Oczywiście jak by ktoś nie wiedział, chodzi o wypowiedź jednego z członków zespołu Red Hat 🙂

Najpierw ktoś bredził o gnomeOS, teraz że windows 8 zablokuje linux’a.

Ja nie wiem kto tam pracuje i skąd ma te informacje, ale one nie wróżą nam użytkownikom dystrybucji popularności na arenie międzynarodowej, a już na pewno nie wśród innych użytkowników. Bo to przyszli użytkownicy linux’a po przeczytaniu takiej informacji, wycofają się z chęci poznania tego systemu. Bo po co poznawać coś, co zostanie zniszczone, zablokowane, albo nie będzie mieć przyszłości.

A chodzi o to, że windows 8 nie ma bazować na BIOS-ie, jak było obecnie, ale na całkiem innym mechanizmie.

I chcę tu napisać kilka moich spostrzeżeń, dlaczego ta osoba boi się całkiem czegoś innego, niż nowego systemu windows.

Po pierwsze, jak Microsoft może odejść od BIOSu, jak gdzie by nie wejść (odnośnie windows 8) to czytamy, że ten system został zoptymalizowany i będzie działał na… tak, zgadliście: na 3 letnim sprzęcie.
I zachodzę w głowę, po co M$ ogłaszał i puszczał w eter taką informację, która ma napędzić sprzedaż nowego (pudełkowego) windows-a?? Jeśli nie będzie możliwości instalacji W8 na 3 letnim sprzęcie.

To już jest sprzeczne z tym czego obawia sie RH!! To już stawia daną osobę jako niewiarygodną!!

Inna sprawa, zmiana we wszystkich laptopach i płytach głównych BIOSu na coś innego?? Czy wszystkim firmą Microsoft może rozkazać stosować takie obwody, takie układy, taki a nie inny BIOS??
Czy ktoś tu dobrze się czuje?!

To tak samo jak kazać marce BMW przestać stosować turbosprężarkę, bo jakieś tam paliwo potrzebuje jakieś przekaźnika. To nie Microsoft decyduje o tym, z czego składa się dany sprzęt, ale dany producent. Tak samo z autem, jak się wkurzę, to nie kupię nowego auta, ale kupię auto z zeszłego roku i będę sobie jeździł na benzynie.

Po drugie, Microsoft strzelił by sobie w plecy wykonując taki ruch. Ponieważ wszystkie komputery, laptopy i inne urządzenia jakie działają pod XP, inny windows i 7 – w jednej chwili stają się śmieciami. One działają na BIOSie, a więc użycie windows 8 momentalnie odpada.
To kolejny argument durnego ględzenia i wprowadzania zamieszania wśród użytkowników, którzy chcieli by rozpocząć przygodę z linux i tych obecnych. Po co szerzyć niepotwierdzone informacje, rok przed pojawieniem się windows 8??

Po trzecie, kto normalny kupi (jeśli informacja okazała by się prawdziwa) nowy komputer, tylko dla windwos 8, jak 7 będzie jeszcze wspierana przez około 2 lat. Nie chodzi tu o wspieranie przez twórców, ale programistów programów czy nawet twórców gier. Przecież nawet teraz oznacza się produkty że coś działa na vista/7.

I po czwarte, siła tabletów, siła telefonów. Microsoft nie ma tabletu z windows, żaden producent nie wypuścił takiego tabletu, choć może ja o czymś nie wiem. Microsoft nie ma co w tym temacie powiedzieć? I co dalej z tabletami? One też podlegają tej informacji?

I po piąte i chyba najważniejsze: śmiem twierdzić, że informacja odnośnie w8 i blokady linux’a – to zakłócanie informacji o windows 8. Wiecie, taka propaganda jak w komunie, co mi się nie podoba.
Ponieważ najlepszym sposobem walki z Apple to postawienie przeciwko temu systemowi całej armii sprzętu. Już wyjaśniam: windows 8 na 3 letnim sprzęcie, tak – tak. A więc, komputery które mają w sobie zainstalowanego XP, jako tako będę potrafiły uruchomić W8. Ta liczba + (plus) nowe komputery + nowe laptopy = armia liczbowa z windows 8. A aby to się stało, głupotą było by blokować instalację nowego systemu windows na starym sprzęcie.

