Patrząc na zmiany jakie Microsoft zastosował w Vista w odniesieniu do XP można by rzec, że odbiło im się to czkawką na ich własne życzenie. System był nie dopracowany i został wypuszczony w momencie kiedy nie był taki jaki miał być. Ale liczyła się kasa i trzeba było ludziom coś dać, więc dano im… Vistę.

7 to poprawiona Vista, ale poprawiona tak że ludzie chwalili sobie prawie wszystko. Dlaczego Wielkie M zrobiło taki ruch, zamiast wypuścić SP z poprawkami?
Kasa, panie kasa – na nowym systemie zarobią, a na Service Pack już nie. Dlatego i tylko dlatego pojawiła się 7 – dla perfidnego zarobienia na własnym błędzie.

Obecnie już M szykuje się do kolejnego skoku na portfele użytkowników komputerów i laptopów – bo pod koniec 2012 roku pojawi się Windows 8, który zaatakuje także ze strony tabletów i komórek z dotykowym ekranem.

Gdzie będzie Linux w tym momencie?
Na pewno będzie to okres pojawienia się Ubuntu 12.10, a więc będzie ciężko. W tym czasie także pojawić się powinno nowe wydanie gnome3.

I teraz wytłumaczę, dlaczego na początku wspomniałem o systemach Windows?
A mianowicie, chodzi o to, że jego popularność zaczyna mu podjadać inny system i nie jest to linux. Chodzi oczywiście o Apple, który to powoli, ale sukcesywnie pnie się w górę ze swoim systemem.
Dlaczego ludzie kupują urządzenie droższe od zwykłego laptopa z Windows 7 i nie chcą go oddawać po kilku dniach użytkowania?
Świadczyć o tym może kilka rzeczy: odmienność, łamanie przyzwyczajeń na rzecz  nowych przyzwyczajeń, oraz rozwiązania zastosowane w OS X.

Ale w moim odczuciu najbardziej co rzuca się w oczy, w odniesieniu do OS X jest – odmienność, ale też i przystępność, oraz szybkie przestawienie się i wyuczenie nowych przyzwyczajeń.

A jak to wygląda w linux?
Obecnie firma Red Hat próbuje na siłę i z przymusem wywrzeć na twórcach dystrybucji decyzję aby zaczęli oni stosować ich rozwiązania w swoich dystrybucjach.

Ponieważ jeśli by się przyjrzeć, to openSuse i Fedora nie wiele się od siebie różnią. Jeśli by się nad tym zastanowić to zmieniając w każdej dystrybucji skrypty ładowania poszczególnych usług na systemd i przejść czysto na to, na czym działa fedora – to możecie mi wierzyć: w jednej chwili większość dystrybucji nie ma poco istnieć. A to za sprawą tego, że niczym by się do siebie nie różniły.

Teraz już możecie zrozumieć moją awersję do Red Hat 🙂

Ja nie chcę jednolitości, ujednolicenia, takich samych procedur ładowania się usług w systemie, nie chcę wszędzie takich samych sterowników do grafiki. Nie chcę takiego samego modelu do aktualizacji, czy aby wszędzie było to samo jądro albo jeden słuszny pulpit.

Właśnie dlatego ludzie zaczynają poznawać inne dystrybucje, bo: oferują coś innego, posiadają one lepsze lub gorsze usprawnienia, mają własne skrypty ładowania się usług, ponieważ jedne mają lepiej skompilowane sterowniki + sterowniki o strukturze zamkniętej, bo pojawienie się mate + gnome-shell w mint spowodowało wzrost zainteresowania tą dystrybucją – a przecież całość to Ubuntu. Odmienność panie, odmienność…

Inność, odmienność, możliwość poznawania i odkrywania czegoś nowego, fajnego, ciekawego – to atuty, które przyciągają ludzi do OS X, ale i też przyciągają do linuxa.

I jeśli Red Hat pragnie ujednolicenia wszystkiego na jedno kopyto, to co będzie ktoś odkrywał w innej dystrybucji kiedy ona będzie dosłownie kopią tego, co ktoś miał wcześniej na dysku tylko z inną nazwą?

Dla mnie próba ujednolicenia wszystkich dystrybucji pod pretekstem łatwiejszego tworzenia oprogramowania czy innych bzdur – mnie to nie przekonuje, nie przemawia to do mnie.
A wiecie dlaczego?
Bo to się nie trzyma kupy…

Przy okazji dodam, że ja właśnie uwielbiam te odmienności, te smaczki odnośnie szybszego ładowania się systemu, czy odkrywania że dani twórcy usprawnili dany element, który w innej dystrybucji działał słabo np. grafika, albo drukarka.

Ponieważ mało kto wie, że modyfikacje i zmiany dokonane w kodzie danego elementu systemu muszą zostać opublikowane. A to oznacza, że każdy może ich użyć i wdrożyć w swojej dystrybucji lub programie.
Idąc tym tropem dochodzimy do sytuacji, w której każdy twórca dystrybucji który korzysta z systemd, nouveau, czy gnome3 w przypadku modyfikacji powinien zgłosić je firmie Red Hat.

A to zaś, zaczyna mi przypominać dominację jednej firmy, która dyktuje warunki innym, która decyduje o zmianach i czasie ich prowadzenia, oraz komu pomóc w razie problemów z danym elementem, a komu nie.

I mi osobiście nie podoba się ta dominacja, ponieważ nie taka jest idea linuxa. Jak bym chciał takiej dominacji to bym wywalił linuxa z dysku i zainstalował ponownie windows, a przecież tego nie zrobiłem choć mam windows 8 do testów, to mam też inne dwie dystrybucje, z których korzystam na co dzień.

