GG linux

To, że wyszło GG na system linux wiadomo nie od dziś.
To, że Adobe porzuciło rozwijanie wersji na system linux, także większość użytkowników tegoż systemu wie. Ostatnia wersja to: 11.2.

Kiedy pod koniec 2014 roku postanowiłem sprawdzić, co w GG piszczy, na system linux, to pojawił się błąd z flash, ponieważ program wymagał 11.3.
Obecna wersja (GG 12.4.62) na Ubuntu uruchomiła się bez żadnego błędu.

gg linux

Co zabawne, choć numer gg mam od… dobrych kilkunastu lat (do testów), to jednak program wymusza odnowienie danych, oraz wprowadzenie hasła od nowa.
To co zadziwia w ustawieniach to…
g2

Niby fajna opcja, ale nie ma żadnych informacji o tym, czy ktoś nie ma dostępu do tych zapisów, oraz kto może otrzymać dostęp do, jakby nie było, rozmów prywatnych.
(Opcja standardowo włączona)

I choć panel ustawień jest znośny i pozwala na dostosowanie sobie pewnych elementów pod siebie (choć nie wszystkich), to nie zachwyca on ilością ustawień:
gg linux

Jednak największym mankamentem GG na system linux (choć podejrzewam, że nie tylko na ten system. Przecież od zawsze GG ma problem w tym aspekcie), jest zasobożerność:g4

Chrome z trzema otwartymi kartami (w tym okno edycji tego posta) zajmuje mniej, niż okno GG z dwoma kontaktami na krzyż.
Pidgin z kilkunastoma różnymi rodzajami włączonych kont, zajmuje niecałe 90MB.

Muszę też wspomnieć, że GG nie wyzbyło się reklam z okna komunikatora i rozmowy.

gg linux

Z GG otrzymuje się: komunikator, wyszukiwarkę osób (konta GG), wyszukiwarkę losowej osoby do rozmowy, wirtualny dysk o pojemności 5 GB, możliwość połączenia komunikatora z pocztą i aplikacje, które 2 marca 2015 zostaną wyłączone.
W systemie GG są dostępne także… prezenty.

g6

 

 

Co ważne, to to, że pidgin wykrywa kiedy ktoś pisze używając programu GG, choć wysyłanie np. zdjęć wygląda trochę podejrzanie. Polega to na przesłaniu zdjęcia na dysk GG, a nie rzeczywiste przesłanie pliku.
Oczywiście wysłanie zdjęcia przy pomocy pidgin do GG nie działa, nawet sam pidgin nie wykrywa zdjęcia w oknie rozmowy, podobnie z rozmowami wideo, które nie działają (gg << >> pidgin).

GG nie jest złe, jeśli mamy pocztę WP.pl, komunikujemy się z osobami używając konta gg, oraz ochotę używać dysku wirtualnego połączonego z komunikatorem. Przy okazji godząc się na wysokie użycie pamięci itd. to GG będzie skrojone idealnie. Nie oczekuj, że GG na system linux będzie olśnieniem, cudownym pomysłem na komunikację z ludźmi. W dobie komunikacji z poziomu FB, oraz G+/gmail (hangout), GG to raczej alternatywa dla zabicia nudy, niż obowiązkowy element w prowadzeniu rozmów.

System: Ubuntu 15.04 (dev)

GG na linux… już jest

Najpierw zapytam się: Kto z was pisze lub rozmawia przez Gadu-Gadu, z oryginalnego programu? Kto z was korzysta z sieci gg do rozmów tekstowych/wideo? Kto z was korzysta z gg, ale na innym komunikatorze?

Ja odpowiem, że:
>> nie korzystam, i nawet przeskakując na windows nie korzystałem z programy gadu-gadu, ratując się alternatywnymi komunikatorami.
>> od chyba dwóch czy nawet czterech lat nie korzystam z sieci gg do komunikacji z ludźmi.
>> nie korzystam z sieci gg, bo większość osób z którymi miałem lub mam kontakt przeniosła się na hangout (g+), jabber,  facebooka (z którego znowuż ja nie korzystam), albo skype.

Tak naprawdę już kilku już lat nie piszę z osobami przy wykorzystaniu sieci GG, ponieważ inne rozwiązania wyszczególnione w ostatniej odpowiedzi na pytania tłumaczą moją decyzję.
Po prostu nie potrzebuję gg do komunikacji, bo nie oferuje mi ta platforma niczego czego nie ma np. skype, czy jabber.

Ale spójrzmy na zasięg GG.
W 2007 roku Gadu-Gadu posiadało 40,92% zasięgu, Skype 27,25%, a Tlen.pl tylko 5,88%, inne komunikatory to tylko minimalny procent zasięgu np. AQQ 0,91%.
W 2009 (czyli dwa lata później) Gadu-Gadu posiadało 34,90% zasięgu, Skype 26,11%, Windows Live Messengera 3,81, a Tlen 3,57%, pozostałe komunikatory nie przekroczyły 1% np. AQQ to 0,40%.
Co dziwi to wzrost popularności komunikatora od Microsoftu, który z 1,09% w ciągu dwóch lat wzniósł się do poziomu 3,81%.

