Do testów postanowiłem wybrać wersję z KDE? Dlaczego nie wybrałem wersji dvd, albo gnome3?
Bo z tamtymi wersjami różnie bywało, a KDE obecnie nie gości na moim laptopie, więc chciałem sprawdzić: jak obecnie się ono prezentuje.

(-) 1. Instalator w języku English – choć ustawiamy sobie Poland na panelu przed wyborem, czy chcemy testować, czy instalować opensuse 12.1 – nawet Ubuntu ma Polish instalator, no ale można się zorientować co do czego.

(+) 2. Fajnie, że zmieniono standardową tapetę opensuse – obecnie bardziej mi się podoba i nadaje klimat całości

(+) 3. Podczas instalacji ucieszyła mnie opcja zmiany zegara – mała rzecz a cieszy 🙂 Nie każda dystrybucja pozwala na zmiany zegara, dlatego dla mnie ta opcja jest na plus.

(+/-) 4. W miejscu ustawień dysku i możliwości partycjonowania, otrzymujemy możliwość zaznaczenia sobie (jeśli instalator ma wykonać za nas partycjonowanie), czy chcemy mieć wyodrębnioną partycję /home – czy nie >> Propose separate home partytion. Fajna sprawa, jak ktoś ma cały dysk czysty – zaznacza sobie to i nie musi się martwić o nic, instalator sam utworzy osobną partycję na nasze konto. Jeśli zaś chcemy sami sobie ustawić wszystkie partycje jakie mamy na naszym dysku – to ta opcja się nam do niczego nie przyda. Ponieważ sami musimy wskazać, jeśli mamy takowy dysk na /home, aby instalator wiedział: gdzie ma ulokować katalog/konto.

(+) 5. Po instalacji i restarcie ukazuje nam się bardzo ładne kdm – klimatyczne i słodziutkie…

(-) 6. System w języku English. Aby to zmienić, choć u mnie działa to połowicznie, trzeba zainstalować paczkę językową. Szok!

(-) 7. Apper – program do zarządzania paczkami w opensuse 12.1 zbudowany w oparciu o packagekit. Beznadziejny programik, który wprowadza więcej chaosu niż porządku. Dużo lepszym rozwiązaniem było by jak by Novell pozostał przy packagekit.

(-) 8. KDE4 to masę śmiecia, którego ja osobiście nie używam. Tak wiem, są osoby które może z nich korzystają, ale ja wolę zamienniki, lepsze, z większą paletą ustawień i lepiej zorganizowane. Jest to minus, ponieważ developerzy openSuse powinni wreszcie pójść drogą własnych wyborów programów, a nie tego co dają im dani twórcy danego pulpitu.

(-) 9. Brak wielu rzeczy, które pojawiają się w innych systemach, a w opensuse 12.1 live nie uświadczymy, to np.: czcionka freesana. Oraz pakowanie jakiś paczek odnośnie flash-player-a, który tak na dobrą sprawę w wersji 64 bit zaśmieca system i wprowadza zamieszanie, niż pomaga.

(-) 10. KDE4. Niestety, ale działanie kde w opensuse 12.1 jest w moim przekonaniu jednym z lepiej, ale nie do końca dobrze działających KDE4 jakie widziałem. Pierwszą rzeczą jest, buczenie wiatraczka, co świadczy o grzaniu się CPU + karta grafiki – nie wiem czy to wynika z tego, że wszystko działa na podstawie otwartych sterownikach, czy może dlatego że kwin marnie sprawdza się vs compiz w kwestii szybkości i lekkości. Compiz który mógł by zastąpić kwin w naszym kde w opensuse 12.1 też nie jest dopracowany i niestabilny jak bym tego oczekiwał, co doprowadza do tego że albo mamy lekko ociężałe kwin, albo compiz z błędami i problemami.

Podsumowanie i wnioski:
opensuse 12.1 to dość dobra, ale nie bardzo dobra dystrybucja. Wprowadzenie systemd w opensuse, moim zdaniem było pomysłem, który nie przyniósł korzyści, a raczej może w przyszłości być problemem. Obecne wydanie w nowej gałęzi, miło być skokiem w przyszłość i podwalinami pod to, co będzie w przyszłości, moim zdaniem, developerzy openSuse raczej nie wiele zrobili aby naprawdę był to skok jakościowy – niż tylko kolejna aktualizacja wszystkiego. Systemd, zamiast poprzednich procedur ładowania procesów, nowe jądro z numerkiem 3, kde4 w wersji 4.7.2, czy nowy system plików – z tym każdy kto się interesuje linux’em już się w jakiś sposób obył – poczytał o tym, czy nawet sprawdził. Tak, jest to nowe dla osób posiadających opensuse 11.4, ale dla innych osób które mają: ubuntu np. nowe jądro, czy sterowniki, albo kde – to nic nowego i nadzwyczajnego, podobnie z Arch-em.

opensuse 12.1 to aktualizacja całego systemu do poziomu innych dystrybucji i tyle, ale też i nic ponad to. Nie ma tu ani czegoś odkrywczego, ani nadzwyczajnego czego nie mają inne dystrybucje. Wykorzystanie packagekit obudowane innym programem to dla mnie marna nowość jak na nową gałąź opensuse – bo to element gnome3, a nie opensuse.

