W Ubuntu w wersji developerskiej już część gnome3 doczekała się aktualizacja do nowego wydania tegoż pulpitu.

Jakie zmiany pojawiły się do obecnej chwili:
— rozbicie pulpitów (osobno gnome-classic i osobno gnome-shell – koniec ze zmiany pulpitu po przez przełączenie znacznika w ustawieniach)
— możliwość wprowadzenia konta on-line, aby od razu logować się na dane strony
— menu ustawień (na panelu po prawej) zmiany odnośnie: konta on-line, powiadomień.
— gnome-classic doczekało się kilku zmian odnośnie: możliwości ustawienia sobie: menu lub dolnego panelu.
(ale są to zmiany rokujące, że w przyszłości zostaną wprowadzone zmiany, które oddadzą użytkownikom panel na miarę gnome2)
— poprawa wydajności

Na obecną chwilę tylko tyle mogę napisać.
Ponieważ zapowiadane zmiany jakie zaprezentowałem tutaj na blogu prawdopodobnie pojawia się, ale w dalekiej przyszłości. Nautilus nie doczekał się menu ukrytego w jednym przycisku, podobnie przeglądarka obrazków.

W Ubuntu nie wszystkie jeszcze pakiety zostały zaktualizowane do wersji 3.2 co może jeszcze zmienić obraz zmian i spojrzenia na to co tak naprawdę zmienili twórcy gnome.

Bo z tych najważniejszych to: rozbicie pulpitów na dwa odrębne pulpity (w menu logowania), poprawki wydajności, przebudowanie przycisku odnoszącego się do naszego konta (awatar i wylogowanie się), zmiany w podstawowym theme, czy dodanie do gnome-panel kilku rzeczy, aby odrobinkę upodobnić ten pulpit do gnome2. Innych zmian raczej ja nie uświadczyłem… choć na w pełni 3.2 będę musiał trochę poczekać 😉

W Ubuntu ukazały się też paczki gnome, gnome-core i gnome-devel. Czemu one służą?
Otóż działają one tak samo jak polecenie w Arch linux odnośnie instalacji: gnome, gnome-extra. Ale zaznaczając w Ubuntu plik gnome, zainstaluje nam się wszystko co gnome ma w swojej stajni: evolution, empathy, epiphany, cheese – czyli to wszystko ma co gnome, nam się to zainstaluje na dysku. Gnome-core to kolejny zestaw programów, które nie zostały objęte w „gnome”. Zaś dość ciekawym zestawem jest… gnome-devel który zawiera wszystkie potrzebne pakiety w Ubuntu z końcówką -dev, jeśli chcemy kompilować gnome3 lub bawić się w pobieranie różnych rzeczy z serwera gnome i próbować je skompilować i zainstalować w swoim systemie. Dlaczego napisałem że to ciekawy pakiet paczek? Ponieważ nie musimy się martwić że czegoś nam zabraknie jeśli chodzi o paczki, które będą nam potrzebne do zabawy z innymi elementami gnome3 – a trochę tego jest 😉

Reklamy

11 myśli na temat “gnome 3.2 wstępne spojrzenie

  1. Jutro ponoć ma wyjść to stabilne wydanie. Czyli w Archu już niedługo się pojawi. Zerknę tylko czy znacznie się poprawiło względem wersji 3.0.2. Jak nie to je odinstaluję, ponieważ i tak mało z niego korzystam. Natomiast partycja systemowa prawie pełna. Nie korzystam też z Gnomowych programów typu: Totem, evolution, brasero. Powoli odchodzę od tego środowiska. A własnie na nim zacząłem swoja przygode z Linux wraz z dystrybucją Ubuntu 8.04 LTS. Tyle że to było stare dobre Gnome2 🙂

    Polubienie

    1. Błąd mój drogi, błąd 🙂 Nie dyskredytowałbym tego środowiska w tym momencie. Wiele można zarzucić Gnomowi ale na pewno nie partolą podstawowych rzeczy. Gnome 3.0 jest bardzo stabilne nawet w porównaniu z KDE 4.7. Tak, tak. Zawsze „coś” jest w KDE zepsute. Najbardziej dokuczliwe bywają podstawowe rzeczy. Ostatnio np. kopiowanie plików coś szwankuje w Dolphinie i w samym KDE. Sami popatrzcie jak można dopuścić do takiej sytuacji w „szanującym się”, nowoczesnym pulpicie:

      Żeby katalog kopiował się kilka razy wolniej niż normalnie? Dla porównania Gedgon przetestował na moją prośbę inne menadżery plików:

      Za to właśnie cenię Gnome i inne pochodne mu środowiska, że stawiają najpierw na stabilność i prawidłowość podstawowych procesów dopiero potem dochodzi dodatkowa funkcjonalność. Dlatego nie warto zakładać czegoś z góry. Sam nie lubiłem Gnome. Zawsze wolałem KDE. Ale czara goryczy w pewnym momencie się dla mnie przelała. Aplikacje QT(KDE) są super i chętnie używam. Ale na pulpit potrzebuje czegoś stabilnego jak skała. Nie ma zmiłuj się. Sam polecam LXDE, samego OpenBoxa dla ambitniejszych z czasem wolnym lub właśnie Gnome :).

