Najpierw odsyłam do tekstu – link -, na którym opieram swoje własne zdanie i spojrzenie na dany temat.
Nawet przy użyciu translatora wyłania się nam jasna deklaracja twórcy jądra linux: dla nas (a dokładnie dla kogo?, chyba że Torvalds jest zatrudniony przez Red Hat, to wiem o czym mowa, ale tak – to dlaczego twórca Jądra wypowiada się o Fedorze, zamiast o wszystkich dystrybucjach?), więc dla nas najlepszym rozwiązaniem jest pogodzenie się z UEFI i płacenie Microsoftowi.

Tekst jednak jest trochę chaotyczny, ponieważ Torvalds stwierdza, że bycie uzależnionym od Microsoftu to niezbyt fajna sprawa, ale jedyna słuszna i najlepsza. Stwierdza też, że UEFI to zabezpieczenie i w pewnym sensie bezpieczeństwo, ale na koniec tekstu czytamy, że UEFI może być wykorzystane przez hakerów, którzy będą łamać zabezpieczenia.

Mimo chodem można wyczytać, że inne dystrybucje powinny zrobić to samo co robią twórcy Fedory, ponieważ ich rozwiązanie będzie uniwersalne.

I tu dla mnie pojawia się problem. Bo jeśli zapowiedziane jest, że daną blokadę będzie można wyłączyć, to gdzie problem?
Czy to nie jest tak, że developerzy Fedory robią szum koło swojej dystrybucji wciągając w to Torvaldsa?

Kolejna rzecz, o której nikt nie wspomina odnośnie rzeczowej blokady: wyjście do ludzi po przez podpisanie umowy z producentem sprzętu, budowanie własnej sieci sprzedaży.

Ponieważ podejrzewam, że developerzy Fedory boją się, że kiedy pojawi się sprzęt z windows 8 ich dystrybucja zacznie tracić. Warto też przypomnieć, że Fedora opiera się na gnome-shell, które jest dobre może na tablet, ale nie na komputer.
Czy więc przypominanie o UEFI to zagranie PR-owe, bo to już nie pierwszy raz kiedy to ze stajni Red Hat, czy osób związanymi właśnie z tą korporacją i ich dystrybucją wychodzą straszące słowa o blokadzie, o utrudnieniach, o tym że linux zastanie zablokowany.

I taka rada do twórców Fedory i gnome-shell (bo to jedna zagroda): może czas zmienić gnome-shell zdatnego na zwykły komputer, przy wykorzystaniu tego co oferuje wam gtk3. I może czas wreszcie zrozumieć, że nie tworzycie dystrybucji dla siebie, ale dla innych ludzi.

Bo obecna decyzja to informacja, że wolicie się pośrednio brata z Microsoft, niż wyjść do ludzi i się pokazać.

ps.
Red Hat zapewne zacznie za jakiś czas promować swoje rozwiązanie jako to najlepsze, prawe i cudowne, zaś rozwiązania innych będą tymi złymi. Ciekawe kto na tym wyjdzie najlepiej?

ps2.
Tak, Microsoft będzie dzięki Fedorze zarabiać na linux.

Advertisements

8 myśli na temat “Linux niewolnikiem Microsoftu?

  1. Chciałbym się zgodzić z Twoim zdaniem, ale niestety nie mogę. Ile razy piszesz coś co zahacza o RedHata/Fedorę tyle razy jesteś nieobiektywny. Po przeczytaniu podlinkowanego teksu mam zupełnie inne odczucia.
    Nie zgodzę się, że RedHat stara się narzucić to konkretne rozwiązanie innym – cytat „We want to compete on merit, not because we have better links to OEMs.””. Po analizie doszli do wniosku, że lepiej zapłacić za klucz niż zastosować inne niekoniecznie pewne rozwiązania. Owszem nie jest to z duchem OSS ale jest to skuteczne. Błędnie, moim zdaniem, interpretujesz wypowiedzi jako PR. Jako jedyni co pewien czas o tym mówią, sygnalizując problem i opisując rozwiązanie. Blogosfera to potem rozdmuchuje i wyolbrzymia (też bierzesz w tym udział). Co do wypowiedzi Torvaldsa, to kto byłby właściwszą osobą związaną ze światem linuxa godną komentarza do sytuacji?

    Nie używam Fedory, RHELa czy ich pochodnych. RedHat mnie nie sponsoruje.

