Ring – kolejny komunikator…

…który będzie istniał dla niewielu?

Z komunikatorami jest tak, że istnieją, ale liczą się jedynie te z których korzysta większość. Po co istnieją te inne?
Dla innych 🙂

Trzeba sobie to powiedzieć, iż komunikator bez komunikacji… jest pustym kodem, który ktoś napisał, rozwijał (lub nadal rozwija), a wszystko dla twórcy i może kilku znajomych.
Jeśli komunikator nie posiada użytkowników, to po co istnieje?

Ring – komunikator bez centralnego serwera, gdzie to użytkownik ma prywatność w swoich rękach. Komunikator który pozwala na rozmowy pisane, mówione i widzialne, i pozwala na przesyłanie plików.
Czy kolejny komunikator ma szansę w świecie, gdzie większość użytkowników już wybrała przez co rozmawia?

Z grafik przedstawionych, przypomina to trochę Skype, ale jedynie trochę.
Ale w przeciwieństwie do Skype, Ring opiera się na unikalnym kluczu, który tworzymy podczas pierwszego uruchomienia komunikatora.

Jednakże nie jest to najważniejsze.
Podstawą jest jedno: Czy komunikator zdobędzie użytkowników?

Oby tak było, ponieważ można zainstalować Ring i na system Windows, i na system Linux, oraz można rozmawiać używając Ring w swoim telefonie z Androidem, albo Mac-u.
Pobierz – Download

Źródło: Strona komunikatora Ring.

Podejrzewam, że nie wielu (pojedyncze jednostki) ustawią Ring jako podstawowy komunikator. Ale czy to ważne?

GG linux

To, że wyszło GG na system linux wiadomo nie od dziś.
To, że Adobe porzuciło rozwijanie wersji na system linux, także większość użytkowników tegoż systemu wie. Ostatnia wersja to: 11.2.

Kiedy pod koniec 2014 roku postanowiłem sprawdzić, co w GG piszczy, na system linux, to pojawił się błąd z flash, ponieważ program wymagał 11.3.
Obecna wersja (GG 12.4.62) na Ubuntu uruchomiła się bez żadnego błędu.

gg linux

Co zabawne, choć numer gg mam od… dobrych kilkunastu lat (do testów), to jednak program wymusza odnowienie danych, oraz wprowadzenie hasła od nowa.
To co zadziwia w ustawieniach to…
g2

Niby fajna opcja, ale nie ma żadnych informacji o tym, czy ktoś nie ma dostępu do tych zapisów, oraz kto może otrzymać dostęp do, jakby nie było, rozmów prywatnych.
(Opcja standardowo włączona)

I choć panel ustawień jest znośny i pozwala na dostosowanie sobie pewnych elementów pod siebie (choć nie wszystkich), to nie zachwyca on ilością ustawień:
gg linux

Jednak największym mankamentem GG na system linux (choć podejrzewam, że nie tylko na ten system. Przecież od zawsze GG ma problem w tym aspekcie), jest zasobożerność:g4

Chrome z trzema otwartymi kartami (w tym okno edycji tego posta) zajmuje mniej, niż okno GG z dwoma kontaktami na krzyż.
Pidgin z kilkunastoma różnymi rodzajami włączonych kont, zajmuje niecałe 90MB.

Muszę też wspomnieć, że GG nie wyzbyło się reklam z okna komunikatora i rozmowy.

gg linux

Z GG otrzymuje się: komunikator, wyszukiwarkę osób (konta GG), wyszukiwarkę losowej osoby do rozmowy, wirtualny dysk o pojemności 5 GB, możliwość połączenia komunikatora z pocztą i aplikacje, które 2 marca 2015 zostaną wyłączone.
W systemie GG są dostępne także… prezenty.

g6

 

 

Co ważne, to to, że pidgin wykrywa kiedy ktoś pisze używając programu GG, choć wysyłanie np. zdjęć wygląda trochę podejrzanie. Polega to na przesłaniu zdjęcia na dysk GG, a nie rzeczywiste przesłanie pliku.
Oczywiście wysłanie zdjęcia przy pomocy pidgin do GG nie działa, nawet sam pidgin nie wykrywa zdjęcia w oknie rozmowy, podobnie z rozmowami wideo, które nie działają (gg << >> pidgin).

