Najpierw krótki wstęp…

… o SeaMonkey dowiedziałem się na systemie Linux i to dopiero po roku chyba użytkowania Linux. Przeglądarka ta oferowała chat, klienta poczty i inne rzeczy razem z przeglądarką – cały czas to oferuje, ale w tamtym czasie był to dla mnie szok. Przeglądarka była kopia Firefox i działała podobnie, a czasami gorzej od programu na jakim została oparta. Dlatego ją porzuciłem…

Dokładnie 2 dni temu trafiłem na informacje o seamonkey i postanowiłem sobie ją wypróbować ponownie – mając mgliste wspomnienia. Obecnie jest już wersja 2.3, a do nawet wersja testowa 2.5a1. Wersja 2.3 bazuje na ff 6.0.

Co można powiedzieć na plus?
Ładuje strony wizualnie szybciej niż ff8.0 – nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale się dzieje. Ładuje też dużo szybciej treść na stronie, dogrywając grafikę.
Na plus można jeszcze dodać możliwość konfiguracji i mnogość opcji. I możliwość przeskakiwania między kartami za pomocą kółka myszki, jak i też podgląd kart, w okienku ala opera.

Na minus można by rzecz, brak możliwości zmiany układu na pasku z kartami: po lewej „nowa karta” całkiem z prawej ich zamykanie – co wymusza używanie przycisku: prawy i zamknij kartę, ponieważ SeaMonkey nie ma zamykania na kartach, a szkoda. Przeglądarka także radzi sobie najgorzej z flash, czy to filmiki, czy inne rzeczy – widoczne gołym okiem spowolnienie elementów we flash. Przeglądarka także przejawia dziwne zachowanie dla stron: potrafi ona otworzyć kilka stron, bez użycia prawie procesora, ale w momencie kiedy otworzymy sobie filmik na YouTube i zostawimy go, aby się ładował – przeglądarka zaczyna przycinać korzystanie z innych stron.

A więc co mógł bym na koniec…
SeaMonkey ma kilka fajnych rzeczy jakie powinny znaleźć się w Firefox, jak podgląd kart i możliwość przeskakiwania między kartami za pomocą kółka. Ponieważ obecnie Firefox ma wszystko lepsze, choć z tym ładowaniem się stron i tak on przegrywa. jako zamiennik SeaMonkey sprawdza się słabo, jako nowinka można sprawdzić – w innym przypadku, najlepiej nie ruszać… bo można się zawieść. Wersja stabilna posiada możliwość zainstalowania pakietu językowego i PL sprawdzanie pisowni. Szkoda, że twórcy SeaMonkey nie skupią się nad istotą tego, czym jest już obecnie internet – bo tak tragicznie działającego flash, jeszcze nie widziałem. jeśli jednak ktoś zdecyduje się na SeaMonkey, a nie korzystał z chrome i opery, ale tylko Firefox może się okazać że SeaMonkey stanie takim objawieniem tego, że Firefox to nie jest przeglądarka idealna.

Reklamy

2 myśli na temat “seamonkey – lepsza niż firefox

    1. Najlepiej włączyć sobie opcję, aby stron widziały seamonky jako firefox – niweluje to wiele problemów np z widokiem wyników wyszukań w google, czy nawet g+.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s