Dlatego mam awersję do pomysłów i rozwiązań jakie proponuje Red Hat – nie chcę zostać uwięzionym w klatce stworzonej przez elementy jednej, właściwej firmy i to w przypadku każdej dystrybucji jaką zainstaluję.
Dlatego też użytkuje Archa, który może i ma systemd do wyboru, ale na obecną chwilę nie mam zamiaru nawet tego testować. Podobnie z Ubuntu, które jak na razie nie planuje przesiadki na systemd. I tak samo z innymi dystrybucjami, które nie będą upodobniać się do Fedory lub opensuse – bo nie po to coś instaluje na dysku, aby było identyczne albo nie wiele się różniło – to nie windows, aby takie rzeczy miały miejsce…

I jeśli by patrzeć na to co napisane, to nie dziwię się że twórca jądra linuxa zbeształ gnome-shell. Ponieważ tak jak Red Hat chce zniewolić i ograniczyć wszystkich użytkowników linuxa, tak gnome-shell zniewala i ogranicza użytkowników gnome3, które do gnome2 jest skokiem w tył o dekadę.

I na koniec napiszę pewną myśl: kiedyś, kiedy ja zaczynałem z linuxem były sterowniki do nvidia w postaci nv lub zamkniętych sterowników. I każdy o tym wiedział, podobnie też jak się wiedziało o tym, że jeśli chcesz grać, chcesz mieć efekty musisz mieć zamknięte sterowniki – mi to nie przeszkadzało. A nawet było lepsze, bo paczka nv i sterowniki nvidia nie konfliktowały ze sobą, a można stwierdzić ze się uzupełniały.
Obecnie: albo ma się otwarte sterowniki (nouveau), albo nvidia – które ze sobą konfliktują – komu przeszkadzał stary układ, tego nie wiem?
Choć jedno wiem 🙂 Że nouveau nigdy mnie nie przekonały do siebie, nawet w grafice 2d. I to dla mnie oznacza, że Red Hat chciał być fajny tworząc nouveau, ale chyba mu nie wyszło.
I pomyślcie nad pytaniem: co by się stało jak by tak Red Hat miał rozwiązanie na grafikę 3d w nouveau i to działającą lepiej niż zamknięte sterowniki, którą zaczynają stosować wszystkie dystrybucje. I moje pytanie jest: co by się stało, jak by tak Red Hat zaczął chcieć pobierać opłaty za korzystanie z tegoż sterownika? A co by się stało jak by tak Red Hat wycofał się całkiem z rozwijania tegoż sterownika, czy w jednym momencie wszystkie dystrybucje nie zostają na lodzie i nie mają na czym oprzeć się w kolejnych wydaniach?

To właśnie czyni dominacja jednej firmy na kilku płaszczyznach – w momencie braku wsparcia, rozwijania danego rozwiązania i wprowadzania poprawek, w jednej chwili wszystkie dystrybucje które zastosowały te rzeczy zaczynają stać w miejscu.
W przypadku różnorodności i odmienności pozostawione na lodzie dystrybucje wykonają przeskok na coś co jest rozwijane przez innych developerów, a inne będą normalnie się rozwijać.

I moim zdaniem, właśnie po to jest potrzebna odmienność, bo w razie wtopy można dalej działać, robiąc skok na inny element, który zastąpi nam to co padło. Dlatego nie podoba mi się idea Red Hat i dlatego nie podoba mi się to że chcą oni ujednolicenia wszystkich dystrybucji, bo to nie to czyni je interesującymi, ale właśnie ta odmienność, która może przyciągnąć nowych użytkowników 🙂

Wpis ukazał się też na strony google+ myswiat

Advertisements

12 myśli na temat “Ludzie nie chcą jednolitych dystrybucji linux, oni chcą odmienności.

  1. Taaa…. nie chcesz ujednolicenia Linuksa ale nie przeszkadza ci to w Windowsie. Brak logiki.
    Bijesz w dzwon bo jak RH coś porzuci to reszta siada. A z MS to co?

    Piszesz: „Obecnie firma Red Hat próbuje na siłę i z przymusem wywrzeć na twórcach dystrybucji decyzję aby zaczęli oni stosować ich rozwiązania w swoich dystrybucjach.”

    Skąd to wziąłeś?

    Piszesz: „Dlaczego ludzie kupują urządzenie droższe od zwykłego laptopa z Windows 7 i nie chcą go oddawać po kilku dniach użytkowania?
    Świadczyć o tym może kilka rzeczy: odmienność, łamanie przyzwyczajeń na rzecz nowych przyzwyczajeń, oraz rozwiązania zastosowane w OS X.”

    A w innym artykule pisałeś, że ludzi na kursie Windowsa nie interesuje nic poza Windowsem bo są przyzwyczajeni do tego na czym się wychowali i nie chcą słyszeć o niczym nowym. Brak logiki.

    Piszesz: „Ponieważ tak jak Red Hat chce zniewolić i ograniczyć wszystkich użytkowników linuxa (…)”

    Paskudny RH… chce ZNIEWOLIĆ i OGRANICZYĆ ludzi… WSZYSTKICH.. ojojoj

    Nie rozumiem twoich artykułów. Tak gdybasz i tworzysz jakieś wydumane historie „co by było gdyby”, że aż słów brak.

    Jaki jest cel tego wszystkiego? Co chcesz osiągnąć pisząc taką dużą ilość artykułów z których każdy to fantazje?

    Jaki jest cel tej strony? Tak szczerze?

