Tekst NIE będzie krytyką linuxa, których tu było kilka.

Ale najpierw przeczytajcie ten tekst, a później się zastanówcie przez chwilę, nad tym co przeczytaliście.

Ten tekst nie ma być prowokacją, ani żadną tam deklaracją. Chcę podejść do czegoś na chłodno, bez emocji i z tym co już wiem i poznałem.

Linux, system o którym masę osób nawet nie wie że istnieje i nie obchodzi ich to. System, który siedzi w telefonach (zmodyfikowane jądro) i także nikt o tym nie wie, bo ma to gdzieś.

Ostatnio zachciało mi się poszukiwań zamiennika do Ubuntu. Wybrałem kolejny raz Fedorę, ale tym razem 17. Tak, testowa wersja CD-live z możliwością instalacji.

A wszystko przez to, że czasami mam dość grzebania w systemie i chcę sobie na nim: obejrzeć coś, przeglądnąć strony, obejrzeć filmiki, porozmawiać, napisać do kogoś, wysłać maila przez program, bo nie lubię webowych klientów maili, przejrzeć RSS, napisać coś na blogu, pokazać komuś coś, zmodyfikować zdjęcie w 5 sek, czy wykonać jego obróbkę w 20 sek., przy okazji nagrać coś z pulpitu, renderować materiał, jeśli tego wymaga i wrzucić to na youtube.

Gdzie tkwi problem?
Że w każdym aspekcie tego co wymieniłem linux kuleje. Do tego problemy sprowadzają się do tego, że rozwiązanie to: czekaj na aktualizację z tydzień, może rok.

I tak sobie zacząłem myśleć: ile osób w jednym bloku, gdzie jest około 35 klatek a blok jest 4 piętrowy, ma auto w którym co dziennie grzebie? Ile przed blokiem stoi aut nowych, ile używanych, ale nikt w nikt nie grzebie w silniku, w zegarach, nie wymienia obicia szyjąc sobie je samemu? Ilu?

A ile jest osób, które grzebią w lodówkach, tv, laptopach, pralkach, zamrażarkach, telefonach?

Jak się coś zepsuje, albo wyzywa się kogoś do naprawy, albo idzie się do serwisu, albo do niego to się oddaje. Ile osób jednak grzebie co dziennie, cały czas w pralce, aby prała ona lepiej prała, programuje jej system prania, ustawia pobór wody, maluje, dłubie w bębnie, wymienia go na inny, bo tamten jest gorszy itd.

Tak właśnie wygląda zabawa z linux – grzebanie, grzebanie i… grzebanie. Nawet nie mam się kiedy tym nacieszyć, bo co chwilę albo trzeba grzebać, albo coś się psuje.

Przykład pierwszy z brzegu: dźwięk, grafika, brak efektów, słabe sterowniki, brak wykrycia karty sieciowej, problemy z połączeniem, a chyba karygodnym czasami jest: brak programu ogólnie dostępnego w innych dystrybucjach np. openshot w fedora, czy vlc. Tak wiem, że jest repo z multimediami, ale dlaczego nie ma tego w standardzie, albo na serwerach fedory?

I możecie mi wytknąć co chcecie, ale instalując komuś nie obeznanemu linuxa, wystawiam się na ciągły ostrzał zawołań – bo: a dlaczego to, a dlaczego tamto. Czy ktoś pyta się na systemie windows: dlaczego to, dlaczego tamto? Ja jeszcze się z tym nie spotkałem, co więcej osoby które mają Vistę, potrafią się odnaleźć na XP – a przecież to jednak trochę inne systemy.

I jeśli nadal zastanawiacie się: kto grzebie w różnych urządzeniach, aby je udoskonalać i dopracowywać odpowiedź brzmi: nikt, chyba że mu za to płacą 🙂 Kupujecie lodówkę i ona ma mrozić, a ustawienia termostatu odpowiadają odpowiednim temperaturom. Czy podobnie nie jest z Windows, albo Mac OS?
Że ktoś dostaje system i po doinstalowaniu kilku rzeczy, ten system jest w pełni działający i funkcjonalny: zainstaluje skype, mam dźwięk, zainstaluje grę i ona działa (jeśli wymagania są odpowiednie).

