Czy KDE da się i można odchudzić? Czy można stworzyć paczki KDE tak, aby nie potrzebowały zależności, które sprawiają, że to środowisko graficzne jest tak opasłe? Czy można stworzyć, poskładać takie KDE aby miało tylko podstawy do działania, przy jednoczesnej niewielkiej zasobożerności?

Odpowiedź na powyższe pytania jest… Klyde.

Klyde to projekt pod skrzydłami opensuse, który jest niczym innym jak odchudzonym KDE do tego stopnia, że cd-live, które można pobrać (po założeniu konta na studiususe) waży tylko niecałe 500MB. Nie byłoby to takie dziwne, gdyby nie fakt, że na płycie znalazło się samo KDE, ale mamy tam też przeglądarkę (standardowa od KDE i Rekong), program do puszczenia sobie muzyki, czy program do filmów, i kilka innych.

500MB jako obraz płyty to nic, ale co powiecie na to, że ponad, powtarzam ponad 500MB zajął na dysku po instalacji Project Neon, gdzie żadnych programów od KDE nie instalowałem, tylko sam pulpit i potrzebne mu do właściwego działania zależności. To pokazuje, że jeśli twórcy KDE by chcieli, mogliby stworzyć naprawdę CHUDE KDE.

Jeśli już napaliłeś się na testowanie, to muszę cię zmartwić, bo Klyde jako cd-live nie działa na sprzęcie z UEFI i jest tylko w wersji 32 bit. Po prostu, podczas ładowania się systemu jest wyszukiwane MBR, które nie zostaje odnalezione na sprzęcie z UEFI.
Ale obraz płyty bardzo fajne uruchamia się w virtualbox.

Nie ma się do oszukiwać, odchudzone KDE do granic możliwości to wycięcie pewnych elementów, których albo nie można ustawić np. Kwin, albo trzeba mieć świadomość, że panel ustawień w niektórych sekcjach pokazuje komunikat o braku tego elementu w systemie.

Inną sprawą jest też wersja KDE, czyli wydanie (chyba obecnie) 4.10.3, a więc stabilne choć nie najnowsze.

Z drugiej strony Klyde wsadzone do openSuse to nie jest taki głupi pomysł, szkoda tylko że nie przygotowano paczek dla poszczególnych dystrybucji.

Ale jedno można poczuć po uruchomieniu Klyde, że jest to lekki (jakiś cud?), w miarę szybkie (bo bez obładowania zbędnymi rzeczami), proste (wiele opcji wyleciało z panelu ustawień) środowisko, w którym można się odnaleźć i działać.
I najważniejsze, to naprawdę działa 🙂

ps.
Kiedyś tam trafiłem na wzmiankę o tym, że jakaś tam osoba postanowiła stworzyć paczki KDE tak, aby nie zawierały nie potrzebnych rzeczy, tylko to co ważne do działania. Ale jako, że to były zapowiedzi nie skusiłem się na testowanie, kompilowanie, czy co tam jeszcze trzeba byłoby zrobić, aby poznać ten projekt.
Podczas testowania i lekkiego wnerwiania się na najnowsze KDE postanowiłem sprawdzić co z tym pomysłem/projektem wyszło.
Ciekawe, że KDE jako pulpit potrzebuje naprawdę nie wiele do działania, zaś twórcy tegoż pulpitu nagminnie go obładowują, zamiast odchudzać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s