    Lubię to

    1. Aby zrozumieć moje teksty, trzeba byłoby siedzieć w linux przez kilka lat, czytać i interesować się nowinkami, zmianami w różnych dystrybucjach, czytać listy mailingowe i jakie zagadnienia tam występują.
      Ponieważ linux to nie tylko Ubuntu, Fedora, openSuse, jadro systemy – to masa, masa innych rzeczy. To testy wersji beta i zgłaszanie błędów, to pobieranie wersji dystrybucji alfa, beta i powiadamianie twórców o błędach, to interesowanie się innymi pulpitami, to użytkowanie ich przez jakiś czas, to próba przestawienia się na te nowe pulpity, to próby zgłębienia większości dystrybucji – dlaczego ją tak chwalą. To zdobywanie doświadczenia na tym co cię spotyka i wyrabianie sobie pewnych czynności – to masa rzeczy, które sprawiają że patrzenie na windows, to nie jest patrzenie się jak na konkurenta, ale jak na inny system komputerowy i tyle.

      I widać że nie rozumiesz tego co piszę i przytoczę to w twoim zdziwieniu: napisałem, że na kursie ludzie nie interesują się innym systemem niż windows. A czy te same osoby wiedzą co to OS X? Czy obracają się w kręgu ludzi, którzy go mają? Nie…
      Ponieważ osoba, która pojęcie o danym systemie, poczytała o nim, widziała go na filmikach, poznała nazwy programów i zamienników do tych, których dana osoba używa na windows – taka osoba zdecyduje się na macbooka, bo ma dostęp do tego sprzętu w markecie. Żadna inna osoba nie kupi drogiego „laptopa” tylko dla systemu, bo nie wie nic o nim.

      I ja nie mam nic przeciwko windows i nie stawiam go jako wroga linuxa. A wszystko dlatego, że tak jak linux tak i OS X czy windows to system komputerowy, podobnie też solaris lub openIndiana albo freeBSD/PC-BSD – linux nie jest jedynym systemem na ziemi, ale są też i inne. I może warto abyś i nimi się trochę zainteresował, a przekonasz się że system to system i tyle.
      Bo co by się stało jakbym przeszedł na PC-BSD i zaczął o nim pisać, czy to była by zdrada do linuxa?
      Odpowiem: to byłby mój wybór i nikomu to do tego. Bo dany system da mi więcej, a do tego to on będzie działał na moim laptopie 🙂

      Lubię to

      1. >>”I widać że nie rozumiesz tego co piszę i przytoczę to w twoim zdziwieniu: napisałem, że na kursie ludzie nie interesują się innym systemem niż windows. A czy te same osoby wiedzą co to OS X? Czy obracają się w kręgu ludzi, którzy go mają? Nie…”

        Tylko, że te same osoby nie wiedzą także co to Linux, bo nie obracają się w kręgu ludzi, którzy go mają, prawda?

        >>”Ponieważ osoba, która pojęcie o danym systemie, poczytała o nim, widziała go na filmikach, poznała nazwy programów i zamienników do tych, których dana osoba używa na windows – taka osoba zdecyduje się na macbooka,”

        To tak samo jak z Linuksem prawda?

        >>”taka osoba zdecyduje się na macbooka, bo ma dostęp do tego sprzętu w markecie. Żadna inna osoba nie kupi drogiego „laptopa” tylko dla systemu, bo nie wie nic o nim.”

        Nikt nie kupi laptopa za pięć tysięcy skoro na półce obok stoi taki sam za trzy tysiące.

        >>”I ja nie mam nic przeciwko windows i nie stawiam go jako wroga linuxa. ”

        Zaraz, zaraz, a czy przypadkiem Microsoft nie pragnie dominacji swojego systemu nad innymi. Czy to nie tak samo jak w przypadku Red Hat? Więc jak to jest M$ dobry – Red Hat zły?

        >>”I może warto abyś i nimi się trochę zainteresował, a przekonasz się że system to system i tyle.”

        I może każdy powinien mieć po pięć systemów na dysku, bo inaczej będzie nieświadomym idiotą, który nie godzien jest dyskusji z tobą?

        >>”Bo co by się stało jakbym przeszedł na PC-BSD i zaczął o nim pisać, czy to była by zdrada do linuxa?”

        Nadal musiałbyś pisać o Linuksie, bo oprogramowanie Open Source stanowi znaczną część dystrybucji BSD. To dlatego Linux jest lepszy. No chyba, że znasz jakieś środowisko graficzne oparte na licencji BSD.

        >>”Odpowiem: to byłby mój wybór i nikomu to do tego. Bo dany system da mi więcej, a do tego to on będzie działał na moim laptopie :)”

        Może więc napisz choć jeden artykuł sławiący przewagę BSD nad Linuksem.

        Lubię to

      2. >> „Aby zrozumieć moje teksty, trzeba byłoby siedzieć w linux przez kilka lat, czytać i interesować się nowinkami, zmianami w różnych dystrybucjach, czytać listy mailingowe i jakie zagadnienia tam występują.”

        Dlaczego uważasz, że nie siedzę w Linuksie przez kilka lat, nie czytam i nie interesuje się nowinkami, zmianami w różnych dystrybucjach, nie czytam list mailingowych i zagadnieniami jakie tam występują?

        >> „I może warto abyś i nimi się trochę zainteresował, a przekonasz się że system to system i tyle.”

        Może to jednak ty powinieneś zainteresować się innymi systemami skoro cały ten serwis to tak na prawdę same negatywy odnośnie Linuksa i wszystkiego co jest z nim związane?

        Nie wyobrażam sobie żebym założył identyczną stronę jak ta twoja tutaj i najeżdżał na Windowsa i pisał co mi się w nim nie podoba, co zapewne jutro wymyśli MS, co spartaczy a może i nie spartaczy, jaka decyzja jest fatalna a jaka nie, jaki to MS jest beznadziejny itp itd. Takie podejście jest co najmniej podejrzane.

