Oczywiście pomyślicie, że przeszedłem do obozu wroga 😉 To was zdziwię, ale tak nie jest.

Chcę tu jednak przytoczyć kilka rzeczy, które nasunęły mi się odnośnie granie w grę, którą sobie kopiłem z gazetą w kiosku na windows, konfrontując to z dwoma dystrybucjami które posiadam na tym samym laptopie co windows 8 pre-beta na którym gram.

Odnośnie gier: lubię się wczuć w grę, w jej klimat – czyli chłonąć ciekawą fabułę, jeśli jest ciekawa. Ale o co mi chodzi?

Że po wyjściu z gry, muszę ostudzić jakoś procesor i procesor graficzny. Więc uruchamiam przeglądarkę i zaczynam przeglądać internet, a po chwili buczenia wiatrak zaczyna cichnąć.

Jeśli jeszcze nie rozumiecie, to wam podpowiem: linux ma to samo co ma windows jeśli chodzi o przeglądarkę i komunikator. za pewne nadal nie rozumiecie.

Pytanie: co robicie na waszej dystrybucji: internet (chrome, firefox, opera) , rozmowa/komunikacja (jabber, GG, msn: pidgin, kadu i skype), oglądanie filmów (vlc, umplayer/smplayer), przeglądanie zdjęć (prosta przeglądarka, viewnitor), obróbka zdjęć (gimp, inkscape), obróbka filmów (openshot, pitivi).

Pytanie teraz moje jest proste: czy patrząc na to co robicie na linux, nie możecie tego robić na windows?
Tylko edytory filmów nie zawierają wersji na windows, ale wszystkie inne programy można posiadać na oby systemach.

Oczywiście nie piszę tego z myślą, aby was przekonać do windows. Ale aby pokazać, że oprócz tego co można mieć na konkurencyjnym systemie, linux nie ma niczego po za tym.

Jak napisałem: po odbyciu 2h z grą wychodząc z niej, mogę uruchomić 90% programów i rzeczy które ma linux, mając świadomość że np. w chrome mam te same linki na pasku (synchronizacja), podobnie z innymi przeglądarkami, że gimp to taki sam program (wygląd okienek), że inkscape to też ten sam program (wygląd i obłożenie przycisków), tak samo z vlc, tak samo z umplayer-em, podobnie z pidgin-em, czy kadu. Czym się różnią te programy z windows z tymi z linux’a?? Działaniem – o.k, ale nie wyglądem.

Dlatego pisałem o grach w poprzednich notkach, że ich brakuje na system linux. Bo większość ludzi ma komputer, nie po to aby ustawiać system, ustawiać jego wygląd, ale: rozwiązania dla firm: pakiet biurowy, programy do księgowości, rachunkowości, specjalistyczne programy jak AutoCAD, jak inne programy projektowe czy PS) – rozrywka: gry, gry i jeszcze raz gry – i oczywiście internet: przeglądarka, komunikator, kamerka/czat.

Są to 3 grupy osób. Linux sprawdza się tylko wobec jednej grupy: internet.

Ponieważ żaden grafik komputerowy w firmie po przyjściu do domu nie przesiądzie się na gimp-a i inkscape, kiedy w firmie przez 8h/5dni w tygodniu wpatruje się w PS. Oczywiście można, ale tylko w ramach luźnych projektów w innym przypadku, żaden liczący się grafik nie użyje programu, którego musiał by się uczyć.