I zastanawiacie się więc, po co ktoś w RH pierdoli takie rzeczy??
Nie domyślacie się 😉 Oj, nie ładnie…
RH od zawsze twierdził, że linux na desktop-ach to wypadkowa systemu serwerowego, ale wypadkowa zbędna i nie potrzebna. Zawalili oni sprawę z promocją, choć są ogromną korporacją, to mieli gdzieś dystrybucje Fedora (core), później ten trend się zmienił. Ale tak jak i Novell, tak i Red Hat nie promują i nie reklamują się, nie wychodzą do szarego użytkownika.

A więc, po co RH szerzy takie głupoty?
A no dlatego, że Ubuntu rośnie w siłę i podpisuje umowy, wchodzi do marketów, ląduje na laptopach, ląduje na biurku szarego człowieka. Canonical ma zamiar zarobić na sprzedaży w chmurze, dlatego musi zrobić wszystko aby Ubuntu, jak i każdy klon gdzie może pojawić się „sklepik” – był w miarę dopieszczony, sprawny i popularny w danym kręgu użytkowników.

Nadal nie rozumiecie? Nie szkodzi, spieszę w wyjaśnieniem  🙂
3 laptopy z Ubuntu ląduje u mnie w mieście, w markecie. I przypuśćmy że nie mam laptopa, albo że chce komuś go sprezentować i chcę kupić sobie nowy. Idę do marketu i chcę pić laptopa z Ubuntu – tak? Szary użytkownik, wiedząc że windows 8 będzie potrzebować odpowiedniego sprzętu, nie kupię tego laptopa, ale wybiorę ten z W8. Dlaczego? Bo nawet jak sobie kupię pudełkową wersje windows 8, nie zainstaluje jej na laptopie z Ubuntu. Dlaczego? Bo on będzie posiadał podpisu cyfrowego.
A więc, po co mi laptop, na który mogę zainstalować windows 7, XP i każdą dystrybucję, jak najnowszego windows-a nie zainstaluje?? Więc co zrobię… nic.

Dlatego, albo Microsoft chce sobie samo wsadzić nóż w plecy, albo ktoś w Red Hat szerzy jakieś nie potwierdzone informacje. Do tego dodając na koniec: przekonamy się po pojawieniu się windows 8. Kór### mać!! Człowieku, mącisz wodę, do której może chcieli by wejść nowi użytkownicy linux’a – a tak, to wielu porzuci swoje chęci, bo po co się pchać w system, który już został uśmiercony. Bo jak to inaczej nazwać? Wszędzie zapowiadają koniec linux’a, śmierć linux’a itd.

Nie wiem, co zyskała ta osoba za to, że wyjeżdża z tekstami, dodając że i tak wszystko się okaże po wyjściu finalnej wersji W8.

Obecnie informacja wyrządziła wiele złego, nie windows 8, ale właśnie uderzyła w każda dystrybucję.

Bo myśląc trzeźwo, co zrobi początkujący użytkownik, mając jakąkolwiek dystrybucję: zainstaluje windows-a, aby zrobić aktualizację online.

Nie rozumiem tej osoby i firmy Red Hat, która w obecnej chwili straciła moje zaufanie. Jeśli tam pracują osoby, które szerzą taki syf, który zaprzecza informacji powtarzanej jak mantrę przez osoby prezentujące W8, że 3letni sprzęt uruchomi W8, to ja dziękuję firmie RH.

A tak po za tym, jak nawet W8 będzie blokował instalację na nowym sprzęcie instalację systemu linux. To dana osoba zapomina o jednym, pozostały sprzęt zostaje kupą śmiecia – tym samym miliony komputerów w firmach, masę komputerów które będę sprzedawane z firm, masę laptopów może zostać wdrożona w obieg z zainstalowanym linux’em, bo wszystkie będą posiadać BIOS. Więc, nie wiem czym się martwi ta osoba w RH – przecież czy Microsoft pójdzie w blokowanie czy nie, linux i tak jakoś na tym zyska.

A na obecną chwilę, kiedy do wydania W8 pozostało około rok, to ta informacja uderza obecnie tylko w dwie grupy osób: nas, użytkowników linux’a – oraz osoby które chciałby kupić laptopa z wgranym Ubuntu. W żadną inną grupę czy system ta informacja nie uderza.

I tak sobie myślę, czy to nie ma wystraszyć osób które chciały by mieć linux na swoim laptopie, lub kupić go w markecie. A to uderza w Canonical i Ubuntu. W innym przypadku, po co rozgłaszać informację, która zostanie potwierdzona dopiero za rok??