        Tak się zachowują albo dzieci 12-letnie albo przedstawiciele firmy konkurencyjnej. Nie ma innej możliwości. Bo jeżeli coś komuś nie pasuje to z tego rezygnuje. Rezygnuje i przesiada się na coś innego. Nie tworzy się wtedy strony na której wylewa się swoje żale bo to podpada pod chorobę psychiczną.

        Jeżeli przez jakiś czas jeździłem samochodem marki „A” i coś mi w nim się nie spodobało to jest tylko jedno rozwiązanie: szukam czegoś innego i na to się przesiadam a tamtego się pozbywam. Nie tworzę wtedy strony na której non stop obsmarowuję produkt marki „A”.

        Ja np. nie słucham muzyki aktualnie popularnej. Nie znoszę rapu, hip hopu, disco, transu, techno i wszystkich im podobnych. Słucham metalu ale też nie każdego rodzaju. Czy uważasz, że zakładam stronę na temat rapu i pisze jaki to on jest beznadziejny i chory i co mi się w nim nie podoba i jadę po nim równo i dokładnie i to przez wiele lat?

        *** N I E ***

        Mogę co najwyżej założyć stronę o metalu, którego słucham i pisać o ciekawostkach albo kawałkach, które mi się podobają i zbierać ludzi wokół mnie o podobnych zainteresowaniach.

        Jaki cel miałaby strona o samochodzie albo muzyce, które mi nie pasują?
        Podobnie jest z tą stroną.
        Załóż lepiej stronę o Windowsie i pisz co ci się w nim podoba i dlaczego.
        Powinieneś pisać o pozytywnych rzeczach tego czego używasz a nie o negatywnych.

        ***********

        Dodam tylko, że obserwując wypowiedzi różnych osób to jedni są za ujednoliceniem Linuksa a inni za rozdrobnieniem. Każdy ma jakąś tam swoją rację.

        Jednak dla dobra Linuksa oby nigdy nie doszło do tego, że mamy 1 albo 2 dystrybucje i na tym koniec bo wtedy MS zajmie się raz dwa takim czymś i to zniszczy jak już to robił kiedyś z innymi produktami. Ta firma idzie po trupach do celu.

        Lubię to

  2. >>”Obecnie już M szykuje się do kolejnego skoku na portfele użytkowników komputerów i laptopów – bo pod koniec 2012 roku pojawi się Windows 8, który zaatakuje także ze strony tabletów i komórek z dotykowym ekranem.”

    Masz zamiar kupić tablet lub smartfon w najbliższym czasie, więc po co ciebie to interesuje? Powiem tak: Google i Apple od dawna rządzą w tych sektorach, ale nawet premiera iPada nie wywołała u mnie chęci do zmiany sprzętu, nie sądzę że premiera systemu od MS coś zmieni tym bardziej, że w tych sektorach nic nie maja do pokazania. Poczytaj na Dobrych Programach recenzje Mozarta zrobione przez użytkowników Windowsa.

    >>”A mianowicie, chodzi o to, że jego popularność zaczyna mu podjadać inny system i nie jest to linux. Chodzi oczywiście o Apple, który to powoli, ale sukcesywnie pnie się w górę ze swoim systemem.”

    Powtórzę się: Masz zamiar kupić sprzęt/system od Apple w najbliższym czasie? Ostatnio coraz częściej chwalisz system od Apple i namawiasz do jego zakupu, a sam tego nie robisz. Jeśli więc teraz nie chcesz go kupić to czy kupisz jak będzie go używać 50% użytkowników komputerów.

    >>” Świadczyć o tym może kilka rzeczy: odmienność, łamanie przyzwyczajeń na rzecz nowych przyzwyczajeń, oraz rozwiązania zastosowane w OS X.”

    System Apple nie zmienił się w swoich założeniach od kilku lat. Nie wiem gdzie ty tu widzisz dodawanie odmienności lub łamanie przyzwyczajeń. Rozwiązania to też w większości kalka rozwiązań uniksowych.

    >>”Obecnie firma Red Hat próbuje na siłę i z przymusem wywrzeć na twórcach dystrybucji decyzję aby zaczęli oni stosować ich rozwiązania w swoich dystrybucjach.”

    To nie jest tak. Po prostu GNOME nie ma kto rozwijać. Większość deweloperów to pracownicy RH, więc jasne jest, że to ich rozwiązania będą forsowane, bo fundację GNOME nie stać na robienie odmiennych forków. Krótko mówiąc jeśli ktoś chce iść własną drogą to proszę bardzo źródła są dostępne zarówno wersji drugiej, jak i trzeciej. Tylko niech znajdzie chętnych do rozwijania tych źródeł, a nie zmusza pracowników RH do wspierania czegoś co uważają za nieprzyszłościowe.

    >>”Ponieważ jeśli by się przyjrzeć, to openSuse i Fedora nie wiele się od siebie różnią. Jeśli by się nad tym zastanowić to zmieniając w każdej dystrybucji skrypty ładowania poszczególnych usług na systemd i przejść czysto na to, na czym działa fedora – to możecie mi wierzyć: w jednej chwili większość dystrybucji nie ma poco istnieć. A to za sprawą tego, że niczym by się do siebie nie różniły.”

    I tak chyba powinno być. Rolą dystrybucji jest dostarczenie jak największej ilości wolnego oprogramowania. Nie sądź jednak, że openSUSE będzie nadal wspierać przestarzałe skrypty skoro tylko kilka osób nad nimi pracuje. Dla kogoś kto utrzymuje się z pracy wolontariatu to po prostu marnowanie zasobów.

    >>”Teraz już możecie zrozumieć moją awersję do Red Hat ”

    Rozumiem, że nie lubisz firmy, która ma największy wkład w rozwój Linuksa, jak i oprogramowania Open Source. Nie rozumiem tylko, dlaczego ich nie lubisz.

