Większość lub część problemów z Ubuntu można rozwiązać ręcznie, po przez reinstalację paczek, kasowanie ustawień programów czy elementów w systemie, jak i też po przez zrozumienie: co tak naprawdę się zepsuło lub psuje.

Ubuntu to linux, a to oznacza, że jak się „zepsuje” jest on do „uratowania”.
Oczywiście odpada awaria spowodowana aktualizacją z jednej wersji do drugiej, ale i ten problem przy odrobinie wysiłku można było by rozwiązać.

Aby jednak samemu sobie pomóc, warto posiadać obraz płyty uruchamiany z pamięci USB lub płyty.

Aby otrzymać możliwość naprawy w Ubuntu, trzeba wyłączyć… menadżer logowania.
Jest to o tyle proste, że polega na edycji jednego pliku poprzez wstawienie w ten plik jednego znaku 🙂

Chodzi o plik: /etc/X11/default-display-manager

Powinno znajdować się tam polecenie uruchamiające odpowiedni menadżer logowania:
/usr/sbin/lightdm

które po naszej edycji powinno wyglądać tak:

# /usr/sbin/lightdm

…wstawiamy przed nazwą #

Po restarcie, powinniśmy ujrzeć pytanie o login i hasło do naszego konta.
Dzięki powyższemu zabiegowi jesteśmy wstanie odkryć: czy winą za błąd np. uruchamiania się możemy obarczyć sterowniki, czy inny element, który blokuje cały proces.

Tu ważna uwaga do osób posiadające karty firmy nvidia. Nie warto wyłączać ekranu pokazującego nazwę producenta tych kart. Powód: pojawienie się takowej planszy oznacza, że karta i sterowniki działają właściwie i problem np. z czarnym ekranem, albo brak możliwości zalogowania się na dany pulpit musi wynikać z czegoś innego.
Muszę też wspomnieć, że w niektórych przypadkach problem rozwiązuje się, po skasowaniu: xorg.conf (przed skasowaniem, możecie zrobić kopię tego pliku)

Wracając do etapu, gdzie opieramy się na komendach. Po zalogowaniu się, nadal widzimy czarny ekran z migającym kursorem, czekającym na polecenie.
Od tego momentu musi każda osoba znać komendy, oraz gdzie się coś znajduje, znać coś takiego jak: nano, i polecania apt-get, oraz dpkg z opcjami.
Ponieważ w tym momencie reinstalacja np. sterowników karty graficznej nvidia będzie polegać na wpisaniu odpowiedniego polecenia (a obecnie nowo zainstalowane jądro, bez reinstalacji sterowników (karty graficzne nvidia), po prostu uruchomi nam system, ale bez uwzględnienia tych że sterowników).

Kolejną rzeczą jest analiza procesu uruchamiania się systemu, czyli logi dmesg i Xorg.0.log – które potrafią wiele nam powiedzieć o tym, co się źle uruchamia, albo co się nie uruchamia.

Ogólnie mój sposób rozwiązywania problemów może nie przypaść do gustu osobom, które kompletnie nie zagłębiają się w komendy linux.
Nie zmienia to faktu, że w niektórych przypadkach nie da się inaczej naprawić system, jak nie przechodząc do linii komend.
Są osoby, które reinstalują system, ponieważ zetknęli się z problemem, który dla nich jest nie do przejścia, choć jest on prozaiczny i dość prosty do rozwiązania. Ale te osoby wolą zainstalować Ubuntu od podstaw, doinstalować potrzebne programy, tylko aby nie babrać się w komendach czy liniach komunikatów, których nie rozumieją, już nie wspomnę o posługiwaniu się apt-get.

Ale jedno wiem na pewno, jeśli naprawdę chcesz poczuć satysfakcję z linux (ubuntu), spróbuj podnieść system, kiedy upadnie 🙂
A powyższe porady mogą ci pomóc w tym.

