Jeśli nikt z was nie jest idiotą, to szybko sobie policzy, że obecne wydanie będzie wspierane tylko przez około 3 miesiące po pojawieniu się kolejnego wydania Ubuntu.

Co to oznacza dla nas użytkowników?
Z jednej strony ma to swoje dobre, ale też i złe strony.

Pierwszym za i przeciw jest:

tylko 3 miesięczne wsparcie po ukazaniu się kolejnej wersji

(czyli np. obecnie wychodzi 13.04, to po pojawieniu się wydania 13.10, 13.04 będzie wspierane jeszcze tylko przez 3 miesiące).

Nie chcę tutaj nikomu biadolić, ale osoby, które zdecydują się na Ubuntu lub z niego korzystają będą musiały w bardzo szybki sposób nauczyć się: aktualizowania systemu, a w przypadku problemów lub błędów… podnoszenia go lub radzenia sobie z problemami wynikającymi z błędów sterowników, czy konfliktów zależności itp.
Dlaczego mam kogoś okłamywać, że Ubuntu jest takie idealne i bezproblemowe. Wystarczy spojrzeć na fora czy blogi użytkowników Ubuntu, którzy zadają czasami naprawdę absurdalne pytania. Nie wspomnę też o tym, że nawet w Społeczności Ubuntu na google+ istnieje wpis, gdzie… jawnie ludzie piszą, że w razie problemów z Ubuntu nie podnoszą systemu, nie próbują zaradzić problemowi, ale robią reinstalację.
To pokazuje, że wiele osób podchodzi do Ubuntu jak do systemu Windows: zepsuł się >> reinstalacja. Przecież to trwa tylko 3h.

9 miesięczny system wsparcia Ubuntu to też mniejsze nakłady Canonical na babranie się z błędami i problemami. Po tym okresie, każdy developer Ubuntu powie: minął okres wsparcia, więc czego wy ludzie chcecie od nas? A problem był… no to był, my już nad nową wersją siedzimy.

Drugim za i przeciw jest: 

nowości szybciej niż wcześniej

(nowe wersje programów trafią do nas dużo szybciej (mam taką nadzieję), ponieważ skrócony czas wsparcia przesunie część osób do przygotowywania nowych wersji programów lub intensywniejszym wspieraniem nowego wydania).

W tym przypadku to tylko nadzieja, która jest matką głupich.
Problem w tym punkcie może być w tym miejscu, że osoby które wcześniej były odpowiedzialne za wsparcie mogą go nadal udzielać, ale w kontekście nowego wydania, albo zostaną one oddelegowane do innych projektów Canonical. Co może skutkować szybszymi pracami nad elementami Ubuntu – co jest w pewnym sensie dobre.
Może się też okazać, że Canonical zacznie zwalniać ludzi, ponieważ Ubuntu nie będzie potrzebowało tylu osób odpowiedzialnych za wsparcie, które zostało skrócone. A tym samym, cały cykl rozwojowy projektów związanych z Ubuntu pozostanie taki sam – co już niczym dobrym nie będzie.

Trzecim za i przeciw jest:

obowiązek aktualizacji, bez względu na cokolwiek.

Jest to o dziwo co innego niż punkt pierwszy. Po prostu, obecnie po 6 miesiącach będziemy zmuszeni do aktualizacji do nowej wersji, nie ważne, czy ktoś tego chce czy nie. A chyba nikt nie lubi, jak się go do czegoś zmusza, prawda.

Czwartym za i przeciw jest:

jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że twórcy Ubuntu chcą w ten sposób (ograniczenie wsparcia) zrobić nam dobrze. Patrzę sobie na Fedorę i Red Hat (wiki) i tam wydanie z 2012 i 2011 roku ma nadal wsparcie. Wątpię aby to się zmieniło, bo Red Hat to firma z akcjonariuszami i zarabiająca miliardy na systemie linux. A więc dobry wizerunek firmy to podstawa, aby dalej zarabiać tyle ile się zarabiało.
Nie będę ukrywał, że tylko ślepiec nie widzi tego, że Canonical rozpaczliwie szuka „sponsorów” do wspierania swoich czasami durnych pomysłów czy projektów. Umowa z Amazonem, czy Valve – myślicie, że to od tak, bo te firmy zauważyły Ubuntu? Jeśli by Canonical nie przedstawiło swoich planów na przyszłość Ubuntu, to żadna firma by się nie zgodziła inwestować, czy wchodzić w układy z Canonical. Mir, Unity w wersji Qt (prawdopodobnie 5), Ubuntu na telefon, na tablety – to projekty, które były w fazie tworzenia, kiedy użytkownicy Ubuntu narzekali na pierwsze wersji Unity. Wystarczy sobie przypomnieć, ile tworzone było gnome-shell (pierwsze wydanie), ile czasu musiało minąć zanim Unity zaczęło być funkcjonalne (czyli dopiero teraz)? I co, Canonical w ciągu kilku miesięcy stworzyło sobie system na telefon (uwzględniając specyfikację, sterowniki i inne meandry urządzeń)? Jeśli ktoś poszuka w sieci to znajdzie materiały, gdzie ludzie mówią, że tworzenie prostej gry na androida to proces trwający od roku do nawet 3 lub więcej lat. A to jest tylko gra, a co tu dużo mówić o systemie, API, umożliwieniu tworzenia aplikacji na dany system, optymalizacja, aktualizacja – tego nie tworzy się w przeciągu roku.

Piątym za i przeciw jest:

Ubuntu staje się systemem do wszystkiego i do niczego.

Czy i wy macie wrażenie, że Ubuntu to dystrybucja, które chce byś dla każdego i dla nikogo? Unity, które nie dorobiło się tak naprawdę żadnych nowości od momentu pojawienia się (ikonki z lewej, stały panel u góry i wszystko działa w oparciu o compiz). Canonical miało w ręku naprawdę dobry twór, to go zniszczyło. Mowa o unity 2d, napisane w qt. Dlaczego nie rozwijano tegoż projektu, nie promowano go? Odpowiedź była prosta: działa on lepiej i prezentował się lepiej niż oryginalne Unity.
Wystarczy sobie też spojrzeć na Kubuntu, które straciło wsparcie od strony Canonical, bo KDE Ubuntu nie jest potrzebne. Ciekawe co zrobi Canonical kiedy przepisze Unity do qt5, na jakich programach będzie nadal się opierać: gtk (gnome), czy może qt (kde)?

Jak napisałem to w poprzedniej notce na tym blogu, że ja nie korzystam z Unity. Dużo przyjemniej działa mi się w lxde, czy KDE – bo nie ogranicza się mnie.

 

Każdy z was może mieć własne spojrzenie na 9 miesięczne wsparcie Ubuntu, od wersji 13.04. Ja mam takie i za pewne jeszcze bym mógł coś dodać, ale to było by nudnawe i przeciągało cały tekst. Decyzja Canonical rokuje na przyszłość, ale też może się okazać tragiczna w skutkach. Bo jeśli krótsze wsparcie oznacza lepsze przyłożenie się do Ubuntu, to o.k – jestem za, ale jeśli ma to pociągać za sobą zwolnienia ludzi, zabawę z kolejnymi (czasami durnymi i nie przemyślanymi) projektami to jestem przeciwko, bo dystrybucja to nie zabawka, którą tylko właściciel się bawi, ale system z którego korzysta masę osób i warto brać to pod uwagę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s