I nie jest to ani wpis na rzecz Windows, ani przeciwko linux.

To pokazanie, że ludzie stali się na tyle wygodni że linux ich nie interesuje.

I czasami chciałbym sobie wejść na daną dystrybucję i nic tam nie robić, tylko mieć co chcę, korzystać z tego co chcę, a reszta mnie nie obchodzi – ona ma działać. Ponieważ uruchamiam laptopa, aby odpoczywać po dniu, albo coś na nim zrobić, a nie żeby system zabierał mi 50% czasu na wykonanie wszystkich innych czynności.

Ludzie wybierają prostotę, bo skupianie się na czymś co ma działać jest trwonieniem czasu. Czasu, który można wykorzystać np. na poznawaniu ludzi, czy rozrywce.

I obecnie w tym kierunku idzie linux i nie ma przed tym ucieczki. Gnome3 nie został uproszczony do granic, bo tak trzeba a gtk3 nie ma mocy. Wygląda on tak, aby każdy mógł się w nim odnaleźć. Podobnie z Unity, jest proste, jest prostackie – bo takie ma być, ma go każda babcia, dziadek i wasza mama obsłużyć, bez pytania się – a jak to działa.

Nawet KDE4 powoli idzie w tym kierunku upraszczając swoje ustawienia dodając przycisk dla zaawansowanych ustawień – po co to? Właśnie dla początkujących, którzy nie chcą się zastanawiać nad 100 ustawień, ale mają 10 i to im wystarcza. W miarę jak poznają linuxa, przejdą do ustawień zaawansowanych.

I w domu są dwa laptopy i ma każdym linux. Problem w tym, że na jednym po każdej aktualizacji 50/50 system się wysypywał. Chcę zobaczyć to samo na innych systemach: ktoś ma konto na steam, ktoś nagrywa let’s play, ktoś prowadzi serwer wordpress, ktoś prowadzi sklep internetowy, ktoś sobie gra i ma na dysku 10 gier i ich savy i… pada mu system – chcę zobaczyć jego reakcję, każdych z tych osób z wymienionych przykładów – chodzi oczywiście o windows. Choć „upadek” jakiejkolwiek dystrybucji też potrafi zdołować, taki dopieszczony system i się zespół 😉

I na koniec taki przykład z mojego życia: zająłem się ostatnio nagrywaniem materiałów z gier na linux. Około 18 nagrań po 15 min. poszło do kosza, tylko dlatego że ich FPS (chodzi o nagranie) był karygodny. 18 razy, jak nie więcej przez 15 min. gadałem, gadałem, gadałem – wszystko poszło do kosza, bo program, system, kodeki – czy wszystko razem wzięte nie potrafiło wywiązać się z zadania. Zmieniłem system z 64 na 32 – to samo, te same problemy choć jedno dobre: nie pobieram już podwójnej ilości paczek aby coś 32bit mogło mi działać. Zainstalowałem inną dystrybucję, gdzie będę musiał kompilować dany program. I odechciało mi się nagrywać, bo nie mam po co to robić, jeśli nikt tego NIE ZOBACZY!

Wniosek: jeśli miałbym zarabiać na nagrywaniu materiałów z gier na linux, nie jestem wstanie tego robić. I to nie dlatego, że nie ma na system linux gier z fabułą, ale dlatego że jest to nie wykonalne. Optymalizacja pod tym względem jest tak gówniana, że to się w głowie nie mieści. Bo jeśli chcecie wiedzieć, kazam nie potrafi nagrać płynnie materiału z całego pulpitu (ubuntu, arch). Co więcej, na Ubuntu muszę nagrywać w oknie 640×480, zaś na Archu nawet na takim małym okienku nie da się nic nagrać z gry, bo nagranie to skoki slajdów. A dlaczego kazam? Bo to na razie jedyny program, który potrafi nagrać głos z mikrofonu i słuchawek jednocześnie, zabierając 80-90% CPU, bez zabawy ustawieniami – po prostu uruchamiam i nagrywa.
Co oznacza, że jak nagrywać materiały na linux, to jest kicha.
Ale to nic… 🙂
Nie bierzcie tego że się rzucam, bo piszę to z uśmiechem na twarzy 😀

pitivi zawiesza się przy edycji filmiku, zaś openshot nie potrafi renderować filmik w normalnych wielkościach, przesyłaliście kiedyś 10 min. materiału, który ma około 300-400 MB?

