Czego nie aktualizować w Ubuntu 14.10?

Ubuntu to specyficzna dystrybucja, ponieważ instalując stabilną wersję systemu trzeba się godzić na delikatnie przestarzałe i nie aktualizowane programy, czy elementy systemu, zaś developerska wersja to baza najnowszych wydań i wersji, ale udostępniana raczej do testowania, a nie używania na co dzień.

Innymi słowy, stabilna wersja w dniu wydania jest aktualna, ale już po dwóch miesiącach może trącić trochę stęchlizną.
Ja rozwiązuje to dodając repozytoria developerskiej wersji, aby nie musieć patrzeć na innych użytkowników, którzy bawią się najnowszymi wersjami, a ja siedzę na, jakby nie było, starej wersji, która może nie zawierać pewnych nowości, czy udogodnień.

Ale nie warto wszystkiego aktualizować do najnowszej wersji.
Tak jest na przykład z pitivi lub mc.

Muszę tu zaznaczyć, że czasami nie warto zaopatrywać się w wersje programów od Canonical, jeśli nie używacie Unity, gnome-shell, plasma-next.

Wersja Pitivi w Ubuntu 14.10 (i obecnie już w Ubuntu 14.04) to 0.93, wersja która… jest wersją testową, niedorobioną i brakuje jej wiele opcji, czy funkcji. Dlatego lepiej jest pobrać sobie wydanie 0.15.2 (Ubuntu 13.10), mimo że mogą się pojawić problemy z zależnościami, które łatwo ominąć.

Kazam 1.3.0, czy może 1.4.5 (stable), albo 1.5.3 (unstable)?
Ja używam wersji 1.3.0, która działa bardzo dobrze na lxde, oraz wykorzystuje ffmpeg. Twórcy przy ostatnich wydaniach programu kazam dokonali przesiadki z ffmpeg na gstreamer 1.0, co doprowadziło do tego, że program z lekkiego i prostego stał się zasobożerny podczas nagrywania, oraz dość mało wygodny (suwaki głośności w panelu ustawień).

claws-mail – wersja od Canonical „wyłącza” widoczność ikonki w tray-u, jeśli korzystacie z xfce, lxde lub e18. Wszystko po to, aby ikonka była widoczna na panelu Unity.
Polecam korzystać z wersji z repo launchpad lub wersji dla Debiana.

pidgin – Canonical kilka dni temu dodał opcję widoczności stanu w Unity. Zgaduje, że ikonka statusu przestała być widoczna w tray-u na pulpitach opartych o gtk2.
Wersja dla Debiana sprawdza się tu wyśmienicie.

liferea – Podobna historia co z pidgin. Wersja od Canonical nie wyświetli ikonki na panelu w pulpitach opartych na gkt2, zaś na Unity będzie widoczna.
Wersja dla Debiana przychodzi z pomocą.

Jądra… 3.13, czy pokusić się o instalację 3.16 (ubuntu 14.10)?
Ja używam 3.13, nie dlatego że to starsze wydanie, ale dlatego, że na wersji 3.16 nie działa mi wbudowany czytnik kart w moim laptopie, a na 3.13 działa on wyśmienicie. Co może wydawać się jeszcze dziwniejsze, ale ładowanie systemu w przypadku jądra 3.13 przy użyciu systemd jest odczuwalnie krótsze, niż w przypadku jądra 3.16, choć nie wiem dlaczego.

I na koniec… mc. Starsza wersja (14.04) nie ma problemów z okienkiem kopiowania plików i innymi okienkami, zaś ta przeznaczona dla 14.10 ma z tym problem.
Cofnięcie wersji do wydania 14.04 rozwiązuje problem.

Canonical ewidentnie chce, w pewnym sensie, siłowo dodać swojemu tworowi funkcjonalności. Ale cierpią na tym osoby, które nie używają Unity lub gnome-shell, czy plasma-next (kde5). Linux uczy myślenia, dlatego jeśli ktoś nie chce godzić się z polityką Canonical zawsze może odwołać się do repozytoriów i wersji społeczności lub zainstalować wersje przeznaczoną dla Debiana.
Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s