Będę się powtarzał, więc wybaczcie. Są to też moje przemyślenia na temat Ubuntu, dystrybucji która u wielu osobach wzbudziła chęć podróży związanej z szukaniem własnej dystrybucji.

Jakie będzie nowe Ubuntu?

O tym pisałem nie raz, będzie na pewno inne niż znacie je teraz: gnome3 3.2, usprawnienia w działaniu, compiz 0.9.5, unity przebudowane i zmienione (z jeszcze większą ilością błędów i problemów – do czego się już przyzwyczaiłem testując KDE4 4.x beta, czy gnome unstable), będą nowe aktualizacja, modyfikacje (rozbicie gnome-shell i klasycznego dwu panelowego pulpitu w oknie logowania) itd.

Wiele w tym temacie wniosła nowa wersja gnome3, która wprowadziła masę rzeczy, które mi są kompletnie nie potrzebne. Od czegoś mam tą przeglądarkę?? To na tabletach może być problematyczne pisanie i dlatego twórcy gnome wciskają usprawnienia odnośnie internetu gdzie się tylko da – aby przyciągnąć innych producentów tabletów. Ale nie ważne, temat gnome3 3.2 już zamknąłem pisząc o nim w po przedniej notce 🙂

Zabawne jednak jest w tym wszystkim to, że już pojawiają się testy nowego Ubuntu do wersji poprzedniej: uruchamianie, działanie.

Tego trochę nie rozumiem, bo do wydania trochę zostało a obecnie twórcy skupiają się na poprawie błędów, niż wprowadzaniu czegoś nowego. Tym samym, takie testy na obecną chwilę są nie miarodajne.

Inna sprawa, że u mnie ładowanie się systemu poprawiło i to drastycznie. Nie mierzyłem jeszcze czasu, ale po wydaniu stabilnej wersji na pewno to zrobię 😉

Jak napisałem, w najnowszej odsłonie to gnome3 w nowej wersji, Unity w zmienionej wersji i… to co było wcześniej: aktualizacja wszystkiego do w miarę najnowszych sterowników i programów.

Ja czekam na ogłoszenie wyników decyzji odnośnie wydawanie Ubuntu co miesiąc – co dało by nam użytkownikom nowe sterowniki, nowe wersje programów tydzień, albo dwa po ich pojawieniu się, max do miesiąca – ale by się pojawiły 🙂 Przewaga nad innymi dystrybucjami byłaby w tym momencie kolosalna.

Dziwię się jednak, że serwisy nie porównują Ubuntu do innych dystrybucji w temacie: czas uruchamiania, działanie, sterowniki i FPS w grach – to by dało jasną odpowiedź, czy nowe Ubuntu jest lepsze czy może gorsze od poprzednika.

I wiem, że się powtarzam i zjadam własny ogon, ale warto powiedzieć coś o dystrybucji, która zdobyła szturmem nie jedno serce i nie jeden komputer czy laptopa – przy okazji motywując do poszukań tej odpowiedniej dla siebie dystrybucji.

Ale nie spodziewajcie się wielu zmian, to raczej podwaliny pod wydanie z długoterminowym wsparciem – gdzie stabilność będzie (mam nadzieje) priorytetem a dopiero później nowości i zmiany w dystrybucji. Przecież dla wielu wydanie 10.04 i 10.10 to jedne z lepszych wydań Ubuntu 🙂

Reklamy

7 myśli na temat “Ubuntu 11.10 za kilka dni

  1. >>”Ja czekam na ogłoszenie wyników decyzji odnośnie wydawanie Ubuntu co miesiąc – co dało by nam użytkownikom nowe sterowniki, nowe wersje programów tydzień, albo dwa po ich pojawieniu się, max do miesiąca – ale by się pojawiły 🙂 Przewaga nad innymi dystrybucjami byłaby w tym momencie kolosalna.”

    Co ma piernik do wiatraka. Już wiadomo, ze nie Ubuntu nie będzie wydawane co miesiąc, bo to oznacza co miesięczną zmianę zależności co znacznie utrudniłoby tworzenie aplikacji. Wydanie nowej wersji stabilnej miesiąc temu oznaczałoby, że program nagle po aktualizacji przestaje działać bo zmieniła się wersja jednej z bibliotek, które są w zależnościach. Dla dystrybucji pozostaje więc albo wydawanie programu w trybie ciągłym albo z długoterminowym wsparciem kiedy co jakiś czas wymieniane są całe grupy programów wraz z zależnościami po testach spójności podczas wydań Beta.

    Polubienie

    1. W takim razie jakim cudem działa arch – który jest dystrybucją ciągła?? Przecież w nim od razu też nie wszystko pojawia się w repo stable… a więc jakim cudem on działa. Patrząc np. na termin wydania firefox 6.0.2 a 7 minęło kilka dobrych dni zanim pojawiła się 7 w archu i czy ktoś płakał, narzekał – nie.
      Wolał bym co miesięczne aktualizacje, niż czekać 6 miesięcy na nowe unity, gnome3, sterowniki, programy, czy jądro systemu. A tak, jak by było gotowe to by się pojawiło, jak nie w tym miesiącu to w następnym i tak ze wszystkim 🙂 i mi to pasuje, co oznacza że nie ma nic wspólnego z błędami.