Bo realnie patrząc, zbliża się nowe wydanie Ubuntu, a więc czy RH nie chcę odwrócić uwagi od tego wydarzenia??
Coś mi się wydaje że tak. Szkoda, że taka korporacja zniża się tak nisko, a sama zawaliła sprawę z Fedorą, twierdząc że tworzenie linux’a na desktopy „jest bez sensu”.

Jak dla mnie to chamskie zachowanie, bo nie znajduję innego wytłumaczenia, jak odwrócenie uwagi ludzi i nowych użytkowników od Ubuntu 11.10 – windows na tym nie straci, ani nie zyska. Straci za to społeczność linux’a i najbliższe premiery dystrybucji.

Takie jest moje zdanie na temat tego, że nowy windows 8 zabije/zniszczy/zablokuje linux’a – a ja myślę, że tu chodzi o całkiem coś innego. O brudne działanie przeciwko firmie i dystrybucji, która zdobywa coraz to pokaźniejszą grupę nowych użytkowników. Nie moja wina, że RH zajebał sprawę odnośnie Fedory… ale żeby robić coś takiego? Jak napisałem: windows na tym nie straci i nie zyska. Straci za to… cały świat linux’a – dziękuję RH, ale jak czegoś nie wiecie – to nie pierdolcie!!

AKTUALIZACJA…
Dla wielu pojawił się problem, nie podania źródeł, a więc odnoszę do nich. I jak mi ktoś w tym tekście wskaże słowo: tablet – to naprawdę jest dla mnie bogiem.

Druga sprawa: cytat wypowiedzi:
„”Microsoft requires that machines conforming to the Windows 8 logo program and running a client version of Windows 8 ship with secure boot enabled…”
Jeśli jeszcze dobrze umiem sobie sam przetłumaczyć, to chodzi o komputery z LOGIEM windows8, a więc komputery i laptopy. Od kiedy to na tabletach przykleja się nalepkę odnośnie systemu??

Po trzecie, inny link… 

A może więcej ich tu wstawić??

No to dodam coś od całkiem innej strony osnews.com i w żadnym nie pojawia się słowo tablet, ale za to pojawia się słowo: komputer, sprzęt producentów zgodny z windows 8. A więc czy 3 strony opierają się na złych informacjach??

 

 

Advertisements

23 myśli na temat “Windows zablokuje (czyt. zniszczy) linux’a??

  1. A czy nie jest tak że jak by Red Hat olało wsparcie dla Gnome3. Ponieważ to firma skierowana bardziej na serwery. To Gnome mogło by przestać istnieć, skoro nawet Canonical się od nich odwrócił? KDE , Xfce jest produktem społeczności więc to chyba co innego. To tylko moje sugestie na temat RH, że jak im się coś odmieni mogą zakonczyc istnienie Gnome-Shell. W koncu społeczność chciała już uratować Gnome2 i widac jak to wygląda.

    Lubię to

  2. Dzięki za notkę :] Czymś mi tu właśnie zalatywało lecz nie wiedziałem czym 🙂 Aż dziw mnie bierze że RH tak nieładnie postąpił z branżą Linuchów ;/

    Lubię to

  3. Co ty za bzdury wypisujesz?! Ten typek z RH napisał jedynie, że Windows 8 w wersji OEM będzie wymagał UEFI, a komputer będzie wymagał podpisu przez Urząd Certyfikacji . I to prawdopodobnie chodzi tylko o tablety… Takie zabezpieczenia stosują już teraz Apple i inni producenci tabletów.

    Wszystkie inne licencje na W8 będą sprzedawane na tej samej zasadzie co teraz. Kupując w8 będzie można spokojnie zainstalować go na swoim komputerze

    Przypominam, że instalacja OEM na starym sprzęcie jest nielegalna…
    OEM można dostać tylko kupując nowy komputer…

    Lubię to

    1. Ja wyciągam wnioski z innych tekstów, które mówią jasno: windows 8 zabił, zablokował, pod blokował linux’a. Wiele tekstów nie mówi o tabletach, ale o komputerach i producentach sprzętu – a dla mnie nie ma powiedziane, że tu chodzi TY o tablety 🙂
      Po za tym, nie do mnie te słowa ale do osoby, która puściła je w eter – mieszając 🙂
      Ja tylko je podważyłem i stwierdziłem, że tu chodzi o coś całkiem innego, niż windows.
      Ale myślałem że to wynika z tekstu…. 😐

      Lubię to

  4. Kiepsko sie tlumaczysz, bardzo kiepsko. W calym swoim wpisie odwolujesz sie do Rh i jego czlonkow zespolu – a nie do wielu tekstow jak twierdzisz. Siejesz FUD i tyle.

