Arch i niekończąca się historia z multimediami

Każdy, kto śledzi ten blog wie, że nie przypadło mi do gustu nowe pitivi (0.93/0.94), mimo że posiada przejścia, których brak w wersji 0.15.x.

Jednakże, pitivi 0.15.x sprawuje się dużo lepiej, niż ta nowa wersja.

Dla mnie linux to linux, ma się nadawać do wszystkiego.
W repo Arch linux mamy wersję najnowszą pitivi. Wytrzymałem około 10 minut przerabiania filmu, czyli do momentu aż cały program się nie zawiesił. Zwykłe przycinanie i już problem.

Jako człowiek opanowany i mający wiele głupich pomysłów, postanowiłem cofnąć sobie wersję pitivi, czyli do 0.15.2.
Sprawa nie jest łatwa, bo Arch nie przechowuje starszych wersji paczek na serwerach. Chyba, że serwer jest nieaktualizowany. Ale wątpię, aby taki gdzieś był.

Już kilka lat temu (kiedy ostatni raz bawiłem się z Archem) odkryłem, że twórcy Archa bardzo ładnie zamaskowali pewne rzeczy na stronie danego elementu, które mogły pomóc w stworzeniu danej paczki ręcznie.
Aby cofnąć się do wcześniejszej wersji potrzebowałem tylko pliku PKGBUILD, oraz plików dodatkowych, jeśli takowe wymagała procedura tworzenia pakietu.
Nie obyło się bez instalacji zależności, ale dużo ważniejsze było to, że te zależności w repo się znajdowały.
Teraz polecenie tworzące pakiet, a później jego instalacja (tego pakietu).
Jakby inaczej, gdyby próba stworzenia pakietu nie wykazała jakiegoś błędu.
Wywalenie jednej linijki w PKGBUILD i po chwili pakiet był gotowy do zainstalowania.

Wpisuję w terminalu (aby zobaczyć ewentualne błędy): pitivi i… pokazuje się okienko, że nie mam gnonlin. Sprawdzam, i ten pakiet jest zainstalowany w systemie.
Przechodzę na stronę pakietu w przeglądarce, zaglądam w pewne miejsca i znajduję PKGBUILD pakietu dużo starszego, od obecnego.
Tworzę pakiet, instaluję i… pitivi 0.15.2 się uruchamia.

Manipuluję przy materiale, przycinam, przesuwam i tylko jeden błąd, który skutkował tym, że musiałem uruchomić program ponownie.

Na koniec nie omieszkam dodać do pacman.conf w poleceniu pakietów ignorowanych fraz: pitivi i gnonlin – aby te elementy nie były aktualizowane w momencie wydania polecenia pacman -Syu, jeśli pojawi się nowsza wersja.

Po co bawiłem się w tworzenie pakietów, szukaniem PKGBUILD itd.?
Dla wygody i przyjemności.
Bo nie zawsze to co najnowsze, musi oznaczać bycia lepszym.
Tworzenie pakietów nie jest takie straszne jak się to może wydawać. Jedynie błędy mogę dobić, ale w innym przypadku to po prostu kompilacja ze źródeł.
I nie jestem taki zielony w tym temacie, bo kiedyś tam stworzyłem kilka pakietów, który wylądowały w AUR. Więc dla mnie to żadna nowość, ani jakiś problem.

ps.
Nadal nie ogarnąłem (czyt. nie rozgryzłem) systemu głośności w Archu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s