      To moje zdanie i nikogo nie nakłaniam do rezygnacji z KDE. Bo to dobry pulpit i potrzebuje ludzi do testów, zgłaszania różnych błędów, ulepszeń i co za tym idzie nieustannego ewoluowania. Gedgon jest nieocenionym przykładem takiego użytkownika, którego po stokroć podziwiam i szanuję. Nie pierdzi w stołek narzekając na kolejne niedoróbki. A ja cały czas trzymam kciuki za KDE 🙂 Jednocześnie korzystając z pulpitu Gnome 3. I to jest piękne w świecie Open Source, w świecie Linuksa. Wybór i stojący przed nami otworem świat oprogramowania 😉

      Pozdrawiam…

      Polubienie

      1. W swoim tekście odniosłem się do tego co miało być jako nowości, a tego nie ma. Wypunktowałem najbardziej znaczące zmiany jakie znajdą się w wydaniu 3.2 i tyle. Wyraziłem też swoje zdanie na temat nowej wersji. Ale nie zmuszam do tego, aby ktoś się ze mną zgadzał 🙂 Każdy ma wybór: chcesz KDE o.k – ale nie krytykuj gnome, lxde czy inny pulpit – bo go nie znasz i nie jesteś z nim obyty. Podobnie też z użytkownikami gnome, czy lxde – nie znacie KDE to nie krytykujcie.
        Takie jest moje zdanie 🙂
        JA czekam na gnome 3.2 na archu, bo na Ubuntu to jakoś nie widzę za wielkiej różnicy między tym co było, a tym co zobaczą użytkownicy 11.04 przy wykonaniu aktualizacji.

        Polubienie

        1. Mariusz, ale krytyka pomaga jednym i drugim tylko musi ona być dobrze ukierunkowana i mieć podstawy. Bo krytyka środowiska za domyślną tapetę różni się od krytyki tempa kopiowania plików od domyślnym menadżerze plików. 🙂 Tak tylko dla przykładu podałem 😉

          A co do Gnome 3.2 … to można podejrzeć jakikolwiek filmik na YT, najświeższy np.:

          Pozdrawiam…

          P.S. nowa skórka może i fajna ale ciężej czyta się treść. Takie małe spostrzeżenie 😉

          Polubienie

  2. @ObserwatorBloga ale ja mu nigdy nie zarzucałem braku stabilnosci. Wręcz przeciwnie, wersja 3.0 była bardziej stabilna niż KDE w wersji 4.5. Ale trzeba zwrócić uwagę na to że KDE to dużo większe środowisko graficzne, tworzone przez społeczność. Które ma w sobie efekty niczym z compiza. Więc nie ma co się dziwić że czasem cos nie działa dobrze. Natomiast Gnome jest tworem stajni RH, do tego pisane w starym dobrym i przede wszystkim szybkim C, czy tam ANSI C. Wraz z biblioteką GTK, teraz wydali GTK 3.2. Napewno z wydania na wydanie będzie coraz lepsze. Lecz w tej chwili jest mało konfigurowalne i tu sobie strzelili developerzy pięte Achillesa. Tworząc pulpit skierowany na dotykowe wyswietlacze. Pomysł może by sie i sprawdził gdyby ekrany dotykowe były standardem. Ale na ten czas jest jeszcze za wczesnie na takie wariactwa. Choć widziałem juz tablet 23 calowy. Tyle że nie każdy ma takie urządzenia. Teraz napewno Gnome straci przez poczynania Canonical. Plusem tego jest chociaż to ze Gnome nie będzie postrzegane jako środowisko dla nowych i laików. Bo tą funkcję będzie pełnic teraz Unity:P Reasumując Gnome 3 nie jest złe, ale na dzien dzisiejszy są lepsze środowiska od niego. Jednak stabilność to jego mocna cecha. Tyle że jak by miało tyle opcji konfigurowalności i efektów graficznych w sobie. Już by takie nie było. A na dzien dzisiejszy nie ma nawet przezroczystosci okien i compiz z Gnome3 nie działa. To tylko moje skromne zdanie na ten temat 🙂

    Polubienie

    1. Nowe wydanie 3.2 rozbija pulpit klasyczny (classic) i gnome-shell. Dzięki temu w klasycznym pulpicie można uruchomić compiz 🙂
      Przezroczystość można też osiągnąć po przez uruchomienie na pulpicie klasycznym działania kompozycji w metacity – cień pod oknami, cień pod panelem i przezroczystość terminala (jak ma to włączone).

      Polubienie

  3. A to w 3.0.2 tego nie było. Czekam na 3.2 w Archu. Dziś przecież miało być wydane stabilne G 3.2. Wszedzie pisali 28 wrzesnia. A tu ani widu , ani słychu. Na ich stronie jak i distrowatch nic na ten temat.

    Polubienie

    1. W archu pojawi się notka na stronie głównej – mam taką nadzieję, odnośnie KDE4 się pojawiła. I mogę się mylić, ale najpierw 3.2 może pojawić się w repo -testing – aby wyłapać problemy i błędy. Ale tego nie jestem pewny. Najszybciej liczył bym na: wieczór albo jutro że coś się pojawi. W Ubuntu 11.10 dev nowe gnome3 już jest i rewelacyjnych zmian nie ma – co już mało pozytywnie skłania mnie do oczekiwania nowego wydania, które miało tyle zmienić… nowe gdm, jeden przycisk w programach: nautilus i innych, zmiany odnośnie fajnego dodatku do przeglądania zdjęć i filmów.
      No ale, jak się pojawi to będziemy wiedzieć – czy warto było dać twórcom gnome tyle czasu, czy gnome3 idzie w stronę tego co zostało obrane za drogę przyszłości dla tego środowiska graficznego.

      Polubienie

  4. Mariusz mógłbyś kiedyś opisac na blogu jak przerobić swój laptop w przenosny hotspot pod Linuksem, za pomocą networkmanagera. Jak by Ci sie chciało oczywiscie 🙂 Mimo googlowania i skonfigurowania networkmanagera. Mój Android wykrywa siec , ale internetu jak nie było tak nadal nie ma. Sam nie wiem czy to wina nowszej wersji networkmanagera czy może sterownika do karty sieciowej rtl8192ce. Bo ponoć AP Mode obsługuje.
    😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s