Podobnie jest z grupą, która korzysta z programów biurowych. A znam to na własnym przykładzie, że w firmach chcąc zastosować darmowe rozwiązanie, nie ma takiej opcji. Przykład z mojego życia: plik .doc został uszkodzony w momencie kopiowania go jako załącznik – takie były nasze domysły, bo my odbieraliśmy rzeczowy plik. A więc poprosiliśmy, aby wysłano nam wersję na openoffice – jaka była odpowiedź: wyślemy plik jeszcze raz. Nadal błąd, więc ponawiamy propozycję pliku na OO, odpowiedź: nie chce nam się pobierać żadnego innego programu, bo komputer jest stary i wszystko co zainstalujemy innego niż już jest zainstalowane psuje system. A po za tym, my (czyli pracownicy w biurze, gdzieś w innym miejscu) nie możemy instalować niczego bez potwierdzenia tego przez informatyka i szefów. Ponieważ komputer należy do firmy i my nie możemy instalować niczego bez ich woli, my tylko na nim pracujemy.
I mało która firma posiada na swoich komputerach zainstalowane dwa pakiety biurowe, ponieważ za komputery są odpowiedzialni informatycy, a nie pracownicy, czyli komputer to ich narzędzie pracy jakie udostępnia nam firma. Czy zdarzyło się wam, że pojawił się błąd (prosty i banalny), ale pracownicy czekali na informatyka, bo do pracowników nie należy naprawa błędu w danej firmie, tylko do informatyka któremu za coś się przecież płaci??

To pokazuje, dlaczego w wielu firmach króluje XP, a pracownicy muszą się z tym pogodzić.

Linux miał by prawo bytu, gdyby miał gotowe rozwiązania – a z tego co ja się orientuje tylko Ubuntu i openSuse zawierają po instalacji pakiet biurowy + możliwość instalacji potrzebnych rzeczy. Tak, każda dystrybucja ma możliwość instalacji pakietu biurowego – tylko czy on spełnia wszystkie wymogi jakie zawarto w ustawach, oraz jeśli chodzi o prawo UE. Jeśli sama unia wymusza stosowanie Word-a, no to przepraszam, ale po co ktoś ma się bawić z otwartymi standardami, jak w innych krajach preferuje się pakiet Microsoftu.

Może w dobie kryzysu ta tendencja się zmieni i na to liczę 🙂

Wracając do tematu: Co zrobi ktoś, po wyjściu z gry – jak ja to robię? Uruchomi przeglądarkę, komunikator – co mu jeszcze potrzebne?

To pokazuje, że dla osób które robią dokładnie to samo co ja na windows – nie jest im do niczego potrzebny linux. A do tego system, który nie radzi sobie z grami, nie ma gier, nie ma rozrywki, nie ma gier co-op, nie ma ładnych gier, nie ma tego co oferuje windows. Na linux’a nie pojawi się najnowszy Battlefield 3, w którego większość będzie grała… ROK!, do momentu jak nie pojawi się nowa wersja. Podobnie z MoH, podobnie z innymi grami. Tak, to one utrzymują windows-a przy życiu. I możecie mi wierzyć, że jeśli pojawiły by się te gry na linux’a z taką samą grafiką i takim samym działaniem – to jego popularność momentalnie by skoczyła w górę: darmowy system + gra, która przyciąga miliony = tylko idiota by nie skorzystał.

I ktoś z was powie: no dobra, ale przecież windows ogranicza ludzi.
Problem w tym, że większość z nich ma to gdzieś. A to dlatego, że tu nie chodzi o jakość systemu: ale co im oferuje. Przecież mając zainstalowanego windows-a mogę mieć wszystkie darmowe rozwiązania z linux’a + jeszcze więcej + gry. I tu jest ten problem, że to co cenne jest wszędzie. Tym samym linux się niczym nie wyróżnia.
Pulpit i dostosowanie go? A kto w firmie dostosowuje pulpit, przestawia sobie ikonki, zmienia coś na panelu?  Jak ja siadłem przed komputer w firmie, to myślicie że mi było wolno zainstalować firefox-a? Nie, mam używać tego co ma system czyli IE. To w domu mogę sobie mieć co chce i jak chce, ale nie w pracy.