GG nie jest złe, jeśli mamy pocztę WP.pl, komunikujemy się z osobami używając konta gg, oraz ochotę używać dysku wirtualnego połączonego z komunikatorem. Przy okazji godząc się na wysokie użycie pamięci itd. to GG będzie skrojone idealnie. Nie oczekuj, że GG na system linux będzie olśnieniem, cudownym pomysłem na komunikację z ludźmi. W dobie komunikacji z poziomu FB, oraz G+/gmail (hangout), GG to raczej alternatywa dla zabicia nudy, niż obowiązkowy element w prowadzeniu rozmów.

System: Ubuntu 15.04 (dev)

gajim – to ten komunikator jeszcze żyje?

Tak można określić status komunikatora Gajim, o którym pisałem ostatnio na blogu chyba w zeszłym roku.

Gajim był moim pierwszym zetknięciem się z Jabber i to w czasie kiedy poznawałem Ubuntu (czyli bardzo, bardzo dawno temu).

Stary dobry Gajim, komunikator tylko do sieci Jabber, z jej pełną obsługą.

W nowej wersji poprawiono i dodano kilka nowości, jedną z nich jest: opcja instalacji wtyczek do komunikatora. Co ma rozszerzyć jego zakres.

Można też tu wspomnieć o dodaniu sprawdzania pisowni dla Windows, jak i też dodania GPG dla Widnows.

Cała reszta to po prostu niewielkie dodatki do już i tak dość dobrego komunikatora.

Dlaczego więc Gajim stracił w oczach wielu wiarusów i hardkorowców?
Za powoli się rozwijał, przestał nadążać za innymi komunikatorami, tracąc wiele z bycia kompatybilnym, jak i też omijając najważniejszą kwestię, czyli: inne protokoły sieciowe.

Tak, Gajim jest tylko do jabbera. Nie posiada ani sieci GG, ani ICQ, AIM czy MSN – tylko Jabber.

W nowej lub poprzedniej wersji dodano (WRESZCIE!!) podgląd maili na koncie gmail. Czyli, jeśli otrzymamy maila do skrzynki w sieci gmail, otrzymamy stosowne info o tym. Ale to nie wszystko… ponieważ daną wiadomość możemy sobie przeczytać, albo część tej wiadomości lub zobaczyć tytuł i wiedzieć: czy to spam, czy coś innego, ważnego.

Dlaczego więc Gajim nie gości u mnie jako komunikator główny?
Zasoborzerność, niestety. Gajim „zjada” około 100 MB przy dobrych wiatrach, łącząc się tylko z jednym kontem jabber. Dla porównania – Pidgin z 5 kontami Jabber, kontem GG, 3 kontami twitter, i podpiętymi kontami od bloga – zajmuje około 50/70 MB Ramu.
To pokazuje, dlaczego obserwuje rozwój Gajim, ale z niego nie korzystam. Bo w porównaniu z Pidgin, Gajim wypada naprawdę blado. A obecnie w dobie dodania opcji instalacji wtyczek, mogę tylko sobie wyobrazić – jak to uderzy w powiększenie się „zjadliwości” zasobów naszego komputera/laptopa 😦

Przy okazji warto dodać, że Gajim nie posiada żadnej innej sieci. A pojawienie się wtyczek choć może to zrekonpensować, to mam wrażenie, że trochę to za późno zostało wdrożone, w dobie: dominacji pidgin, telepathy-kde, empathy, skype, msn, czy portali społecznościowych.

Coraz więcej osób odchodzi od komunikatorów, na rzecz społecznościowych stron, gdzie mają moduł do rozmowy z kimś, bez instalowania czegokolwiek. Czy w takiej dobie rozwoju komunikator, który przespał pewne sprawy jaki następowały w ciągu 2 lat, ma szansę teraz stać się popularny?

Oby Gajim zyskał i zyskiwał, bo nie jest to zły komunikator. Ale w obecnej chwili jego możliwości prezentują się trochę zabawnie. Jeśli by twórcy to co obecnie mamy wprowadzili w 2010 roku, obecnie sytuacja mogła by wyglądać inaczej. Ale że mamy rok 2012, no to nowości w Gajim jakoś nie zachwycają, bo u innych już dawno je mamy i korzystamy z nich.

Choć fajnie, że Gajim coś robi, aby dogonić konkurencję. Szkoda, że tak późno…

🙂

ps.
Jeśli by Gajim obniżył użycie „zjadania” Ramu i użycia procesora, to bym się poważnie zastanowił, czy może by się na niego nie przenieść na próbę. Więc czekam na jakieś wtyczki i reakcję świata linux…