    >>”Ja nie chcę jednolitości, ujednolicenia, takich samych procedur ładowania się usług w systemie, nie chcę wszędzie takich samych sterowników do grafiki. Nie chcę takiego samego modelu do aktualizacji, czy aby wszędzie było to samo jądro albo jeden słuszny pulpit.”

    O to chyba Ubuntu też ci się nie spodoba 🙂

    >>”Właśnie dlatego ludzie zaczynają poznawać inne dystrybucje, bo: oferują coś innego, posiadają one lepsze lub gorsze usprawnienia, mają własne skrypty ładowania się usług,…”

    Proponuję sprawdzić jaki jest stosunek osób ceniących upstart bardziej niż systemd wśród fanów Ubuntu: http://brainstorm.ubuntu.com/idea/24701/

    >>”bo pojawienie się mate + gnome-shell w mint spowodowało wzrost zainteresowania tą dystrybucją – a przecież całość to Ubuntu.”

    Statystyki na Distrowatch pokazują, że zainteresowanie Mintem i jego przewaga nad Ubuntu trwa od co najmniej roku. Informacja o dodaniu Mate nie mogła więc mieć wpływu na te statystyki. Powiedziałbym raczej, że to raczej sprawka Canonical i kijowego rozwoju Ubuntu. Zresztą potwierdza to tylko, że ludzie NIE CHCĄ odmienności skoro wolą przestarzałe GNOME 2.

    >>”Dla mnie próba ujednolicenia wszystkich dystrybucji pod pretekstem łatwiejszego tworzenia oprogramowania czy innych bzdur – mnie to nie przekonuje, nie przemawia to do mnie.
    A wiecie dlaczego?
    Bo to się nie trzyma kupy…”

    Czyli Waylanda też zbojkotujesz? Bo to projekt Red Hat i będziesz dalej siedział na dystrybucjach, które udostępniają tylko Iksy? Zastanów się co piszesz. Jeśli jakaś firma tworzy kawał dobrego kodu i oddaje to innym za darmo to według ciebie to jest zło?

    >>”Idąc tym tropem dochodzimy do sytuacji, w której każdy twórca dystrybucji który korzysta z systemd, nouveau, czy gnome3 w przypadku modyfikacji powinien zgłosić je firmie Red Hat.”

    Głupoty gadasz, wcale nie musi. Wystarczy że je opublikuje np. na gitorious. Problem w tym, że w takim przypadku nie otrzyma pomocy od Red Hat i innych dla swojej modyfikacji.

    >>”Dlatego też użytkuje Archa, który może i ma systemd do wyboru, ale na obecną chwilę nie mam zamiaru nawet tego testować. ”

    Więc po co piszesz, że systemd jest kiepski skoro go nawet nie przetestowałeś?! A masz sposobność!

    >>”Podobnie z Ubuntu, które jak na razie nie planuje przesiadki na systemd”

    I dlatego na netbookach uruchamia się się już w ponad minutę, czyli tyle samo czasu co Windows Starter.

    >>”Dlatego mam awersję do pomysłów i rozwiązań jakie proponuje Red Hat – nie chcę zostać uwięzionym w klatce stworzonej przez elementy jednej, właściwej firmy i to w przypadku każdej dystrybucji jaką zainstaluję.”

    A jeszcze nie dawno pisałeś, że Canonical to jedna z nielicznych nadziei dla Linuksa i tylko ona ma szansę swoimi pomysłami zrewolucjonizować deskt… tfu! Netbooki! Czy to aby nie prowadzi do dominacji jednej firmy.

    >>”Ponieważ tak jak Red Hat chce zniewolić i ograniczyć wszystkich użytkowników linuxa, tak gnome-shell zniewala i ogranicza użytkowników gnome3, które do gnome2 jest skokiem w tył o dekadę.”

    A najlepsze jest, że wydają także wersję z KDE 🙂 Czy oni przypadkiem nie chcą zniszczyć GNOME i wprowadzić dominacji KDE … a co jak teorie spiskowe to już na całego!

    >>”A nawet było lepsze, bo paczka nv i sterowniki nvidia nie konfliktowały ze sobą, a można stwierdzić ze się uzupełniały.”

    Chcesz mi powiedzieć, że używałeś naprzemiennie sterów otwartych i zamkniętych No, no nie wiedziałem, że ci deweloperzy od Archa to tacy cudotwórcy 😛

    >>”Choć jedno wiem 🙂 Że nouveau nigdy mnie nie przekonały do siebie, nawet w grafice 2d. I to dla mnie oznacza, że Red Hat chciał być fajny tworząc nouveau, ale chyba mu nie wyszło.”

    Na KDE SC Nouveau nie obsługuje mi tylko pięciu efektów kwin. W przypadku nv mogłem w ogóle zapomnieć o czymś takim jak efekty.

    >>”I pomyślcie nad pytaniem: co by się stało jak by tak Red Hat miał rozwiązanie na grafikę 3d w nouveau i to działającą lepiej niż zamknięte sterowniki, którą zaczynają stosować wszystkie dystrybucje. I moje pytanie jest: co by się stało, jak by tak Red Hat zaczął chcieć pobierać opłaty za korzystanie z tegoż sterownika?”

    Zapewne dostałby niezłe bęcki w sądzie od X.Org Foundation, która to organizacja jest właścicielem Nouveau 😛 Nawiasem mówiąc co by się stało jakby NVidia stworzyła sterowniki z obsługą 3D … zaraz przecież NVidia stworzyła takie sterowniki!!! Krótko mówiąc dystrybucje prędzej użyły by zamkniętych ale darmowych sterów od NVidii niż płatnych od Red Hata, a tym samym Red Hat byłby właścicielem niepotrzebnego nikomu patentu 😦

    >>”A co by się stało jak by tak Red Hat wycofał się całkiem z rozwijania tegoż sterownika, czy w jednym momencie wszystkie dystrybucje nie zostają na lodzie i nie mają na czym oprzeć się w kolejnych wydaniach?”