I kończąc te moje wypociny powiem wam, że wiele osób myśli podobnie jak ja odnośnie tego co napisałem wyżej na temat: po co mi linux jeśli mam działającego windows-a. Tak myśli większość ludzi i dlatego linux, który „uwolnił” wiele swoich programów, doprowadził do tego, że przestało mieć znaczenie: jakiego systemu używasz, ważne jest to: co on ci daje. A linux to nadal problemy z różnymi urządzeniami, brak wsparcia w wielu dziedzinach i brak zapychacza czasu jakim są gry. Tak, wielu z was nie gra, ale czy jakiś gracz przejmuje się wami i linux’em?? Tak i społeczność linux’a nie przejmuje się grami i graczami, tylko w takim razie: dlaczego linux nadal to nisza, która nie potrafi się wybić?? Dlaczego dystrybucje nie bronią się same?? Przecież linux jest taki super, fajny, daje tyle możliwości – więc dlaczego nie rośnie w siłę.

Odpowiedź jest prosta: bo to co miał linux ma już windows, a do tego dochodzi to czego linux nie ma + rozwiązanie dla firm i korporacji.

I oby było jasne, nie patrzę na linux’a jak system zesłany przez bogów, patrzę na ten system z perspektywy szarego człowieka, dlaczego on przesiaduje na windows? Zapytajcie się znajomych, dlaczego oni nie chcą nawet spróbować linux’a?? Nie wciskajcie im niczego, tylko zapytajcie – a odpowiedź może być bardzo prosta: bo go nie potrzebują. Bo ludzi nie interesuje to jak będzie wyglądać system, ale co im zaoferuje.

Advertisements

21 myśli na temat “Po co ludziom linux, jak mają windows i OS X??

  1. Ja natomiast wykasowałem oryginalny system który był zainstalowany z laptopem. Ponieważ chciałem zainstalować kolejną dystrybucję Linuksa. Lecz nie miałem już wolnych partycji. Może to dziwne, ale odzwyczaiłem się od windy. Ogólnię siedzę nonstop na Linuksie ponieważ go bardzo lubię. Mozna sobie go skonfigurować tak jak się chcę. O czym w windowsie można pomarzyć. Maca OSX nie miałem nigdy i nigdy bym nie kupił. Chociaz miałem okazję przetestować Hacintosha:)
    W Linuksie podoba mi się jeszcze jego otwartość oraz cel jaki mu przyswieca i priorytety. Ma ciekawą historię jest dla ludzi od kołyski az po grób. W Linuksie najgorzej mnie wku!@#&* java… Programów jest masa, sterowniki się rozwijają. Tylko przenieść trzeba swoje przyzwyczajenia i odzwyczaić się od okien i jabłek.
    Co prawda kasując oryginalny windows było głupim pomysłem , bo za niecałe 2 tygodnie musiałem zainstalować „oryginalny winshit z torentów” w celu instalacji biosu do laptopa i programu do zmiany softu w telefonie 😛 Po za tym Linus to sympatyczny gość , a nie taki łakomiec na pieniążki jak Steve i Bill 🙂

    Lubię to

    1. Ja używam linux’a i nie zamierzam go zmieniać, ale chcę pokazać że linux stracił programy, które nie powinny otrzymywać instalatorki na windows – dzięki temu mógł by on wybić się pod inne systemy np. libreoffice nie jest na windows błąd libreoffice ma wersję na linux i windows, a mimo wszystko rozwija się i to dość dynamicznie. Jak by tak gimp, inkscape, mplayer, pakiet openoffice – nie stały się multi-systemowe – to śmiem podejrzewać że ich rozwój teraz byłby dużo szybszy. A to za sprawą tego, że były by one tylko na linux’a i tylko na niego. Tym samym stały by się one wizytówką każdej dystrybucji 🙂 i orężem w walce z innymi systemami. Bo wtedy powiedziało by się: mamy otwarty i darmowy system i mamy super programy, a wy za podobne możliwości musicie płacić – po co to robicie?

