Ostatnio wtyczka twitter w pidgin przestała działać, ponieważ twitter przeszedł na API 1.1, a wtyczka opiera się o API 1.0, które nie jest kompatybilne z nowszą wersją.

Pojawiły się już zgłoszenia problemu w różnych miejscach, ale jakoś nikt nie kwapi się na jego rozwiązanie.

Ja mam podpięte pod konto twitter różne informacje ze stron, które piszą o linux, ubuntu itp.

W jednej chwili straciłem rss z tych stron.

Postanowiłem poszukać innych programów do obsługi twittera, które by obsługiwały możliwość logowania się jednocześnie. Znalazłem kilka programów, nawet wypróbowałem gwibber-a, ale w najnowszej wersji Ubuntu został on zastąpiony czymś, co u mnie ni hu hu nie chce działać.

Programy napisane w qt nie dość że uruchamiają podzespoły KDE, które nie są mi potrzebne, to jeszcze potrafią dość dużo zeżreć ramu.

Tak naprawdę, żaden klient na system linux nie spełnił moich wymagań, czyli: bycie lekkim, szybkim i nie uruchamiać dodatkowych rzeczy, które także generują stratę w ramie.

Powróciłem więc to poczciwego czytnika RSS, czyli… liferea.

Pierwszą rzeczą jaką rzuciła mi się w oczy, to brak ikonki w tray (lxde i Unity). Problem w Unity rozwiązałem, instalując odpowiedni indykator, ale w innych pulpitach znacznika nie było widać. Myślałem, że to błąd programu, ale nie.

Okazało się, że twórcy Ubuntu zastosowali w liferea patche (changelog) , które niwelują ikonkę w tray-u, ale pojawiają się powiadomień w indykatorze.

Nie byłoby to złe, gdyby nie fakt, że ja nie korzystam z Unity na co dzień. A nawet jeślibym korzystał, musiałbym mieć zainstalowany odpowiedni indykator.

Okazało się też, że przerobiona wersja liferea pojawiła się dużo wcześniej, tak aby być dopasowaną pod Unity.

Pomyślałem sobie, że jak nie Ubuntu, to może Debian ma normalne paczki tego czytnika RSS.

Jak się okazało, Debian ma nowszą wersją wydania stabilnego niż Ubuntu, a do tego posiada on wersję rozwojową programu.

Pobrałem wersję rozwojową, bo co mi tam i zainstalowałem.

Paczki od Debiana mają to do siebie, że można je instalować w Ubuntu. Zabawne jest to, że paczki Ubuntu nie zainstalujemy na Debianie (chyba, że to się wreszcie zmieniło, ale tak było wcześniej).

Po uruchomieniu czytnika okazało się, że w tray pojawia się ikonka. Wreszcie normalność…

To mi pokazuje, że Canonical czasami na siłę chce mnie uszczęśliwić jakimiś modyfikacjami w programach, tak aby pasowały one do Unity.
Problem w tym, że ja nie potrzebuję i nie chcę takich zmian czy modyfikacji, ponieważ majac zainstalowane Ubuntu, nie muszę mieć zainstalowane Unity, ale np. xfce czy kde. Bo czy ktoś mi zabroni zmienić pulpit w Ubuntu z oryginalnego na taki, który mi pasuje?

Moim zdaniem, takie modyfikacje programów, tak aby pasowały pod jeden „pulpit” to oddalanie się od źródła, z którego czerpią garściami.

Dlatego też, jeśli korzystacie z jakiegoś programu, który wykazuje jakieś braki do oryginału, sprawdźcie sobie zmiany dokonane w poprzednich wersjach, czy czasem nie zostały zastosowane jakieś modyfikacje czy patche, które wyłączają coś lub kasują.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s