    Pozostaje jeszcze obecna wersja Nouveau, do której można powrócić. A red Hat zapewne straci sporo kasy zabijając dobrze zapowiadający się projekt, bez żadnej przyczyny.

    ***

    Nie wiem dlaczego ale wyczuwam, że uważasz Red Hat za firmę która manipuluje umysłami deweloperów, a inne dystrybucje za tępaków, którzy się na niczym nie znają i połkną każdą ściemę jaką się im przedstawi. Krótko mówiąc: Deweloperzy nie są idiotami i widzą, że projekt kroczy w złym kierunku. Mają wyjście albo stworzyć forka, albo porzucić rozwój projektu. W obu przypadkach zły projekt umrze śmiercią tragiczną. Tylko czy będzie to śmierć Mastera, czy jego forka zadecyduje zainteresowanie ze strony osób, które go będą rozwijać, a przede wszystkim zainteresowanie ze strony osób, które go będą używać. Z tego co widzę to Fedora znajduje się tuż za Ubuntu w statystykach Distrowatch z czego wynika że zainteresowanie nią i GNOME Shell jest raczej niemałe. A to oznacza, że jakie by to nie było środowisko to zainteresowanie nim wcale nie spada. Nawiasem mówiąc w ciągu ostatniego miesiąca zainteresowanie Fedorą i openSUSE było większe od Ubuntu, który wylądował już na CZWARTYM miejscu, pomimo ogłoszenia planów względem nowego wydania na UDS-P, czyżby Ubuntu nie podobało się Ludziom, przecież jest takie ODMIENNE.

    Lubię to

    1. Jak mam ci odpowiedzieć, kiedy już enty raz próbujesz wcisnąć w moje usta słowa, których nigdy bym nie wypowiedział? A do tego zapominasz chyba, że każdy z nas jest blogerem. Co oznacza, że powinna nas interesować wszystko, a nie tylko wybrane rzeczy. Tak jak programista musi liznąć choćby trochę innego kodu, tak samo bloger musi zaznajomić się z innymi systemami, czytać co w nich będzie nowe a co stare i wyciągać z tego wnioski, oraz budować sobie opinię o czymś.

      I pokaż mi gdzie jawnie i z premedytacją namawiam do kupna sprzętu Apple.
      Proszę o jedno, nie czytaj między wierszami, ale ze zrozumieniem.

      Przyznam się że doszedłem do połowy i reszty nie czytałem, bo… kompletne bzdury piszesz, przykład pierwszy z brzegu: mint szedł w górę, ale to Ubuntu było na szczycie. Dopiero informacja i pojawianie się rc sprawiło że Mint wywindował w statystykach +300, gdzie Ubuntu straciło około 100.

      I muszę się przyznać, do reszty się nie odniosę, bo nie mam do czego.
      I tak dodam, czy ty kiedy z kimś rozmawiasz to też najpierw go wysłuchasz, a później przez 2h wytykasz mu jakieś rzeczy w każdym zdaniu jakim on powiedział, czy odnosisz się do całości wypowiedzi?

      Bo jeśli mam być szczery, to liczył bym od osoby, która ma wiedzę nie czepiania się akapitów i zdań, ale komentarza gdzie: będzie twoje przemyślane stanowisko odnośnie danej sprawy, gdzie przeczytam że może mam rację, ponieważ Red Hat próbuje narzucić innym swoje kawałki kodu, albo że się nie zgadzasz bo: Ubuntu, Mint i Debian, oraz masa innych dystrybucji jak na razie nie planuje przeskoku na systemd. Oddając tylko możliwość zainstalowania i uruchomienia tegoż elementu zamiast oryginalnego, co nie jest ani przymusem, ani obowiązkiem. Oraz że inne dystrybucje dają możliwość skorzystania z zamkniętych sterowników, które są w repo – a których nie znajdziemy w Fedora i openSuse.

      I dla mnie jest nie zrozumiałe, poco czytasz moje teksty, jeśli się z nimi nie zgadzasz i masz inny punkt widzenia?

      Lubię to

      1. >>”I pokaż mi gdzie jawnie i z premedytacją namawiam do kupna sprzętu Apple.
        Proszę o jedno, nie czytaj między wierszami, ale ze zrozumieniem.”

        Reklamujesz sprzęt i system na łamach bloga, pisząc jaki to on nie jest doskonały w porównaniu z Linuksem. Fakt, że tego sprzętu nie masz nie ma nic do rzeczy, bo po prostu ludzie tak mówią, że jest dobry to i ty masz prawo tak pisać. Krótko mówiąc reklamujesz -namawiasz do kupna. Proste.

        >>”Przyznam się że doszedłem do połowy i reszty nie czytałem, bo… ”

        Czyli jak zwykle masz w dupie czytelnika, który przeczytał jednak twój przydługi artykuł. Zresztą zdążyłem tego już doświadczyć nie raz na tym blogu, więc komentarze piszę głównie z myślą o innych czytelnikach, którzy mogliby uwierzyć w to co piszesz. Teraz mają wiec możliwość poznania zdania innej strony i wybiorą tę właściwą. To ci chyba nie przeszkadza?

