE są super.

    >>”Activities nie używam, bo nie widzę potrzeby, a więc z tej nowości jako że nie korzystam, to jest mi o tyłek rozbić.”

    A więc KDE jest do dupy bo ci nie pasuje, a jak inni dostali coś co naprawdę im rozwija możliwości w stosunku do innych pulpitów to żadna ewolucja, prawda? Ważne, że ci brakuje „kilku smaczków”.

    >>”ale tak szczerze, czy coś ma ładnie wyglądać, czy być funkcjonalne??”

    Tak ma ładnie wyglądać, albo raczej ma wyglądać jednolicie. Menedżer plasmoidów jest integralną częścią Plasmy. Wcześniejsza wersja to zwykły program okienkowy teraz mamy po prostu zintegrowany aplet samej Plasmy co jest ważne bo nie obciąża pamięci. Co do orientacji pionowej to nie będę się wypowiadał bo to rzecz gustu, a nie kwestia wygody.

    >>”Ciekawe co by się stało, jak by wszyscy na raz w przeglądarkach zmienili przeglądanie z góry na dół, na przeglądanie stron w poziomie.”

    Po prostu zdania byłyby zbyt rozciągnięte co powodowałoby dłuższe przewijanie do początku drugiej linijki, więc jak widzisz już na starcie taki pomysł jest chybiony. Natomiast w tym przypadku (menedżer Plasmy) docenią go zwłaszcza użytkownicy mniejszych ekranów, i którzy teraz mają możliwość przeciągnięcia plasmoidu na pulpit i sprawdzenia jak wygląda bez potrzeby zamykania lub chowania go do paska, aby potem znowu przewrócić by np. cofnąć operację. Spróbuj dodać kilka plasmoidów na raz i jednocześnie je odpowiednio rozmieścić na ekranie i zobacz która metoda jest wygodniejsza.

    >>”co było dobre – bo mogłem sobie ustawić 42, 24 czy inną wartość ”

    A teraz można zapisać ustawienia panela i je przywrócić bez potrzeby mozolnej ponownej konfiguracji, więc jednak ewolucja jest w tym przypadku lepsza.

    >>”jak można było ustawić sobie pasek przewijania pod względem obrania koloru”

    oxygen-settings – Paski przewijania – Koloruj paski przewijania – nie pisz bzdur.

    >>”I ktoś mi powie, że KDE to wolność? Nie jest to prawda.”

    Powiedzmy sobie szczerze – pozostawienie niektórych rzeczy byłoby problematyczne bo blokowałoby właśnie dodawanie nowości. Dlatego każda zmiana jest dyskutowana pod względem tego czy pasuje do koncepcji czy usunięcie jakiegoś szczegółu jest zawsze zmotywowane dodaniem jego lepszej lub poprawionej wersji. Zauważ że do wszystkich trzech niuansów, które wymieniłeś ja znalazłem rozwiązania, które je zastąpiły i są wygodniejsze zdaniem większości, więc to ty nie masz racji „blokując” innowacje swoimi przyzwyczajeniami. Inna sprawa, że musiałeś się naszukać naprawdę sporo moim znaniem durnych szczegółów aby wykazać braki KDE 🙂

    >>”przy kolejnej aktualizacji może się okazać, że to co używaliśmy jako upiększacz, czy coś mieliśmy włączone – a po aktualizacji okaże się, że już nie ma tych ustawień ”

    Jak napisałem na początku, gdybyś nie przywrócił starszej wersji nawet byś nie zauważył, że takie zmiany w ogóle zaszły, wobec czego nie wpłynęły na twoje postrzeganie KDE przez ponad 2,5 roku. Teraz to i ja mogę wracać do wersji 3.5.10 i wykazywać co mi deweloperzy „ukradli”. Problem w tym, że szczerze mówiąc ja wcale nie chcę wracać do trójki bo czwórka i tak w ogólnym rozrachunku wygrywa jeśli chodzi o poprawianie szczegółów, które mi doskwierały w wydaniu 3.5.10. A więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s