Trochę się zawiodłem opensuse 12.1 ponieważ liczyłem na jakieś nowości, ficzery i fajne pomysły. A otrzymałem tak naprawdę dystrybucję bardzo podobną do fedory, tylko z innymi kolorami.

I jeśli mam być szczery, to… opensuse 12.1 to dystrybucja, która może się spodobać początkującym, ale zaawansowani nie użyczą tutaj niczego, co nie można znaleźć w innych dystrybucjach.

Może obecny obraz opensuse 12.1 zmieni się po kilku dniowym korzystaniu z programów, które użytkuję na co dzień, ale powoli zaczynam wątpić, czy jest sens posiadania opensuse, kiedy na dobrą sprawę nie ma tu niczego odkrywczego i fajnego, a to co jest, jest też w innych dystrybucjach. Napiszę, że liczyłem na więcej jeśli chodzi o nową gałąź – 12.1 – a otrzymałem to co zawsze – wielką aktualizację, czyli wszystko działa i jest dość szybko i dopracowanie, ale liczyłem na coś więcej niż dopracowane KDE.

Ekran logowania:

Reklamy

13 myśli na temat “opensuse 12.1 live kde – mini recenzja (pierwsze wrażenia)

  1. Co nowego poza aktualizacjami? no to łatwo zobaczyć: http://en.opensuse.org/Product_highlights
    Opcja Snapper mi się podoba, wersja dla leniwych i kombinatorów jak znalazł: http://www.youtube.com/watch?v=9H7e6BcI5Fo&feature=player_embedded
    odp.6 – w live chyba zawsze tak było z wersjami językowymi,
    odp.7 – nie znam, nie używałem i nie używam, wszystko można zrobić zypperem 🙂
    odp.8 – doinstalować zawsze można ale dla osób, które nie wiedzą, co to repozytoria, pakiety rpm, nawet boja się 1Clicka na stronie www (prościej się już chyba nie da instalować) ma się kilka programów z każdej parafii i od razu są gotowe do użytku. Przez ostatnie miesiące robiłem sobie skrypt, który po formacie wywala, co nie używam, dodaje co potrzebne – jednej kawy to nie trwa, a czy 500 MB śmieci na dysku to dużo śmieci? Z czasem więcej jest w tempach i historii przeglądarek, na dzisiejsze dyski to nie jest jakaś wielka strata. Pytanie, czy system ten nadal byłby „przyjazny dla początkujących”, gdyby dostać puste kde… każdy ma inny poziom zaawansowania i wymagań. Nadal nie wiem, jak można nie instalować MC domyślnie ^^.

    Lubię to

  2. Zastanawiałem się nad zmianą dystrybucji na taką która ma dobrze dopasowane KDE4 pod siebie w wersji 4.7. W grę wchodziły własnie te które ich głównym środowiskiem jest KDE: OpenSUSE, PCLOS, Chakra, Sabayon, Mandrivia, jednak Kubuntu już odpada ponieważ testowałem i jest jakieś zabugowane. Chociaż chyba zostanę przy Archu , gdyż od wersji KDE 4,7,3 nie musiałem nawet wyłączać tych wszystkich ficzerów i efektów w kwim.
    Już nie tnie się i zużycie procesora jest wreszcie niewielkie.

    Lubię to

    1. Z tego co ja wiem i testowałem to tylko: opensuse, chakra (choć nie wiem jak mandriva) mają dość dopasowane i dopracowane kde. Reszta dystrybucji to skompilowane źródła pod daną dystrybucję i tyle.

