Nie jest to ani jakaś manifa, czy protest. Jest to kilka rad, porad i doświadczeń na bazie swoich i może nawet wielu innych użytkowników linux.

Kiedy ja zaczynałem z linux internet dopiero się w Polsce rozwijał. Kiedy słyszę, że dopiero połowa Polaków ma internet, to zastanawiam się, czy czasem ten internet w Polsce się rozwinął, czy nadal rozwija. Mniejsza z tym…

Obecnie większość młodych ma internet, jak nie w domu to w komórce.

I wielu obecnie już starych użytkowników linux doszło do pewnej wprawy odnośnie linuxa. Ale uczyli się oni na zasadzie: prób i błędów, czytając man, sprawdzając –help, poszukując informacji w książkach, jak mieli dostęp do komputera i internetu to na różnych forach. Tłumacząc man, przy użyciu słownika Angielskiego, na Polski.

Ale masę z nich tłumaczyło sobie wiele rzeczy na swój rozum, swoim etapem na tle doświadczenie z linux.

I dlatego pierwsza rada: Jeśli jestem początkującym użytkownikiem linux – najpierw poznaj pulpit, jakie ma możliwości, co potrafi. Poznaj jego obsługę i to, jak się w nim operuje.

Kolejna rada to: nie skacz na głęboką wodę, kiedy nie wiesz jaka głęboka jest woda. Tłumacząc to na normalny język: usłyszałeś o linux, pobrałeś, zainstalowałeś – nie oczekuj, że od razu wszystko będziesz już wiedział, bo go zainstalowałeś.

Trzecia rada/podpowiedź: Nie ma tu piracenia programów, gier na ten system. Chyba że piracisz gry z windows, to linux cię w tym temacie nie uratuje, kiedy prokurator przyjdzie z nakazem. Piracka gra to piracka gra, nie ważne na jakim systemie uruchamiana.

Kolejna sprawa, to daleko idąca konfiguracja. Czyli: chce już teraz, właśnie teraz wszystko wiedzieć, wszystko poznać i mieć te informacje. Wybaczcie początkujący, ale to WY macie najpierw się dowiedzieć czegoś, a później pytać o coś zaawansowanych. Żaden zaawansowany użytkownik, albo taki który już trochę siedzi na linux, nie będzie was niańczyć i nie będzie wam wykładał łopatologicznie czegoś co jest proste dla niego.

To trochę tak jak z osobami grającymi w jakieś MMO, czy sieciowego FPS-a – takie osoby posługują się sloganami i frazami, bo one wiedzą, że ci co mają zrozumieć to zrozumieją, ci co nie wiedzą o co chodzi POWINNI SAMI OD SIEBIE się tego dowiedzieć. To trochę tak jak zasiąść do auta rajdowego założyć kask, stać na START i pytać się jakiegoś kierowcy obok: Przepraszam, a co znaczy „ostry 70 hamuj”, albo ” średni 60 ciąć”?
Dla kierowcy, który stałby z boku byłby to szok – jak ktoś może jechać w radzie i nie wiedzieć tego.

Rozumiem, że ktoś chce dostać odpowiedź od kogoś, chce poznać wyjaśnienie. Ale wiele osób rozumuje dane frazy na swój sposób. Dla jednego Pulpit to całe spektrum pulpitu, a dla drugiego pulpit to: xfce, gnome2, KDE4, KDE3 i tyle. Reszta to jakieś menadżery plików lub nakładki graficzne. Dla jeszcze innego pulpit oznacza: kde, gnome i nic więcej.

I nie piję tutaj do nikogo, ale mam nadzieję że ten wpis/tekst trafi do nowych użytkowników. Aby oni zrozumieli, że linux to inny system i aby go poznać TRZEBA SIĘ GO UCZYĆ OD PODSTAW, tak jak uczy się go na kursach komputerowych 1 stopnia, czyli jak stworzyć plik, jak przenosi się katalogi, jak się zapisuje pliki, czym można je otworzyć, jak zakłada się maila i jakie programy do przeglądania internetu czy pisania podań mamy na Windows. Tak samo jest na Linux – dokładnie tak samo. I trzeba przejść cały proces poznawania tegoż systemu. Inaczej, nikt wam nie będzie go tłumaczył, bo to powinno leżeć w waszej woli aby się z tymi PODSTAWAMI zaznajomić, a nie że ktoś wam to będzie wykładał. Osobie, która prowadzi kurs płaci się za omawianie tego, dlaczego więc zaawansowani użytkownicy mają wykładać coś co każdy początkujący powinien od siebie poznać, jeśli takim zaawansowanym za to nie płacą. Co więcej: wielokrotnie zaawansowani użytkownicy piszą blogi, prowadzą jakieś strony gdzie opisują pewne rzeczy, pewne sprawy. I jeśli by się ktoś przyjrzał pierwszym wpisom, pierwszym tekstom. To okazało by się, że tam właśnie zwarte są (lub nie) informacje co, jak i dlaczego. Każdy użytkownik, który pisze z czasem pisze bardziej bogato w frazy. Przecież nie będzie on tłumaczyć czegoś 10 raz, kiedy on to wie. A wszystko przez to, że blog jest i dla autora i dla czytelników – w tej kolejności. A jeśli autor coś poznaje i wie co do czego, po co ma tłumaczyć coś co sam już wie. Ktoś kto czyta bloga sam poznaje dane rzeczy i już wie co znaczą dane słowa – bo je poznaje razem z autorem, więc po co ma poznawać ich znaczenie po raz 10 z rzędu?

Linux wymaga samozaparcia, chęci odkrywania go i poznawania. Każda dystrybucja inaczej podchodzi do kwestii repozytoriów, instalacji programów czy kwestii paczek lub programów: fedora ma rpm, a Ubuntu czy Debian ma deb – to trzeba sobie samemu przyswoić, trzeba chcieć to przyswoić. I co najważniejsze: obyć się z tym.

To trochę tak jak z dzieckiem i komputerem. Zostawcie dziecko przy komputerze na chwilę, a system może lub będzie do ponownej instalacji. Tak samo jest z początkującymi, którzy od razu chcą wiedzieć wszystko i robią wszystko aby to poznać. A później… yyyy… nie działa, zjeb##o się, ale gówno ten linux, linux ssie. No sorry, ale kto wam kazał robić wszystko na raz? Czy ktoś wam kazał instalować masę gówna, którego i tak nie znacie i nie potraficie powiedzieć do czego ono jest?

Mam nadzieję, że wielu początkujących i zaczynających z linux po przeczytaniu tego powyższego tekstu zrozumie:

ŻE LINUXa SIĘ SMAKUJE, JAK WYKWINTNE WINO, CZY WYKWINTNE DANIE. Powoli odkrywa się to co w nim najlepsze, bez pośpiechu i nerwów. Powoli przyswajając i oswajając się z tym systemem.

I czy w dobie internetu w komórkach i innych miejscach np. na rynku w miastach gdzie można siąść i sobie korzystać z łącza za darmo nie można poczytać o czymś, aby samemu i po swojemu poznawać linux, zamiast przyjmować kogoś rozumowanie? Czy dochodzenie do czegoś samemu nie daje większej satysfakcji i przyjemności, niż jak ktoś nam coś poda na tacy już gotowe?

Jeśli nauczycie się odkrywać linux, bez pośpiechu – za pewien czas odkryjecie, że to nie było ani takie trudne, a przy okazji nie było to takie nudne – wystarczyło chcieć 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s