      Tak ja myślę. openshot nie rozwija się bo nie ma instalki na windows -ale dlatego, że użytkownicy linux’a z niego korzystają.

      ktoś jednak napiszę: że te programy nic nie straciły, że są na dwa systemy. może i nie, ale też i nie zyskały. A to zyskały jest więcej warte, niż to że nic nie straciły.
      Czy gry które są na linux’a zyskują że są też na windows-a – nie, tak samo nic nie tracą. Ale jak by były tylko na linux’a i były promowane, to można by powiedzieć: na windows aby grać musisz zapłacić, a my gramy za darmo i to w gry sieciowe do tego FPS – nie przyciągnęło by to ludzi do linux’a którzy by chcieli sprawdzić te darmowe gry?

      I nie przeczę, że linux ma w sobie coś, ale to co ma linux ma też windows i tak naprawdę mając windows-a wielu nie będzie widzieć sensu instalacji drugiego systemu, na którym będą te same lub podobne programy co na systemie, za który zapłacili.

      Lubię to

      1. A ja chce sobie pograć w drakensang online…i co?Na linuxa wyskakuje piekne okienko,ze jeszcze nie dziala na twoim systemie.Wiem,że draken to nisza ale linux tez nisza.Fajnie by było jakby nisze sie połączyły i nie tylko w tym przypadku. 🙂

        Lubię to

      2. ” np. libreoffice nie jest na windows”

        Przepraszam, ale o co chodzi?

        Gdyby taka sytuacja nastąpiła, że Linux miałby „swoje” oprogramowanie… to co z ideą otwartości? Dlatego te programy mają windowsowe instalki, bo są otwarte. I twórcy wykonali taką instalkę, żeby trafić na inne systemy, tak mi się wydaje.

        Popatrz, jakie to jest piękne. Nieważne gdzie jesteś, na jakim systemie pracujesz – uruchamiasz swoje ulubione programy! Niesamowite! I po części chyba o to chodzi.

        Pozdrawiam.

        Lubię to

        1. Tak 🙂 o to chodzi 🙂
          Tylko teraz pokaż komuś, że to co ty chcesz mu dać razem ze systemem, może ktoś mieć bez tego systemu.

          Lubię to

  2. >>”żaden liczący się grafik nie użyje programu, którego musiał by się uczyć.”

    No tak bo każdy grafik rodzi się z umiejętnością obsługi PSa w małym paluszku. GIMP wbrew pozorom niczym się od PSa nie różni może tylko tym, że jest o wiele prostszy w obsłudze.

    Lubię to

  3. >>”Przykład z mojego życia: plik .doc został uszkodzony w momencie kopiowania go jako załącznik – takie były nasze domysły

    logicznym domysłem w zaistniałej sytuacji jest to że plik został uszkodzony już w momencie utworzenia. Ja bym go otworzył jeszcze raz w MSO i zapisał pod inną nazwą. Proste. Uszkodzenie tego samego pliku dwa razy podczas przesyłania to zwykły pech, uszkodzenie za trzecim razem ja bym uważał za niemożliwe (zakład, że oryginał nie był uszkodzony).

    MSO posiada możliwość zapisu w otwartym formacie.

    Lubię to

      1. A wcześniej jakby ktoś pomyślał to by skorzystał z wersji portable OpenOffice, która nie wymaga instalacji i w prosty sposób można obejść zabezpieczenia administratora. Po prostu zabrakło myślenia i to wydaje mi się z obu stron. Czym zawinił w tym momencie Linux? Wydaje mi się, że to właśnie dzięki niemu pojawiło mi się z pięć pomysłów rozwiązania tej sytuacji. Do czego prowadzi sytuacja braku możliwości konfiguracyjnych – do ograniczonego myślenia.