I o tym mówię…

Że na każdym kroku coś się musi spierdo##ć.

I jak napisałem, czasami chciałbym sobie coś stworzyć, przerobić, coś zrobić – ale wiem, że mam 40% szans na powodzenie. Bo mimo wszystko nie robię tego dla siebie… i dlatego czasami mam dość. Bo na system linux nie ma gry, aby sobie w nią pograć przez 30 min. bo żadna nie posiada co-op, już nie wspomnę o fabule.

Więc nie odbierajcie tego jako krytykę, bo ten blog, tak ten blog 🙂 to pokazanie: ile mam problemów z linux, to kompendium wiedzy odnośnie rozwiązań problemów i różnych fix-ów. Każdy kto przegląda ten blog trafia co chwilę na: rozwiązania, opisania problemów, czy instrukcje. Prawie większość blogów to takie opisy problemów, wizytówka linuxa jak się patrzy 😉

A jeśli by ktoś mnie pytał, nie mam zamiaru zrezygnować z linuxa 🙂 Bo mam też windows i jakoś nie jest mi z tym źle.

Ja po prostu realnie patrzę na wszystkie systemy i też na to, że jeśli by ktoś był dobry w tworzeniu filmików, w grafice i edycji, natrafiając na problemy lub błędy na systemie linux szybko by z niego zrezygnował. Bo jeśli ktoś otrzymuje zlecenie na grafikę, czy szablon i ma go wykonać w 3 dni, to nie będzie tracić 2 dni, bo dany program wyłącza się przy jakiejś czynności – bo dla niego: czas to pieniądz – jeśli nie odda zlecenia, straci klienta. A jeśli ktoś z tego żyje, to tym bardziej będzie miał gdzieś system, który co chwilę dostarcza mu wrażeń…

To tak na koniec, aby pokazać dlaczego masę grafików tworzy coś w PS, a nie gimp na linux – bo jeśli oni na tym zarabiają, nie mogą sobie pozwolić na zwłokę. A sam ze swojego doświadczenia wiem, że nie raz przeklinałem gimpa i inkscape – bo przy ukończeniu loga, czy czegoś potrafiły się te programy wyłączyć… i z grafiki na konkurs, czy stworzenie propozycji na jakąś stronę nic nie zostawało.

I proszę o spokojne podchodzenie do tego tekstu, jak i też zaangażowanie się w to co napisałem: czyli próba tworzenia czegoś, nagrania czegoś, czy edytowania czegoś i jak to wychodzi 🙂 A dopiero później komentowanie.

Advertisements

14 myśli na temat “Jestem za a nawet przeciw

  1. Kolego, obejrzyj film Zeitgeist – trzy części. Każda mniej więcej po 2.5 h. Obejrzyj jest podchodząc do nich obojętnie, chłodno, obiektywnie. Zobaczysz o co chodzi, dlaczego Linux jest nam potrzebny i że mamy do czynienia z regresem. Chodzi o to, że jeśli dobrze uczyli informatyki w szkole, jakby dobrze uczyli większości w szkole to nikt nie miałby problemów z Linuksem, nikt. Każdego uczą matematyki, polskiego, historii, dlaczego nikt nie uczy informatyki? To co obecnie mamy w szkoła to nie informatyka, a jakiś cyrk.

    „Ludzie wybierają prostotę, bo skupianie się na czymś co ma działać jest trwonieniem czasu. Czasu, który można wykorzystać np. na poznawaniu ludzi, czy rozrywce.”

    Przeczytaj to dwa razy. Lenistwo nie jest trwonieniem czasu według Ciebie, jest nim uczenie się podczas rozwiązywania problemów. Godne pochwały…

    „To pokazanie, że ludzie stali się na tyle wygodni że linux ich nie interesuje.”