    Lubię to

  2. Ale nie zostało wprost powiedziane, że opłata będzie jednorazowa czyli: dana wersja fedory będzie jedyną, która zakupi i teraz pytanie, jeden klucz, czy może każda instalacja fedory to osobny klucz, a co z innymi dystrybucjami? Red Hat wykupuje klucz dla wszystkich? Gdzie tu bezpieczeństwo, albo blokada?
    Bo z tego co ja wiem, google płaci Microsoft za KAŻDY telefon z androidem.
    I podejrzewam tylko, że będzie to działać tak: każda instalacja fedory 18 będzie potrzebować osobnego klucza. A to dlatego, że jeden klucz do wszystkiego, nie bardzo widzę w tym bezpieczeństwo. Skopiowanie takowego klucza wobec linux przez hakerów oznacza, że mogą oni robić co chcą. Przy okazji zaszkodzą systemowi linux.
    Idąc tym tropem, oznaczać to może to, że każda fedora 18 będzie posiadać klucz ale inny odnośnie numeracji, a to oznacza płacenie opłaty za klucz przy każdym pobraniu fedory 18. A co z tymi co będą chcieli zaktualizować fedorę 17?
    I kto poniesie koszty odnośnie kluczy wobec instalacji, jeśli producenci mają pozwolić to wyłączyć?
    Co z tym, że Red Hat mógł by się dogadać z producentem sprzętu i wypuścić fedorę już zainstalowaną?
    Mint będzie oferowany na mini komputerach, a więc jak się chce to można, tylko trzeba chcieć 🙂
    🙂

    Lubię to

  3. Ech…. a wystarczyło przed opublikowaniem wpisu zrobić mały research, a nie wysnuwać jakieś dziwne teorie na podstawie tego co nie zostało napisane…

    Tu masz dokładnie opisane co ma zostać podpisane wygenerowanym kluczem (sekcja Bootloaders), jak ma przebiegać proces ładowania itd. Dodatkowo wyjaśnione niedopowiedzenia związane z opłatami.
    http://mjg59.dreamwidth.org/12368.html

    Idąc Twoim tokiem rozumowania – Microsoft każdą kopię jądra też podpisuje oddzielnym kluczem… Bardzo to by ułatwiało produkcję 🙂

    Mylisz się również pisząc, iż Google płaci Microsoftowi za Androida. Robią to producenci słuchawek. Nic nowszego nie udało mi się niestety znaleźć:
    http://www.techdrivein.com/2011/07/list-of-companies-that-pay-royalties-to.html

    Co do mintboxów… to w moim przekonaniu dyskwalifikuje je stosunek ceny do możliwości. Idea jednakowoż słuszna ale nie za taką cenę. Niestety 😦
    http://www.fit-pc.com/web/purchase/order-direct-mintbox/

    Lubię to

  4. Trochę mnie zdziwiłeś tym, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi 🙂
    A chodziło mi o to:
    „Microsoft jest właścicielem kilku związanych z Androidem patentów, na których zarabia podobno spore pieniądze (ile, to tajemnica – choć nie do końca). Opłaty licencyjne za Androida odprowadza już do Redmond HTC. Wkrótce zacznie płacić także Samsung. Jak się okazuje, to nie koniec. Microsoft „dogadał” się z kolejną firmą – Quanta Computer. Chce więcej pieniędzy za Androida…

    Sytuacja przypomina scenkę z życia. Wyobraźcie sobie, że jesteście właścicielem działki, na której inwestor postawił parking. Płaci wam za dzierżawę, aż tu pewnego dnia przychodzi sąsiad i tłumaczy, że mały, bardzo mały fragment działki należy także do niego i też chce zarobić. Proste?”
    http://ittechblog.pl/2011/10/28/kto-placi-microsoftowi-za-androida-i-dlaczego-to-doskonale-rozwiazanie/

    Radzę też przeczytać ten tekst: http://forum.safegroup.pl/fedora-18-microsoft-uefi-i-klucze-cyfrowe-t6523.html
    „Według Garrett'a rozwiązanie to nie jest pozbawione wad, między innymi dlatego, że niektóre funkcjonalności jądra systemu zostaną zablokowane ponieważ również moduły jądra wymagają certyfikatu.”
    i
    „Najświeższym na dzień dzisiejszy pomysłem jest podpisywanie kluczy do Fedory przez… Microsoft… Za… Niecałe 200 dolarów rocznie ($99 od dystrybucji i cykl wydawniczy Fedory: 2 razy w roku).”

    Patrząc na to okazuje się, że niektóre sterowniki czy elementy jądra będą musiały być wyłączone lub zablokowane.
    Czy to nazywa się wolnością, że coś zostanie mi zakazane odnośnie uruchamiania?

    Bo jak dla mnie to ograniczanie użytkowników i uzależnianie się od Microsoftu. Do tego, jeśli większość dystrybucji pójdzie tą drogą, Microsoft zarobi na linux nie 200 dolarów rocznie, ale znacznie więcej.

    Do tego rozwiązanie Fedory zabija autorskie i małe dystrybucje, gdzie kilka osób buduje własną dystrybucję. I oni mają , płacić za każde wydanie, mają płacić że chcą mieć linux?

    Zapomina się też o jeszcze jednym: wydania beta, rc – one będą potrzebować osobnych kluczy, czyli w przypadku rozwiązania Fedory wobec innych dystrybucji okazuje się że np. Canonical zapłacić by musiało Microsoft, policzmy: dwa wydania ubuntu w roku + 2x aktualizacje LTS + wydania 3x alpha, 2x beta odnośnie wydań testowych – 2+(2+3)+(2+3)+2= 14, 14 x 99$ = 1400$ rocznie.

