Ubuntu 11.10 i stabilność

Jeśli by patrzeć na dwa laptopy, z jakimi mam styczność (mój i jeszcze jeden w domu), to mogę powiedzieć że Ubuntu nie miało wiele problemów z utrzymaniem stabilności i normalnym działaniem.

Pierwszy laptop posiada kartę nVidia, drugi ma Intela – a więc dwa odmienne układy (nie sprawdzałem, ale zgaduje ;)).

Odnośnie mojego laptopa….

Pierwsze miesiące – stabilność można by określić mianem: 1/5 – oznacza to, że 1/5 uruchomień (po aktualizacji) wykazywała problemy z compiz lub unity. 

I skłamał był, gdybym nie napisał o resetowaniu się i to dosłownie notorycznym compiz + Unity. Tak to była porażka, bez dwóch zdań.
Ale was zaskoczę, ponieważ w odniesieniu do lxde + compiz – Ubuntu działało całkiem sprawie i tylko czasami pojawił się problem z resetem compiz, ale można było sprawnie pracować, czy działać na Ubuntu.

Może nie ma to nic wspólnego ze stabilnością, ale denerwujące były wycieki pamięci, które mocno biły w procesor (wspominałem o tym na blogu) – chodzi o compiz + uruchomione Unity.

Odnośnie drugiego laptopa, to pracował on na Ubuntu 11.04 i… nie uświadczyłem żadnych problemów odnośnie: zawieszania, resetowania się compiz, błędów. Do jednego mogłem się przyczepić, to: wolniejsze działanie niż na podobnych parametrach procesora i RAMu, niż analogicznie u mnie w okresie po wydaniu stabilnej wersji.

Drugi okres, to już (nadal piszę o swoim laptopie) poprawa sytuacji na minus. Tak, wiem napisałem poprawa – ale tak to można określić, było raz gorzej. Błędy compiz, nie uruchomienie się Unity, nawet lxde, czy ogólnie lightdm – no to czasami nawet nie wchodziłem przez kilka dni na Ubuntu, aby zrobić aktualizacji – bo po prostu się nie dało tego zrobić w normalny sposób. Wszystko zaczęło się zmieniać 2 miesiące przed wydaniem. To właśnie wtedy Unity dostało masę poprawek, rozpoczęto też usprawnianie compiz i innych rzeczy. Po aktualizacjach – stabilność się poprawiła.

Aktualizacja na drugim laptopie do wersji 11.10. I tu muszę napisać, że z własnego doświadczenia wiem, że jeśli już mam Ubuntu ustawione, nie robię aktualizacji automatycznej – ale wykonuję ją synaptic-em.

Problem pojawił się z sterownikami do grafiki, ale po 2 godzinach i 30 minutach – sprawa była załatwiona. Drugi laptop z Ubuntu 11.10 dev ruszył. Był aktualizowany raz na 2 do 3 tygodni. I co zabawne, po każdej aktualizacji działał on lepiej. Kolejnym zaskoczeniem może być samo to, że nie występowały tam problemy z Unity, z compiz – czy innymi elementami Ubuntu. System po prostu działał i tyle.

Odnośnie mojego Ubuntu, pojawiały się czasami błędy a reset compiz to było jak błahostka.

Co mogę powiedzieć po prawie 2 miesiącach działania wersji dev na jednym z laptopów. Nie wiele błędów, jak już to sporadyczne i do rozwiązania w 20 minut.

Co do mojego laptopa, to mam kilka zastrzeżeń, ale są one drobne – więc nie rzutują one na wgląd w działanie wersji finalnej. System po prostu działa i tyle.

Jeśli chodzi o poprzednią wersję, to patrząc na problemy na moim laptopie, a na drugi laptop – to jak niebo i ziemia. Po prostu nie ma porównania. Tam system działa dość sprawnie, zaś u mnie coś tam nie zagrało jak powinno i pojawiały się błędy.