Jednak jak widać, większość komunikatorów zanotowała procentowy spadek. Najbardziej traciło właśnie Gadu-Gadu (6,02% zasięgu), prawdopodobnie za sprawą… portalu społecznościowego Facebook, choć nasza-klasa miała też w tym swój udział, startując  w 2006, gdzie boom na ten portal pojawił się tak gdzieś rok po jego pojawieniu się.

Obecnie mamy 2013 rok i mogę tylko gdybać nad kondycją sieci Gadu-Gadu, gdzie w 2012 roku zostały zamknięte serwisy zebrane przy GG Network, bliziutko, gadufoto i MojaGeneracja. Ale nie jest tajemnicą, że w momencie kiedy Facebook spolszczył się (rok 2008), to wiele osób własnie tam się przeniosło ze swoimi żalami, zdjęciami, czy pozdrowieniami, oraz… rozmowami.

Dlatego mogę gdybać, że obecny zasięg GG na rok 2013 stoi na poziomie… 22%, może nawet 26%, Skype nie znacznie zyskał po informacji o tym, że połączył się z Facezbokiem (w rok 2012), komunikator od Windows ani nie stracił, ani nie zyskał, choć możliwość zalogowania się w Skype na konto WLM raczej mu popularności nie przysporzyło, Tlen zjechał do poziomu 2%, może nawet 1% (grupa o2 zapowiedziała brak dalszego rozwoju tegoż komunikatora), a cała reszta programów stała się marginalna i nie wybija się po za 1%.

Oczywiście winę za spadek zasięgu i popularności GG ponoszą osoby dbające o komunikator i rozwój sieci, która tak naprawdę nie pozwalała na wiele. Zasobożerność komunikatora i brak jego optymalizacji na systemie windows, oraz  zbędne opcje i funkcje, kombinowanie z wyglądem komunikatora i układem ikonek – to wszystko sprawiło, że wiele osób zaczęło szukać alternatywy, a w momencie kiedy FB otworzył swoje wrota wprowadzając spolszczenie, w tym momencie wiele osób przestało widzieć sens w korzystaniu z GG, kiedy te same osoby mają znajomych na portalu społecznościowym, który oferuje im przy okazji masę innych atrakcji, czy możliwości.

Dlatego zastanawiam się, czy był sens wypuszczać wersję komunikatora na system linux, w dobie kadu (swoista alternatywa na brak odzewu od strony twórców GG, aby zrobili wersją swojego programu na system linux przez lata), pidgin, czy empathy?

Bo moim zdaniem Gadu-Gadu odchodzi w zapomnienie, zapomnienie które samo sobie zafundowało.
Przecież nikt nie będzie siedział na GG tylko po to, aby się z nikim nie komunikować. Już nie wspominając o tym, że taki hangout od google (google+), gtalk (gmail), facebook (skype i komunikator w portalu) oferują więcej niż sieć GG, już nie wspominając o samym komunikatorze.

GG linux

Dlaczego nie opisałem tutaj komunikatora, jego wyglądu, jego działania itd.?
Bo nie mam doświadczenia z tym komunikatorem na systemie Windows, to raz. A dwa, że nie mam nawet z kim przetestować komunikację na GG w wersji linux, bo większość osób z niego po prostu już nie korzysta.

Po za tym, jeśli na przełomie lat przyzwyczaiłem się do pidgin, lub ktoś z was przyzwyczaił się do kadu, czy innego komunikatora to czy będzie widzieć sens w przesiadce na komunikator, który nie oferuje nam nic po za siecią GG, zaś inne komunikatory na system linux oferują nam możliwość łączenia się z innymi sieciami, nie tylko gg?

I tym akcentem kończę swój wywód… 🙂

ps.
Komunikator jest tylko w wersji dla Ubuntu: 32 i 64, choć nie ma problemu z jego uruchomieniem na innych dystrybucjach.

GG 11 (gadu-gadu) walka o przetrwanie, walka o tych których nie ma

Kiedyś, swego czasu (czyt. kilka lat temu) jak się nie miało GG, nie miało się kontaktu z nikim. Ludzie wymieniali się numerami jakby to były ich identyfikatory osobowe. Wiele osób tak do tego podchodziło, a jest grupa która nadal tak do tego podchodzi.

Jednak w momencie pojawienia się wersji 10 i blokady wstecznej, Facebook, twitter, a nawet blip który jest ze stajni GG – nie były w Polsce na tyle popularne aby przejąć użytkowników GG.

