Bodhi umiera, czy już umarło?

O bodhi pierwszy raz napisałem na początku 2011 roku, chwaląc tę dystrybucję za wygląd i zastosowanie e17 jako pulpitu, oraz oddanie w ręce użytkownika tylko synaptic, aby sam sobie zainstalował to co chce.

Obecnie kręgi linux obiegła informacja o tym, że lider dystrybucji Bodhi odchodzi, a raczej zaprzestaje pracy nad tą dystrybucją z powodów osobistych, czyli braku czasu.

Domena została opłacona do kwietnia 2015 roku, więc do tego czasu bodhi będzie istnieć w internecie, jeśli ktoś nie opłaci kolejnych miesięcy, domena zniknie, a z nią w pewnym sensie i Bodhi linux. Pozostaną tylko wpisy na blogach, czy stronach, które będą odsyłać ciekawskich użytkowników do… pustego miejsca. Repozytoria także przestaną być aktualizowane, a tym samym Bodhi umrze śmiercią naturalną.

Chyba, że znajdzie się ktoś, kto zajmie miejsce lidera i poświęci swój czas i energię.
Ale czy znajdzie się ktoś taki?

Ze swojego doświadczenia w świecie linux wiem, że Bodhi linux czeka śmierć, albo powolna agonia.
Społeczność będzie starała się utrzymać wszystko na powierzchni. Ale ile to może trwać, pół roku, rok, a co później?

Odnośnie sytuacji z Bodhi przypomina mi się sytuacja z pardus, który po stracie wsparcia instytucji państwowych został przejęty przez społeczność, która nie poradziła sobie z utrzymaniem pardus przy życiu i dystrybucja umarła śmiercią naturalną.
Podobnie może być z bodhi, niestety.

Ale może ktoś nie wie, czym jest bodhi?
To dystrybucja oparta o Ubuntu, z pulpitem e17, oraz nikłą bazą programów instalowanych po instalacji. Wszystko po to, aby dystrybucja działała na słabszych komputerach, a do tego każdy mógł sobie zainstalować to co chce w systemie, bez względu na to, czy to programy gkt, czy qt. Z jednej strony to zaleta tej dystrybucji, a z drugiej wada. Bo jeśli mamy słaby komputer i słabe łącze, to potrzebne nam do codziennego używania komputera programy będą się pobierać „wieczność”, z drugiej zaś strony, to użytkownik decyduje co chce.
Ale wisienką na torcie w bodhi są specjalnie przygotowane wyglądy (theme) e17, ze specjalnie przygotowanymi ikonami. Tego nie uświadczycie w żadnej innej dystrybucji, aby oferowano wam nie 3, nie 5 ale (chyba) ponad 10 specyficznych i niejednokrotnie finezyjnych wyglądów pulpitu.
Nie zapominajmy, że bodhi opiera się o Ubuntu z długim wsparciem, więc liczyć się trzeba, z tego tytułu, z różnymi tego konsekwencjami.

Ale nie ma się co oszukiwać, Bodhi umrze, jeśli nie dostanie dobrego lidera.
Znajdą się osoby, które nadal będą korzystać z bodhi lub starać się radzić z narastającymi problemami z kompatybilnością paczek, albo aktualizacjami paczek od Ubuntu z jednej wersji do drugiej.
Ale obym się mylił i bodhi nie podzieliło losu dystrybucji pardus.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s