    Lubię to

    1. Ja?? No tak, powinienem oczywiście też trząść porami i ogłaszać koniec linux’a??
      Po za tym, wystarczy być na G+ i trochę dodać sobie ludzi z kilku blogów, jak i wejść na kilka serwisów, aby przekonać się jak ta informacja rozeszła się jak świeże bułeczki.
      Jak ktoś myślał że pójdą jak owca za ryczącym baranek na rzeź to muszę wszystkich zmartwić – to jest blog i to są moje przemyślenia dotyczące czegoś, a nie serwis czy portal gdzie musi być poprawność polityczna.
      🙂

      Lubię to

      1. >Bo realnie patrząc, zbliża się nowe wydanie Ubuntu, a więc czy RH nie >chcę odwrócić uwagi od tego wydarzenia??
        >Coś mi się wydaje że tak. Szkoda, że taka korporacja zniża się tak >nisko, a sama zawaliła sprawę z Fedorą, twierdząc że tworzenie >linux’a na desktopy „jest bez sensu”.

        Czy to przypadkiem nie sa twoje slowa? Ja nie pisze o UEFI i sposobie w jaki Microsoft chce wykorzystac pewne funkcje, tylko o bzdurach, ktore wypisujesz na temat wydumanego odwrocenia uwagi od premiery Ubuntu.

        Lubię to

        1. To jest mój blog i piszę na nim własne przemyślenia i wnioski. Czy ktoś każe czytać ci „Nie”?? Załóż bloga i napisz poparcie dla słów osoby pracującej w RH 🙂 Ucieszę się jak będę mógł przeczytać twoje wnioski i przemyślenia na ten temat.

          Lubię to

        2. @mariusz
          Tak, to jest twoj blog. Mozesz pisac o czym tylko chcesz. Uswiadom sobie tylko, ze istnieje cos takiego jak odpowiedzialnosc za slowa… i pod tym katem spojrz teraz na komentarz fenix1999. Z calego twojego wywodu wyszlo, ze Rh jest „be” i dziala przeciwko Linuxowi. Ja na prawde nie widze na jakiej podstawie doszedles do takich wnioskow. Wlasnie to traktuje jako FUD.

          Lubię to

  5. Nawet jeśli.. w UEFI są opcje pozwalające ominąć daną funkcję. Ponad to – urząd antymonopolowy, jeśli wszystko byłoby tak jak opisujesz na komputerach, laptopach, netbookach to byśmy mieli DRM w czystej postaci.

    Lubię to

      1. Po to aby wystraszyć osoby które chcą zacząć lub uczyć się jakichś systemów Linux :] Win8 dopiero za rok :] A ja z doświadczenia wiem że im więcej hałasu tym większe gówno wydają ;P M$ może boi się utraty użytkowników przez Win8 i przyzwyczajenia ludzi do XP czy Win7(gdyż oba zbyt nie odbiegają od siebie) dlatego mogą ładnie pewnym osobom płacić aby te wypisywały jakieś bzdury :]

        To jest jak z końcem świata :] Zapowiadany co roku, nie dotrzymuje nikomu kroku :] Tak samo z Win, wiele hałasu, wiele strachu, wiele propagandy…. WIELE NICZEGO ;D

        Nic trudnego nie będzie w tym aby napisać tak system Lin aby udawał Windowsa jeśli do takiego czegoś by doszło :] I ŻADNE licencje tego nie zabronią :] M$ nie ma takich wpływów aby sobie od tak zarządzić dziesiątkom firm produkujących PC itp. że mają zmienić system rozruchowy „Na ten tychmiast” :] Tyle ode mnie… 🙂

        Lubię to

        1. I dlatego napisałem podobne wnioski w moim tekście – że dla mnie to mącenie wody, ale po co robi to firma która ma duże udziały w linuksie?? O to mi chodzi?? Po co ktoś z Red Hat sieje takie rzeczy, ku czemu?? I na to żaden z komentujących nie potrafi mi odpowiedzieć: Jaki udział ma Red Hat w tej informacji, że wzbudzać panikę??

