Wczoraj wyszło, wreszcie, nowe wydanie Fedory oznaczone numerkiem 20.

Pobieramy…
Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że wersja do pobrania, oryginalnie, to… 64 bit (x86_64). Aby pobrać wersję 32 bit (x86) trzeba wejść do innych opcji/wersji fedory 20. Tam też odnajdziemy wersje z innymi pulpitami takimi jak: KDE, E17, XFCE, lxde, czy mate-compiz…
Jednoznacznie twórcy Fedory dają do zrozumienia, że wersja 32 bit to opcja. Ciekawe czy przy kolejnym wydaniu będzie jeszcze możliwość pobrania wersji x86?

Jeszcze jedna rzecz mnie zainteresowała, a chodzi o wielkość obrazów (.iso) – ponad 900 MB, „płyta” z gnome-shell.
Obraz z gnome-shell (3.10) jest „cięższy” niż oraz płyty na której jest KDE. Już nie wspomnę o tym, że obrazy Fedory z XFCE, czy LXDE mają prawie po 300MB mniej, niż wydanie z g-s.
Czy to oznacza, że gnome-shell i dodatki do niego zaczynają być większe, niż środowisko KDE + programy użytkowe w tym pulpicie?

Wersja gnome:
Gnome 3.10.1 (pulpit bazowy)
Firefox 25.0 (przeglądarka www)
Evolution 3.10 (email)
LibreOffice 4.1.3.2 (pakiet biurowy)
Rhythmbox 3.0 (Audio Player)
Totem 3.10.1 (Video player)
Shotwell 0.15.0 (przeglądanie/nie wielka edycja zdjęć)
Cheese 3.10.2 (program do kamerki)
Document Viewer 3.10.3 (PDF)
Software 3.10.4 (instalacja/kasowanie elementów systemu)
Nautilus 3.10.1 (menadżer plików)

Wersja KDE:
KDE SC 4.11.3 (pulpit bazowy)
Konqueror 4.11.3 (przeglądarka www)
Kmail 4.11.3 (program do poczty)
Calligra Words 2.7.4 (pakiet biurowy)
Amarok 2.8.0 (Audio player)
Dragon Player 2.0 (Video player)
Gwenview 4.11.3 (przeglądarka zdjęć)
Okular 0.17.3 (przeglądarka PDF)
Apper 0.8.1 (instalacja/kasowanie elementów systemu)
Dolphin 4.11.3 (menadżer plików)

Wersja XFCE:
Xfce 4.10 (pulpit bazowy)
Midori 0.5.5 (przeglądarka www)
Claws Mail 3.9.2 (email)
Abiword 3.0.0 (program biurowy)
Pragha Music Player 1.1.2.2 (Music player)
Parole Media Player 0.5.2 (Video player)
Ristretto 0.6.3 (przeglądarka zdjęć)
Geany 1.23.1 (Programowanie)
Yum Extender 3.0.13 (instalacja/kasowanie elementów systemu)
Thunar 1.6.3 (menadżer plików)

Wersja LXDE:
LXDE (bazowy pulpit)
Midori 0.5.5 (przeglądarka www)
Sylpheed 3.4.0b5 (email)
Abiword 3.0.0 (program biurowy)
Gnumeric 1.12.8 (program biurowy)
LXMusic 0.4.4 (Music player)
GPicView 0.2.1 (przeglądarka zdjęć)
Yum Extender 3.0.13 (instalacja/kasowanie elementów systemu)
PCmanFM 1.1.2 (menadżer plików)

Wersja mate-compiz:
MATE 1.6.1 (pulpit bazowy)
Midori 0.5.5 (przeglądarka www)
Claws Mail 3.9.2 (poczta email)
eye of Mate 1.6.1 (przeglądarka zdjęć)
Atril Document Viewer 1.6.1 (PDF)
Yum Extender 3.0.13 (instalacja/kasowanie elementów systemu)

Uruchamiamy…
Dwa tryby uruchomienia…

Normalny tryb to działające Plymouth, oraz efekty w gnome-shell, drugi to brak plymouth i brak płynnych przejść, czy wyłaniania się.
Odczuwalnie drugi tryb działa szybciej.

Tryb pierwszy:

Tryb drugi:

Ważne staje się tutaj napisanie, że wayland jest możliwy do uruchomienia tylko wtedy, kiedy wybierzemy pierwszy tryb (czyli ten oryginalny).

