Jako że o multi w tej grze już pisałem, to tym razem będę pisał o tej rozgrywce po dojściu do pierwszej 500/około 20.000 w rankingu Polskich graczy w demo ME 3, i chyba 10.500/330.000 w rankingu światowym.

I tak jak wspomniałem w poprzedniej notce, w co-op jest ważny każdy członek naszej grupy. W momencie gdy zaczynacie grać na swoją modłę, reszta osób musi pogodzić się z tym, że albo nic nie ugra, albo będzie się lekko męczyć.

Ale jak to wygląda po ograniu kilku klas i zagraniu ponad 60 meczy jak nie więcej w co-op?
Rozwój klas i ras – jest zbyt ograniczony. Brakuje elementu RPG, gdzie moglibyśmy się zastanawiać: czy wpakować punkciki tu czy tam, ze świadomością że na nowe punkty będziemy musieli ostro pracować (czyt. walczyć często).

Level-uje się na tyle szybko, że po 50 meczykach gra się tak naprawdę dla co-op a nie dla rozwoju, zaczynamy się skupiać na walce i zaczynamy mieć gdzieś że za każdego kogoś mamy punkty. Bo po zakończeniu planszy i tak mamy od 80.000 to 120.000 min. punktów, bo im więcej zabijamy tym mamy ich więcej. A to oznacza, że pakowanie rasy i klasy przebiega z doskoku – meczyk = awans, meczyk = awans. Nie musimy się męczyć, czy rozgrywać kilkunastu meczy, aby coś osiągnąć.

Złe wyważenie ras, to kolejna bolączka Mass Effect 3 w Multi. Grając rasą Wrex-a, robimy miazgę na planszy, przeciwnicy latają, a do tego mamy szał po zabiciu 3 przeciwników w walce wręcz, co dodaje tej rasie + jeśli chodzi o zabijanie. Przy okazji mamy do dyspozycji: ognisty granat, czy wystrzał. Tak i to wszystko ma jedna rasa w jeden klasie.

Kilka dni temu kupiłem sobie paczkę Weteran i tam znajdowała się nowa postać do kolekcji. Problem w tym, że ma ona tak mało tarczy i życia, że nie chcę wskoczyć w bitwę kimś kto będzie ciągle ginął. A przeciwnicy nie będą się pytać, jaki mamy pancerz, aby w nas nie strzelać 😉

A więc wnioski na koniec…
Mass Effect 3 w co-op mamy słabo, a nawet napiszę, że tragicznie poukładane ras i ich dopalacze + klasy. Moim zdaniem, za jakiś czas każdy będzie grać rasą Wrex-a i będzie mieć to gdzieś, czy ktoś walczy na dystans czy tylko wszedł sobie do gry, aby robić rzopierdziel. Bo albo to gra w co-op, albo gra gdzie jedni dostają ochłapy, a inni siedzą przy stole i zjadają to co najlepsze.

I czy w co-op chodzi o to, aby sobie podbierać i wyrywać każdego przeciwnika, bo inaczej nie zdobędziemy żadnych punktów?

Brakuje też jakieś czynnika który utrzymywał by nas przy co-op, który nudzi się po osiągnięciu wysokiego poziomu, bo jak napisałem levele danych postaci wskakują dość szybko. A warto dodać, że odblokowanie nowej rasy w danej kategorii sprawia, że wszystkie punkty jakie mieliśmy w danej klasie są dostępne dla danej rasy. A więc, jeśli mamy Żołnierza na wysokim poziomie, kolejna rasa otrzyma dokładnie wszystkie te punkty już dostępne – tylko je rozmieścić. Zabieg bezsensu o tyle, że powinniśmy nową rasą odblokowywać wszystko od nowa, czyli zaczynać od levelu 1, idąc w górę, a nie że ja mam dostęp do wszystkiego ponieważ twórcy gry podzielili wszystko nie na rasy, ale na klasy.

Co-op jest fajny, ale moim zdaniem złe wyważenie ras, które podlegają pod klasy – jest ukłonem dla osób, które wymaksują sobie daną klasę, a później będą mogły sobie skakać pomiędzy rasami – jaka im pasuje. Zero pomysłu i wkradająca się nuda do takiego mechanizmu, bo nie musimy się męczyć aby grać inną klasą niż człowiek, a posiadać wszystkie moce i dopałki danej rasy.

I jeszcze wspomnę tu o pewnym problemie: rodzaj gry. Na początku wiele osób stosowało taktykę – trzymamy się razem, ale w tej taktyce wygrywali ci, którzy umieli się obeznać ze snajperką. Obecnie wiele osób zmieniło taktykę na grę w zwarciu, co czasami wprowadza chaos i zamieszanie. Bo jedni stają czekając na przeciwnika, a drudzy się nim zajmują. To potęguje efekt odbierania sobie przeciwników i wyrywania ich nawet za cenę asysty.

To chyba tyle jeśli idzie o DEMO Mass Effect 3 – gdzie dodany został co-op. I jeśli twórcy nie zmienią tego co jest obecnie, można się spodziewać jednego: wiele graczy wybierze inne gry sieciowe, a Mass Effect 3 będzie tylko dla singla i przechodzenia fabuły.

To tyle na temat tej gry i rozgrywki co-op, mam nadzieję że w finalnej wersji będzie ona poprawiona, bo inaczej może ona być tylko dodatkiem do dania głównego, zamiast być drugim daniem głównym.

ps.
Po każdym meczyku mamy odznaki, szkoda że one nic nie wnoszą do gry.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s