        Lubię to

        1. Osoby z windows mają gdzieś linux’a, nie jest im do niczego potrzebny.
          Dopiero sytuacja z legalnością, wydajnością i płaceniem za windows sprawia, że ktoś zdecyduje się zainstalować jakąkolwiek dystrybucje. Drugim sposobem jest, używanie danej dystrybucji przy kimś i pokazanie, że linux to nic strasznego.
          Tylko tak szary użytkownik może poznać Ubuntu, fedorę, opensuse, sabayon linux, mandriva, mageia, pardus, czy inna odmiana ubuntu i debiana.
          Ale prawda jest taka, że rodzice kupą komputer w windows – bo w szkole dziecko uczy się na tym systemie. Młody zamówi rodziców na komputer, bo uruchomi najnowsze gry – więc windows, a przy okazji do internetu będzie.
          W momencie kiedy w szkołach pojawią się komputery z linux’em, tak od młodego zacznie się uczyć dzieci, że jeśli komputer, to nie tylko windows.
          W innym przypadku, nikt nie potrzebuje linux’a jeśli otwarte i darmowe rzeczy jakie posiada linux posiada też windows, za którego ktoś zapłacił.
          Ale tak samo jak kogoś kto siedzi na windows nie przekonam do linux’a, tak i kogoś to poznał linux’a nie przekonam do tego, że bycie otwartym systemem w temacie programów to tracenie ekskluzywnych programów. Tak jak kiedyś wiele gier było flagowymi tytułami na PS2, to nakręciło jego sprzedaż, tak samo GoW na X360, Halo przekonało miliony do kupienia konsoli od microsoftu – podobnie z PS2 i 3, gdzie killzone, GT, czy god of war – to marki flagowe, dla których miliony kupiło właśnie konsolę Sony.
          I patrząc na linux’a, jak by on posiadał marki, które były tylko na ten system, to śmiem podejrzewać, że jego popularność była by większa. A jak by nie patrzeć, to OSX otrzymuje programy i rozwiązanie, które go wyróżniają – a tym samym, to co jest na nim, nie ma u innych – a jeśli to jest lepsze niż u innych, to zakup macbook-a zwraca się szybciej, niż kupno tańszego laptopa z windows – bo nie kupuje się sprzętu z systemem dla systemu, ale jego rozwiązań, działanie i programów – których nie uświadczymy u konkurencji. A na tym polu linux nie ma się czym pochwalić.

          Lubię to

        2. @mariusz – głupoty piszesz o tych exclusivach. Nigdy na konsolach nie grałeś to nawet nie wiesz czym są exclusivy i wrzucasz je do jednego wora z gramy „only for …” . GoW to exclusive zgodzę się tylko odpowiedz mi czy dla tej gry gotowy jesteś kupić XBoksa, czy jeśli jeszcze dorzucę HALO zdecydujesz się na XBOKSa. Jak pokazują statystyki niewiele osób jest gotowych kupić konsolę tylko dla kilku tytułów, w które się nie pogra na PC. Exclusive to żadna reklama dla konsoli, to jest wyróżnienie dla tej gry, bo zazwyczaj otrzyma darmową reklamę wraz z premierą nowego modelu sprzętu. Ponieważ zazwyczaj gracz nie wie czego się spodziewać po grze, której nie widział nawet w wersji demo musi liczyć na to, że takie SONY nie doda do premierowej konsoli jakiejś kaszanki. Takiego exclusiva trzeba więc najpierw rozreklamować, aby w jakiś sposób wpłynął na sprzedaż konsoli, dotyczy to także tytułów, które ukazują się na kilka platform one potrzebują najpierw być rozreklamowane aby użytkownik zechciał je poznać, a co dopiero polubić. Niestety to potrzebuje pieniędzy i to sporo pieniędzy i jak myślisz kto miałby zapłacić za tę reklamę GIMPa, KADU itp? Może ty skoro tak popierasz te zamykanie kodu? A może lepiej przemycić darmowe próbki na Windows i zapoznać użytkowników z tym czego będą używali na Linuksie?

          Wiele gier powstaje tylko na konsole wcale nie po to aby reklamować akurat jakąś platformę. Powody mogą być różne od prostych, że grę lepiej obsługuje się padami (survival horrory, mordobicia), po niechęć do piractwa na PC i XBox, które nie pozwala się wybić młodym firmom. To wcale nie muszą być exclusivy. Popytaj znajomych konsolowców dlaczego wolą konsolę od PC zapewniam cię, że tytuły których nie ma na Windows będą na końcu całej listy powodów. Ja sam kupiłem PS3 z Need for Speedem:MW więc klasykiem i to dostępnym na każdą liczącą się platformę grową.