W monecie kiedy Facebook zaczął zdobywać popularność na świecie, a w Polsce NK rozgościło się na dobre. GG zaczęło tracić. Po co instalować komunikator, który jest zasobożerny a do tego można mieć to samo w portalu społecznościowym?

NK oficjalnie wtedy nie miał komunikatora, ale miał możliwość rozmowy (nie ograniczonej) w formie wysyłania krótkich wiadomości.

Kiedy to Facebook zaczął jednak wchodzić do Polski, GG momentalnie straciło na znaczeniu. Co więcej, skype w tym czasie podgrywał GG i podbierał użytkowników jeszcze przed wejściem FB do Polski.

Komu jest potrzebny komunikator, który ma tylko GG?

Gtalk (gmail, i obecnie google+), Skype (sam w sobie + facebook), ale też wiadomości i czat na facebook… to wszystko doprowadziło GG na skraj popularności.

Obecnie nie korzystam z GG, bo nie mam już tam z kim pisać. No może nie tak do końca, że nie mam ale jest to jedna, może dwie osoby. Kiedyś moja lista kontaktów miała około 100 osób, gdzie z 10-oma osobami co dziennie mogłem porozmawiać. Teraz mam ich chyba z 12 i z rzadka rozmawiam przez GG. Prawie co dziennie jednak używam konta jabber i jeśli chodzi o google+/gmail – to gtalk.

Komu potrzebne jest GG, kiedy inne formy komunikacji i kontaktu przejęły większość jego tortu, który on sam oddał z uśmiechem.

Nie wiem…

Wersja na linux została zapowiedziana i obecnie z tych zapowiedzi tylko mac otrzymał nową wersję jeśli chodzi o inne systemy niż Windows.

Czy jeśli wyjdzie nowa wersja GG na system linux to przeskoczę na nią?

Może powiem tak: wypróbuje ją, ale nie przeskoczę 🙂

Z jednego powodu: od lat używam pidgin, a w między czasie kadu mogę sobie odpalić. GG jako program nie daje mi nawet 50% tego co mają inne komunikatory na system linux. A jeden protokół w jednym programie – marnie, po prostu marnie.

To nawet kadu dorobiło się obsługi sieci jabber – ponieważ ludzie coraz częściej z tego korzystają. Podłączenie konta z gmail lub google+ i mamy od razu kontakt ze znajomymi i osobami z kręgów, potrzeba komuś więcej?

Na systemie Windows AQQ i wtw przejęło tych, którym reklamy wychodziły bokami.

Twórcy GG powinni zrozumieć, że użytkownicy którzy kiedyś z GG korzystali odeszli, zaś nowy narybek ma gdzieś GG, można by powiedzieć że wiele osób nawet nie wie co to jest. A to za sprawą tego, że Facebook daje im komunikację z osobami, które one mają na liście znajomych. Po co komuś program, który zajmuje pamięć i zżera procesor?

I moim zdaniem GG 11 to walka o użytkowników których nie ma, zaś nowi… czy ich zainteresuje komunikator, w którym nie ma obsługi innych protokołów jak tylko GG. Wydaje mi się, że twórcy GG tak jak spaprali sprawę ze swoim portalem ala profil, tak samo wypuszczając 10 zawalili sprawę z popularnością komunikatora.

I nie wiem co musiał by posiadać komunikator GG, aby znowu stać się popularny. A wersja 11 to tylko ratowanie tego co pozostało, bo nic więcej już się nie da zrobić 🙂

http://beta.gg.pl/info/pobierz

ps.
Dopiero zauważyłem że komunikator ma oznaczenie: Red Hat (a więc domyślam się że chodzi o rpm – fedora, opensuse) i Ubuntu.

przyszłość: Pidgin 2.8

Dlaczego piszę o tym komunikatorze? Bo jest bardzo dobry, bo jest multi-komunikatorem i posiada dość duża bazę użytkowników. Sam go też używam, obok kadu (które jeszcze nie posiada sprawdzania poczty i powiadamiania w razie nowego maila w skrzynce).

Obecnie Pidgin jest w wersji 2.7.11 – i nie będzie następnego wydania 2.7 – będzie 2.8 a za jakiś czas 3.0 (jeśli twórcy przepiszą go na gtk3).
W przyszłym wydaniu 2.8 użyczymy wreszcie integrację z libgadu 1.10.1 – poprawione przesyłanie grafik w GG, powiadomienie o multilogowaniu, wyszukiwanie kontaktów GG, informacje o kontakcie GG… i inne.

Ktoś wreszcie wziął się za przystosowywanie pidgin-a do „polish” standardów: czyli protokołu GG.
Nie ma co się dziwić, że w Polsce nadal użytkuje się GG, choć z nadejściem FB i jego ekspansji w naszym kraju, skype może dużo zyskać na popularności, jeśli już nie zyskał.

Przyszłe wydanie pidgin-a zapowiada się smakowicie, tylko teraz czekać – aż się ukaże 🙂