      Lubię to

  3. Noo, ja z 4.7.2 byłem b.zadowolony, jadę na rozwojowym repo, 4.7.3 sypało się niemiłosiernie ale od kilku dni jakiś cud nastał i 11.4 wlaśnie z tym Kde zaczął działać bajkowo, aż szkoda mi formata robić, a byłem zdecydowany… Przy rozwojowych trzeba się z tym liczyć. Z wymienionych powyżej – tylko Mandrive widziałem na oczy ale to kilka dni, tak, że się nie wypowiem na temat stabilności. Pozdrawiam

    Lubię to

  4. Ja tam już mam dośc amd…W nowym suse nowy catalyst11.11 nie działa.W repo nie ma,a ze stronki ni cholery nie włącza 3d…Masakra,to samo w fedorze16.kubuntu11.11 sypie błędami kde.Nie wiem moze to wina sterów amd.powróciłem do sabayona .tu najmniej problemów mimo,że na starcie jest tego całego badziewia nadto…

    Lubię to

    1. Więc, jeśli chcesz kde4 to proponuję się zmienić kwin na compiz – a zauważysz i… różnicę i może błędów nie będzie tyle 🙂 Bawiąc się w openSuse 12.1 i kde uważam że kwin działa nadal bardzo topornie. Po zmianie na compiz pojawiły mi się błędy wizualne, ale za to pulpit mi nie: nie zamarza, nie wiesza. A mam kartę nvidia, a jak widać i ja mam problemy w kde4.

      Lubię to

      1. Ja bawiłem się już compizem i jako,ze mam mocno wykręconego i niestety nie zmniejszającego taktowań w 2d(co dopiero mówić o compizie -hd4890)to właśnie w tymże compizie wył mi wentyl jakbym grał minimum w „krajzysa”.Wolę wiec jednak kwin.W sabku on ci całkiem znośnie chodzi.Nie mrozi,nie zwalnia itd.Po prostu testowałem 3 ww distra i smutek trochę…z tymi sterami.A najlepsze,że już miało być dobrze z gnome 3 a tu lipa.

        Lubię to

  5. Przyznam się, że nowego wydania susła jeszcze nie testowałem i wątpię, czy znajdę na to czas, jednak dostrzegam kilka nieścisłości z twojej strony i to opierając się tylko na oficjalnych informacjach.

    AD.2 Tapeta jest zmieniana co wydanie, nie wiem o czym mówisz pisząc „domyślna”.

    AD.7. Apper to nie jest nowy program, nie jest to też program z zależnościami GTK (backendem Appera jest PackageKit-qt2), jak piszesz. Apper to najnowsza wersja KPackageKit, który wraz z nowym numerem zmienił także nazwę. Nawiasem mówiąc Novell nie jest już właścicielem openSUSE.

    AD.8 Po co więc instalowałeś wersję z KDE skoro jej nie używasz?! Żeby uruchamiać na niej programy GTK?

    AD.9 To nie tylko wada openSUSE, Ubuntu nie jest też pod tym względem idealne. Zarzucanie tej wady akurat tej konkretnej dystrybucji jest według mnie przesadą.

    AD.10 O problemach z wydajnością nie będę się wypowiadał, choć dla mnie to ewidentna wina sterowników. Jedna uwaga tylko dla tych, którzy już postawili dzięki tobie kreskę na kWin – KDE w przeciwieństwie do innych środowisk umożliwia zmianę menedżera okien/kompozycji na inny w Unity/GS skazani jesteśmy na domyślne rozwiązanie. KDE działa z wyłączonymi efektami graficznymi z domyślnym pulpitem, Unity/GS uruchamiają wtedy zubożoną wersję innego środowiska. Już samo to powinno być w twoim zestawieniu na plus i teraz widzisz do czego służą dodatkowe możliwości konfiguracyjne pulpitu, które pozostawiją deweloperzy KDE użytkownikom.

    >>”Wprowadzenie systemd w opensuse, moim zdaniem było pomysłem, który nie przyniósł korzyści, a raczej może w przyszłości być problemem.”

    Jakieś rozwinięcie tego tematu, bo szczerze mówiąc zainteresowała mnie ta kwestia. Nawiasem mówiąc jakie wrażenia z szybkości uruchamiania w stosunku do Appera w Ubuntu?

    >>”Systemd, zamiast poprzednich procedur ładowania procesów, nowe jądro z numerkiem 3, kde4 w wersji 4.7.2, czy nowy system plików – z tym każdy kto się interesuje linux’em już się w jakiś sposób obył – poczytał o tym, czy nawet sprawdził. ”

    A obył się z tym głównie dzięki ogłoszeniom o rozwojowych wersjach openSUSE i Fedory 🙂 Szkoda że nie pozwoliłeś się zaskoczyć deweloperom czytając tylko ogłoszenie finalne.

    >>”Tak, jest to nowe dla osób posiadających opensuse 11.4, ale dla innych osób które mają: ubuntu np. nowe jądro, czy sterowniki, albo kde – to nic nowego i nadzwyczajnego, podobnie z Arch-em.”