    Leniwi, kapitalizm generuje lenistwo, leniwi, zmęczeni otaczającym ich życiem, otaczającymi ich problemami bombardującymi zewsząd. W świecie, gdzie 1% populacji posiada 40% bogactw naszej planety(USA), gdzie 80% ludzkości, żyje za mniej niż 2 dolary dziennie, gdzie umiera codziennie 34000 dzieci – nie wszystko jest chyba w porządku nie uważasz? Dlatego namolnie proponuję Ci wszystkie części Zeitgeist.

    Lubię to

    1. Ten wpis to luźne pokazanie, że jeśli bym zdecydował się na tworzenie wszystkiego tylko na jednej dystrybucji – umarł bym w butach 🙂

      Chodziło mi o pokazanie, że wszystko co kupujemy ma jeden zamysł: ma działać. Podobnie też z tym co sami sobie znajdziemy za darmo: ma działać.

      Zaś idea linuxa to idea – ma nie działać, albo działa to dziwnie, albo ma problemy.
      I takie pytanie do ciebie: próbowałeś lub zająłeś się obróbką materiału filmowego na swojej dystrybucji? Czy miałeś pełny dostęp do wszystkich i do tego najnowszych wersji programów? Czy program nie wysypał ci się w trakcie cięć, czy edycji? Czy program ci się nie zawiesił, bo gstreamer odnotowuje błąd i to na 2 dystrybucjach? Czy robiłeś grafikę w innym celu niż dla siebie?
      🙂

      Lubię to

      1. Oczywiście, obrabiałem wiele filmów z openshot (gameplay z Minecraft). A co Ty myślisz, że każdy program dla Windy jest taki idealny i się nie zacina? Ale masz wybór i możesz przebierać w nich tak? W Linuksie też – Kdenlive, Openshot, Pitivi(to jest akurat śmiech na sali), Kino, itd.

        Nagrywałem programem recordmydesktop gtk, obrabiałem w openshot. Grafikę robiłem w blenderze i gimpie do swojej gierki w javie na projekt z Programowania obiektowego. Wszystko na Fedorze. Nie wiem.. może nie umiesz skonfigurować swojej dystrybucji, ja coraz częściej myślę, żeby dalej migrować z ubuntu, nie poprzestać na fedorze, ale iść dalej, kiedyś używałem z trzy miechy archa i dobrze mi na nim było, dlatego – zobaczymy. Tam jest o tyle dobrze, że masz multum do konfiguracji – owszem, ale wszystko możesz skonfigurować tak jak chcesz, a że dystrybucja ciągła to praktycznie konfigurujesz wszystko tylko raz na tyle czasu ile chcesz 🙂

        Nie rozumiesz jednej podstawowej kwestii, mówiłeś, że próbowałeś migrować na fedorę i dla Ciebie było minusem doinstalować jedną paczkę pod nazwą RPMFusion, ale do cholery to akurat może zrobić moja babka. To tak jak narzekać, że po instalacji Windy musisz doinstalować AllPlayer bo domyślne programy napisów nie obsługują.. Przecież, żeby Winda obsłużyła filmy musisz doinstalować sam kodeki, więc w czym problem? Jeśli tak policzyć to na windzie masz więcej do skonfigurowania niż na Fedorze, tyle, że na windzie wszyscy do tego przywykli, a przyzwyczajenie to żadna wymówka, to zastój, trzeba z tym skończyć raz na zawsze.

        Chcesz to mogę Ci pomóc w migracji na Fedorę.