Co do stabilności i obecnego stanu systemu: działa stabilnie, dobrze i ani razu nie zaobserwowałem jakichkolwiek problemów.
Jednak jest jeden feler, taki mały: jak wcześniej na lxde + compiz wiatrak przestawał się kręcić momentami i tylko na chwilę się wkręcał i cichł – tak teraz pracuje cały czas.  Nie wiem z czego to wynika, ale już pojawiły się jakieś poprawki do wydania finalnego 11.10 – więc myślę, że za jakiś czas problem zostanie rozwiązany. Chyba że szybciej jakaś aktualizacja z 12.04 rozwiąże ten problem 😉

A więc, kończąc ten mój wywód o stabilności i porównanie do 11.04. 11.10 działa stabilnie, nie wiesza się, nie zacina, nie przycina – działa dość szybko i sprawnie. Nie zauważyłem żadnych niepokojących błędów, resetowania się compiz lub jego złe działanie. Można rzecz, że Ubuntu 11.10 działa trochę lepiej niż 11.04 – ale tylko trochę.
To tyle na dzisiaj, dobranoc 🙂

Reklamy

nvidia 270.x – Ubuntu 11.04 work

Wczoraj i dzisiaj ukazała się nowa wersja sterowników nvidia w dystrybucji Ubuntu (11.04).

Obecnie działa już instalacja tego sterownika, jak i działają efekty 🙂
Oczywiście wspomniałem o tym na swoim twitter, ale nie wiem czy ktoś to w Polsce czyta.
Ponieważ raczej nie wiele osób zagląda i interesuję się tym medium, dlatego wolę o tym wspomnieć na blogu.

Nie wspominając już o tym, że Unity się uruchamia… tylko i tak jakoś jeśli chodzi o Ubuntu wolę gnome 😉

nouveau and nvidia (free i closed)

Ale tak naprawdę to nie o to w tym wszystkim, aby wskazywać zwycięzcę, ale zastanowić się po co tak naprawdę powstał nouveau i dlaczego tak wiele mu brakuje do pełnoprawnego postawienia się zamkniętym sterownikom.

Może zacznijmy od początku: pewna grupa ludzi postanowiła stworzyć wolny, czyli otwarty sterownik do kart graficznych nvidia. Powodem było oczywiście, brak otwartości i możliwości modyfikacji na sterownikach dostarczanych przez nvidia.
Więc gdzie tak naprawdę tkwi problem?
Że nouveau to nadal sterownik, który MARNIE radzi sobie z wykorzystaniem mocy drzemiących w kartach graficznych nvidia. Twórcy mozolnie posuwają się do przodu, ale spoglądając na to co główny konkurent naprawia, prowadza i zmienia w swoim sterowniku, można powiedzieć, że nouveau prawie stoi w miejscu z rozwojem. Tak, tak – wiem, przecież nouveau jest cały czas rozwijane i przy każdym wydaniu poprawia się błędy, oraz rozszerza jego możliwości. Tylko, że to się dzieje tak powoli, że może za 3 lata, a może szybciej, jeśli za rozwój weźmie się duża firma i dołoży z 100 osób do projektu, to może w ciągu 2 lat dogoni się sterownik nvidia w działaniu, obsłudze efektów, optymalizacji i zostanie wykorzystane choćby 70% mocy GPU, to pytanie: gdzie będzie ze swoimi sterownikami nvidia? Przecież linux jeśli będzie zdobywać coraz większe poledko (czyt. użytkowników), nie będzie stać bezczynnie i będzie prowadzać poprawki i nowości. A trzeba jeszcze wspomnąć o produkcji nowych układów graficznych, które będą musiały być uwzględnione w sterowniku nvidia.

Problem w tym, że jak na razie prace nad nouveau to namiastka tego co potrafi sterownik nvidia.
Mam porównanie w Ubuntu, gdzie po aktualizacji zostały (z powodu konfliktu zależności) skasowane sterowniki nvidia, więc musiałem przejść na nv (nouveau). Problem w tym, że przy tych sterownikach można mówić tylko o użytkowaniu pulpitu w miarę możliwości nie przeciążając go różnymi rzeczami (czyt. efektami). Ponieważ praca w programie inkscape przy nouveau to koszmar – program potrafi się zawiesić na chwilę, a oddalanie i przybliżanie nawet z małym obrazkiem to widoczne przeciążenie procesora. KDE też widocznie działa z lekkim opóźnieniem. Wcześniej posiadając nvidia zamiast nouveau wszystko działało dość szybko, a program do grafiki wektorowej nie sprawiał mi takich problemów jak obecnie.

