Ubuntu z ręką w nocniku?

Premiera Ubuntu 11.10, która na dobrą sprawę dopiero poszerza swój zakres, a wiele osób nadal poznaje nowinki jakie zawiera nowe wydanie systemu od Canonical. To może się okazać, że w przeciągu kilku dni wiele osób może zmienić zdanie na temat Ubuntu.

A wszystko przez fork Ubuntu, które samo jest (lub było – jak kto woli) forkiem. A chodzi o Mint linux…

Co wymyślili twórcy tejże dystrybucji?
Wpadli na pomysł, wdrożenia gnome3 do swojej dystrybucji. Było i jest to nieuniknione, ponieważ Ubuntu już dokonało przesiadki, a pliki w systemie odnośnie gnome2 konfliktują z tak samo nazwanymi plikami od paczek i elementów gnome3. Ale twórcy Mint-a postanowili, że nie mają zamiaru rezygnować z gnome2!

A to oznacza, że mint będzie posiadał i gnome2 i gnome3 obok siebie – tak wynika ze źródła.
Inna sprawa, że osoby odpowiedzialne za Mint-a wspomagają projekt użytkowników Archa, który ma na calu nie pozwolić umrzeć gnome2. Czyli bardzo możliwe, że to właśnie w ten sposób może odbyć się jednoczesne posiadanie i gnome3, i gnome2 🙂

Jeśli miało by to na tym polegać, to Mint w 2012 roku może utrzeć nosa Ubuntu stając się bardziej popularny i pożądany niż Ubuntu. A wszystko na to wskazuje, że może to być możliwe. A powyższe doniesienie wygląda smakowicie dla tych, którym gnome3 i gnome-shell + Unity nie przypadły do gusty.

Czy to by oznaczało, że Canonical obudzi się z ręką w nocniku?

Ubuntu już straciło swój najcenniejszy atut przeciwko innym dystrybucjom, czyli to co od początku przyciągnęło wielu: proste ale nie prostackie gnome2 + duża ilość programów + prostota.
Tylko że obecnie to Mint ma asa w rękawie w postaci: nie porzucania gnome2, działanie na rzecz mate (na które może w każdej chwili się przesiąść), oraz powolne wdrażanie gnome3 – bez obowiązkowej szybkości w dostosowaniu tegoż pulpitu do swojej dystrybucji.

Czy i wam się wydaje, że ktoś w Canonical pomyliło drogi, albo że komuś marzenie o górze pieniędzy pomieszało w głowie, czy że to co było budowane od momentu pojawienia się Ubuntu, od wersji 11.xx zmieniło się na całkiem odmienne idee i założenia, jakie szły za Ubuntu od momentu jego pojawienia się?

I mam nadzieję, że ludzie w Canonical zaczną myśleć, ponieważ może się okazać że Ubuntu podzieli los Mandriwy, która miała zniknąć z poletka dystrybucji skarcona pazernością i materializmem swoich szefów. Przecież Mandriwa też kiedyś była wielka i miała świetlaną przyszłość, a teraz ledwie kto o niej pamięta, a do tego nie wiadomo jaka jest jej przyszłość po ostatnich wydarzeniach z nią związanych, z czego urodziła się: mageia.

Ale jak to mówią: poczekamy zobaczymy.

Moim zdaniem, jeśli akcja i nagłośnienie użytkowników minta odnośnie gnome2 będą donośne, Ubuntu może zacząć powoli zacząć tracić użytkowników, zamiast ich zdobywać. Ciekawe czy jakaś grupa nie stworzy połączenia Ubuntu + mate = Mabuntu, albo matentu – czy inna nazwa łącząca frazy: mate i ubuntu. W tym roku Canonical wsparło lubuntu, no to w 2012 może czas na mate 😉

Reklamy

mini-notka: theme (09.10.2011)

Przedstawiam wam 4 theme, które zostały podzielone na dwa kolory: pomarańcz (orange) i niebieski (blue).

Każde może spodobać się komuś innemu, każde może trafić w inne gusta.

Orange:

Download/pobierz

i tutaj drugie…

Download/pobierz

Blue:

Download/pobierz

i drugi…

Download/pobierz

—theme zostało zaktualizowane :)—

Theme są przystosowane do gtk2 i gtk3 – choć gtk3 to po prostu theme od gnome3, zaś tu chodzi o wygląd aplikacji napisanych w gtk2, gdzie to właśnie dla nich zostało stworzone to co widzicie na powyższych obrazkach i możecie pobrać.

🙂

arch i mate: Życie bez gnome – czy to jest możliwe??

Czy można żyć w świecie linux’a bez elementów gnome??

Okazuje się że tak i to całkiem sprawnie 🙂 i bez całego tego gnome-shell i elementów gnome3.

Społeczność Archa założyła projekt mate – fork gnome2. Jest to gnome2, które obecnie jest rozwijane przez społeczność Archa.