      Polubienie

      1. Przeczytaj dokładnie co napisałem w komentarzu! Dystrybucja ciągła to nie to samo co comiesięczny tryb wydań. W dystrybucji ciągłej nie aktualizujesz co miesiąc całej dystrybucji tylko poszczególne pakiety, jeśli więc wystąpią konflikty pomiędzy zależnościami to menedżer aktualizacji powiadomi cię o tym i albo zaproponuje aktualizację tych zależności do wersji nowszej (jeśli są dostępne) albo taki pakiet zablokuje. Co miesięczna aktualizacja to comiesięczna zmiana wersji wszystkich bibliotek. Tak samo więc jak większość pakietów z 10.10 jest niekompatybilna z 11.04 tak samo byłyby one niekompatybilne teraz co miesiąc. Krótko mówiąc deweloper każdej aplikacji musiałby co miesiąc sprawdzać czy jego program spełnia jeszcze zależności nowej wersji Ubuntu, co wprowadziłoby więcej zamieszania niż jest to warte. Np. deweloperzy Arory musieliby pilnować jaka aktualnie jest wersja KWebKita w Kubuntu, bo nagle może pojawić się w nim nowe wydanie Rekonq zależne od nowej wersji tych bibliotek. W przypadku dystrybucji ciągłej (jak Arch) istnieje repozytorium niestabilne, które trzyma nowe i niestabilne paczki. Także niestabilna instalacja Rekonq z nowym KWebKit pociągnie za sobą instalację niestabilnej wersji Arory, która jest już testowana z tą właśnie wersją WebKita. Ubutnu nie ma natomiast takiego repozytorium, a jego powstanie równałoby się z powstaniem wersji ciągłej dla Ubuntu (a nie miesięcznej), bo inaczej się nie da. Ten przykład z przeglądarkami jest oczywiście wzięty z pamięci ale takich zależności jest mnóstwo. Deweloperzy zamiast tworzyć programy walczyliby z konfliktami pomiędzy nimi.

        Polubienie

  2. >>”Dziwię się jednak, że serwisy nie porównują Ubuntu do innych dystrybucji w temacie: czas uruchamiania, działanie, sterowniki i FPS w grach – to by dało jasną odpowiedź, czy nowe Ubuntu jest lepsze czy może gorsze od poprzednika.”

    Phoronix:

    http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=ubuntu_1104_1110&num=1

    Szału nie ma Ubuntu 11.10 działa podobnie jak 11.04 (zwłaszcza na zamkniętych sterach, bez których w pełni nie obsłużymy wszystkich funkcji) Lepiej jest na otwartych sterach (choć też niewiele) ale na tym akurat zyskały jeszcze więcej inne dystrybucje, zwłaszcza te KDE-lubne.

    http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=ubuntu_1110_bootchart&num=1

    A tu szybkość uruchamiania i wielka porażka. Ubuntu uruchamia się na netbookach prawie przez minutę. Poprzednia wersja uruchamiała się w takim samym czasie jak Kubuntu z tym ciężkim KDE.

    Szukajmy więc dalej pozytywnych rewolucji Canonical.

    Polubienie

  3. Z nudów zaktualizowałem Xubuntu 11.04 do najnowszej wersji, doinstalowałem Unity 2D/3D (ale po co mi dali Banshee, Brasero w prezencie ?) oraz żeby móc cokolwiek ustawić gnome-tweak-tools (tu z kolei w zestawie Gnome-Shell, dzięki 😉 ).
    Szukam po całym menu po nazwie rzeczonego tweaka, a tu nic.
    Zabawne że nazywa się niby „Advanced” Settings … zmiana ikon czy też czcionki to coś zaawansowanego (ludzie, litości !) ?

    Natomiast trzeba przyznać że Unity 2D/3D wyglądają po prostu ładnie i to w sumie tyle.
    Stabilności nie ma sensu oceniać gdyż nie ma czego (dosłownie).
    Gnome-Shell – przerost formy (ikon) nad treścią (czcionką), choć też GS jest bardziej/częściej działające (też dosłownie), ale wystarczy powrócić do Xfce na tym samym systemie i całość zaczyna w cudowny sposób zwyczajnie działać, tak po prostu.

    Swoją drogą jeśli Unity/Ubuntu tak będzie działać po premierze to aż strach się bać …

    ps. ten fallback mode z Gnome3 wizualnie przypomina przez pierwsze 15 sekund stare (i dobre) Gnome 2, bo potem to już pozostaje tylko rozczarowanie → smutek → złość.

    [*] Gnome 2

    Polubienie

    1. Tak apropo Gnome 3 (fallback mode) to zdecydowanie warto podchodzić do paneli z lewym Alt-em + PPM, gdyż dzięki temu uzyskujemy całkiem normalne panele znane z starego Gnome2 (czyli nie jesteśmy skazani na udrękę z Gnome-Shell, gdzie też Alt się przydaje).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s