          Lubię to

        2. Mariusz Red Haty są pisane na Windowsach, zobacz na firmę Red Hat, oni piszą swój system na Windowsach, o czym to świadczy? A GNOME? Główny twórca Gnome jest zafascynowany technologiami od MS. Stary, ani Gnome, ani Red Hat nigdy nie byli tak oddani Linuksowi jak Canonical, zawsze byli sprzedajni jak Novell i nigdy nie prowadzili wojny przeciwko MS, bo MS im płacił.

          Lubię to

  6. „AKTUALIZACJA…
    Dla wielu pojawił się problem, nie podania źródeł, a więc odnoszę do nich. I jak mi ktoś w tym tekście wskaże słowo: tablet – to naprawdę jest dla mnie bogiem.

    Druga sprawa: cytat wypowiedzi:
    „”Microsoft requires that machines conforming to the Windows 8 logo program and running a client version of Windows 8 ship with secure boot enabled…”
    Jeśli jeszcze dobrze umiem sobie sam przetłumaczyć, to chodzi o komputery z LOGIEM windows8, a więc komputery i laptopy. Od kiedy to na tabletach przykleja się nalepkę odnośnie systemu??

    Po trzecie, inny link…

    A może więcej ich tu wstawić??

    No to dodam coś od całkiem innej strony osnews.com i w żadnym nie pojawia się słowo tablet, ale za to pojawia się słowo: komputer, sprzęt producentów zgodny z windows 8. A więc czy 3 strony opierają się na złych informacjach??”

    Wszystkie strony opierają się na tych samych informacjach… Niekoniecznie prawdziwych. Ktoś po prostu próbuje narobić szumu…
    Dla MS nie ma czegoś takiego jak tablet… Dla nich to tylko bardziej mobilny komputer. Więc trudno znaleźć to słowo w stronach, które podałeś 😉

    Lubię to

    1. A ja zadaje to samo pytanie: dlaczego wyszło to od Red Hat?? Po co oni robią szum, pomoże on użytkownikom linux??
      Od mnie nie wyszła informacja na temat tabletów, bo nie o tym jest tekst i nie o to mi chodzi w moim wnioskach, ale po co RH robi szum??

      Lubię to

      1. Po pierwsze to że UEFI potrafi zastosować blokadę dla innych systemów bez podpisu cyfrowego nie znaczy, że producenci będą stosowali tę opcję dla swojego sprzętu, sądzi się jednak że Microsoft może wpływać na takie praktyki. Zapisy prawne w wielu krajach uniemożliwiają jednak takich praktyk więc producent będzie musiał udostępnić także do wyboru sprzęt bez systemu. Linux posiada wsparcie dla UEFI.

        Po drugie: Powyższa praktyka ma być stosowana tylko w przypadku Windowsa OEM, czyli takiego już preinstalowanego na sprzęcie. To będzie zabezpieczenie wewnątrz sprzętu a nie w Windowsie, który posiada równocześnie wsparcie dla UEFI jak i BIOS więc jego pudełkową wersję można zainstalować gdzie się chce. Także będzie można go zainstalować na 3 letnim sprzęcie (ciekawe tylko jak będzie na nim śmigał?).

        Po trzecie nikt w Red Hat nie sieje paniki tylko sumiennie ostrzega. Linux ma prawie rok na dostosowanie się do sytuacji i reakcje na nią. Wolałbyś, żeby nikt nie siał takiej paniki a o wszystkim dowiedział się dopiero po zakupieniu „wadliwego sprzętu” na którym nie da rady Linuksa postawić? Premiera Ubuntu za 20 dni, gwarantuję ci, że w momencie premiery żaden portal czy komentarz nie będzie już o tej wiadomości pamiętał.

        Co do troski o przyszłych użytkowników Linuksa to wątpię, czy któryś zwróci uwagę na ten fakt. Prędzej ta wiadomość odstraszy ich od niecnych praktyk Microsoftu i zaczną szukać alternatyw. Inna sprawa, że nadal będzie istniał rynek sprzętu bez systemu i to on znajdzie się na celowniku użytkowników Linuksa. Wcześniej często kupowało się laptopa z Windows, aby zaraz po powrocie do domu stanął tam Linux. Fakt, że się trochę więcej płaci ale komu się chce odzyskiwać te 200 zł. Użytkownicy Linuksa będą więc częściej pukać do sklepów po sprzęt bez systemu albo nawet pytać sprzedawców o komputery z Linuksem. To bardziej skuteczna reklama do napędzenia popytu niż krycie się z instalacją Linuksa w domowym zaciszu i utwierdzanie sprzedawców, że skoro kupiliśmy sprzęt z Windows to on nadal na tym kompie siedzi.