Reklamy

5 myśli na temat “Ubuntu – porady, jak sobie poradzić z problemami

  1. Co mam wpisać, jakmam czarny ekran po instalacji sterowników INVIDIA, caymi zdaniami tak jak powinno być aNIE JAKIESGDNJFGFBVGFNNBGV

    Polubienie

  2. Nie piszę komend, bo wydaje mi się logiczne, że ktoś je zna, jeśli bierze się za naprawę swojego systemu linux. Przecież nie będę pisał o podstawach, które jak piszę są… podstawami.
    Podstawą jest posiadanie uruchamianej przy pomocy DVD, czy USB dystrybucji live, przy pomocy której naprawia się pewne rzeczy, kiedy np. właśnie ekran wykazuje ciemność, albo do podglądania logów (podane w poście). Ale trzeba wiedzieć, gdzie je szukać, lub jak je… wyszukać.
    Mnie nikt nie uczył radzenia sobie z problemami w systemie. Do większości rozwiązań dochodziłem i dochodzę sam.

    W przypadku czarnego ekranu jest kilka kroków, które JA bym wykonał, aby wykluczyć pewne rzeczy, aby dojść: co się zepsuło i dlaczego.
    1. Używając innej dystrybucji linux (na innej partycji, czy cd-live (USB) dodał bym # przed /usr/sbin/lightdm – porada z notki powyżej. Adres do pliku podany. Edytować można ten plik przy pomocy każdego PROSTEGO edytora tekstu (nano – terminal, mousepad, czy leafpad – gtk) z uruchomieniem go jako administrator, czyli sudo (w terminalu).
    2. Skasowanie w GRUB w odpowiedniej linijce tych fraz: quiet splash
    Pozwoliłoby mi to sprawdzić, czy problem nie leży po stronie np. plymouth i czy system ładuje się do pozycji logowania w terminalu.
    3. Jeśli powyższe działania nie przynoszą rozwiązania, aby uruchomić system, to są dwa wyjścia: albo chroot systemu, przy pomocy dystrybucji uruchamianej przez USB/DVD, albo nowa instalacja systemu, z zaznaczeniem aby nie aktualizować sterowników nVidia, jeśli wszystko działa po czystej instalacji.
    Pamiętał bym też, aby skopiować, przy użyciu dystrybucji live (USB/DVD) katalog /var/cache/apt/archives/ – aby nie pobierać aktualizacji po nowej instalacji.
    Myślę, że podstawą jest też posiadanie oddzielnej partycji na pliki osobiste, czyli katalog /home
    w systemie.

    Oczywiście powyższe porady to podstawa. Ponieważ ja zrobił bym jeszcze kilka innych rzeczy, aby dojść: czyja to tak naprawdę wina, że mam czarny ekran. Jeśli sterowników, to przy uruchamianej dystrybucji live próbował bym szukać rozwiązania i w ostateczności wykonał bym czystej instalacji systemu.

    ps.
    W przypadku sterowników nVidia, warto czytać zmiany i poprawki zawarte w sterownikach które się instaluje lub aktualizuje, bo nie zawsze ich aktualizacja to poprawa działania systemu.

    Polubienie

  3. o czym my w ogóle mówimy ??? , system który miał/ma niby zastąpić windows dla użytkownika domowego ma odwieczny wielki problem ze sterownikami do jednych z najpopularniejszych kart – nvidia ? , to jakaś bzdura , rozumiem grzebanie w systemie i naprawa jak się coś spieprzy ale naprawdę instalacja sterowników do karty graficznej nie powinno być żadnym problemem

    Polubienie

  4. No patrz anonimie ja zainstalowałem Ubuntu 16.10 i nie uświadczam takich problemów o jakich piszesz. Mało tego używam procesora AMD i karty graficznej Radeon w mało popularnym laptopie. Sterowniki otwarte i jest na pewno lepiej niż z tym co robi Microsoft i naraża użytkowników Windows 7 na niebezpieczeństwo. http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-naraza-klientow-bo-niedzialajacy-Windows-7-to-wiecej-Windowsa-10,News,72917.html

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s