          >>”Dopiero sytuacja z legalnością, wydajnością i płaceniem za windows sprawia, że ktoś zdecyduje się zainstalować jakąkolwiek dystrybucje. Drugim sposobem jest, używanie danej dystrybucji przy kimś i pokazanie, że linux to nic strasznego.
          Tylko tak szary użytkownik może poznać Ubuntu, fedorę, opensuse, sabayon linux, mandriva, mageia, pardus, czy inna odmiana ubuntu i debiana.”

          To chyba najmądrzejszy fragment jaki napisałeś pod tym artykułem. Nie ma dla użytkownika lepszej rekomendacji niż opinia innego użytkownika, który pokaże mu jak program działa i w czym jest lepszy od odpowiednika na Windows. Kumpel twierdzi, że Photoshop jest lepszy od GIMPa to pokaż mu jakie grafiki robisz w GIMPie i niech pochwali się tym co już stworzył w tym PSie, a jak nie potrafi to niech nie pieprzy głupot, że GIMP jest do dupy.

          Tylko proszę cię nie pieprz takich dyrdymałów, że Linux musi być taki jak Windows żeby być od Windowsa lepszy bo tu sam przeczysz sobie. Linux jest całkowitym przeciwieństwem Windows, poszukaj tych różnic i już będziesz miał pod ręką wszystkie zalety Linuksa i jednocześnie wady za które możesz wyśmiać Windows.

          Lubię to

  4. >>”Jeśli sama unia wymusza stosowanie Word-a, no to przepraszam, ale po co ktoś ma się bawić z otwartymi standardami, jak w innych krajach preferuje się pakiet Microsoftu.”

    W zasadzie to jedyny wymóg jaki stawia unia to aby w MSO istniała możliwość otwierania otwartych standardów. To by w większości przypadków wystarczyło zwykłym użytkownikom, którzy właśnie dzięki tej możliwości mogliby przesyłać pisma do urzędów utworzone na Linuksie.

    Lubię to

  5. >>”Na linux’a nie pojawi się najnowszy Battlefield 3, w którego większość będzie grała… ROK!”

    Battlefield 3 oficjalne wymagania:

    System operacyjny: Windows Vista lub Windows 7;
    Procesor: Core 2 Duo @ 2.0GHz
    RAM: 2GB
    Karta graficzna: kompatybilna z DirectX 10 lub 11 z pamięcią 512 MB;
    Dysk twardy: 15 GB – wersja DVD albo 10 GB – wersja cyfrowa.

    Zalecane wymagania:

    System operacyjny: Windows 7 64-bit;
    Procesor: Quad-core Intel lub AMD CPU;
    RAM: 4GB;
    Karta graficzna: kompatybilna z DirectX 10 lub 11; GeForce GTX 460 lub Radeon Radeon HD 6850 z pamięcią 1 GB;
    Dysk twardy: 15 GB – wersja DVD albo 10 GB – wersja cyfrowa.

    Zauważ, że nigdzie nie ma mowy o Windowsie XP. Połowa użytkowników Windowsa będzie mogła pomarzyć tylko o tej grze. Jakieś 25% zostanie zmuszona do wymiany komputera. Ja kupiłem grę w przedpłacie, zagram w nią na ponad pięcioletnim sprzęcie w pełnych detalach, czyli na PlayStation 3. Tak używam Linuksa i nie muszę wychodzić z gry aby zajrzeć do internetu.

    Lubię to

    1. O.k – ale nie każdy ma konsolę 🙂
      Po za tym, a jak ktoś chce zagrać w wersje 2??
      Tu nie chodzi o wymagania, tu chodzi o zbywanie linux’a – jako systemu.

