sparkylinux – Debian testing

Sparky Linux

Debian testing

Twórcy: Polska.
Nie lubię narzekać na samym początku tekstu, ale w przypadku Sparky Linux muszę zacząć od tego. Chodzi o wersje. Twórcy przejawiają jakieś dziwne zauroczenia i romanse z różnymi pulpitami – wydanie 3.6: openbox, jwm, e19, wydanie 3.6dev1: Budgie, wydanie 4.0 RC: openbox, wydanie 4.0 (oficjalne): LXDE, LxQt, Mate, KDE i XFCE.
I może nie czepiał bym się, gdyby nie fakt, że wprowadza to pewną konsternację: chcę wersję w miarę najnowszą, ale z openbox – muszę pobrać wydanie 4.0 RC, jak chce e19 – aby przetestować ten pulpit – 3.6, a jak chcę zobaczyć – co to Budgie – to 3.6dev1.
Oczywiście, jeśli pobierzesz wydanie 3.6 czeka cię aktualizacja całego systemu do najnowszego wydania. Czyli, pobrałeś obraz płyty, około/ponad 700 MB, to instalacji czeka cię (ponownie) pobranie około/ponad 600MB. Dziwne jest, że od początku twórcy wypuszczają wersję z openbox, ale 4.0 (oficjalne wydanie ) openbox nie uświadczymy.

Oczywiście wybrałem wersję 4.0 RC – wielkość .iso świadczy o tym, że za wiele śmiecia tam nie uświadczę. I tak jest w rzeczywistości.

Instalator jest na tyle przyjazny, że pozwala zaznaczyć opcję: nie instalowania (wyłączenie) GRUB. Jedynie gdzie można się zaciąć to przy partycjonowaniu. Powód? Brak jasnego przycisku pozwalającego edytować daną partycję pod instalację systemu (czyt. punkt montowania i opcja wykonania formatowania). Aby ustawić daną partycję, trzeba kliknąć na nią PPM i wybrać: Edytuj. Przecież jasnowidzem nie jestem i mogę nie wiedzieć, czy jak kliknę dwa razy w partycję to: przejdę do jej ustawiania, a może nic się nie stanie, a może przejdę dalej.

Sparky Linux to Debian w wersji testing. Czyli uwaga na błędy, ale można używać. Jednak największą zaletą jest fakt, że… jak napisałem to Debian. Oznacza to, że 95% do Debian, a 5% to wkład własny. Podobnie przecież jest z Ubuntu i Mint, ale ludzie jak mantrę powtarzają, że Mint lepszy (mimo, że to w 95% Ubuntu).

Jakie więc zalety ma ta dystrybucja, tworzona przez Polaków?
To, że to Debian.
Wiem, powtarzam się, ale nic więc nie mogę napisać, bo się po prostu nie da.

Twórcy nie ingerują w głębokie warstwy Debiana, aby tam dokonywać zmian np. optymalizujących, likwidujących błędy, czy ulepszających dane elementy. To raczej odchudzony do granic możliwości Debian testing, z możliwością instalacji na dysku i opcją dostosowania systemu do swoich potrzeb, po przez instalowanie tego co potrzebujemy z repozytoriów (internet).

Choć… Sparky Linux ma coś, czego próżno szukać w Debian testing. Chodzi oczywiście o możliwość zainstalowania Budgie Desktop, czy e19. I tak jak w przypadku tego pierwszego, to oczywiście pociąga za sobą obowiązek pobrania „śmieci” od gnome3, to w przypadku e19 pobieramy jedynie… jeden plik (który musi zawierać w sobie pełen pulpit).

Podsumowując… Sparky Linux nie jest złe, bo to Debian testing. Ale posiadając działające Ubuntu w wersji rozwijanej, 15.10, może z jakimś „garbem na plecach”, który obciąża, to nie widzę sensu przesiadania się i ustawiania wszystkiego od nowa, od postaw. Wadą Debiana jest brak kompatybilności z paczkami w launchpad. Gdybym chciał zainstalować obs-studio to czeka mnie kompilacja… ffmpeg, oraz samego obs-a. I może działa to wszystko lepiej, szybciej lub sprawniej, ale to zasługa tego, że to Debian. Ubuntu jest obłożone opcjami i ustawieniami, które są przydatne pewnej grupie użytkowników, bo coś im nie działa, mimo że innej grupie to działa, ale poprawka dotyczy wszystkich. Nie zmienia to też faktu, że Sparky Linux uruchamia się szybciej około (+/-3 sek.) 10 sek. szybciej niż Ubuntu. Ale nic na to nie poradzę. Debian to Debian, a Ubuntu to Ubuntu.

ps.
Mi udało się w przeciągu 2 dni testowania zawiesić e19 i Budgie Desktop, że musiałem zalogować się do systemu z innego tty i dokonać restartu Xorg, który odświeża sesję.

ps2.
Skąd ten pomysł na… Debiana?
Bo pobrałem, zainstalowałem i wywaliłem SteamOS 2.0 (chwilowe testy), które jest oparte o Debian 8.1, ale ma problem z aktualizacją do najnowszej wersji gnome-shell, na której jest oparty system od Valve. Więc pomysł, aby znaleźć alternatywę opartą o Debiana testing, i zobaczyć jak obecnie prezentuje się system, na którym opiera się Ubuntu.

2 thoughts on “sparkylinux – Debian testing

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s