wxcam 1.1 (ubuntu) – program do kamerki (działa też z Skype i Hangout)

Wspominam o tym programie, ponieważ jest to, moim zdaniem, najlepszy program do edycji obrazu (czyt. rozjaśnianie, przyciemnianie, zmiana kontrastu…) jeśli chodzi o… komunikatory wideo: Skype lub Hangout.

Dokładnie tak. Program działa mimo, że inny program odnosi się do danego urządzenia.

wxcam

Powyżej macie okno po uruchomieniu programu. Nic nadzwyczajnego: obraz z kamerki, przyciski do robienia rzutów ekranu i nagrywania.

Jednak jego siła drzemie w Opcji: „Image balance” – gdzie możemy rozjaśnić obraz z kamerki/przyciemnić go, zmienić kontrast, zmienić natężenie kolorów czy powiększyć gamę (stosunek czerni do bieli).

wxcam2

Myślicie, że to wszystko?
Program posiada opcję nagrywania… obiektu, który wywoła ruch.

wxcam3

Oznacza to, że wychodząc z danego pokoju, a kamerkę z wxcam zostawiając włączoną, to materiał po naszym powrocie będzie zawierać nagranie osób, które weszły do pokoju. Nagranie nie będzie zawierać czasu pomiędzy tymi wejściami. Ponieważ kamerka nagra tylko moment wykrycia ruchu przed nią i… zniknięcia danego ruchu.
Sprawdziłem to… i to działa. Może nie jest to idealne, ale działa 🙂

Aby pobrać wersję 1.1, ponieważ na launchpad można znaleźć tylko wersję 1.0.x, wchodzicie w to miejsce:
>> wersja 32 bit (oryginalna paczka, twórcy nie przygotowali paczki 64 bit.)
>> wersja 64 bit (mogę tylko podziękować Fixt, za zbudowanie paczki 64 bit)

Do wersji 64 potrzebne jest zainstalowanie jeszcze: libmjpegtools-1.9 w wersji 64 bit, choć nie wiem, czy nie potrzebna jest ona też i w wersji 32 bit.
Instalacja tej paczki w systemie nie koliduje z innymi paczkami.

Co do programy, to jest to programik obowiązkowy przy rozmowach wideo. Ponieważ nigdy nie jest tak, że dany obraz jest idealny. A komunikatory nigdy nie posiadają ustawień odnośnie np. rozjaśnienia obrazu. Dlatego ja posługuje się tym programem, który sprawdza się idealnie, mimo tego, że aby działał potrzebuje starej paczki, lub że nie jest już rozwijany, a jego ostatnia wersja wydana została w 2011 roku.

 

Reklamy

32 vs 64 bity – Ubuntu 12.04 – Intel i7

Ten sam procesor (8 rdzeni), tylko system w innej wersji…

Czy 32 bit wykaże moc i zmiażdży 64 bit?

A może to 64 bit wypadnie na plus i przekona sceptyków i niedowiarków, że 64 bit na procesorze z obsługą 64 bit (obecnie już nie produkuje się procesorów jedno rdzeniowych z obsługą 64 bit) jest wydajniejszy i wykazuje lepsze wykorzystanie rdzeni i poleceń 64 bit w programach i czynnościach jakie wykonujemy w systemie?

Warto wspomnieć że w zeszłym roku natknąłem się na laptopy o słabych parametrach jak na to co można naprawdę spotkać w marketach (i5, i7) od 2100 do nawet 2800 – a gdzie był procesor jedno rdzeniowy z obsługą 64 bit lub procesor jedno rdzeniowy bez obsługi 64 bit.

A tu cały test:

czytaj/wejdź/obejrzyj

 

Gdzie jasno zostało to pokazane, że 32 bit na procesorze z 8 rdzeniami wypada gorzej i na minus, niż jeżeli wersja 64 bity który prawdopodobnie w pełni potrafi wykorzystać moc tych rdzeni.