    Ubuntu 11.10 – Linux kernel 3.0.0
    openSUSE 12.1- Linux kernel 3.1.0
    – jednak różnica jest.

    >>”Nie ma tu ani czegoś odkrywczego, ani nadzwyczajnego czego nie mają inne dystrybucje. ”

    Oyranos, ownCloud2, Google Go, Snapper, interfejs dla tabletów (Plasma Active) to tylko kilka z nowości, których nie wymieniłeś, a których nie zainstalujesz oficjalnymi kanałami w Ubuntu. Oprócz Google Go wszystkie one budzą moje zainteresowanie i to nie tylko jako zaawansowanego użytkownika, choćby Snapper pozwalający na cofnięcie wersji zapisanego pliku w systemie btrfs. Czekam więc na propozycje jak zainstalować te rzeczy w Ubuntu choćby.

    Lubię to

    1. Wybrałem wersję kde, bo gnome w wersji twórców openSuse wypada gorzej niż to ma się w Ubuntu, czy fedora. Co do reszty: wonCloud nie testowałem, bo nie widziałem do tego odnośnika, a co do Snapper – wybrałem sprawdzone ext4, więc nie mam jak się do tego odnieść.

      ps.
      Google go – jako że nie programuję, to jest mi to zbędne i za pewne istnieje to w wersji dvd 🙂

      ps2.
      Wersja live ma tylko jedną tapetę opensuse 🙂

      ps3.
      Co do systemd – być uwiązanym do rozwoju tegoż elementu, który został wymyślony przez Red Hat – mało przyszłościowa sprawa. A do tego: czym różni się obecnie fedora i opensuse? Naprawdę znaczące różnice ktoś wymieni?

      Lubię to

  6. >>”Wybrałem wersję kde, bo…”

    I w związku z tym może nie warto dyskontować tego środowiska za brak domyślnie zainstalowanych innych aplikacji niż Qt/KDE skoro był to twój wybór z premedytacją. W przeciwieństwie do GNOME, KDE ma na tyle rozwinięte oprogramowanie, że nie musi się wspierać Mozillą.

    >>”Co do reszty: wonCloud nie testowałem, bo nie widziałem do tego odnośnika”

    Ale jest! I to zintegrowane z systemem, czego nie ma w Ubutnu (mówię o wersji ownCloud2, bo jedynka jest w Kubuntu).

    >>”a co do Snapper – wybrałem sprawdzone ext4, więc nie mam jak się do tego odnieść.”

    Warto jednak było wspomnieć, że jest coś nowego, czego nie ma w innych dystrybucjach, zamiast pisać, że tylko zaktualizowano paczki.

    >>”Wersja live ma tylko jedną tapetę opensuse :)”

    Ale co wydanie inną, myślę że o tym pisałeś „fajnie, że zmieniono…”, więc co złego było w poprzedniej?

    >>”Co do systemd – być uwiązanym do rozwoju tegoż elementu, który został wymyślony przez Red Hat”

    Myślę, że krytykowanie firmy, która ma obecnie największy wkład w rozwój kodu dla Linuksa i Wolnego Oprogramowania, bez podawania konkretów stawia ciebie w pozycji fanboya. Niby Canonical więcej zrobił dla Linuksa? Udowodnij to. Systemd jaki by nie był, to twoja argumentacja stawia pod znakiem zapytania także interesowanie się Waylandem, bo to też projekt rozwijany przez Red Hat (RPM i wiele innych projektów, które ułatwiły użytkownikom korzystanie z Linuksa także). Czym może pochwalić się Canonical?

    >>”A do tego: czym różni się obecnie fedora i opensuse?”

    Tym, że Fedora wspiera bardziej GNOME, a openSUSE – KDE SC. Prosta sprawa dla deweloperów z kim trzymać. Programuję w Qt to wybiorę openSUSE. Powienieneś raczej zapytać, czym różni się Ubuntu od tych dystrybucji. Albo lepiej Arch? Co Arch zrobił dla rozwoju Linuksa?

    >>”Naprawdę znaczące różnice ktoś wymieni?”

    To od Novella wyszedł projekt min. Compiza. Projekty Red Hata już wymieniłem. Zasadnicza różnica jest więc w tym, co deweloperzy tych dystrybucji dostarczają użytkownikom, a nie kto ich potem używa. Możesz więc zapytać po co używać openSUSE skoro jest Fedora, jak jednak widzisz są ludzie, którzy używają tej dystrybucji i dzięki niej tworzą naprawdę świetne projekty. Być częścią taką społeczności to prawdziwy zaszczyt, a mieć łatwy dostęp do deweloperskich wersji jej projektów to wielkie ułatwienie dla programisty.

