Wielokrotnie już na tym blogu próbowałem udowodnić, że takie dystrybucje jak: Kubuntu, Lubuntu, Xubuntu, Mint, czy inne dystrybucje oparte o… Ubuntu to poprostu jego klony.

Czym jest klon w świecie linux?
To nic innego jak dystrybucja oparta, a więc: posiadająca jądro z danej bazowej dystrybucji, posiadająca te same elementy okalające jądro co dystrybucja bazowa, to także w większości podłączone repozytorium z bazowej dystrybucji i udostępniona jako osoby twór.

W wielu przypadkach krytyczne błędy systemu związane z elementami systemu jak: system dźwięku, jądro, elementy takie jak glibc, libc itd. występuje i na Ubuntu i w przypadku jego kolonów.

Problem pojawia się w momencie kiedy to błędy tyczą się elementów, które zostały wprowadzone do dystrybucji przez osoby, które stworzyły danego klona.
Przecież Canonical nie będzie odpowiadać za błędy cinnamon, czy np. pitivi – chyba że błąd wynika nie z programu, ale błędu w systemie.

Oznacza to, że instalując Kubuntu, czy Lubuntu instalujecie Ubuntu – z inną paletą programów i innym pulpitem. Ale jądro, czyli najważniejsza rzecz w systemie linux, nie zostaje zmieniona, nie zostaje zmodyfikowana przez osoby, które tworzą klona.

To sprawia, że nazwy typu Xubuntu to nazwy umowne, które mają odznaczać czymś daną wersję Ubuntu, a nie być „odmiennymi dystrybucjami”.
Bardzo dobrze widać to na przykładzie… „dystrybucji” Mint:
Lista paczek, jakie twórcy Mint „wprowadzili do swojej dystrybucji”

Pokaźna lista, prawda. Szkoda tylko, że brakuje w niej takich paczek jak: linux-headers, glibc, gtk, większości paczek związanych z python, czy np. z takimi elementami jak: sterowniki do kart graficznych, albo pulseaudio.
Jeśli dobrze przyjrzycie się tej liście (w linku), to zauważycie że wiele paczek na tej liście jest… stara np. Skype: mint 4.0.0.8, Ubuntu 4.1.0.20.

Jeśli wydaje się wam, że linux to to na co patrzycie, jesteście w błędzie. Ponieważ każdy pulpit można sobie zmienić na inny, każdy program skasować i zainstalować inny, ale jądra czy elementów które działają przy jego udziale – tego skasować się nie da. Ponieważ wtedy twórcy musieli by zacząć kompilować i budować dystrybucje całkiem od podstaw, co takie proste nie jest.

Warto tutaj też napisać, że każdy z was mając np. Ubuntu czy inną dystrybucję może sobie zainstalować na niej inny pulpit niż podstawowy i to „zbudowany” przez siebie. Ale zrobicie to w oparciu o komponenty udostępnione wam przez Canonical. Czy wtedy to będzie oznaczać, że już nie korzystacie z Ubuntu, Kubuntu, Xubuntu, Lubuntu – tylko z całkiem nowej dystrybucji stworzonej przez siebie?

Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami.

Warto też czasami się zastanowić, kiedy stwierdzacie gdzieś w internecie, że Kubuntu czy taki Mint to inna dystrybucja niż Ubuntu – tylko czym ona się różni od Ubuntu?

Reklamy

2 myśli na temat “Kubuntu, Xubuntu, Lubuntu, mint – przecież to… Ubuntu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s