Co w tym takiego fajnego?
A no to, że po kilka modyfikacjach w kilku paczkach, które instalujemy z AUR (git lub źródła) możemy się wyzbyć elementów gnome – na rzecz mate.

Przy okazji wystarczy zainstalować glib2-git (aur) i obeznać się w paczkach mate – aby zainstalować networkmanager-applet-git i zmienić w PKGBUILD wszystko na „mate” zamiast gnome i… okazuje się że applet kompiluje się i instaluje bez przeszkód. Jedynie gthumb ma problemy, ale można go zastąpić shotwall-git (aur) – uwzględniając podmianę elementów gnome na mate. I program działa sprawnie i bez problemów.

Masę rzeczy można pobrać i skompilować sobie używając AUR np. z git zastępując tym samym paczki z repo. Robiąc podmiankę nazw w pliku instalacyjnym – jeśli wykazuje on zależności z gnome.

To pokazuje, że cały trzon gnome może nie być zainstalowany, a elementy które opierają się na nim, będą działać bez powodowania problemów.

Ponieważ wiele osób zapomina, że gnome to tak naprawdę zaplecione między sobą zależności i gtk. Jeśli zależności otrzymają alternatywę, to automatycznie inne pliki stają się niepotrzebne i tracą powiązania między sobą.

A to pokazuje, że można się obyć bez gnome-shell i całego gnome3 – zastępując go czymś lepszym. A przecież każdy powie, że gnome2 jest lepsze niż gnome3…

I sposobem odcinam się od gnome3/gnome-shell – które do niczego nie jest mi już potrzebne 🙂

I nie namawiam nikogo na archa i mate – bo aby nie mieć problemów, trzeba trochę posiedzieć nad kompilacją i paczkami, które mają zależności z gnome. Ale jeśli uda się komuś okiełznać problemy, które są szczątkowe (ponieważ na forum archa wątek odnośnie mate rozwija się), to po obeznaniu się z tym: co zawiera mate – może się okazać, że szybko zapomnicie o gnome3/gnome-shell 🙂

Ja już zapomniałem i nie mam zamiaru wracać do gnome3/gnome-shell, nawet jak mi by za to płacono i tak nie zdecyduje się na tego „gniota” (za przeproszeniem dla osób, które lubią gnome-shell/gnome3) – ale gnome2 to gnome2 – nie ważne jak się nazywa 🙂

compiz: przezroczystość panelu w lxde i mate (gnome2)

Potrzebne: compiz
Działa: mate/gnome2 i lxde

Uzyskanie przezroczystości w mate to mały zabieg, który wyszedł odnośnie prób i eksperymentów z przezroczystością w menu (mate/gnome2) przy użyciu compiz.

W myśl, dla chcącego nic trudnego – postanowiłem sprawdzić, czy jeśli podmienię frazę to panel otrzyma RZECZYWISTĄ przezroczystość, a nie umowną (tapeta).

Okazuje się, że poniższy eksperyment działa ale ma pewne wady 🙂
Ponieważ compiz przejmuje całkowicie władzę nad przezroczystością panelu w matu (i jeśli używamy lxde to w tym środowisku też), blokując częściowo przezroczystość w tychże środowiskach graficznych – ikonki też są przezroczyste.

Jak to działa… i jak to zrobić?
Otwieramy ustawienia compiz (ccsm), przechodzimy do: „Dostępność” >> „Przezroczystość, jasność i nasycenie”.

W ustawieniach „okna” naciskamy „nowy” i wstawiamy tam tą frazę:
(class=lxpanel) || (class=Mate-panel)

I do tego 90-88 – jako określenie przezroczystości.
(poniżej tych wartości menu i panel stają się tak przezroczyste, że może to przeszkadzać w użytkowaniu pulpitu i programów).

Jeśli chcemy mieć też przezroczyste menu w mate (bo w lxde przezroczystość menu działa przy standardowej frazie) – dodajemy sobie to co poniżej (to już jest połączone z powyższymi):
(type=Menu) || (type=PopupMenu) || (type=DropDownMenu) || (class=lxpanel) || (class=Mate-panel)

Jeśli jednak (nie sprawdzałem) okaże się że w lxde przestanie działać przezroczystość – to pełna fraza (połączenie tego co podane powyżej i dodatkowe) wyglądać powinna tak:
(type=Menu) || (type=PopupMenu) || (type=DropDownMenu) || (class=lxpanel) || (class=Mate-panel) || Tooltip | Menu | PopupMenu

Może was zdziwić powielanie się tych samych fraz.
Ponieważ standardowo lxde przyjmuje normalny kod na przezroczystość menu, pojawiającego się combo itd – bez panelu. Zaś mate nie przyjmuje tego do nadania przezroczystości. Połączenie tego sprawa że i w lxde i w mate/gnome2 – działa miła przezroczystość – nie ważne jakiego środowiska używamy.

🙂