Na stronie bloga, na google+ napisałem notkę, że Arch w wersji 32 bit na moim laptopie wykorzystuje więcej mocy procesora do różnych rzeczy niż jest to analogicznie na Ubuntu 64 bit. Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jeśli masz procesor z kilkoma rdzeniami i obecnie mało prawdopodobne, aby on nie potrafił obsłużyć 64 bit (co łatwo sprawdzić po przez pobranie linux dla 64 bit i wykonanie próby uruchomienia go na waszym sprzęcie. Ponieważ dystrybucja 64 bit nie uruchomi się na procesorze, który nie jest 64 bit) to warto może zainteresować się przesiadką na inną architekturę procesora – bo może się okazać, że w przypadku pulpitu, przeglądaniu internetu, słuchaniu muzyki, oglądaniu filmów nie będzie zauważana różnica między rodzajami 32 a 64. Ale kiedy zechcesz dokonać edycji filmiku z wakacji, obrobić zdjęcie w kilku programach jednocześnie, obciąć MP3 aby mieć fajny dzwonek w telefonie lub wykonać konwertowanie filmu z jednego formatu na drugi – może się okazać, że 32 bit mimo wszystko nie są tak szybkie i wystarczające jak 64 bit.

A przecież wszystkie programy na systemie linux są w obu wersjach i to już od kilkunastu lat, a więc nie ma problemu z programami, serownikami, kodekami.

I od kilkunastu lat siedzę na 64 bit na linux i mam takie problemy w programach, serownikach (jeśli występują) jak i użytkownicy 32 bit… 🙂
A powyższy test pokazuje, że 32 bit wreszcie zaczynają zostawać powoli w tyle ustępując miejsca 64 bit, który jak na razie dopiero zaczynają być propagowane w innych systemach np. Windows i nagonka, jak i większy nacisk na wersję systemu 64 bit.

Ubuntu 11.10 beta (64 bit)

Wczoraj ukazała się wersja beta ubuntu 11.10.

Nie chcę tu przytaczać nowości i poprawek, bo nie o to mi chodzi. Chcę tu się skupić całkiem na czymś innym. A mianowicie ogólnie opisać wrażenia z użytkowania Ubuntu.

A więc, jakie jest najnowsze Ubuntu…

Jest dobrze, a nawet powiem że jest bardzo dobrze. Może kogoś zdziwię, ale ja z Unity miałem styczność prawie pół roku w poprzedniej wersji i obecnie gdzie Unity będzie już całkiem czymś innym. I… mi ona nie przeszkadza. Jeśli wam Unity przeszkadza, to snuję teorię, że problem tkwi w was – a nie systemie. Ustawienie sobie compiz na którym opiera się Unity to podstawia. Nikt nikomu nie zabrania ustawienia sobie rogów ekranu do szybszej pracy (z czego korzystam), nikt też nikomu nie zabrania stworzyć sobie odpowiednie skróty klawiszowe do odpowiednich poglądów, aby szybko reagować. Nikt też nie zabrania wam zmienić czasów pokazania się panelu z boku, po najechaniu tam myszką – może on się pokazywać z widocznym opóźnieniem, a może natychmiast, a może dopiero po bardzo długim czasie trzymania tam kursora dopiero się ukazać.

Co poprawiło Canonical to to, że można reszcie dodawać do boku (nowe unity tego nie miało) ikonki z menu. Działa menu, działa przeciąganie ikonek. Działa też wybór grup: internet, grafika i itd. Można skasować sobie wtyczkę lens-music i skasować banshee i mono – Ubuntu nie protestuje (a może tylko u mnie).

Co cieszy, to to, że Canonical zlikwidowało wycieki pamięci z systemu, Unity i innych rzeczy w Ubuntu. Po uruchomieniu Ubuntu obecnie, wiatrak chłodzący w laptopie cichnie i to dosłownie. A procesor nie wykazuje żadnych skoków mocy, czy przeciążeń. Tylko jedna dystrybucja ma takie działanie, a mianowicie Arch – ale w jego przypadku obowiązkiem staje się ustawienie taktowania w pliku konfiguracji regulacji mocy procesora >> cpufreq. Inaczej Arch potrafi mocno nadwyrężyć nasze uszy buczeniem wiatraczka (laptop).

O unity już było, o jego działaniu też. O CPU też napisałem.
Co jeszcze mogę wam napisać?

Odnośnie Unity-2d. Działa przeciąganie ikonek na boczny panel, przestał działać tray, widać poprawki w działaniu.

Obecnie też w wersji testowej pojawia się już wersja gnome3 3.2 beta (czyli 2.1.90).

O czym warto wspomnieć, jeśli czekacie na wersję stabilną?
Warto przestawić się na Unity lub spróbować sobie unity-2d. To nic trudnego 🙂 kwestia przyzwyczajeń. Unity w najnowszej wersji będzie całkiem czymś innym niż obecnie to widzicie.