Testowanie…

Wayland…
Wayland nie jest normalnie dostępny w Fedorze 20, kiedy uruchamiamy obraz płyty-live z karty pamięci czy pendrive. Aby go włączyć musimy uruchomić obraz-live w normalnym trybie graficznym (u mnie w basic graphics mode dana metoda nie działała – niebieski ekran), kiedy już uruchomi się nam g-s wciskamy na klawiaturze: Ctrl+Alt+F2 (przeskoczymy do trybu tekstowego). Wpisujemy: root (system pyta nas o login). Teraz „zabijamy” gnome-shell: killall gnome-shell. I uruchamiamy gnome-shell w wersji wayland: session-gnome --session gnome-wayland

Po wydaniu ostatniego polecenia powinniśmy zobaczyć gnome-shell i proces ustawiania języka (można wybrać Polski, bez wylogowania się z g-s).

Pierwsze co ja zauważyłem, to dużo wolniej poruszający się kursor myszki, czyżby gorsza czułość?
Działają programy, które otrzymujemy w standardzie po uruchomieniu Fedora 20. Jednak czasami g-s-wayland potrafi się wysypać np. kiedy otrzymamy jakieś powiadomienie z przeglądarki, czy od tak po prostu… coś mu nie tego się spodoba.

Muszę też napisać, że Wayland w Fedora 20 jest jakiś… przekłamany. Ponieważ mimo, że uruchamiamy g-s w wersji wayland, w procesach nie uświadczymy wayland, ani Xwayland. Wszystko opiera się o Xorg.

Więc czy wayland w Fedora 20 to wayland, czy małe kłamstewko?

Trochę o gnome-shell, wersja 3.10…Wydawało mi się, że pulpity kierujące się w stronę mobilnych urządzeń muszą być:
a) szybkie
b) przejrzyste
c) wygodne

Szkoda, że gnome-shell nie jest przejrzyste, a już na pewno g-s nie jest wygodne.
(Nadal nie działa przeskakiwanie kółkiem myszki między kartami np. gedit, czy chrome, co działa w Unity, xfce, lxde, czy KDE.)

Zmiana języka w gnome-shell 3.10 (nie wiem jak w poprzednich wersjach), to kilka kliknięć: wejście do panelu ustawień, wybranie ikonki odnoszącej się do języka, naciśnięcie na odpowiednią opcję (wybór zmiany języka, pod spodem mamy opcję zmiany ustawienia języka klawiatury), naciśnięcie na „trzy kropki” – otwarcie pełnej listy języków do wyboru, znalezienie języka
„Polski” i…obowiązek wylogowania się z g-s, aby zmiana została uwzględniona. Tyle kliknięć, aby zmienić głupi język w gnome-shell?

Menu okien w znaczniku na panelu.
Czy to jest naprawdę dobry pomysł?Chcąc ustawić coś w nautilus denerwowało mnie to, że nie ma on możliwości przejścia do opcji z pozycji okna. Dopiero po czasie dotarło do mnie, że przecież opcje zostały przeniesione do „dzyndzla” na panelu.
Nie było by to złe gdyby nie fakt, że menu działa w oparciu o gnome-shell a nie okno, co powoduje że proces gnome-shell zaczyna powoli zabierać więcej miejsca w pamięci.

Jak dla mnie gnome-shell stoi w miejscu i drepcze jak chłopiec, któremu chce się siusius. „Pulpit” bazuje nadal na tym samym, bez możliwości rozwoju czy innowacyjności.

A wystarczyło by, aby zamiast tej ikonki (gdzie ukrywa się menu danego okna/programu) wstawić ikonki programów uruchomionych, zaś menu schować w ikonce w oknie danego programu.

Podsumowanie…
Fedora 20 to nie jest zły system/dystrybucja. Ale nowy element do instalacji i kasowania programów i elementów w systemie jest słaby, żeby nie napisać do dupy. Lista programów czasami się nie ładuje, nie ma możliwości zatrzymania instalacji (pobierania danego elementu), brak możliwości szybkiego przejścia do listy tego co nam się instaluje (trzeba się wycofać do panelu początkowego). Dziwi mnie też fakt, że obraz płyty z gnome jest większy niż z KDE, czy naprawdę g-s potrzebuje stoper, czy informacje o pogodzie jako osobny program do gnome? Kto normalny będzie z tego korzystał na pulpicie? Samo gnome-shell i jego pomysły na menu także mnie odrzucają i odpychają, co za idiota wpadł na to, że to będzie wygodne?

Fedora sama w sobie nie jest zła i działa naprawdę sprawnie i szybko. Tylko co mi po tym, jak każda inna dystrybucja oferuje mi to samo?

ps.
gnome-shell-wayland nie da się nagrać, ani gtk-recordmydesktop (jedyny wybór w Software), ani naciskając Ctrl+Shift+Alt+R.

Dużo lepiej sprawdza się yum zamiast Software – wiem, co się dzieje i kiedy, i mogę to przerwać).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s