Wiosna, wiosna, wiosna – kto poszedł utopić swojego laptopa, aby pożegnać zimę?

No wiecie co, żeby tak pokpić sprawę…

O wiośnie pisałem już, ale teraz wpis trochę z innej beczki, strony, czy pupy – niepotrzebne skreślić 🙂

Zauważyliście, że o nowym wydaniu gnome3 ani słychu, ani widu?
Rok temu serwisy, blogi, fani zalewali informacjami nas „niewiernych i sceptycznych” coraz to nowszymi informacjami na temat gnome3, jakie to ono będzie fajne, super, lepsze, dopracowane i inne mniej lub bardziej ważne rzeczy. Twitter prawie by mi się zapchał od info o gnome3, o nowych wydaniach testowych, o nowych rzeczach. A teraz?

Nawet nie wiem co oni tam poprawią, bo większość blogerów czy użytkowników nie pisze zbyt wiele, albo nie pisze o tym.

Ciekawe dlaczego?

Czy to by oznaczało, że gnome3 mało już kogo obchodzi tak naprawdę, bo nie ma czego pokazywać, a może użytkownicy i tak wiedząc że pojawi się nowa wersja – po prostu czekają aż się pojawi, bo wiedzą, że nic nowego nie zostanie wprowadzone, jak tylko poprawki.

O nowym Ubuntu 12.04 też jakoś ciszej niż to było rok temu, jedynie fani tej dystrybucji plują wiadomościami o byle czym jak karabiny maszynowe. Szkoda tylko że w Polsce jakoś tak blado wypada grupa fanowska Ubuntu. A może ludzie znudzeni informacjami o Unity i poprawkach do niego lub nowościach wybrali inne dystrybucje, aby mieć gdzieś cały ten hype i parcie na Ubuntu i Unity? Ciekawe, ciekawe…

Nie wiem czy Canonical podało już jakieś informacje na temat sytuacji sprzedaży urządzeń z Ubuntu w Chinach i Portugalii. Bo to było by bardzo ciekawe, jak tam radzi sobie Canonical. Przecieki informacji o tabletach, telefonach z Ubuntu, czy pokaz UI w tv na bazie Ubuntu pojawiło się i znikło. I na obecną chwilę, ani nie wiadomo co z tym pomysłe/pomysłami dalej, ani nie wiadomo na co wpadnie Canonical, aby rozpropagować Ubuntu.

Cały czas piszę i mówię, że linux: jeśli nie wyjdzie do ludzie, nie przybędzie mu od tak nowych użytkowników. Czy więc pokazywanie się Canonical z Ubuntu to dobry pomysł na propagowanie linux-a?

Uważam, że jest to obecnie jedyna firma, która robi coś w tym temacie. Jedyna, która pokazuje, propaguje i działa na polu pokazania: linux nadaje się do przeglądania internetu – netbooki, linux nadaje się do oglądania materiałów filmowych – Ubuntu w tv, linux nadaje się na urządzenia mobilne – telefony dotykowe, linux nadaje się na komputer – Ubuntu (dystrybucja).

Wiele dystrybucji przyzwyczaiło nas, że aby otrzymać linux musimy o nim poczytać, znaleźć w internecie, wybrać i borykać się z problemami pokroju błędów lub uczenia się całego systemu od nowa.

Tak wiem, że Unity nie jest idealne – ale jeśli wy jako osoby, które instalujecie komuś daną dystrybucję po czystej instalacji zainstalujecie komuś mate, kasując przy okazji Unity – to czy robicie coś złego, że komuś nie pozwalacie i nie dajecie możliwości zrażenia się do linux? A może KDE i jakaś dystrybucja oparta o KDE netrunner – http://www.netrunner-os.com/ – dystrybucja oparta o kubuntu – czy instalując taką dystrybucję czynicie komuś krzywdę, próbując go ochronić przed złym odbiorem w odniesieniu do Unity?

Ale spójrzmy na to z perspektywy Fedory. Czy skrzywdzicie kogoś instalując mu wersję z KDE, lxde, xfce – zamiast wersji z gnome3 (gnome-shell)?

Jeśli by na to spojrzeć z perspektywy wyjścia do ludzie, wyjścia do użytkownika początkującego to powiem szczerze, że oferowanie początkującym dystrybucję lub pulpit, który ogarną szybciej niż uczenie się danego desktopu od podstaw jest lepsze, niż męczenie się z compiz (bo karta grafiki nie tego), Unity (bo ma błędy i zawiesza się lub nie ładuje się), grafika nie zaskakuje, jakieś inne gówno nie zaskakuje itd. Czy jest sens już na początku wkopywać kogoś w gówno?

Niech początkujący zachłysną się fascynacją i fajnością, oraz odmiennością i tą nowością linuxa, a dopiero później niech uczą się oni borykać z problemami…

Takie jest moje zdanie na ten temat 🙂

I nadal będzie twierdzić, że to my (użytkownicy) jesteśmy żywą reklamą linuxa. Bo to my wystawiamy mu ocenę każdego dnia, przy okazji pokazując: ile jeszcze do zrobione aby linux był naprawdę dobry i stabilny. Im więcej blogerów i stron, które prawią o rozwiązaniach i błędach, tym linux otrzymuje gorszy odbiór. Bo to trochę jak z autem: im więcej wiadomości jak coś naprawić, że coś w nim nie działa – tym bardziej utwierdzamy kogoś w przekonaniu, że danego auta nie warto kupować.

A teraz taka rada: wiosna jest, więc uśmiechnijcie się… wyjdźcie na spacer z dziewczyną lub chłopakiem (jeśli jesteś dziewczyną) i korzystajcie z tych chwil. Bo linux czy tego ktoś chce czy nie, jak na razie nie ma jak zniknąć… 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s