… i wreszcie to jest ciekawe.

Dokładnie kilka dni temu (14-16.02 – zastanawiałem się, czy warto i jest to potrzebne, 17.02 – zacząłem realizować) postanowiłem dokonać aktualizacji z 13.10 do 14.04 (przy użyciu synaptic), przy okazji zainstalować gnome-shell i unity, i sprawdzić, co się tam zmieniło.

Albo miałem jakieś przeczucie, albo wewnętrzny głos mi to podpowiedział, albo trafiłem w odpowiedni czas i miejsce – nie ważne – dokonałem aktualizacji.

Szczerze, to mało interesowałem się unity, bardziej interesował mnie system i jego elementy.
Więc kiedy przeczytałem 17.02, że Unity przestało korzystać w pewnym stopniu ze starego sposobu dekorowania okien – nie przejąłem się tym. Unity to unity – można używać, ale ja wolę mimo wszystko coś, co potrzebuje mniej RAMu do działania.

No ale, jeśli już mam to ubuntu to może sobie sprawdzę to… „nowe” unity (to nadal wersja 7, a nie 8). Nie obyło się bez problemów i błędów z Unity.
Co zabawne, gnome-shell działa bez problemów, nowa wersja potrafi działać z dodatkami, które kiedyś tam zainstalowałem (np. dock).

I tu dochodzę do sedna sprawy… a mianowicie: przemiany w Unity to nie tylko zmiany w dekorowaniu okna, ale też, obecnie, opcja korzystania z menu na belce programów – nie wszystkich – ale działająca, w pewnym sensie nie zależnie, czy to qt, czy program gtk3.
Menu nie działa w programach gtk2, których ja mam najwięcej zainstalowanych i w niektórych programach gtk+ (gtk3) np. liferea.

Poniżej smplayer (qt):
un.1

Kalkulator (gtk3):
un.2

liferea (gtk3) – menu nie działa:
un.3

Pitivi (gtk2) – menu nie działa:
un.4

Menu nie działa w pcmanfm, lxtask, pidgin itp.
Menu działa: nautilus (sprawdzone dla wydania 3.10.1), eog (gtk3) itp.

Ważna informacja, przycisków (zamknij, zminimalizuj, pełny ekran) nie da się w żaden sposób przestawić, jako że w compiz nie włączamy „Dekoracja okna”, a mimo wszystko ta dekoracja jest. Tu muszę napisać, że małą nowością jest przez to fakt, że panel górny, tak ten, na którym jest zegar i inne ikonki, ma możliwość rozwinięcia menu programu (np. Zawsze na wierzchu itd. – menu które uzyskujemy po naciśnięciu na belkę programu), jeśli program jest w opcji pełny ekran.


Źródło: http://www.webupd8.org/2014/02/ubuntu-1404-unity-gets-new-gtk3-css.html

Wracając do menu na belce, to aż chce się powiedzieć: fajnie, że wreszcie coś się ruszyło z Unity. Z drugiej strony ma się wrażenie, że to trochę za późno się pojawia. Gdyby się pojawiło wcześniej, mogłoby zrobić wrażenie, a nawet zachęcić ludzi do sprawdzenia sobie Unity i pozostania na nim. Obecnie, kiedy to twórcy gnome zapowiedzieli likwidację balki, na rzecz… miejsca, to w Unity to menu na belce… nastraja słabym optymizmem.
Jednak Unity ma tą przewagę nad gnome-shell, że likwidacja belki w g-s dotyczy tylko i wyłącznie programów gnome i to tych specjalnie przerobionych, zaś menu na belce w Unity działa w większej gamie programów.

Podsumowując, menu na belce w Unity robi pozytywne wrażenie – naprawdę. Problem w tym, że dane menu nie działa wszędzie. Ale to i tak jakiś cud, że to działa (jeśli ktoś wcześniej borykał się z pierwszymi testami unity – to wie o co mi chodzi). Kolejną nowością jest opcja w ustawieniach wyglądu (miejsce, gdzie regulujemy czułość bocznego panelu i to, czy ma on się chować czy nie), gdzie jest opcja, czy menu ma być normalne, czy na belce.

Czy w takim razie, przesiądę się na Unity w najbliższym czasie?
Nie.

Przyzwyczajenie się do przycisków z lewej strony (na belce), ciągłe dziabanie w panel po lewej – to nic w porównaniu z tym, jak compiz i Xorg potrafią się rozrosnąć w pamięci. Podobnie jest też z gnome-shell, które po prostu spokojnie i powoli konsumuje RAM (do pewnego oczywiście stopnia). A przecież g-s to tylko nakładka na pulpit, a gdzie inne elementy jak menadżer plików, czy programy działające w tle np. elementy evolution.

Jak napisałem, „nowości” w Unity to fajny bajer, coś co może skłonić pewną grupę ludzi do sprawdzenia sobie Unity (czyt. może nawet powrotu). Cała reszta osób nawet na to nie spojrzy, mając na uwadze to, że przecież mają już działający i ustawiony pod siebie pulpit, który im odpowiada.

Źródło: http://blog.3v1n0.net/informatica/linux/ubuntu-introducing-locally-integrated-menus-to-unity-7/

ps.
Nie udało mi się uzyskać menu na firefox, jak to jest w źródle.

Reklamy

2 myśli na temat “Unity (ubuntu 14.04) – menu na belce…

  1. Od chwili gdy powstało Unity mam wrażenie, że developerzy Ubuntu cały czas małpują MacOS, ale marna to podróba. Jak widać jedne rzeczy działają, inne niedopracowane i o czym tu mówić – Canonical jako Firma chce uszczupnąć trochę z tego „tortu”, ale ciągle im to nie wychodzi, bo jest masa niedoróbek. Ciągle głośno o Ubuntu i ich eksperymentowaniu, i co z tego, to ma działać a nie zawsze chce.
    Ja jak wiesz już dawno podziękowałem Ubuntu, dla mnie Arch Linux i KDE jest optymalnym rozwiązaniem.

    Lubię to

    1. Unity od początku było taką niezbyt udaną podróbką OS X – większość osób o tym wiedziała. Ale jeśli nie próbować kopiować systemu Apple to jaki? Windows, który nie przejawia żadnej innowacyjności, odkrywczości, rewolucji?
      Co do problemów z działaniem pewnych rzeczy w Ubuntu – nikt nikogo nie przyspawał do Unity i compiz, każdy może sobie zainstalować inny pulpit 🙂 A co do innych rzeczy, to w większości jest jakaś alternatywa, aby móc mieć to co działa.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s