    Lubię to

    1. Nie mogę się zgodzić, że tylko Red Hat wspiera Linuksa, ale robi to każdy z nas. Każdy kto korzysta z linuksa na co dzień, albo w pracy. Wiec z tym, kto wpiera linuxa a kto nie to sprawa sporna. I nie czuje się fanboy-em, bo mam na laptopie Archa, z którego korzystam zaś to że posiadam Ubuntu z paczkami dla 12.04 to raczej dla mnie oznacza, że daleko mi do trzymania strony jednych twórców.

      Czyli, dla mnie osobiście zatraciła się granica między opensuse, a dystrybucja fedora – które niby są odmienne. Niby, ponieważ na dobrą sprawę różnią się tylko: pulpitami i tylko tyle – a jak wiemy, pulpit można sobie zmienić i czym fedora będzie się różniła od opensuse, jeśli zainstalujemy tam kde4?

      Inna sprawa: instalacja gnome-shell w opensuse 12.1 pociąga za sobą… instalację całego środowiska gnome3, powtarzam całego środowiska czyli: evolution, empathy, totem, vinagre, vine i masę innych rzeczy. Co pokazuje, że chcąc mieć samo gnome-shell + programy qt – nie ma takiej opcji, ponieważ będziemy posiadać elementy które będą się dublować – czy to ma sens?

      Lubię to

  7. >>”Nie mogę się zgodzić, że tylko Red Hat wspiera Linuksa, ale robi to każdy z nas.”

    Tego nie neguję! Jednak zważywszy, że wkład Red Hat w rozwój Wolnego Oprogramowania w stosunku do innych podmiotów jest przeogromny, nie rozumiem twojej awersji do tej firmy i sugerowanie, że wszystko co wyszło spod skrzydeł tej firmy jest mało warte (vide – twoja opinia o systemd). Fanboy to nie tylko osoba, która darzy uwielbieniem daną rzecz, to także ktoś kto uważa, że alternatywy są mało warte, w stosunku do tego co lubi.

    >>”Czyli, dla mnie osobiście zatraciła się granica między opensuse, a dystrybucja fedora – które niby są odmienne.”

    I tak powinno być! To jest jeden i ten sam system. Po prostu jeden podają deweloperzy, którzy bardziej lubią go przyprawiać KDE, a w drugim GNOME. Sam wspomniałeś, że GNOME w openSUSE jest niedorobione w stosunku do KDE, w Fedorze jest natomiast odwrotnie. Możesz teraz z czystym sumieniem polecić komuś Fedorę jako dystrybucję z najlepiej dopracowanym KDE? Jak widzisz dla kogoś różnica może być dla kogoś kolosalna i dotyczy to głównie nie środowiska ale oprogramowania dzięki niemu dostarczanemu.

    >>”Inna sprawa: instalacja gnome-shell w opensuse 12.1 pociąga za sobą… ”

    Nie wiem, nie instalowałem, ale zdaje się, że potwierdza to tylko mój poprzedni akapit.

    >>”Co pokazuje, że chcąc mieć samo gnome-shell + programy qt – nie ma takiej opcji, ponieważ będziemy posiadać elementy które będą się dublować – czy to ma sens?”

    W zasadzie to samo stanie się instalując kubuntu-desktop, dlatego dla takich osób deweloperzy Ubuntu przygotowali kde-core. Nie wiem czy czegoś takiego samego nie ma w openSUSE.

    >>”i czym fedora będzie się różniła od opensuse, jeśli zainstalujemy tam kde4?”

    Oyranos, ownCloud2, Google Go, Snapper, interfejs dla tabletów (Plasma Active) to tylko kilka z wielu różnic na dzień dzisiejszy 🙂

    Lubię to

  8. Ale z openSuse nie ma problemu co do domyślnych paczek, programów zainstalowanych i niezainstalowanych.
    1. Są gotowe profile przy instalacji i można zakliknąć/odkliknąć to co nas interesuje lub nigdy się nie przyda, a tego jest sporo,
    2. Wchodzimy na SuseStudio, w 10 minut budujemy własną dystrybucję z klocków, dodajemy oprogramowania, tapety, skrypty przed/poinstalacyjne, bootujemy i testujemy w przeglądarce, wszystkie zmiany są wersjonowane, jak wszystko się zgadza, pobieramy ISO do wypalenia w formie instalacyjnej, obrazu virtualki czy live 🙂 Pokażcie mi coś takiego do fedory czy ubuntu …

    Pozdrawiam

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s