A dlaczego to piszę? Bo Ubuntu 11.10 to gnome3. A więc, wersja 11.04 to ostatni system Ubuntu, gdzie jest gnome2 z dwoma panelami.
Teraz rozumiecie 🙂
Jeśli pozostaniecie na U11.04 czeka was powolne cofanie się, bo wasz system przestanie być na dobrą sprawę wspierany w nowe wersje programów, komunikatorów, czy nawet sterowników. Otrzymacie TYLKO poprawki bezpieczeństwa i tylko tyle.
Warto to sobie uświadomić, że albo Unity, albo… gnome-shell. W innym przypadku możecie wybrać: xfce lub KDE4 albo lxde. Nie ma innych dróg odnośnie pulpitu w Ubuntu. Więc jeśli pracujecie na gnome2, zacznijcie instalować sobie już inne pulpity i przyzwyczajać się do nich. Bo najnowszej wersji Ubuntu, gnome2 już nie ma i… NIE BĘDZIE! Canonical dokonało już pełnej przesiadki z gnome2 na gnome3 i jego elementy, które nie są kompatybilne ze starą wersją gnome.
I teraz, kiedy to wydania stabilnego i głównej aktualizacji jeszcze trochę zostało, warto obrać: jaki pulpit chcecie używać zamiast gnome2. Inaczej zostaniecie skazani na gówniane gnome-shell.

Dlatego wyżej napisałem, że czas przeprosić się z Unity, wypróbować unity-2d. Albo wybrać inny pulpit. Gnome2 jest martwe i trzeba to sobie powiedzieć jasno. Nikt nie chce go rozwijać, naprawiać i poprawiać. To już jest trup uśmiercony przez jego własnych twórców.

Ale się rozpisałem… mam nadzieję, że nie po przynudzałem za bardzo 😉

Więc kończąc mój wywód, Ubuntu 11.10 beta to poprawki stabilności, działania i optymalizacja. Optymalizacja, którą można zauważyć gołym okiem.

I może się wielu ze mną nie zgodzić, ale Ubuntu w obecnej formie staje się powoli godnym konkurentem wobec innych systemów jak windows czy OS X. Widać to po zmianie koncepcji Unity, po wprowadzeniu unity-2d które działa naprawdę fajnie (płynne poruszanie się listy ikonek – super wygląda, a do tego że listę ikonek można przeciągać naciskając myszką na środek listy i poruszać listą ruchami myszki, z płynnym przewijaniem – aż cieszy oko). Fedora wydaje się być zagłębiona w kręgu swoich użytkowników, podobnie z opensuse. Ale tylko Ubuntu jako jedyne ma zamiar znaleźć się w marketach, gdzie będzie sprzedawane na laptopach, gdzie będzie można sobie sprawdzić jego działanie. I choć jak na razie będzie to w Ameryce, to i tak już coś znaczy. Bo jak na razie, żadna inna firma tworząca daną dystrybucję nie wyszła z taką inicjatywą do ludzi.

Ubuntu posiada największą społeczność, jak i też największe szanse, aby wybić się do ludzi, do ich świadomości.
A wersja 11.10 zrobi to z jeszcze większym rozmachem, prezentując to, czego nie mają inni. Działanie, optymalizacja, własny wygląd, własne rozwiązania.

A tym bardziej, że Ubuntu sprawdza się idealnie w przeglądaniu internetu, słuchaniu muzyki, oglądaniu filmów, czy jeśli chodzi o pomoc w problemach. Ponieważ forów, stron, blogów powstało o Ubuntu tyle, że nie znalezienie rozwiązania problemu może tkwić nie w systemie, ale braku sterowników, czy tego że inni twórcy (danego sterownika czy programu) nie wprowadzili czegoś.

A więc… będąc notorycznym użytkownikiem Ubuntu (ale nie fanatykiem) i Archa. Mogę powiedzieć, że jeśli ktoś chce rozpocząć przygodę z linux, Ubuntu jest odpowiednim wyborem. Ale na miejscu początkujących poczekał bym na wersje 11.10, która pokaże że linux nie powiedział ostatniego słowa odnośnie tego: co można wymyślić, wprowadzić i udoskonalić – aby wybić się ponad przeciętność jakiej próżno szukać w innych systemach.

A teraz życzę miłego dnia.

ps.
Mając Archa i lxde, KDE4, gnome-shell na nim – wybieram lxde – reszta pulpitów jest tylko do… sprawdzenia, co nowego tam twórcy wsadzili.