    I mogę tylko podejrzewać, że twórcy fedory zapomnieli o wydaniach testowych i aktualizacjach jądra, które będą potrzebować nowych podpisów, które będą musiały być kupione, chyba że feodra pociągnie na jednym jądrze całe wydanie.

    Lubię to

  5. Chwila. Piszesz, że Google płaci Microsoftowi, tak? Chwilę, później po zwróceniu uwagi, twierdzisz, że nie ja czegoś rozumiem, po czym wklejasz tekst mówiący, że kolejne firmy płacą MS. Tak, Microsoft czerpie zyski z Androida ale nie bierze pieniędzy od Google'a. To jest kolosalna różnica! Jeżeli tego nie jesteś w stanie odróżnić, to nie wiem o czym dyskutujemy… poza tym co to za wtręt o tym Androidzie. Wydawało mi się, że dyskutujemy o czymś innym.

    Odnoszę wrażenie, że nawet nie spróbowałeś przeczytać, podlinkowanych tekstów 😦 Pierwszy jest oryginalną, nie przetworzoną przez nikogo wypowiedzią Garrett'a. Wiele zostaje tu wyjaśnione, szczególnie, tu powtórzę, w sekcji Bootloaders (techniczny aspekt sprawy). Jak już uważnie przeczytasz, to mam nadzieję, że w końcu zrozumiesz jak bardzo się mylisz pisząc o kosztach… i wyliczając jakieś dziwne kwoty.

    Tak rozwiązanie nie jest doskonałe, ale nic lepszego do tej pory nie wymyślono. Ja nie mam żadnej propozycji. Ty w zasadzie też, a ograniczasz się jedynie do krytyki, popartej wydumanymi tezami – również w powyższym komentarzu.

    Twórcy Fedory, pomyśleli o każdym technicznym aspekcie podpisywania, a zapomnieli o wydaniach testowych i aktualizacjach, daj spokój z tymi podejrzeniami. Oprzyj się chociaż raz na rzetelnych argumentach a nie wydumanych tezach…

    Lubię to

  6. A ja odpowiem tak: Jeśli działa to tak jak napisane zostało w tekście, to za prosto by było. Do tego: po co wprowadzać UEFI i blokadę, jeśli w tak łatwy sposób można ją obejść?
    I moim zdaniem, wszystko wyjdzie w momencie pojawienia się Windows8, bo dopiero wtedy będzie wiadomo: z czym to się je.

    I taka uwaga: odnośnie UEFI i Windows 8 mówiło się już w maju 2011, dlaczego wtedy nie podjęto stosownych środków, nie rozpoczęto pracy nad rozwiązaniem, tylko zaczyna się o tym mówić dopiero teraz?

    ps.
    Jeśli producenci nie chcieli by płacić za androida na swoich urządzeniach, musiało by to robić google.

    ps2.
    Nie jestem redaktorem, nie jest dziennikarzem (choć i oni piszą czy mówią bzdury) i nikt ich za to nie kara.
    Ja wyrażam tylko swoje zdanie na dany temat, bo nie prowadzę gazety, choć i tam można znaleźć masę bzdur czy nie prawdy… i czy ktoś coś z tym robi?

    I zmienię zdanie w osobnym wpisie, ale dopiero wtedy kiedy wyjdzie windows 8 i będzie wiadomo: na jakich zasadach wszystko działa i jak to jest naprawdę z tym certyfikatem UEFI 🙂

    Obecnie powyższe zdanie jest zawarte w tekście 🙂

    Lubię to

  7. Aż tak łatwo z tym obchodzeniem to nie jest. Samodzielnie zrobią to osoby informatycznie zaawansowane. Technicznie zaawansowani lub wytrwali posłużą się tutorialami… a cała reszta pewnie sobie odpuści z różnych powodów… i być może nigdy nie będzie miała okazji zainstalowania innego systemu operacyjnego.

    Właśnie, właśnie – być może już wtedy w maju 2011 podjęto stosowne kroki a teraz dopiero się o tym mówi – bo są już jakieś pomysły na rozwiązanie 🙂

    Jeżeli producenci nie chcieliby płacić za Androida, to przestali by produkować telefony z tym systemem. Poczynili jednak inwestycje i tak łatwo nie mogą się wycofać. Poza tym nie znamy treści umów jakie zawiera Google z producentami więc stwierdzenie, że musiałoby płacić jest nadużyciem. Ostatecznie i tak te $5 czy $15 zapłacisz Ty czy ja kupując telefon (i jeszcze będziemy szczęśliwi) z Androidem a wzbogaci się ktoś inny… To jednak temat na inną dyskusję.

    Nie wiem, kto miałby karać za pisanie bzdur – ale z pewnością ta instytucja nie narzekałaby na brak pracy 😉

    Bardzo dobrze, że masz swoje zdanie. Tylko czasami, mam wrażenie, że zbyt szybko je formułujesz bez głębszej refleksji. W związku z czym czuję się zobowiązany do uściślenia 😉
    Nie chcę jednak odbiegać od głównego wątku więc dostaniesz pewne uwagi bezpośrednio na majla…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s