A odnośnie tytułu, to nie wiem czy w ciągu 2 lat jest możliwa poprawa działania nouveau, a nawet możliwość prześcignięcia zamkniętych sterowników nvidia.
A teraz mała dygresja: Ubuntu w 11.11 planuje wprowadzenie Wayland, które będzie się opierać TYLKO I WYŁĄCZNIE NA nouveau (nv) – ponieważ nvidia już dawno zapowiedziała, że nie będzie wspierać wayland. Więc co robi Canonical aby przyspieszyć rozwój nouveau, jeśli to postępu prac będzie zależeć czy wayland zostanie wprowadzony do Ubuntu czy nie. Ponieważ na obecną chwilę, nouveau nadal nie potrafi pokazać gry w płynnej animacji, nawet przy rozdzielczości 800×600, a co dopiero na pełnym ekranie. Pozostaje też kwestia programów graficznych, które też w pewien sposób rzutują na wykorzystanie CPU i GPU, a jak na razie w kwestii nouveau jest nadal tak samo (czyli działa, bo działa – ale aby naprawdę było widać efekty, to jeszcze droga długa i daleka). Chyba że to co dostajemy w repozytoriach to tylko namiastka tego co naprawdę potrafi nouveau? Ponieważ na Ubuntu nie działa 3d, a na Arch już tak – więc albo coś tu jest nie tak, albo ktoś tu nie daje nam wszystkiego…
Pytanie: w jakim stadium rozwoju jest nouveau, jeśli na różnych systemach – różnie wypada jego działanie??

ps.
A tu małe porównanie w grach obu sterowników, nouveau i nvidia: zobacz.

Ubuntu 11.04 natty alpha 2 – bad, very bad…

Ostatnia aktualizacja Ubuntu 11.04 spowodowała nie miłe zaskoczenie odnośnie skasowaniu sterowników nvidia-current, o czym pisałem wcześniej, ale też jak się okazuje zniszczyła mi Unity. Co do Unity, to nawet nie jestem zły, ale co do nvidia – to się trochę wkurzyłem.

Ale jak czytam na dobreprogramu.pl:
Wiele kluczowych zmian, jakie zostały przeprowadzone może skutkować niestabilnością systemu. Tradycyjnie posiadaczy kart firm NVIDIA i ATI ostrzegamy o niekompatybilności pomiędzy sterownikami wypuszczonymi przez producentów a nowym serwerem X. W ciągu kilku tygodni producenci wydadzą zaktualizowane wersje sterowników. Próba instalacji wersji 64-bitowej może skończyć się niepowodzeniem, przed instalacją należy usunąć pakiet ubiquity-slideshow-ubuntu.

Czyli, do dupy z testowaniem jak same Canonical mnie kopło i to dwa razy.
A błędów jest DUŻO więcej, o których można przeczytać i dowiedzieć, się dlaczego coś przestało działać. lista odnośnie błędów zaczyna się od połowy strony…

A co po za tym:
— nowe jądro 2.6.38-2
— xserver 1.10
— mesa 7.10
— python 2.7
i jeszcze trochę nowych paczek, compiz 0.9.2, gnome 2.32, nowa wersja gstreamer itd.

Ale jak zostało to napisane, wersja alpha2 posiada błąd odnośnie kart graficznych nvidia. Poprawki mają się pojawić w najbliższych tygodniach (tak, tak tygodniach).
Dziwi mnie jednak jedna rzecz: w wersji alpha1 wszystko działało i dało się wszystko użytkować, dopiero aktualizacja przyniosła zmiany, które wywróciły system do góry nogami. Pytanie: jeśli Canonical chciało wprowadzać nowego xorg i xserver – to nie lepiej jak by to zrobili w trakcie tekstów na alpha 2, ale już z przygotowanymi sterownikami do nvidia?? A tak, mamy nie działający pulpit, lub pulpit który to że działa, to wiadomo, ale że trochę mu brakuje do poprzedniego wydania to już inna sprawa. Teraz tylko czekać na aktualizację i niwelowanie błędów, spowodowanych przez osoby, które ten system tworzą.