        >>”Dopiero informacja i pojawianie się rc sprawiło że Mint wywindował w statystykach +300, gdzie Ubuntu straciło około 100. ”

        Już sam fakt, że przez rok Mint zdobywał punkty kosztem Ubuntu świadczył o głębokim kryzysie tego drugiego i to jeszcze zanim ktoś w ogóle postanowił stworzyć Mate. Ostatni tak wielki boom na Distro, nie spowodowało wydanie RC tylko nagłośnienie w prasie internetowej faktu przewagi Minta na pierwszej pozycji nad Ubuntu co jeszcze bardziej skłoniło użytkowników do klikania jego odnośnika na Distro.

        >>”I muszę się przyznać, do reszty się nie odniosę, bo nie mam do czego.”

        Przecież reszty nie czytałeś, to jak się masz do tego odnieść.

        >>”I tak dodam, czy ty kiedy z kimś rozmawiasz to też najpierw go wysłuchasz, a później przez 2h wytykasz mu jakieś rzeczy w każdym zdaniu jakim on powiedział, czy odnosisz się do całości wypowiedzi?”

        Tak najpierw kogoś wysłuchuję, dopiero potem mu wytykam nieprawidłowości. Ty robisz to odwrotnie?

        >>”Bo jeśli mam być szczery, to liczył bym od osoby, która ma wiedzę nie czepiania się akapitów i zdań,”

        W zasadzie to akapit powinien być tak skonstruowany, aby zawierał tylko jedną myśl. Wiedziałbyś o tym jakbyś zainteresował się pisaniem poprawną polszczyzną. odnoszenie się do jednego akapitu nie jest więc błędem, bo sam przechodzisz do następnego, aby zakończyć przemyślenia w tym konkretnym temacie.

        >>”ale komentarza gdzie: będzie twoje przemyślane stanowisko odnośnie danej sprawy, gdzie przeczytam że może mam rację,”

        Chyba, że nie masz racji 🙂

        >>”ponieważ Red Hat próbuje narzucić innym swoje kawałki kodu, albo że się nie zgadzasz bo: Ubuntu, Mint i Debian, oraz masa innych dystrybucji jak na razie nie planuje przeskoku na systemd. ”

        Jak więc widzisz wcale nie próbuje narzucić innym swojej woli skoro oni mają alternatywę stanowiącą konkurencję dla systemd. RH „zmusi” tylko wtedy te dystrybucje, kiedy systemd będzie lepszy od Upstart, SysV lub LSB. Oczywiście będzie to na korzyść użytkowników, ale zdaje się że według ciebie ani Ubuntu, ani Mint i Debian nie będą używać czegoś co jest lepsze dla użytków, bo to twór RH. Szkoda, że nie mieli takich oporów przed używaniem GNOME 3.

        >>”Oddając tylko możliwość zainstalowania i uruchomienia tegoż elementu zamiast oryginalnego, co nie jest ani przymusem, ani obowiązkiem.”

        Zarówno Fedora jak i openSUSE posiada opcję powrotu do SysV, więc to chyba to samo.

        >>”Oraz że inne dystrybucje dają możliwość skorzystania z zamkniętych sterowników, które są w repo – a których nie znajdziemy w Fedora i openSuse.”

        No tak, bo największą zaletą otwartej dystrybucji jest to, że wspiera zamknięte oprogramowanie. Nawiasem mówiąc nie ma łatwiejszego sposobu instalacji sterowników zamkniętych niż w openSUSE i nie potrzebne jest grzebanie w repo, czyli czarna magia dla użytkowników Windowsa: http://pl.opensuse.org/Nvidia

        >>”I dla mnie jest nie zrozumiałe, poco czytasz moje teksty, jeśli się z nimi nie zgadzasz i masz inny punkt widzenia?”

        A dla mnie niezrozumiałe jest po co piszesz teksty dla osób, które mają ci tylko przyklaskiwać i utwierdzać w przekonaniu, że masz rację. Jasne jest przecież, że piszesz po to, aby przekonać kogoś kto myśli inaczej, czyli mnie. Trochę to ci tylko nie wychodzi. Przeszkadza ci więc, że czyta cię ktoś kto ma inne zdanie na dany temat?

        Jak byś przeczytał do końca mój ostatni komentarz to byś znalazł tam podsumowanie dla całego tekstu. Ale jak widać masz gdzieś co myślą Twoi czytelnicy o ile myślą tak samo jak ty.

        Lubię to

  3. Tylko że ta Fedora gorzej się sypie niż inne dystrybucje z mniejszym wsparciem. Dziwie się że Linus Torvalds jej używa, ba w końcu on się zna na rzeczy i to rzeczywiście taki poligon testowy. Który to po testach przechodzi z nowinkami na inne dystrybucje. Co jak co , ale takie dystrybucje bez wsparcia dużych firm jak ArchLinux, PCLOS a nawet Sabayon są dużo bardziej dopracowane od tych jedynie słusznych dystrybucji. Jak to się mówi wypromowane przereklamowane ale marketing robi swoje. Co pokazuje distrowatch.

    PS. To tylko moja opinia z doświadczenia z tymi dystrybucjami.

