Tak… zainstalowałem gnome-shell 3.10.

Tak… wywaliłem gnome-shell 3.10 na drugi dzień.

Tak… nie zauważyłem znaczących zmian w g-s.

Tak… nadal jest to dla mnie koszmarna nakładka, która jest nazywana pulpitem.

Zacznę od plusów 🙂
Fajnym pomysłem jest wyrzucenie belki programów (tylko wybrane programy) i przesunięcie przycisku zamykającego niżej.
Czy chowający się i znikający pasek z możliwością wyszukiwania to fajna sprawa, bo działa to w oparciu o przycisk?
Kolejny element, który muszę kliknąć. Czy nie lepiej byłoby wywalić ten pasek i dać możliwość wyszukiwania ala wyszukiwanie plików/katalogów po nazwie w Nautilus? Przecież znikająca po 5 sek. informacja w takim oknie, że jest taka możliwość wyszukiwania ala Nautilus była by lepsza, niż kolejny powód, aby klikać… co to, przybliżamy się do Windows?

A teraz wady…
Brak przycisku minimalizacji pokazuje, że pomysł z likwidacją belki nie do końca był przemyślany.

Nie działające gnome-tweak-tool – żadnego błędu w terminalu, żadnego powiadomienia, a program się nie uruchamia.

Regulacja głośności, sieci itd. na panelu jako całość – fajne, tylko gdzie przycisk… restart!!

NADAL nie naprawiono błędu panelu z „Ulubionymi”. Kiedy dodamy wiele ikonek do panelu… jeśli zostanie on przeładowany, ikonki zanikają, ponieważ nie mieszczą się. Ponieważ na tym panelu wyświetlane są też ikonki programów lub elementów uruchomionych na „pulpicie”.

Kto wpadł na ten idiotyczny pomysł, aby zwykły suwak na liście Aplikacji zastąpić kulkami, które przełączają się skokowo, a nie płynnie.

Dlaczego zbiorcze ikonki nie są wyróżnione w jakiś „fajny” sposób?

Dlaczego panel wyszukiwania w podglądzie wykazuje mi jakieś dodatkowe i zbędne rzeczy?

Dlaczego pasek powiadomień reaguje z dłuugim opóźnieniem?

I dlaczego gnome-shell zajmuje, u mnie, 277MB pamięci 5 minut po jego uruchomieniu?

Dlaczego nazywy programów są ucinane na liście aplikacji, jeśli są one dłuższe niż jakaś tam ilość znaków w pierwszej linii?

—————————————————

To nie liczne zarzuty jakie mam wobec gnome-shell 3.10.
34786 zmian, zmian które chyba objęty elementy gnome 3, ale zapomniano o gnome-shell.

Obecnie gnome-shell jest prawie takie same jakie było w pierwszym dniu wydania. Sztywny panel na górze, podgląd uruchomionych okien po najechaniu na kant ekranu, lista ikonek widoczna w jednej dużej przesuwanej liście.
Koncepcja, która nie znalazła żadnego zwolennika, który chciałby wykorzystać gnome-shell na tablecie.

Ale, aby nie było…

Komu przeszkadzał ten suwak…?

A gdzie przycisk… restart?

Okna mogą wychodzić poza panel… szał!!

Pasek do wyszukiwania pod przyciskiem… rewolucja!!

Ja tylko przez chwilą uruchomił pulpit i jeden program.

Dlaczego na tym powiadomieniu nie ma żadnych przycisków np. Zatwierdź lub Anuluj?
(Aby zatwierdzić, trzeba nacisnąć enter. W innym takim „pustym” powiadomieniu, aby zatwierdzić coś trzeba użyć Tab i enter, bo naciśniecie Enter (bez Tab-u) anuluje całą operację)

Na koniec…
Postanowiłem odwiedzić stronę extensions gnome-shell, gdzie znajdziemy dodatki instalowane do g-s, bez jakiegokolwiek podawania hasła, tylko zwykłe potwierdzenie.
Wszystko działa dość fajnie, ale do momentu kiedy okazuje się, że… na 5 dodatków zadziałał tylko jeden.
Ale to nic, bo i tutaj zostało coś zjebane, bo WIELE dodatków powiela się, lub nie są one już kompatybilne z daną wersją gnome-shell, o czym kurna nie jestem nawet informowany. To, że wchodzę na stronę (extensions gnome-shell
) korzystając z LXDE to mi wykrywa, ale już wersji gnome-shell nie potrafi mi wykryć… słabo.
A zapytam tak w powietrze: ktoś ma piecze nad tą stroną i tymi dodatkami (czyt. kontroluje, testuje, bada pod względem złośliwego kodu)?

Podsumowanie.
Kiedy pierwszy raz zainstalowałem gnome-shell zjechałem ten „pulpit”. Teraz dużo chłodniej podchodzę do tej nakładki. Jednak zadziwia mnie, jak twórcy spoczęli na laurach w temacie wprowadzania innowacyjności do g-s. Bo jeśli jakaś zdolna grupa zabrała by się za gnome-shell, mogła by wycisnąć z tego dużo, dużo więcej, co byłoby ciekawsze, lepsze i wygodniejsze w użytkowaniu. Pokazali to ludzie z Minta tworząc cinnamon, da się, da… tylko trzeba chcieć.
I pamiętajmy o tym, że pierwsze gnome-shell było tworzone 2 lata?, bo już nie pamiętam, i do teraz koncepcja ta nie została zmieniona, szkoda.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Gnome-Shell 3.10 – 34786 zmian, których prawie nie widać

  1. Mi się bardzo dobrze pracuje z nowym GNOME na Fedorze 20 alpha. Zanim wyszła alpha testowałem Manjaro z Xfce ale po roku używania Fedory z GNOME nie mogłem się przyzwyczaić. Do swojej pracy potrzebuję tylko kilka programów: filezilla, bluefish, firefox, thunderbird, 7zip, libreoffice, gimp. No i żeby się dobrze pracowało spotify. Wszystko pięknie działa 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s