        Każda informacja prasowa w której pojawia się słowo Linux obok Windows jest nie na rękę dla Microsoftu. Firma walczy o to, aby nikt o Linuksie nawet nie wspominał, bo jakby nie patrzyć większość użytkowników Windowsa nawet nie wie że takie coś jak Linux istnieje, a już tym bardziej, że używają go zwyczajni użytkownicy na zwyczajnych komputerach.

        >>”Szkoda, że taka korporacja zniża się tak nisko, a sama zawaliła sprawę z Fedorą”

        Fedora nigdy nie była sygnowana jako dystrybucja dla końcowego użytkownika, a tym bardziej jako pozycja desktopowa. To że dzięki środowiskom graficznym do tego się nadawała to tylko szczęśliwy zbieg okoliczności. Fedora to poligon doświadczalny dla narzędzi, które trafią do RH Enterprise, należy ją więc traktować jako takiego Debiana testinga dla Debiana Stable. Jej zaletą miał być też ułatwiony kontakt deweloperów ze społecznością mogącą korzystać z darmowego Red Hata.

        Red Hat nigdy nie zrobił nic desktopowego (pomijam epizod Red Hat Global Desktop, którym nie zainteresował nawet własnej społeczności), co innego Ubuntu ta dystrybucja stała się sławna właśnie dzięki temu, że Mark zapowiedział stworzenie PIERWSZEGO desktopa z Linuksem. Wcześniejsze dystrybucje były jak zestawy klocków LEGO z których mogłeś zrobić wszystko, ale podane luzem stanowiły wyzwanie tylko dla ludzi z wyobraźnią i chęcią grzebania w różnych elementach. Canonical powiedział: Nigdy więcej! I dał już jeden ułożony zestaw na start. Preinstalowane środowisko, preinstalowane programy itp. Brakowało tylko… reklamy, ale tej nie mógł dać bo promowałby też własną konkurencję.

        Nie ma czegoś takiego jak Desktop. Tę definicję wymyślił Microsoft dla określenia swoich własnych usług związanych z systemem. Była to jedna z najbardziej spektakularnych akcji promocyjnych, bo teraz próbując zrobić desktopa musisz dążyć do tego co już Microsoft dawno przedstawił i zatwierdził jako desktopowy standard. W rzeczywistości połowa dystrybucji Linuksowych spełnia w zupełności zapotrzebowanie użytkownika co do obsługi podstawowych zadań jakie powierza się komputerom osobistym jednak cały czas drzemie na nich piętno, że „nie są Windowsem”, chociaż są szybsze, bezpieczniejsze i stabilniejsze, więc czego jeszcze trzeba wymagać od systemu?

        Lubię to

        1. A najlepszy jest dodanie: o wszystkim przekonamy się w momencie wydania windows 8. A więc oni sami nie są pewni tego o czym mówią…
          A jak nie jestem pewny, czy linux będzie mieć KDE10 – to nie mące już teraz wody – tak czy nie?

          Lubię to

        2. @mariusz ..”o wszystkim przekonamy się w momencie wydania windows 8. A więc oni sami nie są pewni tego o czym mówią…”

          W zasadzie to takie postąpienie Microsoftu wywołałoby burzę już w momencie premiery systemu, a na to ta firma nie może sobie pozwolić. Powyższej informacji nie należy więc traktować jako pewniak. Raczej to próba pokazania, że Microsoft posiada narzędzia do walki z Linuksem w kwestii blokady jego jako systemu preinstalowanego. Aby jednak to zastosować potrzebuje zmusić do tego producentów sprzętu. Jak pokazuje doświadczenie i do tego Microsoft posiada środki. Jednak wszystko jak zwykle zależy od tego czy tak postąpi, czy nie. W każdym razie takie postępowanie potrzebuje dość delikatnych kroków aby nie narazić się na politykę monopolistyczną, a w tym przypadku odpowiedzialność za nią spada na producentów sprzętu, więc nie wiadomo czy będą oni tak łatwo świecić oczami za Microsoft.

          Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s