      Lubię to

      1. W zasadzie to gdybym ci zainstalował KDE SC na takim BSD i Linuksie to w zasadzie nie miałbyś możliwości poznania, którego z systemów tak naprawdę używasz dopóki nie przeczytasz tego w GRUBIE lub nie zaczniesz instalacji pakietów. Jaka więc wytłumaczysz przeciętnemu użytkownikowi Windows jaka różnica pomiędzy użytkowaniem BSD i Linuksa. Dla niego jakakolwiek różnica pomiędzy tymi systemami jest bez znaczenia, bo jej nie zrozumie. Reklamowanie Linuksa nie ma więc sensu. Należy reklamować aplikacje, bo system w gruncie rzeczy służy tylko do ich uruchamiania. W normalnej pracy z komputerem użytkownik nie używa samego Linuksa tylko powłoki systemowej (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pow%C5%82oka_systemowa), która jest pośrednikiem pomiędzy systemem, a aplikacjami i użytkownikiem. W rzeczywistości użytkownika przekonujesz do używania Basha, lub którejś z powłok graficznych (GNOME, Plasma) skoro tak preferujesz odcięcie użytkowników od grzebania w bebechach jak np. zabawy z kompilatorem, który leży najbliżej systemu.

        Dla Tordvaldsa nie jest ważne, gdzie używa się jego jądra systemu, byle osoba która je modyfikuje przesyłała źródła poprawek, które pomogą w jego rozwoju. Dla deweloperów GIMPA nie ma znaczenia, gdzie instaluje się ich program byle jak najwięcej osób go używało. Bo tylko w ten sposób mogą go rozwijać skoro nie pobierają za niego opłat.

        >>”Po za tym, a jak ktoś chce zagrać w wersje 2″

        Tak nie zagra też nikt w Quake 3 i wiele innych tytułów, które ukazały się przed premierą konsoli. Przykład, że tak powiem twoimi słowami „z dupy wzięty”. Deweloperem Battlefielda 2 było DICE, które żadnego doświadczenia z konsolami nie miało. Natomiast jeszcze przed premierą powstało dla wersji drugiej Playstation: Battlefield 2:Modern Combat, a kilka lat później specjalnie dla Playstation 3 powstało Battlefield Bad Company 2, które dopiero z wersji konsolowej zostało przeportowane do wymogów PC. To tyle o historii gier, którą powinieneś trochę znać skoro tak promujesz granie na Linuksie.

        >>”O.k – ale nie każdy ma konsolę :)”

        Ja ci tylko pokazałem, że jej zakup kilka lat temu teraz wygląda na czysty zysk, zwłaszcza że wątpię, czy uruchomisz tę grę na swoim grzejącym się laptopie.

        Lubię to

  6. >>”dlatego linux, który „uwolnił” wiele swoich programów”

    Chyba największa głupota jaką na tym blogu czytałem. Po pierwsze to nie słyszałem aby jakiś program dla Linuksa był wcześniej „niewolny”, a teraz został uwolniony. Inna sprawa to nie ma czegoś takiego jak programy Linuksowe. Deweloper nie tworzy programów dla systemu, on je tworzy dla użytkowników. Linux (jądro) ma niewielkie znaczenie dla kształtu i rozwoju programu. Co najwyżej trzeba ten program dostosować do specyfiki systemu. To, że program jest uruchomiany na Linuksie nic dla tego programu nie znaczy, dla tego programu Linux to tylko kilka rozkazów dzięki którym będzie mógł się porozumieć ze sprzętem.

    W zasadzie to przeczysz sam sobie. Najpierw mówisz że programy multisystemowe rozwijają się szybciej od monosystemowych odpowiedników, a potem twierdzisz, że być może programy, które byłyby tylko na Linuksa miałyby większe szanse na szybszy rozwój. Zastanów się lepiej nad wnioskami.

    To że program zdobywa popularność na innym systemie to kolejny powód dla użytkownika, że może porzucić już tego Windowsa bo i tak używa tego samego co na Linuksie. Jeśliby zdarzyła się taka sytuacja, że wszystkie programy jakich używamy na Windowsie to są programy Open Source to po co siedzieć na tym zawirusowanym systemie jak to samo zrobię na Linuksie.