        Lubię to

        1. Szkoda tylko, że ja zdecydowałem się na fedorę 17, na którą repo odnośnie multimediów nie działa 🙂

          Lubię to

  2. No właśnie.Sam windows po instalacji do niczego sie nie nada.I nie mówie o antywirach,firewalach itd.Film-jak goły wmp odtworzy jakiś fullhd to chyba czary będą.Albo muze w formacie flac…Przeglądarka na dzień dobry bez flasha i javy.komunikatora brak.Coś do zdjeć?Smiech na sali.No bez jaj.Zainstaluj sobie sabayona-masz wszystko.Minta również.Z tego co wymieniłem.Ktos tu chyba za bardzo nie wie jak pustym jest windowś po instalacji…

    Lubię to

    1. Tak samo Ubuntu, Fedorę, openSuse, Pardus, gentoo, Arch, slaskware – dystrybucje, które muszą trzymać się jednego: muszą być zgodne z przepisami i nie mogą zawierać: zamkniętych kodeków i sterowników (chyba że zostały one ujęte w jądrze). A wszystko przez to, że nie wszędzie jest dozwolone posiadanie zamkniętych rozwiązań. To tak samo jak z Tor-em, który jest w niektórych krajach zakazany i jego używanie jest ścigane i karane, nie ważne w jakim celu używamy tegoż programiku.

      Lubię to

  3. Hmmm… Osobiście siedziałem na różnych dystrybucjach. Od Corel Linux, poprzez PLD i slackware na ubuntu, suse i arch kończąc. I powiem na przykładzie OpenSuse. Wszystko działa i konfiguruje się lepiej i szybciej aniżeli na windowsie. Dlaczego? Po instalacji wszystkie najważniejsze programy są, repozytoria dodaje się banalnie, nie trzeba nawet pamiętać adresów serwerów. Kodeki można zainstalować klikając jeden przycisk na stronie internetowej. Wszystko działa stabilnie a support jest dobry. W 99% wszystko zadowoli zwykłego użytkownika. Dlatego nie zgodzę się z faktem że piszesz „nie działa”. Bo mi działa a jak komuś nie działa, to z chęcią pomogę. A że nawet coś trzeba doinstalować, coż w windowsie też trzeba doinstalować, i kodeki i pakiet biurowy i sterowniki itd… Więc i tam nie jest tak że po instalacji od razu wszystko jest. A testowanie czegoś na dystrybucji alpha/beta nie jest dobrym pomysłem.

    Lubię to

  4. Sabayon.Wersja dvd .Po zainstalowaniu mamy całe spolszczenie(we wcześniejszych wersjach nie było-teraz już jest).Jest java,flash,vlc,xbmc,amarok(w wersji z kde),przegladarka fot gwenview,libreoffice-cały pakiet.Kopete do gg i nie tylko.Chromium,rekonq.Kodeki wiadomo z vlc.Nawest sterowniki własnosciowe do ati i nvidi.Na dobrą sprawe nic nie trzeba doinstalowywać.
    Porównajmy to z win7.Lipa.A to,że inne distra mają taką a nie inną idee to nie oznacza ,ze każde distro jest gołe.I jeszcze za tego gołego windowsa trzeba płacic jak za „zboże”.No sory marudzenie ,że linuxy są gołe jest bez podstawne.

    Lubię to

  5. Autor chyba wyczuwa już nosem zbliżającą się Betę Windowsa 8 i przygotowuje się do zmiany zdania na: „nie taki Windows straszny, jak go malują”. Informacja o końcu wsparcia dla Flasha też pewnie go dobiła, pomimo tego że te wsparcie będzie jeszcze kontynuowane dla ostatniej wersji dłużej niż pewnie wynosi jego dotychczasowy staż w poznawaniu Linux.

    Ogólnie ten artykuł to bzdurne narzekania na wady, których większość użytkowników nie doświadcza, a autor uznaje je za oczywisty fakt. Najśmieszniejsze w tym jest chyba przyznanie się do ciągłych testów na niestabilnych dystrybucjach i oprogramowaniu oraz twierdzeniu, na podstawie tego, jaki ten Linux niestabilny i niedokończony.

    Lubię to

    1. Ale ja pisałem o stabilnych wersjach dystrybucji, a nie testowych.
      Ale ty Greg zawsze wiesz lepiej od mnie, co ja myślę pisząc dany tekst 🙂

      Lubię to

        1. Wyszła nowa testowa wersja Fedory 17 – czekam na twój werdykt z pierwszego wrażenia na twojej stronie 🙂

          Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s