elementary OS 0.3 Freya (64-bit) – beta 1

Od razu zaznaczę, że nie testowałem poprzednich wydań elementary os, dlatego poniższy wpis będzie tylko i wyłącznie moimi odczuciami i przemyśleniami na temat wydania 0.3 Freya, beta 1.

UNetbootin oczywiście ma problemy z właściwym załadowaniem ISO na kartę pamięci, więc musiałem przeskoczyć na Windows i użyć małego programiku.

Pierwsze co ukazuje się oczom to plymouth z finezyjnym e w okręgu, po czym pokazuje się nam panel z zapytaniem: Czy chcemy sprawdzić sobie dystrybucję, czy może ją zainstalować?

I po chwili patrzę na pulpit, który ni uj nie przypomina mi mac os, ale gnome-shell.

Dlaczego wspomniałem o mac os?
Bo wygląd okienek, obłożenie przycisków na „belce”, theme, oraz wyrzucenie belki, w niektórych programach, mocno trąca wyglądem i inspirowaniem się systemem od Apple. I gdybym nigdy nie miał styczności z systemem od firmy z logiem nadgryzionego jabłka, to może bym się zachwycił, albo jarał jak dziecko… ale nie, po prostu nie.




Dystrybucja waży około 900 MB, co skłania mnie do stwierdzenia, że nie wiele posiada po uruchomieniu.
Ale to założenie jest błędne🙂

Twórcy sprezentowali swoje twory (czyt. programy/produkty), które mają zastąpić elementy od gnome (gtk/gtk+).

Do dyspozycji oddano nam:
— menadżer plików
— lekką przeglądarkę internetową (midori)
— lekki program pocztowy
— kalendarz/organizer
— program do puszczenia muzyki
— program do puszczenia filmów
— program do przeglądania zdjęć
— Centrum aplikacji Ubuntu
— program do robienia screenshot-ów
— terminal
–… i kilka innych pomniejszych gówienek.

Brakuje komunikatora, albo mniejszego pakietu biurowego, ale zawsze można to sobie zainstalować ręcznie😉

Sam „pulpit” działa sprawnie, a animacje są płynne, ale ja na nim czuje się jakoś tak… nieswojo, trochę goło. Niby wszystko jest, ale czegoś mi tutaj brakuje.
Może to chodzi o to, że na pulpicie nie ma żadnych plików, albo że nie można nim nic umieścić, sam nie wiem.

Ustawienia to klasyka z kilkoma dodatkami, jak: ustawienie dock-a i narożników ekranu.


(Niektóre ustawienia są ukryte pod małym pakiem pod belką, co czasami można przeoczyć.)

Ale najbardziej co mnie, po chwili, zaczęło wnerwiać to… brak jakiegokolwiek i jakichkolwiek ustawień odnośnie elementów „spojonych” z „pulpitem” elementary os.

Gdzie w menadżerze plików jest ikonka, albo panel w którym ustawia się pewne rzeczy?

elementary OS 0.3 Freya, beta 1 nie jest idealne, jak się to może wydawać.
Program do filmów ma problem z ich otwarciem (czyt. odtworzeniem), ale nie sygnalizuje, co jest tego przyczynom. Dopiero próba otwarcia tego samego materiału w programie… muzycznym ukazuje istotę problemu (pojawia się komunikat): brak instalowanego h.264 decoder. I tu kolejna niespodzianka…. Bo kiedy już dokonamy stosownej instalacji odpowiednich paczek gstreamer1.0, program nadal wykazuje błąd h.264 decoder. Powód? Program nie został uruchomiony ponownie🙂
Ale to nic, bo program nawet po jego zamknięciu łapie jakiś straszny wyciek pamięci, co skutkuje zmożonym użyciem procesora i pamięci.

Podsumowując, to elementary os 0.3 (bo raczej w momencie wydania nie wiele się zmieni) jest moim zdaniem przyjazną, ale mało innowacyjną, mało ciekawą dystrybucją. Problemy z kodekami, brak przycisku minimalizacji na belce, czy brak własnego pomysłu lub panelu do instalowania lub kasowania programów, oraz zero jakichkolwiek inwencji odnośnie górnego panelu, umiejscowienia na nim choćby menu programów, albo zmniejszenie górnego panelu i umiejscowienie na jego brzegach pojawiających się przycisków (zamknij, zminimalizuj, pełny ekran), czy coś podobnego… Ale tego nie ma.
Kolejną sprawą jest celowanie w system OS X – zamykanie okien po lewej, przycisk do maksymalizowania/minimalizowania okna po prawej, theme, brak belki przy niektórych programach – to, moim zdaniem, niezbyt dobry kierunek. Bo to świadczy tylko o tym, że zamiast tworzyć coś własnego, a później to ulepszać i rozwijać, cały czas trzeba się opierać na czymś, lub na kimś, tak jak to czynią twórcy gnome.
Do tego dochodzi jeszcze fakt, że „pulpit” w elementary os to twór stworzony w oparciu o API gnome, podobnie jak cinnamon, a to oznacza tylko jedno: nie liczcie na małe użycie pamięci (u mnie po testach, a ten tekst piszę właśnie na elementary os 0.3 – beta 1, to około 500 MB zajęte przez elementy systemu + elementu pulpitu i jemu podległe, odliczyłem oczywiście pamięć jaką absorbuje firefox).

Kończąc… elementary os 0.3 nie jest złą dystrybucją, opartą o Ubuntu 14.04. Ale jak dla mnie, za mało tutaj czegoś takiego z polotem, fajnego, ciekawego, innowacyjnego, za to wiele tutaj przewidywalnego, widzianego już wcześniej lub gdzieś indziej.

ps.
Załozenia os x są jasne: najpierw otwierasz program i robisz coś w nim, po czym, to co stworzyłeś/zrobiłeś zapisujesz do pliku. Jako, że elementary os to linux, więc idea jest całkiem odwrotna, i może tutaj ten idealny wygląd i ładne theme psuje mi odbiór tej dystrybucji.

One thought on “elementary OS 0.3 Freya (64-bit) – beta 1

  1. Pamiętajmy, że to dopiero pierwsza beta, więc jeszcze dużo może się zmienić(błędy zostaną załatane, szybkość i responsywność zwiększone). Bardzo brakuje mi tych przycisków do minimalizowania programów i umieszczania folderów, skrótów na pulpicie (bo do tego on powinien służyć). Co do RAM-ożerności to nie jest tak źle w porównaniu do windows 7 i biorąc pod uwagę to, że dzisiejsze komputery mają min. 4 GB RAM. A jeśli ktoś ma 1 GB to są przecież inne dystrybucje.

    PS: Bardzo fajny BLOG
    Pozdro!!

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s