    PS. OpenShot można zainstalować na Windows. Sposób wymyślił jeden z deweloperów Kubuntu (zdrajca nie?):

    https://answers.launchpad.net/openshot/+faq/993

    Lubię to

  7. Ja siedzę na Linuchu PRZEDE WSZYSTKIM dzięki braku wirusów 🙂 Drugą rzeczą jest chęć „psucia” systemu od wewnątrz 🙂 Lubię sobie w nim poeksperymentować, w Windowsie nie do osiągnięcia 😉 Programowanie?? Nie widzę problemu :] Biura/Firmy?? Jak są głupie to niech płacą za pisanie dokumentów w MS Office :] Ich strata ;P

    Patrząc rozsądniej, to przecież zaawansowane programy do biur można napisać w javie/pythonie, przeniesienie tego na inną platformę nie było by problemem :] Ponadto bogate firmy mogły by same napisać sobie programy biurowe na różne platformy i je sprzedawać za grosze tworząc konkurencję dla M$ 😉 Dziwię się że Ruski nie napisał jeszcze kilku aplikacji pod kilka platform bijących na głowę te płatne nie tylko od M$ :] Za zimnej wojny było by to nie do pomyślenia ^^

    Gry?? Jeśli jakaś mi nie „chodzi” to wywalam do kosza! :] ZERO sentymenta! :] Z Win jest taki wybór gier że „parcie” na siłę aby w „tą jedyną” zagrać jest głupotą?? ;P Idziecie jak ślepi do „super” gier tylko i wyłącznie dlatego że grają w nią miliony?? Sorry ale dla mnie jest to niepojęte :] Czymże była by ta gra bez tych milionów?? To jest to samo jakby cała Europa poszła na wojnę tylko i wyłącznie dlatego że Ameryka też idzie?? :]

    Battlefield 3 nie działa?? NO TO CHUJ! CO Z TEGO?? Mało jest gier?? Wine nie jedną „podniesie” ale oczywiście nie, Linuch jest blleee bo Battlefield 3 nie działa?? Śmieszne :]

    Mówiąc ze Linuch nie jest zagrożeniem dla M$ to jakby powiedzieć że w ’39 Niemcy/Ruskie nie byli zagrożeniem dla Polski :] Proste?? ;P Linuch jest mało znany, ponadto 90% obywateli NIGDY o nim nie słyszało :] A te 9% z 10% które o nim słyszało jest przekonana że Lin kosztuje 10x więcej niż Win 🙂

    Jedynie kampania reklamowa go ratuje :] Zauważcie że jak Wychodzi nowy Win to WSZĘDZIE o nim słychać, WSZĘDZIE włazi ;/ Reklamują go jak wodę na Saharze :]

    A Linuch?? „A co to jest??”, „A czy on nie jest droższy od Win??”, „Przecież on jest dla profesjonalistów i gier się na niego nie pisze.” :]

    Dodatkowo dochodzi do tego ogłupianie ludzi, Tuskowi i Kaczyńskiemu to nieźle wychodzi :] Więc dlaczego M$ miało by to się nie udać?? ;P Dziś Windowsa znają miliony, a Mac?? Też jest znany, setki osób była do niedawna przekonana że nie ma na niego wirusów :] A tu bum, dość że wirusów przybywa to jeszcze wszędzie o tym głośno :] A tym samym spada przekonanie że Mac jest „niezniszczalny” a gdzie Linux?? „A kto by się Linux’em przejmował??” :]

    Ja się nim przejmuje/interesuje i do końca ery PC będę ZAWSZE za Linuchem, nieważne że coś mu niedomaga/nie działa, WISI mi to! Szanuję tych co Linucha rozwijają :]

    Pamiętam jakie mordeńki przechodziłem z M$, sorry ale teraz nawet jakby mi dopłacali to bym na Win nie przeszedł, szczególnie Win 8 ^^

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s