    Lubię to

  4. Podniecacie się tym jak to Ubuntu traci na Distrowatch, a prawda jest taka, że ten serwis nawet w najmniejszym stopniu nie odzwierciedla prawdziwej ilości użytkowników linuxa…

    Lubię to

    1. Bo wcale nie ma odzwierciedlać ilości użytkowników, tylko to ile osób interesuje się informacjami o danej dystrybucji. Serwis mierzy wiec moje zainteresowanie dystrybucja Porteus, bo akurat jest jej premiera i szukam informacji o zmianach w nowej wersji. Nie znaczy to wcale, że tej dystrybucji używam, jednak mogę zacząć jeśli spełni moje oczekiwania. Dotychczas na pierwszym miejscu lądowały więc dystrybucje, które miały akurat premierę któregoś z kolei wydania. Tylko zainteresowanie Ubuntu było stałe i pozwalało się utrzymać tej dystrybucji na pierwszym miejscu dość długi czas, dzięki początkującym użytkownikom, którzy szukali jakichkolwiek informacji o najbardziej rozreklamowanym Linuksie. Od jakiegoś czasu jednak zainteresowanie Ubuntu spada na rzecz innych dystrybucji, a zainteresowanie Mintem rośnie od roku i to wcale nie z okazji jego premiery nowej wersji. Chyba nie powiesz, że Mintem interesują się użytkownicy Debiana czy Gentoo, jasne więc jest że informacji o Mincie szukają użytkownicy Ubuntu, a to może oznaczać kłopoty dla tej dystrybucji jeśli ktoś stwierdzi, że to jednak Mint jest lepszym wydaniem niż jego pierwowzór.

      Wiec dopóki to Ubuntu był na szczycie to Distrowatch było wiarygodne, teraz jak palmę pierwszeństwa odebrał mu Mint to nie odzwierciedla właściwych proporcji?

      Lubię to

  5. Wpis aż prosi się o skomentowanie, chociaż pewnie zaraz zostanę zrównana z poziomem podłogi, bo mam niewystarczający poziom wiedzy i nie nadaję się na geeka, ale…

    Na jakiej podstawie sądzisz, że użytkownicy chcą dużej ilości dystrybucji? Były jakieś badania przeprowadzane na ten temat? Jeśli tak, to kiedy i gdzie? Były reprezentatywne (chociażby w ankietowanym kraju)? Ja bym chciała mniejszej ilości dystrybucji, ale bardziej zróżnicowanych.
    Swoja drogą, Cantenbury project (https://bbs.archlinux.org/viewtopic.php?id=116055) jako żart przyjęłam ze smutkiem. Zwłaszcza, że uważam za naprawdę potrzebne „to produce a really unified effort and be able to stand up in a combined effort against proprietary operating systems, to show off that the Free Software community is actually able to work together for a common goal instead of creating more diversity.” Pamiętam, że sporo było komentarzy „szkoda, że to tylko żart”. Czyja racja – Twoja czy moja – jest prawdziwsza?

    Nie bawi mnie odkrywanie, że jedna dystrybucja lepiej obsługuje sterowniki np. karty graficznej niż druga. Patrząc z „linuksowego” punktu widzenia źle działające sterowniki w części dystrybucji ograniczają moją wolność wyboru dystrybucji. (zamiast wybrać którąkolwiek dystrybucję, jestem ograniczona tylko do tej, która akurat działa na moim sprzęcie). Zupełnie mnie nie interesuje czy sterowniki są otwarte czy zamknięte – dla mnie ważne jest by działały poprawnie. Możecie mnie za to wykląć, OS ma „po prostu działać”. Testowałam kiedyś na Live CD Fedorę 12 (chyba). Ubuntu nie miało problemów z obsługą karty grafiki, Fedora- tak. Ubuntu nadal jest u mnie na dysku, do Fedory się od tamtego czasu nie zbliżam.

    Mnie do Linuksa przyciągnęła odmienność. Ale nie wszystkich musi. Różne są powody przesiadki na Linuksa. Dlatego też nie zgodzę się ze stereotypizacją w tekście.

    Mnie tzw. bzdura „łatwiejsze tworzenie oprogramowania” przekonuje jak najbardziej. Chcę mieć jak najwięcej aplikacji do wyboru, na jak najwyższym poziomie (poprawnie działających z odpowiednimi funkcjami).

    Kompletnie nie rozumiem pomysłu instalowania dwóch różnych rodzajów sterowników – bo chyba o to chodzi Ci, tak? Sterowniki powinny być jedne, do wszystkiego. Rozdrabnianie się, że – te sterowniki do tego, a te do czegoś innego jest nielogiczne.

    Nie chcesz być „niewolnikiem Red Hata”, nikt ci nie każe. Nawet jeśli cześć dystrybucji by się połączyła, zawsze będziesz miał jakieś niezależne. Przy marginalnej obecności Linuksa wśród domowych użytkowników, uważam, że jest za wysoki poziom rozdrobnienia rozwiązań, i co gorsza ich forków. Mniej, ale lepiej, a nie każdy sobie rzepkę skrobie. Standardy ułatwiają życie, nie utrudniają. I nie rozumiem twojej awersji do Red Hata.

    I na zakończenie – co przyciąga ludzi do OS X? Kult, marketing i product placement – http://news.cnet.com/8301-13506_3-20035290-17.html

    Pozdrawiam

    Lubię to

    1. Tak odmienność, bo to najbardziej interesuje i przyciąga – zgadzam się. Co do Red Hat, to mam awersję z powodu postawienia siebie jako takiego szefa w świecie linuxa. Obecnie Fedora 17 ma przynieść daleko idące zmiany w strukturze katalogów, ma to się dziać po przez zmianę w pliku. Ale jądro także będzie musiało się w takim przypadku podporządkować. To Red Hat rozwija wolny sterownik do kart graficznych nvidia, to RH wymyśliło systemd, to RH działa na poledku wayland i to od nic będzie zależeć tak naprawdę przyszłość X. I zapomniał bym, to Red Hat modyfikuje, poprawia i zmienia jądro linuxa, a to oznacza, że mogę oni w nim robić co chcą na dobrą sprawę.
      Co do reszty, nie neguje i nie krytykuje – fajnie, że ktoś może mieć zdania na dany temat, wyrażając to normalnie. Problem w tym, że ja już dawno skrytykowałem ilość, zamiast stawiać na jakość, więc te uwagi może przemilczę.
      Masz normalne podejście do tematu i tego się trzymaj 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s