W Ubuntu mam Unity, unity-2d i… lxde. O gnome-shell nie piszę, bo on jest w standardzie (11.10). I jakoś nie widzę sensu posiadania innego pulpitu w Ubuntu. Chcę prostoty, wybiorę lxde. W innym przypadku działam na Unity.

I teraz, jak to ja mając lxde gdzie panel z listą programów mam na dole, a menu, godzinę i tray na górze (jak w gnome2) potrafię się przestawić w momencie kiedy uruchamiam Ubuntu z Unity i jakoś mi ani panel z boku nie przeszkadza, czy to, że menu mam w innym stylu. A przecież powinno mnie to denerwować i frustrować – a tak nie jest i się nie dzieje.
Ponieważ brak szybkiego przestawienia się na inny pulpit szybko pokazuje, jak ktoś ogranicza samego siebie ala windows.
Jeśli nie potraficie się przestawić z jednego pulpitu na drugi i psioczycie na to, bo w nim nie można tego przestawić, to tylko świadczy o tym, że działanie wg. tego co prezentuje i przyzwyczaja was windows – panel tylko na dole.

I takim osobą proponuję, aby zainstalowały sobie inny pulpit i pracowały w nim przez tydzień. Ale aby go sobie ustawiły pod siebie, poznały, zagłębiły się w dostosowanie pulpitu pod siebie. A okaże się, że dany pulpit da się użytkować i to w miarę sprawnie.

Inaczej patrząc, jeśli w domu macie windows 7, a w pracy XP, to czy nie wymaga to od was przestawiania się w obsłudze, działaniu i opcjach danego systemu?
Podobnie jest z pulpitami… bez ustawienia sobie ich i zagłębienia się w to: co one naprawdę oferują, zawsze będziecie narzekać że coś jest ograniczone.
W przypadku gnome-shell jest to zrozumiałe, bo sami twórcy go ograniczyli, nie dając żadnych możliwości. Ale Unity… macie compiz – ustawicie je sobie pod siebie, aby stało się ono waszym przyjacielem, a zobaczycie jak prosto, łatwo i przyjemnie korzysta się z 2/3 tego co nam oferuje compiz. A tym samym także Unity.
Wystarczy chcieć, zamiast narzekać – taka jest moja teoria odnośnie osób, które nie pokusiły się o najmniejsze chęci ustawienia sobie compiz, a po prostu skasowały unity. A może czas zrozumieć, że gnome2 umarło i najwięksi nie mają już gnome2 w swoich dystrybucjach 🙂 Fedora – gnome3, openSuse – gnome3, Ubuntu (przyszłe wydanie) – gnome3, mint (będzie musiał przejść na gnome3 inaczej zacznie się cofać), arch – już od bardzo dawna gnome3, debian – sid – gnome3, gentoo – gnome3, sabayon linux – gnome3, mandriva – kde4 (brak wsparcia dla innych pulpitów), mageia – gnome3.
W obecnej chwili tylko starsze dystrybucje mają gnome2, ale i one z czasem będę musiały przejść na elementy gnome3 a wiec i… gnome-shell.
Taka jest kolej rzeczy i czas sobie to uświadomić, że albo inny pulpit, albo gnome-shell, które dopiero was ograniczy. Jeśli mi nie wierzycie, sprawdźcie sobie to sami, zainstalujcie i zobaczcie na własnej skórze to, o czym ja wiem od momentu pojawienia się gnome-shell. A nawet twórca jądra linux skrytykował gnome-shell że nie nadaje się ono do pracy – co powinno coś znaczyć.

I tym akcentem kończę te moje wypociny 🙂

Miłego dnia… i może dałem wam do myślenia, że jeśli jesteście zwolennikami gnome2 i Ubuntu czasu macie coraz mniej na podjęcie decyzji: jaki pulpit zagości u was – zamiast gnome2.

adobe flash 64 bit – róznica w działaniu

Mam pytanie do was czytelnicy:
Oba systemy są 64 bit. Na dwóch przeglądarkach wykazuje podobne użycie procesora na tym samym systemie: opera i chrome – ten sam procent użycia procesora na tej samej dystrybucji.

A więc, dlaczego na Archu procesor skacze mi podczas gry we flash do 60%-70%, a gra się przycina.
Zaś na Ubuntu (11.10) wykaz procesora to 40-50% na tej samej grze i gra działa 3x szybciej i płynniej niż na Archu.

I na oby dystrybucjach działa ta sama wersja flash.

Czy ktoś wie, dlaczego jest taka różnica – miedzy jedną a drugą dystrybucją odnośnie użycia flash-a w grach flash??