Co myślę o linux?

W obecnej chwili nie ma rzeczy, która by mnie w linux elektryzowała, fascynowała, podniecała. Chyba za długo już siedzę w linux, za wiele nadziei pokładanych w różne projekty, dystrybucje, czy programy, a i tak na koniec jest jak jest.

Nie można się oszukiwać. Linux to system społeczny, wpierany przez użytkowników i napędzany przez nich. Tworzą go profesjonalni programiści, którym ktoś musi płacić, no chyba że ktoś to robi z pasji, chęci, czy nauki, ale w innym przypadku… trzeba płacić.

To powoduje, że z systemem linux jest jak jest. Niby idzie do przodu, niby się wszystko rozwija, ale z popularnością jest jednak wielka lipa. Nie działają akcje użytkowników, którzy sami są reklamą, bo pokazują, że linux nadaje się do codziennego używania, jak i też akcje ze sprzętem, na którym to zainstalowany jest linux. Canonical jakoś nie trąbi, jakoby w Chinach sprzedaż laptopów z ich systemem biła rekordy popularności. Brak też oficjalnych informacji, że gnome-shell, czy plasma 5 znajdą się na tablecie/tabletach, czy telefonach. Jedynie Canonical coś tam bąka, że unity8 na telefony jest i nawet telefony wchodzą do sprzedaży. Naprawdę? Przecież Unity8 to na obecną chwilę chłam i tragedia – Czy ktoś poważny zainteresował się tym tworem?

Programy, które wzbudzają we mnie jakiś entuzjazm to: vivaldi – choć do normalnego użytkowania wybieram chrome, shotcut – bo to taki połączenie pitivi z kdenlive, obs-studio – bo wreszcie ktoś stworzył działający program, bez udziwnień i durnych opcji w ustawieniach, aby nagrywać obraz z gry, czy pulpit z dwoma źródłami dźwięku, minetest – bo z nudów to i klocki fascynują, nawet po kilku latach, simutrans – choć ostatnio nie gram, bo to pożeracz czasu.

Co przestało mnie kręcić?
wine – stabilna wersja mi wystarcza, opera – chrome, chromium, firefox, midori… vivaldi itd. Czy potrzebna jest kolejna przeglądarka, która będzie robić to samo, co pozostałe, bez fajnych rozwiązań?, kdenlive – bo zmian, których oczekuję nigdy nie będzie, pidgin – ile osób dłubie przy tym komunikatorze? 1?, 3?,  gnome-shell – Nie mam co liczyć na pełnoprawny pulpit, KDE Plasma 5 – Ile można czekać na naprawę głupich i irytujących błędów? 5 lat?, mate – żadnej nowości, lxqt – nie tego oczekiwałem w odniesieniu do lxde, pitivi – nowa wersja to chyba żart i to bardzo słaby, kde3 (tde) – fajne, przyjemne, ale ktoś dłubie nad kodem?

Jak widać, nie wiele już mnie rajcuje w systemie linux.
Pulpit: lxde – prosty, lekki, działa.
Aby pliki były widoczne: spacefm – mniej RAMu zajmuje niż pcmanfm.
Programy: trochę w qt (kde), trochę od gnome (bo zamienniki gorsze), trochę gtk2, xfce4.

Co myślę o linux?
Nie ma co pisać, ani nawet myśleć, że jakikolwiek rok będzie rokiem linux-a. Zapomnijcie o tym. Po pierwsze, konkurencja na to nie pozwoli, bo na tym zarabia: Apple, Microsoft – gdyby linux zaczął zdobywać rynek, oni tracą co dziennie swoje wpływy, a na to pozwolić sobie nie mogą, bo z tego żyją. Drastycznie rozrasta się i rozwija rynek mobilny, telefony dotykowe, tablety. Czy linux jest na to przygotowany? Gnome-shell, KDE Plasma 5 – Jeśli by tak było, to dlaczego nadal nikt się tymi elementami nie zainteresował? Samsung? LG? Sony? Czy nawet Alcatel? Ktokolwiek sobie wyobraża „dziabanie” paluchem w kant roku na ekranie w g-s, aby wywołać listę aplikacji, czy tego co mamy uruchomione? Bo ja nie.

Linux idzie własną, powolną drogą ku… czemuś tam😉 Bo nie są to, ani urządzenia mobilne, ani telefony, ani też do końca laptopy, czy zwykłe komputery. Chyba zagubił się ten linux w tym świecie, nie wiedząc – czy ma się rozerwać, czy może skurczyć w sobie.

2 thoughts on “Co myślę o linux?

  1. MOże i racja. Ja w każdym razie nie potrzebuję wodotrysków, a jedynie funkcjonalnego systemu operacyjnego do pracy i Linux spełnia moje wymagania. Mam Minta z XFCE. NIgdyś mi sie wydawało, że potrzebuję KDE, później że GNOME, to juz minimum, ale okazuje sie , ze pulpit nie jest taki ważny. Może to dlatego, że zaczynałem z DOS-em i nakładką Norton Commander (?). Dla mnie Windows 3 to był szok i to wcale nie tak pozytywny jak by się wydawać mogło. Pod systemem Windows miałem wrażenie, że straciłem kontrolę nad systemem. Że to system wymusza na mnie zachowanie i rządzi mną. Dlatego szukałem czegoś pośredniego i znajomy informatyk podsunął mi nazwę MandrakeLinux 6,0. To było odkrycie! System był trudny i na tyle niestabilny, że musiałem się w niego wgryzać i wiedzieć gdzie co mam. Obecnie Mint z XFCE daje mi ten luxus, że mam Midnight Commandera, którego po prostu kocham i prócz tego na tyle jest wymagający, że nie pozwala mi wszystkiego pozapominać i stać się kompletnym głupkiem. Owszem… bywa, że mi ręce opadają, ale zawsze na jakimś forum spotkam jakąś dobrą duszę, która pomoże i poprowadzi. Tak więc, mam na swoim laptopie i internet przez Aero2 i TV przez modem. Prócz tego mam wewnętrzne poczucie wdzięczności do ludzi takich jak choćby Ty i ci wszyscy zmagający się z systemowymi problemami Linuxa, bo mimo osamotnienia jestem nieosamotniony. To piękne odczucie i fajnie jest być w grupie. Człowiek to jednak przecież stworzenie stadne. Ponadto Linux spełnia wszystkie moje potrzeby i odrobinę nadto. Nie muszę płacić licencji jak za Corela, nie muszę płacić za LibreOffice, jak za Office i jest pięknie. Rzecz w tym, że ja tych programów nie używam do zarabiania pieniędzy, a jedynie po prostu do pisania i udzielania się w sposób nieodpłatny. Może też komuś pomogę. Nie byłbym, jak Ty smętny w myśleniu o Linuxie. To system dla chcących potrzebujących i niekonwencjonalnych. bardzo często czytam Twoje komentarze i jestem Ci za nie wdzięczny mimo, oż właściwie utknąłem na Mincie i już chyba tak pozostanie. No, chyba, że Mint zgłupieje i wprowadzi Unity. Gdy nagle Ubuntu zaserwowało mi bez uprzedzenia aktualizację z Unity, to się niemal załamałem. Na szczęście dotarłem do Mint’a i już jestem u siebie. Pozdrawiam Cię serdecznie bo… lubię wiedzieć. czekam na kolejne opisy i przemyślenia. Jan Pieczątkowski

    Liked by 1 osoba

  2. Wpis trochę smętny ale coś jest na rzeczy. Kto chce, to dobierze dystrybucję i narzędzia ,,pod siebie”. A żadnego ,,roku Linuxa” to wiadomo, że nie będzie.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s